Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Europejski lider sprzedaży techniki i elektroniki.
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Złodziej dżuli - wersja bez toroidu (rożne wersje).

grotewski95 02 Maj 2017 20:31 636 10
  • #1 02 Maj 2017 20:31
    grotewski95
    Poziom 5  

    Mam pytanie odnośnie Joule Thief. Bardzo duzo ostatnio o nim czytałem, po rozebraniu lampy ogrodowej okazalo sie ze to wlasnie ten układ.
    Dioda led poprzedzona dlawikiem 110uH brąz brąz brąz /(srebrny) (jaka role moze spełniać)? kabelki masa i zasilanie do panelu słonecznego gdzie znajduje sie wlasnie cewka.
    Mógłby mi ktos wytłumaczyć po ludzku jak wykonać taki układ od poczatku.

    Rozumiem ze potrzebny jest magnes, np jakis gwóźdź, druty (moga byc takie jak od żarówek do fazy/O - takie grube??)
    Czy jakiej one grubości maja byc.

    Bardzo bym prosił o jakies KONKRETY. Wszędzie pieknie opisane, cudownie.. Ale nigdzie ani słowa o kobietach: nawijaniu itp. Jedynie na jakies angielskiej stronie znalazłem jakies objaśnienie budowy, ale nie znam slangu elektronicznego/elektrycznego

    Wiem jedynie. ze potrzeba magnesu, drutów (czy dobra skrętka moze byc?)..

    Chodzi mi o układ podwyższający napiecie, umożliwiający zasilenie 1/kołku diod LED (przetwornica step up)
    W lampce ogrodowej widziałem dławik 110H poprzedzony LEDEM. W jaki sposob zbudować cos takiego? Byłbym wdzięczny (nie tylko ja)
    Za zwięzłe i konkretne opisanie co i jak, niz 1500 opinii w jednym wątku.

    Chodzi mi o podpicie napiecia rozładowanej baterii. Najlepiej do ok 0,3V.


    Takich ukladow jest cała masa, dosłownie mnostwo. Niestety nikt nie chce sie podzielić ta wiedza, co z kolei wydaje sie dziwne..)
    Śmierdzi mi tu troche cenzorami świadomości. W sumie... Ogromne koncerny - ogromne pieniądze. Bateria AA (1.6V) poniżej 1,4 jest juz padnięta w niektórych urządzonkach..
    Swoja droga wracając do lampki ogrodowej, wylutowalem ta cipi diode, wywiercilem 10,5mm otwór i wlutowalem biała led SJ 10mm. Teraz elegancko działa. W zasadzie ten układ tez bazuje na zlodsiejj dżuli..
    Ale jaka role pełni tam ten dławik 3x brązowy, dalej w panelu na gorze cewka wlasnie, i cos.
    Jakies propozycje, pomysły?
    Najlepiej jak najprostsze w wykonaniu, jak najmniejszej. Czytałem o użyciu małego wiertła.??

    0 10
  • #2 02 Maj 2017 21:00
    jdubowski
    Specjalista - urządzenia lampowe

    grotewski95 napisał:
    Rozumiem ze potrzebny jest magnes, np jakis gwóźdź


    Magnes? Po co ci tam magnes? O co "biega" z gwoździem?

    grotewski95 napisał:
    Jedynie na jakies angielskiej stronie znalazłem jakies objaśnienie budowy, ale nie znam slangu elektronicznego/elektrycznego


    Pokaż tą stronę to przetłumaczymy.

    grotewski95 napisał:
    Wiem jedynie. ze potrzeba magnesu, drutów (czy dobra skrętka moze byc?)..


    Magnes nie wiem do czego, przewód nawojiowy raczej cieńszy ni z ze skrętki komputerowej.

    grotewski95 napisał:
    W lampce ogrodowej widziałem dławik 110H poprzedzony LEDEM. W jaki sposob zbudować cos takiego?


    Dławik nie starczy, musi być transformator.

    grotewski95 napisał:
    Czytałem o użyciu małego wiertła.??



