Witam,
problem jest taki: seicento 900 dojechalo pod market i przy ponownej probie uruchomienia już nie świeciła kontrolka wtrysków (tzw. "marchewa"). Silnik kręci i nie odpala. Z obserwacji wynika że na pinie 26 wiązki sterownika pojawia się prawidłowo +12 ze stacyjki; po przekręceniu stacyjki załącza się również czerwony przekaźnik przy sterowniku (chyba osprzętu? chociaz pompa paliwa nie chodzi..), natomiast na sterowaniu czarnego przekaźnika (zasilającego sterownik?) nigdy nie pojawia się masa (z pinu 4 sterownika) przez co nigdy się nie przełącza (druga strona przekaznika ma +12V). Bezpieczniki sprawdzone.
Reasumując: nie zapala się ani na chwile kontrolka wtrysków, pompy paliwa również nie słychać przy przekręceniu kluczyka. Czy to wskazuje na padnięty sterownik? Czy wymiana sterownika na pierwszy lepszy kompatybilny z allegro przechodzi bezboleśnie czy trzeba coś kodować? To Seiicento z 2000 roku...
z góry dzięki za sugestie
pozdrawiam
problem jest taki: seicento 900 dojechalo pod market i przy ponownej probie uruchomienia już nie świeciła kontrolka wtrysków (tzw. "marchewa"). Silnik kręci i nie odpala. Z obserwacji wynika że na pinie 26 wiązki sterownika pojawia się prawidłowo +12 ze stacyjki; po przekręceniu stacyjki załącza się również czerwony przekaźnik przy sterowniku (chyba osprzętu? chociaz pompa paliwa nie chodzi..), natomiast na sterowaniu czarnego przekaźnika (zasilającego sterownik?) nigdy nie pojawia się masa (z pinu 4 sterownika) przez co nigdy się nie przełącza (druga strona przekaznika ma +12V). Bezpieczniki sprawdzone.
Reasumując: nie zapala się ani na chwile kontrolka wtrysków, pompy paliwa również nie słychać przy przekręceniu kluczyka. Czy to wskazuje na padnięty sterownik? Czy wymiana sterownika na pierwszy lepszy kompatybilny z allegro przechodzi bezboleśnie czy trzeba coś kodować? To Seiicento z 2000 roku...
z góry dzięki za sugestie
pozdrawiam