Witam Panowie audioznawcy.
Podczas wizyty w sklepie z używanym audio, wpadł mi w oko w/w wzmacniacz z dopiskiem uszkodzony. Postanowiłem zaryzykować, gdyż wizualnie stan oceniłem na bajeczny a cenę jaką zapłaciłem ( 40zł ) uważam za dobrą.
Jako odskocznia od tego co robię na codzień postanowiłem dać mu nowe życie.
Opiszę co zdiagnozowałem na ten moment.
-Brak tranzystorów końcowych jednego kanału
-Tranzystory kanału drugiego upalone.
-brak tranzystorów w jednym z kanału ( Q117, Q119 )
-ewidentne próby na płycie naprawy kolbą
Po wstępnych oględzinach ( żarówka na pri w szereg ), skompletowałem jeden kanał ( wrzuciłem na koniec używane tranzystory które napięciem pasowały do testów ). Końcówka nie powoduje zwarcia, na wyjściu znikome DC .
Zabezpieczenie nie odpuszcza ( w drugiej tranzystorów brak ) .
Podłączyłem do uruchomionej końcówki kolumnę w szeregu z rezytorem 100ohm. Na wejście RCA sygnał i cisza. Przeleciałem płytę hotem aby wykluczyć niezauważalne zimne luty. Nic.
Przypadkiem od strony druku dotknąłem palcem okolice tranzystora Q105 i dźwięk nagle się pojawił, lecz gdy puściłem znów cisza. Lekko zniekształcony, membrana cofa się do środka. Puszczam cisza. Zimnych lutów brak.
I teraz tak, pomyślałem żeby kupić dwa moduły końcówek na mosfetach czy bipolarach na napięcie istniejącego zasilacza lub naprawić to co jest.
Poradźcie Panowie co zrobić. Jesli naprawa, to jakie tranzystory zastosować ( takie jak powinny być czy może coś innego, i tak muszę kupić wszystkie ).Jak znaleźć usterkę ?
Dzięki za ewentualne zainteresowanie i opinie nt. tego wzmacniacza.
Podczas wizyty w sklepie z używanym audio, wpadł mi w oko w/w wzmacniacz z dopiskiem uszkodzony. Postanowiłem zaryzykować, gdyż wizualnie stan oceniłem na bajeczny a cenę jaką zapłaciłem ( 40zł ) uważam za dobrą.
Jako odskocznia od tego co robię na codzień postanowiłem dać mu nowe życie.
Opiszę co zdiagnozowałem na ten moment.
-Brak tranzystorów końcowych jednego kanału
-Tranzystory kanału drugiego upalone.
-brak tranzystorów w jednym z kanału ( Q117, Q119 )
-ewidentne próby na płycie naprawy kolbą
Po wstępnych oględzinach ( żarówka na pri w szereg ), skompletowałem jeden kanał ( wrzuciłem na koniec używane tranzystory które napięciem pasowały do testów ). Końcówka nie powoduje zwarcia, na wyjściu znikome DC .
Zabezpieczenie nie odpuszcza ( w drugiej tranzystorów brak ) .
Podłączyłem do uruchomionej końcówki kolumnę w szeregu z rezytorem 100ohm. Na wejście RCA sygnał i cisza. Przeleciałem płytę hotem aby wykluczyć niezauważalne zimne luty. Nic.
Przypadkiem od strony druku dotknąłem palcem okolice tranzystora Q105 i dźwięk nagle się pojawił, lecz gdy puściłem znów cisza. Lekko zniekształcony, membrana cofa się do środka. Puszczam cisza. Zimnych lutów brak.
I teraz tak, pomyślałem żeby kupić dwa moduły końcówek na mosfetach czy bipolarach na napięcie istniejącego zasilacza lub naprawić to co jest.
Poradźcie Panowie co zrobić. Jesli naprawa, to jakie tranzystory zastosować ( takie jak powinny być czy może coś innego, i tak muszę kupić wszystkie ).Jak znaleźć usterkę ?
Dzięki za ewentualne zainteresowanie i opinie nt. tego wzmacniacza.