Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Arrow Multisolution Day
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

podgrzewanie wody gazem czy prądem

renard78 04 Maj 2017 08:14 4470 25
  • #1 04 Maj 2017 08:14
    renard78
    Poziom 4  

    Witam szanownych forumowiczów i proszę Was o poradę w sprawie wyboru systemu ogrzewania wody.
    Kilka faktów:
    Posiadam jakiś stary junkers (jeszcze ze świeczką na wierzchu), ale jak na razie daje radę i przy corocznych przeglądach pan mówi, że dziadek jeszcze pociągnie. Jednakże gaz używam w domu jedynie do podgrzewania wody właśnie tym junkersem i opłaty abonamentowe wychodzą 1/2 całkowitych opłat za gaz.
    podgrzewanie wody gazem czy prądem

    Zastanawiam się czy nie było by lepiej zrezygnować całkowicie z gazu i przejść na ogrzewanie wody prądem. Dużo już na ten temat czytałem i efekt jest taki, że już zwariowałem. Wiem, że gaz jest generalnie tańszy, ale czy przy całkowitej rezygnacji z gazu nie będzie ekonomiczniej? Jeśli chodzi o wybór bojlera to myślałem o tym: VELIS EVO PLUS 80V.
    Dane techniczne:
    Pojemność: [l.]: 80
    Moc [kW]: 1,5
    Czas podgrzewania (shower ready) [h:min]: 0:50
    Czas podgrzewania (T=45oC) [h:min]: 2:15
    Dobowe straty energii (przy 65oC) [kWh/24h]: 1,5
    Maksymalna temperatura robocza [oC]: 80

    Niby super hiper, uczący się nawyków korzystania itp itd (inteligentny - o ile można tak powiedzieć o urządzeniach). Idealnie wpasowałby się w miejsce po junkersie, czyli nie muszę robić żadnych remontów.
    Moja rodzina składa się z 3 osób. Generalnie 85% kąpieli to szybki prysznic, czasami córka pochlapie się w wannie. Ciepła woda potrzebna jest w 3 punktach - zlew, umywalka, prysznic. Naczynia myje zmywarka (wiadomo czasami ręcznie jakaś patelnia też jest myta). W tej chwili miesięcznie wody używamy 8-10 m3. Jednak ile tak naprawdę samej ciepłej idzie to nie mam zielonego pojęcia - i tu też pytanie czy 80l bojler jest wystarczający, a może ze duży? Zużycie wody też jest jednym z argumentów przejścia na bojler ponieważ dużo wody idzie w ścieki w oczekiwaniu aż junkers podgrzeje wodę (czasami załącza się z opóźnieniem).
    Aktualne rachunki za prąd wyglądają następująco:
    podgrzewanie wody gazem czy prądem
    Są dosyć wysokie ponieważ posiadam ogrzewanie elektryczne. Taryfa to G11 i nie chcę zmieniać na żadne nocne czy jakieś inne wymysły. Nie mam zamiaru się zastanawiać czy mogę coś włączyć czy nie, bo akurat teraz jest strasznie drogo.
    I to tyle faktów.
    Bardzo Was proszę pomóżcie i wytłumaczcie, czy jest sens zmieniać gaz na prąd, może jakiś inny bojler, jak ten wybrany będzie się sprawował w moim przypadku, a może nic nie kombinować i zostawić jak jest i zainwestować w nowszy, lepszy junkers?

    Pozdrawiam serdecznie
    Paweł

    0 25
  • Arrow Multisolution Day
  • #2 04 Maj 2017 08:51
    Xantix
    Poziom 39  

    renard78 napisał:
    Zastanawiam się czy nie było by lepiej zrezygnować całkowicie z gazu i przejść na ogrzewanie wody prądem.

    A jakimi względami to uzasadniasz? Bo chyba nie ekonomicznymi?
    renard78 napisał:
    Dużo już na ten temat czytałem i efekt jest taki, że już zwariowałem.

    Czasem wystarczy wziąć fakturę do ręki i policzyć.
    renard78 napisał:
    Bardzo Was proszę pomóżcie i wytłumaczcie, czy jest sens zmieniać gaz na prąd,

    Skoro twierdzisz, że
    renard78 napisał:
    Taryfa to G11 i nie chcę zmieniać na żadne nocne czy jakieś inne wymysły.