    Do czego? Do wywiercenia dziury na LED? ;)

    0
  • Pomocny post
    #3 02 Maj 2017 21:13
    _lazor_
    Poziom 25  

    https://weirdscience.eu/Joule%20thief.html

    Przykro ale to nie jest wiedza tajemna czy jakaś wielka tajemnica skrywana przez wielkie korporacje... po prostu trzeba się trochę pouczyć teorii obwodów i przestać mówić na dławik magnes...

    Wielkie korporacje nie muszą nawet ukrywać swoich wynalazków, ludzie się nie chcą uczyć to nawet nie ma kto im tego ukraść... Takie czasy...

    0
  • #5 02 Maj 2017 21:58
    grotewski95
    Poziom 5  

    Ja sie chce uczyć ;) Nie ukrywajmy. Mało osob dzieli sie takimi układzikami i całkowicie serio pisałem "niechętnie dziela sie pewnymi rozwiązaniami z niewiadomych powodów. Jest mnostwo opisów, ale 0 konkretów. Na angielskich stronach za to mnostwo na pierwszych stronach "DIY" na masę patentów, tyle tylko, ze az tak obkuty z angielskiego nie jestem.
    Za objaśnienie bardzo dziękuje. ;)

    Mam do Was jeszcze pytanie. Wiem jak działa transformator, zasadę działania złodzieja dżuli, tylko w praktyce czytając większość artow (fakt - nie jestem obeznanym elektronikiem, ale do czego jest wujek dobra rada Gugiel), niestety zazwyczaj artykuły sa i tak niejasne (bardziej pasowałoby tu słowo - niekompletnie objaśnione).

    Przykładowo: gdzieś pomiedzy głośnikami i starym sprzętem znalazłem mnostwo transformatorów, poki co, pod reka mam jeden i zastanawiam sie czy jakos moge go wykorzystać do zrobienia ow wysysacza joulei.

    opisany jest jako;

    WP
    230V 50Hz
    9V 0,2A.
    Mam takich sporo w tej stercie w pomieszczeniu na sprzęt;
    Jakby mi ktos mogł podpowiedzieć czy takiego gotowego transformatora (tyle, ze on jest podwójny, na schematach joule thief widziałem tylko pojedyncze pierścienie a tu sa dwa obok siebie, bardzo silnie przyciąga duże przedmioty.
    Ewentualnie jak go przerobić/wykorzystać - do zasilenia np diody led UV 3,6V z baterii "rozładowanej" czytaj: (1-1,4V) AA/AAA/ obojętne jakich, ktorych nie da sie wykorzystać juz w innych urządzeniach. Mam z 60 albo więcej baterii rożnego rodzaju ogniw, z czego ze 20 sa troche rozładowane: np AAA (1,3V), albo Nikon I-cam, przeróżne, stare drogie ogniwa CRXX (3V) do aparatów, uzbierane stad i stamtąd (niektóry oddawali mi baterie 9V o miernikiem prawie 7V)

    Tak wiec chciałbym wykorzystać te rozpakowane, zalegające baterie do zasilania jakichś ozdóbek, latarek.

    Szukam odpowiedzi na pytanie konkretnie, czy moge wykorzystać np ten transformator, Żr zdjęcia?
    Jesli tak, prosiłbym o podpowiedz co i jak, skrótowo (chodzi mi o jakiekolwiek podwyższenie napiecia baterii AA/AAA paluszki, oraz /jesli ten sam układ da rade inne ogniwa 3V, bateryjki zegarkowe itp.
    Z tego co widzę to te uzwojenia sa bardzo cienkie (te druty oplatające)

    1. - Jaka jest różnica pomiedzy takim transformatorem z 2 pierścieniami jak na zdjęciu, a takim, jak np. w lampie ogrodowej (jeden pierścień z nawiniętymi drutami?

    Poza tym (wiem, ze jest natłok), ale naczytałem sie tyle, ze juz sam sie gubię i to niezłe. - dlaczego niektórzy owijają w izolacji a i inni nie (np w tej lampce solarnej ogrodowej 1,2V NiMH 40 MAh, lub w trafo ze zdjęcia drucik jest owinięty bez żadnej izolacji.

