Niech kolega nie zaczyna tematu Ameryki ze mną. Za oceanem to w ogóle nie znają tego czym w Europie musimy się męczyć. Moje prywatne zdanie związane z USA to takie że cały świat zap..(...racowuje się) tylko po to by USA mogło hulać i cieszyć się z życia. Żałuję tylko jednego. Kilka lat temu udało mi się wygrać 6 dniową wycieczkę do Waszyngtonu. Pozwiedzałem trochę i żałuję że nie dałem nogi z tej wycieczki.
Pominę już standard życia bo gołym okiem widać że jeśli ktoś chce to naprawdę ma i pozostanę w temacie motoryzacji. Zaglądałem gdzie się da

i jedno zauważyłem - tam chyba nie ma samochodów klasycznych. Klasyczny w moim mniemaniu to taki CLASSIC za małe pieniądze. Classic z wyposażeniem typowo Rumuńskim
Nie widziałem na ulicach auta pow. 2000r które nie było by w tzw. full wypasie. Skóra, klima, podgrzewane przednie szyby, fotele i inne to norma. Z naszych europejskich samochodów to bardzo bardzo dużo jest BMW, Fordów i Mercedesów. Trochę mniej AUDI. Najmniej VW. Skody, Seata, Daewoo

, KIA, tanie Hyundai - zero. Inny świat i przyznam się że łezka w oku jest dlatego nie chcę już nigdzie jeździć. Poznałem jednego polaka. 17USD przy budowie dachów. 17USD na rękę na godzinkę dla zwykłego pracownika budowlanego i by ni e było - kwita z pracy też widziałem

to mi koparka opadła a opadła bo w porównaniu z dochodami to tam wszystko jest tańsze jak u nas. Paliwo też.
By jednak się nie rozpłakać wrócę do tematu samochodów.
Z tego co się dowiedziałem na temat samochodów to nasi rodacy mają gdzieś europejskie auta. Ponoć są drogie w utrzymaniu (naprawach) i bardzo bardzo niewytrzymałe.
Tam stare cadillacki mają po bańce przebiegu (w milach!) i śmigają a nasze europejskie szroty ponoć 300-400kkm i do piachu. Nikt tego nie chce.
No i ponoć zdanie na temat Europy w USA jest tylko jedno. Ponoć każdy amerykanin w pierwszej kolejności powie że europa to taka kraina w której jest ucisk prawny, że nie ma u nas wolności słowa, że nie ma płacy z pracę a wszystko co produkujemy jest ponoć na raz. I szczerze mówiąc chyba mają rację.
Dobrej klasy laptop np. HP w markecie kosztuje powiedzmy 400USD.
Nie patrzcie na ceny internetowe bo nie mają nic wspólnego z rzeczywistością i są często naciągnięte by zarobić na handlu zagranicznym.
U nas w sklepie a pamiętam dokładnie (6450b, i7-720QM,4GB RAM, 160GB HDD, Win7) kosztował 5499zł. Ten sam laptop tyle że z 8GB RAM i 250GB tam kosztował 499 USD. I teraz polski budowlaniec dachów mający 13zł/h netto hula w pracy 423 godziny by zarobić na ten sprzęt a amerykanin mający 17USD/h pracuje tylko 30 godzin czyli 3 dniówki. Ameryka! Co tu kryć!
To samo jest z samochodami. U nas w Polsce jakaś kupa złomu typu Focus z 2000-2001-2002 roku potrafi kosztować i 8000-10000zł.
Problem tylko w tym że w USA taki Focus (a byłem w komisach z używkami!) kosztuje 200-300 dolców. Naprawdę tak jest. Ktoś pewnie powie że ubezpieczenie będzie droższe. Nie prawda bo to też sprawdziłem. Nie ma praktycznie dużych różnic w ubezpieczeniu 16 latka w stosunku do 5 latka.
U nas na Focusa budowlaniec pracuje (10000zł) 770 godzin a amerykański budowlaniec na takiego samego Focusa robi tylko 18 godzin.
Jeśli w przyszłości "zdejmą" wizy do USA to ot by kajakiem ale stąd wieję!
Wszystko kurdę sprzedam nawet gdybym miał po drugiej stronie boso wylądować i zaczynać od zera bo tak szczerze mówiąc jeśli chodzi o materialne dorabianie się to tam 6 miesięcy ciężkiej pracy przelicza się na nasze 3lata i to minimum.
Weźmy za przykład nowy klasyczny samochód za 75000zł.
Weźmy pensje budowlańców.
75000zł / 13zł = 5769 godzin = 577 zmian 10-cio godzinnych w pracy czyli 577 dni.
75000zł / 4zł = 18750$ / 17$ = 1102h czyli 110 dni pracy.
110 dni to niecałe 4 miesiące
i wierzcie mi na słowo honoru - życie jest tam tańsze. 200$ miesięcznie na jedzenie ciężko będzie przejeść w pojedynkę.
-----------------
Wracając do tematu Passat/Jetta kontra Octavia/Superb
to mam wrażenie że Skoda to rozwiązanie na kryzys.
po prostu sprzedaje się lekko mniej doposażano Passaty z innym znaczkiem za normalne pieniądze. Wydaje mi się też że Skoda obnaża faktyczną wartość VW bo oglądając Passata za 156000zł ciężko jest doszukać się różnicy 75000zł no chyba że ta tapicerka, znaczek i i kilka innych naprawdę kosztuje 75000zł.