    To zostaje ci gaz. Spójrz na swoje faktury. Za kWh gazu wychodzi Ci 0,22 PLN. Natomiast prąd kosztuje Cię 0,45 PLN/kWh. Czyli podgrzewanie prądem będzie Cię kosztowało 2x tyle co gazem.
    Osobiście dziwię się, że ogrzewasz elektrycznie i nie zmieniłeś jeszcze taryfy na G12.
    renard78 napisał:
    Nie mam zamiaru się zastanawiać czy mogę coś włączyć czy nie, bo akurat teraz jest strasznie drogo.

    Od tego są sterowniki czasowe.

    0
  • Arrow Multisolution Day
  • #3 04 Maj 2017 09:00
    Krzys55
    Poziom 20  

    Ten gazowy to terma czy bojler ? Jeżeli terma, to zamontuj bojler ale gazowy . Wtedy nie czekasz na odpalenie.

    0
  • Pomocny post
    #4 04 Maj 2017 09:07
    jarcecz
    Poziom 17  

    patrząc na prognozowany rachunek za gaz 77zł na 2 miesiące czyli niecałe 39zł za miesiąc, oraz szacując że około 50% to jednak ciepła woda czyli 4000L miesięcznie pojemność bojlera 80litrów nagrzewana w 2h przez 1,5kW daje miesięcznie około 150kWh energii na podgrzanie wody. 1kWh to około 50gr czyli miesięcznie około 75 zł. za gaz miesięcznie ok 39zł.

    0
  • #5 04 Maj 2017 09:14
    renard78
    Poziom 4  

    renard78 napisał:
    Zastanawiam się czy nie było by lepiej zrezygnować całkowicie z gazu i przejść na ogrzewanie wody prądem.

    Cytat:
    A jakimi względami to uzasadniasz? Bo chyba nie ekonomicznymi?

    Wygodą ciepłej wody "od ręki" a nie czekanie aż przepływowy podgrzeje i wylewanie wody bez sensu do ścieków. Jeśli koszta by były podobne to wolę grzać prądem
    renard78 napisał:
    Dużo już na ten temat czytałem i efekt jest taki, że już zwariowałem.

    Cytat:
    Czasem wystarczy wziąć fakturę do ręki i policzyć.

    No w tym sęk, że nie wiem jakie dane przyjąć do obliczeń typu: ile tak naprawdę ciepłej wody potrzebuję pod prysznic i jak często i długo bojler będzie działał?
    renard78 napisał:
    Bardzo Was proszę pomóżcie i wytłumaczcie, czy jest sens zmieniać gaz na prąd,

    Cytat:
    Skoro twierdzisz, że

    renard78 napisał:
    Taryfa to G11 i nie chcę zmieniać na żadne nocne czy jakieś inne wymysły.

    Cytat:
    To zostaje ci gaz. Spójrz na swoje faktury. Za kWh gazu wychodzi Ci 0,22 PLN. Natomiast prąd kosztuje Cię 0,45 PLN/kWh. Czyli podgrzewanie prądem będzie Cię kosztowało 2x tyle co gazem.
    Osobiście dziwię się, że ogrzewasz elektrycznie i nie zmieniłeś jeszcze taryfy na G12.

    Ponieważ nie grzeję w nocy - w nocy lubię by było zimno.
    renard78 napisał:
    Nie mam zamiaru się zastanawiać czy mogę coś włączyć czy nie, bo akurat teraz jest strasznie drogo.

    Cytat:
    Od tego są sterowniki czasowe.

    Pranie chce wyciągnąć zaraz po wysuszenie, bo jak zrobię to po paru godzinach to nad żelazkiem spędzę kilka godzin.

    Dodano po 5 [minuty]:

    jarcecz napisał:
    patrząc na prognozowany rachunek za gaz 77zł na 2 miesiące czyli niecałe 39zł za miesiąc, oraz szacując że około 50% to jednak ciepła woda czyli 4000L miesięcznie pojemność bojlera 80litrów nagrzewana w 2h przez 1,5kW daje miesięcznie około 150kWh energii na podgrzanie wody. 1kWh to około 50gr czyli miesięcznie około 75 zł. za gaz miesięcznie ok 39zł.


    Skąd wyliczenie zużycia ciepłej wody na poziomie 4000 L? Nie chce mi się wierzyć, że jeśli zużywam 8 m3 wody miesięcznie to 50% to ciepła woda. Pralka czy zmywarka bierze zimną a i pod prysznicem przecież też jest mieszanie ciepłej i zimnej.