    Jesli nie da rady tego wykorzystać jako założenia docelowego/wykorzystać jakas cześć, to chociaz powiedzcie mi, jaki ma byc np opis?
    Czy w grę wchodzi tylko i wyłącznie nawinięcia swojego minitrafa?
    Jesli prosze o zbyt wiele - rozumiem - dziękuje za schemacik!

    0
  • Pomocny post
    #6 02 Maj 2017 22:20
    _lazor_
    Poziom 25  

    http://feryster.pl/polski/download.php?lang=pl

    Poczytaj sobie o elementach indukcyjnych, przecież nie będziemy Tobie tutaj na forum tego wszystkiego opisywać bo by nam to zajęło wiele godzin... A wystarczy tylko dobrze poszukać a wszystko się znajdzie, ale faktycznie bez języka angielskiego to raczej małe szansy by bardziej zaawansowane rzeczy znaleźć.

    0
  • Pomocny post
    #7 03 Maj 2017 09:29
    wojtek 9007
    Poziom 34  

    Witam - ten transformator ze zdjęcia do tego celu się nie nadaje - natomiast jego uzwojenie
    może się przydać ( jest to drut nawojowy emaliowany ) .
    Do wykonania przetwornicy nadają się rdzenie ferrytowe -przykładowo można
    je znależć w uszkodzonych świetlówkach energooszczędnych .
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?t=21364

    0
  • #8 03 Maj 2017 16:30
    grotewski95
    Poziom 5  

    Wszystko jasne - Dziękuje Panom serdecznie!

    Swoja droga mam w warsztacie cały wór ze starymi głośnikami, jakimiś rozebranymi i nawet nieużywanych starymi dekoderami itp itd. Po tym, co przeczytalem, okazało sie ze moj 1/2 100L worka ze smieciami" moze sie bardzo przydać (wylutowywalem z rożnych sprzętów starych itp to, na czym sie znalem, tzn jakies tranzystory, scalaki, optykę, kamerki ccd, sensory, nawet kamerki PIR sie tam znalazły (jakis czas temu widziałem chyba tutaj na forum zdjecie podobnego czujnika - ponoć muzealny złom - ale działa :))

    Jesli ktos chce, moge przejrzeć to jutro wsYstko dokładnie, wymontować cała elektronikę i porzucać zdjęcia, jest tam tego cała masa, elementy o ktorych noe mam pojęcia. Dla siebi zachowam to, co potrzebne mi w zakresie swoich potrzeb (inna sprawa, ze 50# po prostu nie wiem co z tym mógłbym zrobic. ;). Jakby ktos chciał to piszcie.
    W ramach wdzięczności moge podesłać paczkę, gdyby sie konus przydało, to po co wyrzucać.
    Na sobie zachowam kilka takich traf (dla drucików) w takim razie; przeszperam jutro jeszcze raz wó i zerknę raz jeszcze na to wszystko i sfotografuje. Na pewno jest tam masa elementow, ktore przydadzą sie komuś bardziej zaawansowanemu (demontując/wylutowywujac robiłem to zawsze ostrożnie transformatorowka).

    Jestem bardzo wdzięczny za tak konkretny opis. "Tajemnica" - czytaj: ironizując. To miałabyc taka konstatacja wlasnie, na jednej stronie 80% informacji, na drugiej 5, na dwudziestej następne 5 itd. Choc zdarza sie, ze wszystko jest ładnie opisane :)
    Wiem dobrze, ze wynika to z niedouczenia.
    Nie rozumiem natomiast paradoksu "tor beginners" czy tam dla początkujących i od drugiego zdania odechciewa sie w ogole czytać na widok kombinacji 5 słów w slangu wlektronicznym, albo zaawansowanej terminologii - przy czym artykuł jest dla beginnersow ;) taki dowcip.. Mało śmieszny, ale cóż. Nawet lepiej, gdyby było dosłownie na tacy, nie byłoby żadnej radochy, ;)

    Serdecznie Wam dziękuje.

