Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Łączenie kondensatorów. Z 2200uF 25V na 2200uF 35V.

01 May 2017 21:46 2421 35
  • #1
    User removed account
    User removed account  
    [28-30.06.2022, targi] PowerUP EXPO 2022 - zasilanie w elektronice. Zarejestruj się za darmo
  • #2
    goldi74
    Level 43  
    Przy połączeniu szeregowym zsumuje się napięcie a spadnie pojemność. Czyli łączysz szeregowo 2x 2200µF 25V uzyskując kondensator 1100µF na 50V. I do takiej pary podłączasz równolegle drugą taką samą parę i w ten sposób z czterech kondensatorów 2200µF 25V uzyskujesz kondensator 2200µF 50V.
  • #4
    User removed account
    User removed account  
  • #5
    goldi74
    Level 43  
    Adamcyn wrote:
    goldi74 wrote:
    łączysz szeregowo 2x 2200µF 25V uzyskując kondensator 1100µF na 50V.

    A napięcie się tak sprawiedliwie po połowie rozłoży?

    W teorii tak, w praktyce niekoniecznie.
  • #7
    Marian B
    Level 37  
    Jeszcze trochę na temat łączenia kondensatorów, bo to warto wiedzieć.
    Przy połączeniu równoległym pojemności się dodają, a o napięciu jakie można przyłożyć do takiego układu decyduje kondensator o najniższym napięciu pracy.

    Przy połączeniu SZEREGOWYM (zakładam, że nie są to jednakowe pojemności), wypadkową pojemność liczy się w "dość skomplikowany" sposób, podobnie jak wypadkową rezystancję połączonych RÓWNOLEGLE rezystorów.

    Rozkład napięć na kondensatorach połączonych szeregowo nie zależy od tego jakie napięcie jest "napisane" na kondensatorze, tylko zależy od pojemności kondensatora. (C=Q/U, i wszystkie możliwe przekształcenia tego wzoru).
    Na kondensatorze o mniejszej pojemności będzie większe napięcie, na kondensatorze o większej pojemności będzie mniejsze napięcie. Suma napięć na poszczególnych kondensatorach równa się napięciu zasilającemu.

    Należy zawsze pamiętać/mieć na uwadze, że ładunek Q w kondensatorach połączonych SZEREGOWO, nawet gdyby ich było 1000 sztuk, jest zawsze taki sam w w KAŻDYM KONDENSATORZE, nawet gdy on ma tylko kilka pF, a reszta ma dużą pojemność w µF.

    W kondensatorach połączonych RÓWNOLEGLE w każdym kondensatorze będzie inny ładunek, zależny od jego pojemności. Ładunek całego RÓWNOLEGŁEGO układu będzie sumą ładunków znajdujących się w każdym kondensatorze.