    0
  • #6 04 Maj 2017 09:18
    vodiczka
    Poziom 43  

    renard78 napisał:
    Ponieważ nie grzeję w nocy - w nocy lubię by było zimno.
    Rozumiem, że o piecach akumulacyjnych nie słyszałeś? :)

    Podsumuję krótko - skoro stać cię na elektryczne ogrzewanie w jednej taryfie to stać cię również na elektryczne ogrzewanie wody. Wesprzesz polski węgiel, rezygnując z rosyjskiego gazu :)

    1
  • #7 04 Maj 2017 09:20
    renard78
    Poziom 4  

    Krzys55 napisał:
    Ten gazowy to terma czy bojler ? Jeżeli terma, to zamontuj bojler ale gazowy . Wtedy nie czekasz na odpalenie.

    To ma być urządzenie kompaktowe do małej łazienki, są takie małe bojlery gazowe, do zamontowania bez generalnego remontu?

    0
  • Pomocny post
    #8 04 Maj 2017 09:25
    vodiczka
    Poziom 43  

    renard78 napisał:
    Niechce mi się wieżyć, że jeśli zużywam 8m3 wody miesięcznie to 50% to ciepła woda.
    Statystyki mówią, że zużycie ciepłej wody to 30-50% ogólnego zużycia wody w mieszkaniu.

    0
  • #9 04 Maj 2017 09:26
    renard78
    Poziom 4  

    vodiczka napisał:
    renard78 napisał:
    Ponieważ nie grzeję w nocy - w nocy lubię by było zimno.
    Rozumiem, że o piecach akumulacyjnych nie słyszałeś? :)

    Cytat:
    Podsumuję krótko - skoro stać cię na elektryczne ogrzewanie w jednej taryfie to stać cię również na elektryczne ogrzewanie wody. Wesprzesz polski węgiel, rezygnując z rosyjskiego gazu :)


    No i po co ten sarkazm, zwracam się do Was jako do fachowców, którzy są w stanie pomóc przy podjęciu decyzji i miło by było dostać taką pomoc bez zbędnych przytyków

    0
  • #10 04 Maj 2017 09:31
    vodiczka
    Poziom 43  

    Żaden sarkazm, gaz niesie większe ryzyko niż prąd, odpadają koszty rocznych przeglądów instalacji gazowej, odpadają koszty stałe abonamentu, które jak piszesz wynoszą prawie 1/2 całkowitych kosztów gazu.
    Popatrz logicznie - skoro ogrzewasz w jednej taryfie to tracisz na tym więcej niż na ewentualnym przejściu z ogrzewania gazowego na elektryczne.
    Przejdziesz z gazu na prąd w dwóch taryfach to będziesz płacił mniej niż obecnie.

    0
  • #11 04 Maj 2017 09:34
    Krzys55
    Poziom 20  

    Cytat:
    To ma być urządzenie kompaktowe do małej łazienki, są takie małe bojlery gazowe, do zamontowania bez generalnego remontu?

    Ja mam stu litrowy junkers i nie wiem czy są mniejsze.

    0
  • #12 04 Maj 2017 09:45
    renard78
    Poziom 4  

    vodiczka napisał:
    Żaden sarkazm, gaz niesie większe ryzyko niż prąd, odpadają koszty rocznych przeglądów instalacji gazowej, odpadają koszty stałe abonamentu, które jak piszesz wynoszą prawie 1/2 całkowitych kosztów gazu.
    Popatrz logicznie - skoro ogrzewasz w jednej taryfie to tracisz na tym więcej niż na ewentualnym przejściu z ogrzewania gazowego na elektryczne.
    Przejdziesz z gazu na prąd w dwóch taryfach to będziesz płacił mniej niż obecnie.


    Problem z piecami akumulacyjnymi jest taki, że są większe gabarytowo od paneli elektrycznych, które mam teraz zawieszone na ścianie. Nie mam miejsca na postawienie kolejnej komody w pokojach czy łazience.

