Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Układ sprawdzania żarówek

DTRQ 06 Maj 2017 00:15 2112 37
  • #31
    atom1477
    Poziom 43  
    A dlaczego nie pójdziesz w stronę układu który opisałem tutaj?
  • Relpol przekaźniki
  • #32
    DTRQ
    Poziom 12  
    atom1477 napisał:
    A dlaczego nie pójdziesz w stronę układu który opisałem tutaj ?

    Bo jak pisałem poprzedni post to nie zauważyłem tej edycji :P

    Myślę że dla mnie temat został wyczerpany. Wiem już wszystko co będzie mi potrzebne do budowy tego układu. Wielkie dzięki dla was za pomoc!

    Pozdrawiam, Sebastian
  • Relpol przekaźniki
  • #33
    Marian B
    Poziom 35  
    Jeszcze zadam takie pytanie, czy Kol. Autor dobrze przemyślał praktyczną realizację swojego pomysłu?
    Czy przy każdej żarówce będzie płytka z elektroniką dostosowaną do tej żarówki?
    Czy będzie wspólna płytka?
    Jeżeli będzie wspólna płytka, jaka będzie liczba dodatkowych przewodów?
    Jeżeli przy każdej żarówce będzie będzie oddzielna płytka z elektroniką, jaka wtedy będzie liczba dodatkowych przewodów?
    Te dodatkowe przewody są bardzo ważnym problemem w takim systemie kontroli.
    W końcu pytanie (może mało ważne, ale jednak) ile będzie tych żarówek?

    Na papierze to wszystko dość ładnie wygląda, problemy pojawiają się gdy trzeba pomysł zrealizować w praktyce. Szczególnie mi chodzi o tą dodatkową liczbę przewodów, bo tak naprawdę one są problemem z którym trzeba się zmierzyć.
  • #34
    DTRQ
    Poziom 12  
    Marian B napisał:
    Jeszcze zadam takie pytanie, czy Kol. Autor dobrze przemyślał praktyczną realizację swojego pomysłu?

    Pewnie że przemyślałem :)

    Marian B napisał:
    Czy przy każdej żarówce będzie płytka z elektroniką dostosowaną do tej żarówki?
    Czy będzie wspólna płytka?

    Będzie wspólna płytka sterująca wszystkimi żarówkami, ale można i zrobić dla każdej żarówki osobną.

    Marian B napisał:
    Jeżeli będzie wspólna płytka, jaka będzie liczba dodatkowych przewodów?

    Tam gdzie chcę to zastosować to żadna. Rezystor od razu na płytce z przekaźnikiem, i transoptorami.

    Marian B napisał:
    Jeżeli przy każdej żarówce będzie będzie oddzielna płytka z elektroniką, jaka wtedy będzie liczba dodatkowych przewodów?

    To już zależy od wykonania. Jeden dla zasilania, jeden dla masy, jeden sygnałowy z zacisku żarówki. Rezystor (w tym przypadku dwa przewody do mikrokontrolera), czy kontrakton (jak kto woli) na przewodzie, razem z diodą (w razie potrzeby, czyli przypadku połączenia równoległego).

    Marian B napisał:
    W końcu pytanie (może mało ważne, ale jednak) ile będzie tych żarówek?

    To już zależy, tam gdzie chcę zastosować będzie minimum 10. Ale można zrobić na 2 jak i na 20 :)

    Marian B napisał:
    Na papierze to wszystko dość ładnie wygląda, problemy pojawiają się gdy trzeba pomysł zrealizować w praktyce. Szczególnie mi chodzi o tą dodatkową liczbę przewodów, bo tak naprawdę one są problemem z którym trzeba się zmierzyć.

    Na papierze wszystko zawsze ładnie wygląda (jak ktoś zdolny) :D. Wiadomo przy przenoszeniu do rzeczywistości zawsze powstają jakieś problemy. Jeżeli chodzi o tą dodatkową liczbę przewodów to nie jest aż tak strasznie. Przykładowo weźmy sobie lampę tylną jakiegoś pojazdu. Mamy tam podstawowe 3 żarówki: pozycyjna, stop, cofania. powiedzmy że wszystkie są połączone z drugą stroną z takimi samymi żarówkami równoległe. Ale skupmy się na jednej. Wstawiamy trzy diody, trzy rezystory. Czyli sześć przewodów narazie (się komuś chce to może tam z tyłu zrobić ADC blisko i np. w informacje 1-wire). Teraz sprawdzanie na wyłączonych. Transoptory z tyłu. Zasilanie +5V - jeden przewód. Masa zawsze gdzieś się znajdzie przy lampie. Teraz krótkie przewody z zacisku żarówki niepodłączonego do masy (nie będe ich nawet liczył bo nie trzeba). I teraz z każdej żarówki po jeden przewód który jest połączony z kolektorem transoptora (razem 3). Sumując: 6 od rezystorów, 1 od zasilania +5V, 3 od transoptorów. Razem 10 przewodów. Jak ktoś od razu sobie zrobi ADC, to wystarczy dać na magistralę 1-wire, i już mamy 4 przewody (o ilę dobrze policzyłem :D).