    Ładunek Q w szeregowym układzie to analogia do prądu płynącego przez szeregowo połączone rezystory. Można przyjąć w rozumowaniu, że ładunek Q, to "stojący" prąd.
    Bardzo to ułatwia wszelkie obliczenia z kondensatorami.
  • #8
    vodiczka
    Level 43  
    goldi74 wrote:
    W teorii tak, w praktyce niekoniecznie.
    Autor potrzebuje układu kondensatorów nie na 50V a na 35V. Nawet przy nierównomiernym rozkładzie nie powinno być problemu.
    Lemno wrote:
    Łącze szeregowo 2 kondensatory 1000uF 25 i 35V. Wychodzi 500uF 60V
    Nie. Przy równomiernym rozkładzie 60V podzieli się na 30+30 czyli napięcie na pierwszym kondensatorze będzie wyższe od dopuszczalnego. Zakładając równomierny rozkład napięć możesz podać maksymalnie 50V, praktycznie mniej.
  • #9
    Krzysztof Kamienski
    Level 43  
    Marian B wrote:
    zależy od pojemności kondensatora. (C=Q/U, i wszystkie możliwe przekształcenia tego wzoru).
    Dla pradu stalego, no, no :D Dodaje sie rezystory wyrównawczo - rozładowujace, Szanowny Teoretyku.
  • #10
    Marian B
    Level 37  
    Rezystory wyrównujące/rozładowujące nie mają nic dorzeczy przy podstawach, które po prostu trzeba znać, a najczęstszym problemem przy analizie układów z kondensatorami jest właśnie niezrozumienie rozkładu ładunku w połączeniu szeregowym kondensatorów.
    Może i Kolega co nieco się dowiedział z tego mojego "teoretycznego" opisu.
  • #11
    vodiczka
    Level 43  
    Marian B wrote:
    Rezystory wyrównujące/rozładowujące nie mają nic dorzeczy przy podstawach, które po prostu trzeba znać,
    Dokładnie. Kondensatory łączy się w oparciu o teoretycznie podstawy a nie jak komuś w duszy gra :)
    Teoria zakłada również, że ze względu na nieuniknione rozrzuty w produkcji oraz nierówne starzenie, większość kondensatorów posiada rzeczywistą pojemność odbiegającą od nominalnej. Z tego powodu rzeczywisty rozkład napięć w szeregowo połączonych kondensatorach będzie odbiegał od obliczonego.
    I dopiero tu wkraczają rezystory wyrównujące :)
  • #12
    CYRUS2
    Level 42  
    goldi74 wrote:
    W teorii tak, w praktyce niekoniecznie.
    Nieprawda, przy elektrolitach w teorii tak nie będzie.
    Marian B wrote:
    Rezystory wyrównujące/rozładowujące nie mają nic dorzeczy przy podstawach, które po prostu trzeba znać,
    W temacie jest mowa o elektrolitach - więc kolega nie zna podstaw.
    vodiczka wrote:
    Z tego powodu rzeczywisty rozkład napięć w szeregowo połączonych kondensatorach będzie odbiegał od obliczonego.
    I dopiero tu wkraczają rezystory wyrównujące :)
    W elektrolitach zawsze bardzo odbiega od obliczonego.
  • #13
    vodiczka
    Level 43  
    CYRUS2 wrote:
    W elektrolitach zawsze bardzo odbiega od obliczonego.
    Bardzo to pojęcie względne. Zgadzam się, że dużo więcej niż w nieelektrolitach. Wykonam proste doświadczenie.
    Zmierzę rozkład napięć na dwóch elektrolitach (ELWA, 4700uF/100V z 1982 roku) połączonych szeregowo bez rezystorów wyrównujących. Pamiętam, że jeden z nich miał znacząco większy prąd upływu niż drugi.
  • #14
    CYRUS2
    Level 42  
    vodiczka wrote:
    Zmierzę rozkład napięć na dwóch elektrolitach (ELWA, 4700uF/100V z 1982 roku)
    To co chcesz zrobić jest kompletnie bezsensowne.
    Bo elektrolity się starzeją . Czego nie ma w innych kondensatorach.
    Taki eksperyment może miałby miałby sens na nowych wyrobach.
    vodiczka wrote:
    połączonych szeregowo bez rezystorów wyrównujących. Pamiętam, że jeden z nich miał znacząco większy prąd upływu niż drugi.
    Prądu upływu w elektrolitach się nie określa.
    Określa się napięcie formowania, a to co innego.
    Napięcie znamionowe kondensatora to nie jest jego napięcie formowania.
    Prądy upływu mogą mieć wartości przypadkowe.
    Prądy upływu elektrolitów mają pomijalny wpływ na tangens strat.
    Jeszcze jedno :
    2200/25 nie można porównywać z 4700/100V.(2200/25 w temacie)
    Na kondensatorach na wyższe napięcia uzyskuje się inne tolerancje pojemności.
    CYRUS2 wrote:
    W elektrolitach zawsze bardzo odbiega od obliczonego.
    vodiczka wrote:
    Bardzo to pojęcie względne. Zgadzam się, że dużo więcej niż w nieelektrolitach. .
    Kolego vodiczka !
    Tolerancja pojemności w elektrolitach na niższe napięcia jest +50% - +100%
  • #15
    398216 Usunięty
    Level 43  
    CYRUS2 wrote:
    Bo elektrolity się starzeją . Czego nie ma w innych kondensatorach.
    Taki eksperyment może miałby miałby sens na nowych wyrobach.
    A nowe kondensatory elektrolityczne się nie starzeją? Nie mają innych (względem siebie nawzajem) parametrów?
    CYRUS2 wrote:
    Prądu upływu w elektrolitach się nie określa.
    Ale prąd upływu zależy ściśle od Rwe. A w tym wypadku (pomiar napięć) to chyba ważne?
    CYRUS2 wrote:
    Prądy upływu mogą mieć wartości przypadkowe.
    No, niezupełnie... Patrz wyżej.
    CYRUS2 wrote:
    2200/25 nie można porównywać z 4700/100V.(2200/25 w temacie)
    Na kondensatorach na wyższe napięcia uzyskuje się inne tolerancje pojemności.