    1
  • Pomocny post
    #13 04 Maj 2017 09:47
    Xantix
    Poziom 39  

    renard78 napisał:
    No w tym sęk, że nie wiem jakie dane przyjąć do obliczeń

    Pierwsze co robisz to patrzysz ile PLN wychodzi Ci na fakturze i dzielisz to przez ilość kWh tamże. Wychodzi Ci jednostkowy koszt PLN/kWh. Potem dopiero doliczasz dodatkowe koszty - koszt przeglądów, serwisu, wymiany sprzętu na nowy i porównujesz, w którym wypadku koszty stałe są większe. Na końcu "doliczasz" jeszcze czynniki "niemierzalne" takie jak np. komfort obsługi czy bezpieczeństwo.
    W zasadzie wszystko podsumował już @vodiczka - optymalne dla Ciebie byłoby przejście na prąd + plus zmiana taryfy na G12. W takim wypadku naprawdę sporo byś zaoszczędził.
    Jak przejdziesz na prąd i zostaniesz w G11 no to na rachunku przybędzie Ci niecałe 150 PLN.

    vodiczka napisał:
    odpadają koszty rocznych przeglądów instalacji gazowej,

    Instalacji elektrycznej też wypadałoby robić okresowe przeglądy, zwłaszcza jak są użytkowane urządzenia grzewcze co z zasady mają dużą moc. To że gros ludzi tego nie robi to inna sprawa... :(

    0
  • #14 04 Maj 2017 09:54
    vodiczka
    Poziom 43  

    Xantix napisał:
    Instalacji elektrycznej też wypadałoby robić okresowe przeglądy,
    We wspólnotach mieszkaniowych, spółdzielniach i mieszkaniach komunalnych robi się co 5 lat.

    Autor tematu już ma instalację elektryczną a ogrzanie mieszkania wymaga znacznie większej mocy niż podgrzanie wody w bojlerze. Inaczej przy ogrzewaczach przepływowych - w tym przypadku moce mogą być porównywalne.
    W obu rozwiązaniach należy sprawdzić, czy istniejąca instalacja pozwala na odpowiednie zwiększenie mocy.

    1
  • #15 04 Maj 2017 10:02
    Xantix
    Poziom 39  

    vodiczka napisał:
    We wspólnotach mieszkaniowych, spółdzielniach i mieszkaniach komunalnych robi się co 5 lat.

    Bo tak stanowią przepisy.
    vodiczka napisał:
    Twierdzenie "nikt nie robi" jest sporym nadużyciem.

    Dobrze, mój błąd - zmieniłem wersję.
    vodiczka napisał:
    Autor tematu już ma instalację elektryczną

    Gazową też ma - tylko co to ma do rzeczy?
    vodiczka napisał:
    a ogrzanie mieszkania wymaga znacznie większej mocy niż podgrzanie wody w bojlerze.

    Zgadza się. Przy czym ja w swojej wypowiedzi użyłem ogólnego zwrotu "urządzenia grzewcze".
    Generalnie chciałem zwrócić uwagę na fakt, że mimo wszystko ponad połowa Polaków mieszka w domach jednorodzinnych, gdzie sankcjonowanego obowiązku przeglądów instalacji nie ma. I z mojej wiedzy wynika, że miażdżąca większość użytkowników domów ten obowiązek "olewa". Być może moje stwierdzenie było nadużyciem (za co przepraszam), ale i tak problem istnieje i jest znaczny.

    0
  • #16 04 Maj 2017 10:35
    renard78
    Poziom 4  

    Xantix napisał:
    renard78 napisał:
    No w tym sęk, że nie wiem jakie dane przyjąć do obliczeń

    Pierwsze co robisz to patrzysz ile PLN wychodzi Ci na fakturze i dzielisz to przez ilość kWh tamże. Wychodzi Ci jednostkowy koszt PLN/kWh. Potem dopiero doliczasz dodatkowe koszty - koszt przeglądów, serwisu, wymiany sprzętu na nowy i porównujesz, w którym wypadku koszty stałe są większe. Na końcu "doliczasz" jeszcze czynniki "niemierzalne" takie jak np. komfort obsługi czy bezpieczeństwo.
    W zasadzie wszystko podsumował już @vodiczka - optymalne dla Ciebie byłoby przejście na prąd + plus zmiana taryfy na G12. W takim wypadku naprawdę sporo byś zaoszczędził.
    Jak przejdziesz na prąd i zostaniesz w G11 no to na rachunku przybędzie Ci niecałe 150 PLN.


    Ok wychodzi w że 1 kWh prądu do koszt 0,56gr, a gazu 0,23gr.