    Jeszcze pytanko: w głośnikach jest cewka indukcyjna. Czy moge użyć takiej? Mam od groma membran, a nawet całych głośników rożnych rozmiarów rozebranych jak i nietkniętych.

    Z tym magnesem, to błąd w zrozumieniu z angielskiej strony.. Chodzilo o ferromagnetyk a nie magnes.

    I jeszcze jedno: widziałem tez wersje na tranzystorze bez toroidu (rozumiem ze wystarczy rozbić energooszczędna jarzeniówke i wyjąc pręt?)

    Dziękuje za wyrozumiałość i kulturę.
    Pozdrawiam.





    Co do tego zalegającego sprzętu zainteresowani pisać: całkiem pokaźny złom :p (sprzęt PC (praktycznie zdemontowany - soczewki itp wszystko powyjmowalem, chyba ze z tych co nie ruszałem, wieże, masa głośników, myszek, transformatorów, dekoderów, latarek a raczej pozostałości, czujki itp. Długo by pisać. I cała masa niezidentyfikowanych przeze mnie elementow/sprzętów. Jak cos - pisać, moze sie znajdzie, to porobie zdjęcia.
    A wora juz od roku sie pozbywam ale ciagle cos mnie powstrzymuje od wywiezieniem.


    //EDIT: "do odwrócenia fazy trzeba sie posłużyć tranzystorem" - Kurczę, no faktycznie :)
    No to jedno mam z glowy na szczęście :) Natomiast w miejsce tej pojawiła sie następna.. I mamy prad zmienny.. Zadnych kondensatorow do tego? (Jesli zaczynam pitolić, to napiszcie)
    Z tymi kondensatorami to mam kolejna jedna niewiadoma. Czy moga w takim układzie pełnić jakas kluczowa role? (Mam na mysli wciąż ten sam, jeden układ przetwornicy step-up tylko, ze w wariancie przebiegu sinusa/prostokąta. - Jesli nie pisze herezji, można zrobic całkiem niezły strobo nawet na ledach UV, lub zasilanie dla LEDow IR w prostych barierach optoelektronicznych (robiłem takie najprostsze układziki mini na NE555 z przebiegiem prostokąta dla ledow IR i Opa lm358 (1+1) jako czujnik włączający listwy ledowe (tez robiłem sam, na "ściekach specjalnego kleju przewodzącego (nie pamietam juz nazwy, ale był to taki srebrnawobialy klej/pasta - NIE LUTOWNICZA - bo kosztowała ze 20zl za tubkę. Po wyschnięciu po kilku h w ciepłe robi sie twarda, dosc elastyczna. Swoja droga zachęcam. Na prawde super proste wykonanie, a efekt... (W zasadzie wystarczy jakis elastyczny, wodoodporny materiał w miarę szeroki, ow klej, rezystory albo bez, LED, nawet lutownicy nie trzeba. Inna sprawa jest wytrzymałość (słabo, Ja po bokach jakims 10sekundowym klejem troszkę dokleilem, bo by poodpadało, ale na szybko.. Fajna sprawa.
    Ow pasta na pewno nie zawierała srebra i złota jak dobra pasta lutownicza. To był jakis klej
    Troszkę offtop, ale moze sie komuś przyda info. :)

    0
  • Pomocny post
    #9 03 Maj 2017 16:48
    jarek_lnx
    Poziom 43  

    grotewski95 Pozwolę sobie trochę wyjaśnić, bo widzę że twoje oczekiwania nie przystają do rzeczywistości, dlatego nie ma szans żeby było tak jak chcesz.

    Cytat:
    Takich ukladow jest cała masa, dosłownie mnostwo. Niestety nikt nie chce sie podzielić ta wiedza, co z kolei wydaje sie dziwne..)


    Cytat:
    Ja sie chce uczyć ;) Nie ukrywajmy. Mało osob dzieli sie takimi układzikami i całkowicie serio pisałem "niechętnie dziela sie pewnymi rozwiązaniami z niewiadomych powodów. Jest mnostwo opisów, ale 0 konkretów. Na angielskich stronach za to mnostwo na pierwszych stronach "DIY" na masę patentów, tyle tylko, ze az tak obkuty z angielskiego nie jestem.