    Tolerancje nie są zależne od pojemności kondensatora, ale od jego typu/wykonania. Tolerancję podaje się w procentach od nominalnej wartości.
    CYRUS2 wrote:
    Tolerancja pojemności w elektrolitach na niższe napięcia jest +50% - +100%
    Ja bym nie generalizował tak bardzo; związku pojemności z tolerancją nie ma. Patrz wyżej. Na marginesie - w Elwach z lat 70'tych (jednej z serii) producent podawał dla pojemności 10000uF (dziesięć tysięcy mikro Faradów) tolerancję -20 ; +100%.
    Wydaje mi się, ze 10000 uF to nie jest mala pojemność?
  • #16
    vodiczka
    Level 43  
    398216 Usunięty wrote:
    Wydaje mi się, ze 10000 uF to nie jest mala pojemność?
    Cyrusowi chodziło o to, że jego zdaniem kondensatory np. 1000uF na 100V będą mieć mniejszy rozrzut pojemności niż np. 1000uF/10V.
  • #17
    398216 Usunięty
    Level 43  
    Tolerancję podaje się w procentach. Jeśli te na 100V i te na 10V będą mieć taką samą podaną tolerancję - to nie ma prawa być większy rozrzut - chyba, ze firma podła i robi szmelc.
  • #18
    vodiczka
    Level 43  
    398216 Usunięty wrote:
    to nie ma prawa być większy rozrzut
    Nada nie kumasz Cyrusa :)
    On uważa, że wysokonapięciowe są wykonywane z inną tolerancją niż niskonapięciowe i dlatego mój pomiar nie ma sensu. Na szczęście nie muszę kierować się opinią Cyrusa, pomiar wykonałem i podaję wyniki.

    Kondensatory 4700uF/100V połączyłem szeregowo i zasiliłem napięciem około 80V przez opornik 9,6Ω. Kondensatory dawno nie używane, więc rozpoczął się proces formowania i napięcie na kondensatorach nie ustaliło się po 3 minutach lecz nadal powoli rosło.
    Poniżej wyniki. Napięcie całkowite oraz napięcia na kondensatorach.

    po 1 min. -------------- 79V oraz 46V i 33V /***/
    po 3 min. -------------- 79,8V oraz 49,3V i 30,5V
    po 20 min. ------------ 80,2V oraz 50,1V i 30,1V

    /***/ - wynik przybliżony ze względu na dość szybkie zmiany napięcia.

    Kto ma ochotę, niech komentuje :)
  • #20
    vodiczka
    Level 43  
    Intuicyjnie obstawiam pojemność. Napisałem w poście #13 że kondensatory różniły się znacznie prądami upływu. Dodam, że po kilkudniowym formowaniu. Pytanie za 100 punktów czy te różnice wynikały z różnic pojemności czy z innych czynników.
  • #22
    CYRUS2
    Level 42  
    vodiczka wrote:
    Kondensatory 4700uF/100V połączyłem szeregowo i zasiliłem napięciem około 80V przez opornik 9,6Ω. Kondensatory dawno nie używane, więc rozpoczął się proces formowania i napięcie na kondensatorach nie ustaliło się po 3 minutach lecz nadal powoli rosło.
    To określa,że kondensatory nadają się tylko do utylizacji.
    Dlatego twierdziiłem, że to robisz jest kompletnie bez sensu.
    Starego "szmelcu" się nie bada.
    Adamcyn wrote:
    A co wykazuje pomiar pojemności?
    Pojemności nie zmierzy bo nie wie jak to zrobić i czym to zrobić.
  • #23
    Adamcyn
    Level 38  
    CYRUS2 wrote:
    Pojemności nie zmierzy bo nie wie jak to zrobić i czym to zrobić.