    Nie licząc kosztów przeglądu, serwisu czy komfortu, jakie dane przyjąć ile taki piecyk dziennie będzie pracował.
    Dane producenta bojlera:
    Pojemność: [l.]: 80
    Moc [kW]: 1,5
    Czas podgrzewania (T=45oC) [h:min]: 2:15
    Dobowe straty energii (przy 65oC) [kWh/24h]: 1,5

    Zakładając, że te dane są realne to zagrzanie całego zbiornika do temp. ok 50 stopni będzie trwało ok 2h (woda na wejściu też ma jakąś temp. dodatnią) Czyli koszt = 3kWh. Podtrzymywanie temperatury już trwa dużo krócej, czyli ile przyjąć dziennego zużycia. W tym właśnie tkwi mój największy problem. Ile takie coś może pochłonąć dziennie kWh. Ktoś wcześniej pisał, że ciepła woda w gospodarstwie to 30-50%. Przy założeniu, że jesteśmy bardzo oszczędni 30% to 2400l miesięcznie co daje dziennie 80l. Jeśli tak by było to bojler ten zużywałby właśnie 3kWh co daje 3*0,56=1,68 zł dziennie * 30 dni to 50zł. Rachunek jest co 2 miesiące czyli 100 zł. Jest to o 22 zł więcej niż za gaz jednakże odliczając straty wody i dodając inne korzyści to wg mnie wychodzę na plus.
    Tylko czy moje założenia są poprawne???

    0
  • #17 04 Maj 2017 11:51
    vodiczka
    Poziom 43  

    renard78 napisał:
    Zakładając, że te dane są realne to zagrzanie całego zbiornika do temp. ok 50 stopni będzie trwało ok 2h
    Niby dlaczego, skoro producent podaje:
    renard78 napisał:
    Czas podgrzewania (T=45oC) [h]: 2:15
    Do 50°C raczej niecałe 3h. Im wyższa temp podgrzanej wody tym większe straty ciepła.
    Dalej producent podał:
    renard78 napisał:
    Dobowe straty energii (przy 65oC) [kWh/24h]: 1,5
    Skoro grzejesz do 50°c to straty będą mniejsze ale realnie powinieneś szacować zużycie energii pomiędzy 4,5 a 5,0 kWh/dobę.

    Aby zminimalizować straty ciepła, grzeję na działce bojler do ok. 42°C aby woda była wystarczająco ciepła do mycia i by nie mieszać ją w kranie z zimną.

    0
  • #18 04 Maj 2017 12:02
    renard78
    Poziom 4  

    vodiczka napisał:
    renard78 napisał:
    Zakładając, że te dane są realne to zagrzanie całego zbiornika do temp. ok 50 stopni będzie trwało ok 2h
    Niby dlaczego, skoro producent podaje:
    renard78 napisał:
    Czas podgrzewania (T=45oC) [h]: 2:15
    Do 50°C raczej niecałe 3h. Im wyższa temp podgrzanej wody tym większe straty ciepła.
    Dalej producent podał:
    renard78 napisał:
    Dobowe straty energii (przy 65oC) [kWh/24h]: 1,5
    Skoro grzejesz do 50°c to straty będą mniejsze ale realnie powinieneś szacować zużycie energii pomiędzy 4,5 a 5,0 kWh/dobę.

    Aby zminimalizować straty ciepła, grzeję na działce bojler do ok. 42°C aby woda była wystarczająco ciepła do mycia i by nie mieszać ją w kranie z zimną.


    Przyjąłem, że podgrzanie do ok 50°c będzie trwało ok 2h ponieważ woda która wchodzi do bojlera nie ma przecież 0°c tylko trochę więcej, nie wiem 7°c.
    Ok, czyli przy założeniu, że dziennie bojler pociągnie ok 5kWh to bez przejścia na taryfę nocną nie kalkuluje mi się takie urządzenie i lepiej pozostać przy gazie.
    W takim razie zadam kolejne pytanie, jaki kupić "junkers", a może pojemnościowy na gaz, by jednak woda była ciepła niemal od ręki. Co polecacie?
    Przypomnę, miejsce montażu - łazienka, tak więc urządzenie musi być w miarę kompaktowe.