    Kiedy pojawiły się pierwsze tranzystory i były bardzo drogie, ten układ był stosowany przez profesjonalistów, bo dawał spore możliwości a wymagał tylko jednego tranzystora, zastosowania były znacznie poważniejsze niż tylko zaświecanie diody, budowano na nim generatory impulsowe i przetwornice, w tamtych czasach diod świecących nie było. W starych książkach, artykułach naukowych i amerykańskich patentach, można znaleźć informacje jak projektować i optymalizować generatory samodławne (ang blocking oscillator).
    W miarę jak tranzystory taniały i budowano coraz bardziej skomplikowane układy o coraz lepszych parametrach, generator samodławny wyszedł z użycia i został zapomniany.
    Niedawno "odkryli" go amatorzy dostał nową nazwę "joule thief" teraz podejście jest inne, nawiń "trochę" drutu na byle jakim rdzeniu, połącz z byle jakim tranzystorem, LED-em, opornikiem i zobacz że świeci.

    Grymasisz że nie podoba ci się że nie dokładnie opisują, nie oczekuj niewiadomo czego od amatorów którzy sami nie do końca wiedzą jak ten układ działa, a jakby zapytać tych "konstruktorów" o parametry: częstotliwość sprawność, czy amplitudę indukcji, to nastanie grobowa cisza, oni poprostu odpatrzyli od innych i udało sie - działa, ale jak działa, lepiej, czy gorzej kto to może wiedzieć.

    Druga strona medalu to podejście naukowe, trzeba znać wszystkie parametry (m.in. materiał rdzenia, pole przekroju, stałą Al, wzmocnienie tranzystora) zajrzeć do książki i policzyć, na koniec można podłączyć oscyloskop i sprawdzić czy teoria zgadza sie z praktyką.

    Podejście amatorskie ci nie pasuje bo za mało konkretów, z naukowym też raczej nie dał byś rady, bo tu z kolei za dużo danych i nauki, po co uczyć się o obwodach magnetycznych jak ktoś chce tylko zaświecić LED-a.

    Cytat:

    Mam do Was jeszcze pytanie. Wiem jak działa transformator, zasadę działania złodzieja dżuli, tylko w praktyce czytając większość artow (fakt - nie jestem obeznanym elektronikiem, ale do czego jest wujek dobra rada Gugiel), niestety zazwyczaj artykuły sa i tak niejasne (bardziej pasowałoby tu słowo - niekompletnie objaśnione).
    Przeczytaj kilka-kilkanaście, nie przejmuj sie tym że wszystkiego nie rozumiesz, kiedyś wszystko ci się wyjaśni, język angielski się przydaje, bo na świecie jest znacznie więcej amatorów którzy budowali ten (lub jakiś inny) układ, poza tym czytając różne strony w "polskim" internecie, oraz tym "zagranicznym" mam wrażenie że jako naród jesteśmy wredni i nie lubimy nikomu pomagać, takie jest moje zdanie, możecie sie nie zgodzić ;)
    Cytat:
    Śmierdzi mi tu troche cenzorami świadomości. W sumie... Ogromne koncerny - ogromne pieniądze. Bateria AA (1.6V) poniżej 1,4 jest juz padnięta w niektórych urządzonkach..
    Nie twórz teorii spiskowych, sprawa jest o wiele prostsza, bateria ponizej napięcia minimalnego ma tylko kilka procent ładunku i na dodatek ma dużą rezystancję wewnętrzną także 1) niewiele zyskasz rozładowując poniżej 1V 2)LED jakoś świeci ale żadnego poważnego urządzenia nie zasilisz bateriami rozładowanymi poniżej 1V nawet jeśli pomiędzy urządzenie a baterie wstawisz przetwornicę opartą o JT.