    Vodiczka nie wie?
    Chyba żartujesz lub szukasz guza :D

    CYRUS2 wrote:
    Prądu upływu w elektrolitach się nie określa.

    Ale istnieje on również ze względu na liniową rezystancję wewnętrzną.
  • #24
    trymer01
    VIP Meritorious for electroda.pl
    Jeden z kolegów znowu dyskutuje dla samej dyskusji, plotąc tu różne "rewelacje", np:
    CYRUS2 wrote:
    Prądu upływu w elektrolitach się nie określa.

    Otóż każdy szanujący się producent elektrolitów podaje max prąd upływu - zwykle jako wzór gdzie prąd upływu zależy od pojemności i napięcia - np. I=0,01UC.
    http://www.tme.eu/pl/Document/ae44e7cf9652c77540bdb6d803246df4/35ZLH330M10X12.5.pdf
    http://www.tme.eu/pl/Document/5c521fd8bd2f0be98b31ddc38e8b860d/VISHAY_CE-220100A.pdf
    http://www.tme.eu/pl/Document/95d3e1087be3e03...ab5a3/ECA-1JM470-Panasonic-datasheet-1802.pdf
    To datasheet tylko dla trzech pierwszych elektrolitów z TME.
    Podobnie jak
    CYRUS2 wrote:
    Określa się napięcie formowania, a to co innego.

    Kto i gdzie je określa? - bo w w.w. datasheet ja tego nie widzę. I nie spotkałem się, bo też i na co to użytkownikowi?

    Koledzy, pytanie było proste, a te dywagacje nie są tu nikomu potrzebne i prowadzą do takich zbędnych dyskusji z użyciem bzdur wprowadzających w błąd.
    Odpowiedź padła w postach nr 8, 9, 11.
  • #25
    vodiczka
    Level 43  
    CYRUS2 wrote:
    To określa, że kondensatory nadają się tylko do utylizacji.
    Dlatego twierdziiłem, że to robisz jest kompletnie bez sensu.
    Starego "szmelcu" się nie bada.
    Drogi Cyrusie, zamilcz i oszczędź sobie wstydu. Te kondensatory mają już 35 lat ale być może przeżyją nas obu.
    Nie badałem starego szmelcu tylko sprawdziłem jak się rozłoży napięcie na tych kondensatorach, które posiadam.
    W innych, obojętne starych czy nowych, różnica może być większa lub mniejsza. Nie próbowałem udowodnić jaki będzie podział.
    Na pożegnanie w tym temacie: Nie płacisz za moje "badania", więc delikatnie mówiąc schowaj swoje rady pod stół. :)

    vodiczka wrote:
    Autor potrzebuje układu kondensatorów nie na 50V a na 35V. Nawet przy nierównomiernym rozkładzie nie powinno być problemu.
    Gdyby rozkład był podobnie nierównomierny jak w przypadku moich kondensatorów czyli 5:3 to 35V podzieliłoby się na 22V:13V. Rezystor wyrównujący nie byłby potrzebny, 22V < 25V.
  • #26
    Adamcyn
    Level 38  
    Jak często przyszedł Trymer01 i pozamiatał - chwała mu za to.
    Vodiczka,
    mam pewien niedosyt; dlaczego nie pomierzyłeś pojemności tych kondensatorów?
    tzn. pomierzyłeś, a nie podałeś.
  • #27
    Bieda z nędzą
    Level 34  
    Adamcyn wrote:

    A napięcie się tak sprawiedliwie po połowie rozłoży?

    Niekoniecznie. Stara szkoła uczyła, że równolegle z kondensatorami dawało się oporniki.
  • #28
    Adamcyn
    Level 38  
    Bieda z nędzą wrote:
    Niekoniecznie. Stara szkoła uczyła, że równolegle z kondensatorami dawało się oporniki.

    Jakie?
    bo, w kondensatorach są już zawarte określone wartości rezystancji.
  • #29
    Bieda z nędzą
    Level 34  
    Adamcyn wrote:

    W środku kondensatorów już są...

    Tak, w kijowch tak,i wiem co masz na myśli. Tylko czemu niektóre naładowane do napięcia znamionowego trzymają to napięcie miesiąc? To jak to jest z tym ich umownym "opornikiem wewnętrzym"? Leniwy jakiś, nie rozładował ich....