    Pozdrawiam, Sebastian
  • #35
    Marian B
    Poziom 35  
    DTRQ napisał:
    o nie trzeba). I teraz z każdej żarówki po jeden przewód który jest połączony z kolektorem transoptora (razem 3). Sumując: 6 od rezystorów, 1 od zasilania +5V, 3 od transoptorów. Razem 10 przewodów. Jak ktoś od razu sobie zrobi ADC, to wystarczy dać na magistralę 1-wire, i już mamy 4 przewody (o ilę dobrze policzyłem ).

    "Razem 10 przewodów"!!!!
    Szczególnie w samochodzie! A można to zrobić tylko za pomocą JEDNEGO przewodu dającego sygnał bez żadnych tam nawet 1-wire. Proszę zajrzeć do linku który podałem w jednym z początkowych postów
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=5150294#5150294
    Na Rys.1. jest to przewód zaznaczony zielonym kolorem.
    Rys.1 wygląda na skomplikowany schemat, ale jest to schemat poglądowy już istniejącej instalacji samochodowej, nie trzeba go budować, jedynie dołożyć te dwie "zielone" kreski/przewody sygnałowe i zamontować moduły. Instalacja jest wyjątkowo prosta, szczególnie gdy zrezygnuje się z modułu kontroli bezpieczników (MKB), który jest nie potrzebny do kontroli żarówek.
    Życzę powodzenia w prowadzeniu tych 10 przewodów, budowaniu 1-wire, stosowaniu procesora, itp.
  • #36
    DTRQ
    Poziom 12  
    Marian B napisał:
    DTRQ napisał:
    o nie trzeba). I teraz z każdej żarówki po jeden przewód który jest połączony z kolektorem transoptora (razem 3). Sumując: 6 od rezystorów, 1 od zasilania +5V, 3 od transoptorów. Razem 10 przewodów. Jak ktoś od razu sobie zrobi ADC, to wystarczy dać na magistralę 1-wire, i już mamy 4 przewody (o ilę dobrze policzyłem ).

    "Razem 10 przewodów"!!!!
    Szczególnie w samochodzie! A można to zrobić tylko za pomocą JEDNEGO przewodu dającego sygnał bez żadnych tam nawet 1-wire. Proszę zajrzeć do linku który podałem w jednym z początkowych postów
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=5150294#5150294
    Na Rys.1. jest to przewód zaznaczony zielonym kolorem.
    Rys.1 wygląda na skomplikowany schemat, ale jest to schemat poglądowy już istniejącej instalacji samochodowej, nie trzeba go budować, jedynie dołożyć te dwie "zielone" kreski/przewody sygnałowe i zamontować moduły. Instalacja jest wyjątkowo prosta, szczególnie gdy zrezygnuje się z modułu kontroli bezpieczników (MKB), który jest nie potrzebny do kontroli żarówek.
    Życzę powodzenia w prowadzeniu tych 10 przewodów, budowaniu 1-wire, stosowaniu procesora, itp.


    Ja sobie teraz myślę dlaczego ja na to wcześniej nie wpadłem :P Przecież nie muszę ciągać tych 10-u przewodów do jakiejś centralki, tylko zrobić jeden przewód sygnałowy od każdego układu przy lampie. Teraz przy rozwiązaniu z rezystorami (bardziej skomplikowane niż kontraktony, ale możliwość pomiaru prądu)można przy lampie zrobić moduły pomiaru spadku napięcia. Spadek napięcia jest - nie ma sygnału na wyjściu, spadku napięcia nie ma - sygnał jest. Wyjście tego modułu można wtedy połączyć z układem transoptora. Poniżej zamieszczam schematy ideowe. No i w przypadku lampy 3 żarówkowej z 10 przewodów robią się 4 - w tym jeden 5V. Różnicą mojego układa w porównaniu układu kolegi jest wyjście dla każdej żarówki osobno. Stąd ta trochę większa ilość przewodów.

    Pozdrawiam, DTRQ
  • #37
    atom1477
    Poziom 43  
    Przy moim rozwiązaniu nie trzeba by prowadzić dodatkowych przewodów w ogóle.
    Ale kombinujesz.
  • #38
    Marian B
    Poziom 35  
    Jest jeszcze jeden problem który trzeba uwzględnić jeżeli chce się koniecznie kontrolować żarówki na "zimno".
    Nie można wykluczyć zwarcia w żarówce lub w linii zasilającej tą żarówkę. Rezystancja zimnej żarówki porównywalna z rezystancją zwarcia (rezystancja przewodów). Bezpiecznik się nie spali, bo niema głównego zasilania, system będzie przekłamywał.

    Stosowanie diod szeregowych separujących żarówki względem siebie, to nie porozumienie.

    Można zastosować jedynie przy małych żaróweczkach rzędu 5W.
    W żadnym wypadku przy oświetleniu głównym, gdzie prąd płynący przez żarówkę wynosi minimum 5A (żarówka 60W, to przy 12V prąd 5A), a na dodatek w tym przypadku walczy się o zminimalizowanie spadku napięcia na wyłącznikach/przełącznikach przez zastosowanie przekażników włączających żarówki bezpośrednio do akumulatora z pominięciem tych elementów.

    Kontaktrony można zastosować tylko przy zasilaniu napięciem stałym.
    Przy zasilaniu napięciem zmiennym, lub pulsującym trzeba zastosować czujnik hallotronowy, tak jak w tym rozwiązaniu:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=13360783#13360783
    Pod względem "zasady pracy" jest to podobne rozwiązanie jak z kontaktronem, nie wprowadza spadku napięcia do kontrolowanego obwodu.