    A co do urządzeń które przestają działać poniżej 1,4V to przyczyną może być właśnie rezystancja wewnętrzna, sam kiedyś takie urządzenie popełniłem, kiedy zleceniodawca zażądał absurdalnie małej baterii - mniejszej niż być powinna, ze względu na duże obciążenie, pod obciążeniem napięcie bardzo szybko spadało, bez obciążenia było jeszcze w miarę duże. Poza tym jest wiele niedopracowanych urządzeń, takie są czasy liczy się szybkość, urządzenia mają jak najszybciej trafić do sprzedaży, nikt nie może pozwolić sobie żeby inżynier siedział miesiąc albo dwa i dopieszczał projekt usuwając drobne niedoróbki.

    A co do złomu elektronicznego, to skoro masz elementy które nie wiesz do czego służyły znaczy że zmarnowałeś okazje żeby poznać jak ten sprzęt był zbudowany, analizując budowę sprzętu zaprojektowanego przez profesjonalistów amator może sie sporo nauczyć, nie nauczy sie wiele rozbierając bez zastanowienia.

    Na transformatorze sieciowym też da sie zrobić generator samodławny ale czy nada się do zaświecenia LED-a, trzeba by pokombinować z parametrami uzwojeń, nikt nie poda ci gotowej recepty.

    Moim zdaniem zbyt mało zaangażowania w twoim zainteresowaniu elektroniką, nawet jak się nie ma predyspozycji, to można się nauczyć wszystkiego, tylko czasu więcej potrzeba.

    1
  • #11 03 Maj 2017 17:47
    grotewski95
    Poziom 5  

    Juz rozumiem w miarę.
    @up: Duzo racji w tym co piszesz. Ja poszedłem w sumie ta sama droga. Nie myśle jednak wyłącznie o zapaleniu LEDa. To ma byc jedynie "pierwszy raz".
    Post wcześniej opisałem zreszta swoje uwagi.
    Każda wolna chwile spędzam na nauce, wiec nie zaliczysz mnie do archeologów wynalazków. Ja po prostu pragnę sie dowiedzieć więcej. A info zamieszczone w tym temacie daje mi mnostwo nowej wiedzy, ktora tak czy siak - jak z reszta piszesz, będe musiał uzupełnić. Jednak przyznasz mi racje, ze każdy od czegos musi zacząć, prawda?
    Nawet zrozumienie czym jest tranzystor było dla mnie nie lada wyzwaniem, a co dopiero praktyka. Dzis juz nie - i tak czeka mnie jeszcze mnostwo informacji do przerobienia na ich temat. Troszkę mnie złe zrozumiałeś.
    Faktem natomiast jest, ze nie podoba mi sie ściągnięty opis "naukowy" jakiegos urzadzenia przez amatora jak ja, ktory linkuje go swoim nazwiskiem i pisze herezje (stad wlasnie w pewnych momentach jak przychodzi co do czego (czyt cewki, transformatory) robi mi gorąco, choc nie powiem - cenzor informacji; czytaj długopis i kartka. Gdyby nie to, miałbym taki kocioł w głowie przez wyryte w mózgu z sieci informacje ,czesto jak sie okazuje blednie powielone.
    Istotna kwestia jest tak jak napisałeś "nawin 40 razy drut na "paczek" i inne pierdoły, ważne, ze działa. - oczywiście, ze ważne, ale jeszcze ważniejsze dla mnie jest, jak to działa, bo jak bez tego modyfikować układ pod własne potrzeby? Nawet w internecie nie ma sztywnych, dopasowanych do potrzeb instrukcji.

    Końcowa odpowiedz otworzyła mi chyba oczy i zatkany mózg ,) dziękuje. Moze faktycznie zabieram sie za ten temat od tylu, choc wydaje mi sie; ze to swoista "wiedza bazowa" na podstawie ktorej łatwiej zrozumieć zjawiska zachodzące w tego typu urządzeniach jak np przetwornica step-up.
    Cóż, informacji pod dostatkiem, pomordowane, czesci juz zebrałem, pora na próby a dalej naukę.

    Pozdrawiam serdecznie!

    0
TME logo Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
TME Logo