Witam
Posiadam amplituner Kenwood DVR-6200, 2 kolumny SONY SAT SS-H414 (głośnik niskotonowy 4 Ohm, tweeter 8 Ohm) oraz subwoofer Panasonic (skrzynia przerobiona i nie pamiętam dokładnego modelu). Wszystko gra dobrze, jednak nie chciałbym doprowadzić do śmierci kolejnego amplitunera. Poprzednio posiadałem amplituner LG (oporność 8 Ohm, głośniki 6 Ohm) i po pewnym czasie przestał reagować. Prawdopodobnie spalił się zasilacz przez zbyt niską impedancję kolumn. Obecny Kenwood DVR-6200 obsługuje subwoofer 4 Ohm/100W (posiadam Panasonic 6 Ohm/320W więc tutaj bez obaw ), reszta głośników to 8 Ohm/55W. Kolumny SONY mają moc 70W i impedancję 6 Ohm, co przy dłuższej pracy amplitunera skutkuje jego przegrzewaniem się. Najcieplejsze miejsce znajduje się nad zasilaczem. Nie chciałbym ryzykować uszkodzeniem wzmacniacza. Planuję kupić satelity kina domowego (8 Ohm i min 55W jak zaleca producent) ale też nie chciałbym pozbywać się kolumn SONY.
Myślałem nad kilkoma rozwiązaniami:
1. Podłączenie szeregowo tweetera i głośnika niskotonowego w jednej kolumnie (przy tweeterze jest filtr w postaci kondensatora) co teoretycznie da impedancję 12 Ohm.
2. Połączenie szeregowe głośników niskotonowych = 8 Ohm (bez tweeterów) i podłączenie do gniazda głośnika centralnego.
3. Połączenie szeregowe 2 kolumn (niskotonowe + tweetery) i podłączenie do gniazda głośnika centralnego. Mam jednak wątpliwości, czy wzmacniacz może pracować na impedancji 12 Ohm bez żadnych problemów.
Co sądzicie o takim połączeniu? Które z nich byłoby najkorzystniejsze dla tego sprzętu? Czy zasilacz i końcówki mocy wytrzymają w tym amplitunerze?
Pozdrawiam serdecznie
Posiadam amplituner Kenwood DVR-6200, 2 kolumny SONY SAT SS-H414 (głośnik niskotonowy 4 Ohm, tweeter 8 Ohm) oraz subwoofer Panasonic (skrzynia przerobiona i nie pamiętam dokładnego modelu). Wszystko gra dobrze, jednak nie chciałbym doprowadzić do śmierci kolejnego amplitunera. Poprzednio posiadałem amplituner LG (oporność 8 Ohm, głośniki 6 Ohm) i po pewnym czasie przestał reagować. Prawdopodobnie spalił się zasilacz przez zbyt niską impedancję kolumn. Obecny Kenwood DVR-6200 obsługuje subwoofer 4 Ohm/100W (posiadam Panasonic 6 Ohm/320W więc tutaj bez obaw ), reszta głośników to 8 Ohm/55W. Kolumny SONY mają moc 70W i impedancję 6 Ohm, co przy dłuższej pracy amplitunera skutkuje jego przegrzewaniem się. Najcieplejsze miejsce znajduje się nad zasilaczem. Nie chciałbym ryzykować uszkodzeniem wzmacniacza. Planuję kupić satelity kina domowego (8 Ohm i min 55W jak zaleca producent) ale też nie chciałbym pozbywać się kolumn SONY.
Myślałem nad kilkoma rozwiązaniami:
1. Podłączenie szeregowo tweetera i głośnika niskotonowego w jednej kolumnie (przy tweeterze jest filtr w postaci kondensatora) co teoretycznie da impedancję 12 Ohm.
2. Połączenie szeregowe głośników niskotonowych = 8 Ohm (bez tweeterów) i podłączenie do gniazda głośnika centralnego.
3. Połączenie szeregowe 2 kolumn (niskotonowe + tweetery) i podłączenie do gniazda głośnika centralnego. Mam jednak wątpliwości, czy wzmacniacz może pracować na impedancji 12 Ohm bez żadnych problemów.
Co sądzicie o takim połączeniu? Które z nich byłoby najkorzystniejsze dla tego sprzętu? Czy zasilacz i końcówki mocy wytrzymają w tym amplitunerze?
Pozdrawiam serdecznie