    0
  • #19 04 Maj 2017 12:09
    vodiczka
    Poziom 43  

    renard78 napisał:
    Przyjąłem, że podgrzanie do ok 50°c będzie trwało ok 2h ponieważ woda która wchodzi do bojlera nie ma przecież 0°c tylko trochę więcej, nie wiem 7°c.
    Producent też przyjął, że woda w sieci jest cieplejsza niż 0°C :)

    0
  • #20 04 Maj 2017 12:11
    Krzys55
    Poziom 20  

    Aby zminimalizować straty ciepła, grzeję na działce bojler do ok. 42°C aby woda była wystarczająco ciepła do mycia i by nie mieszać ją w kranie z zimną. Jak nie mieszasz z zimną, to więcej ciepłej użyjesz i na jedno wyjdzie .

    0
  • #21 04 Maj 2017 12:17
    vodiczka
    Poziom 43  

    Krzys55 napisał:
    Jak nie mieszasz z zimną, to więcej ciepłej użyjesz i na jedno wyjdzie
    Nie rozumiesz w czym problem.
    Jeżeli włączasz bojler tylko na czas mycia to faktycznie "na jedno wyjdzie"
    Jeżeli bojler jest włączony 24h/dobę i podtrzymuje ustawioną temperaturę to im niższą ustawisz tym mniej energii zużyjesz.

    0
  • #22 04 Maj 2017 12:21
    renard78
    Poziom 4  

    vodiczka napisał:
    renard78 napisał:
    Przyjąłem, że podgrzanie do ok 50°c będzie trwało ok 2h ponieważ woda która wchodzi do bojlera nie ma przecież 0°c tylko trochę więcej, nie wiem 7°c.
    Producent też przyjął, że woda w sieci jest cieplejsza niż 0°C :)


    Ja ten parametr odczytałem, że podniesienie temperatury o 45C trwa 2.15. Czyli jak mam w układzie temp wody np 20C to podniesienie do 65 potrwa własnie tyle czasu. A świeża woda ma powiedzmy 10C to do 55C wyjdzie ok 2h. Ale ja tam się nie znam, kombinuję na chłopski rozum ;)

    0
  • Pomocny post
    #23 04 Maj 2017 12:39
    Xantix
    Poziom 39  

    renard78 napisał:
    Tylko czy moje założenia są poprawne???

    Cóż, ja bym to policzył w ten sposób.
    Piszesz, że:
    renard78 napisał:
    Jednakże gaz używam w domu jedynie do podgrzewania wody właśnie tym junkersem

    Czyli owe 340 kWh to jednocześnie zużycie energii na c.w.u.
    Teraz można przyjąć, że stary junkers ma sprawność około 80%. Natomiast bojler elektryczny ma sprawność np. 91% - czyli zużywałby na tą samą ilość c.w.u mniej energii - w tym wypadku byłoby to jakieś 308 kWh. Czyli prąd na podgrzanie c.w.u wyniósłby 140 PLN.

    0
  • #24 04 Maj 2017 16:10
    Zbigniew Rusek
    Poziom 33  

    Ja uważam, że podgrzewanie wody prądem powinno się stosować tylko tam, gdzie nie jest możliwe podgrzewanie wody gazem (brak gazu lub ciągu spalinowego) lub nie ma centralnie ciepłej wody. To, że się zlewa nieco wody nim Junkers podgrzeje, to żaden argument, ponieważ są to niewielkie ilości wylanej wody do kanalizacji, a poza tym, jak się oszczędza wodę, to się zapycha kanalizację (wiem to dobrze - odkąd na moim osiedlu zaczęła się moda na oszczędzanie wody, odtąd nasiliły się awarie kanalizacyjne -zapchania). Ogrzewanie wody prądem jest zawsze droższe a taki bojler ma swoje gabaryty oraz jest to ogromny ciężar powieszony na ścianie (sama woda 80 kg. + ciężar bojlera, więc może to być 100 kg.). A czas podgrzewania wody w bojlerze, to osobny problem. Jak się ciepła woda wyczerpie, to trzeba czekać, aż się zagrzeje. Owszem, istnieją też przepływowe podgrzewacze wody (elektryczne), ale wymagają zasilania wręcz przemysłowego, z uwagi na bardzo dużą moc.

    0
  • #25 04 Maj 2017 16:28
    Xantix
    Poziom 39  

    Zbigniew Rusek napisał:
    To, że się zlewa nieco wody nim Junkers podgrzeje, to żaden argument, ponieważ są to niewielkie ilości wylanej wody do kanalizacji,

    A to zależy. Znam przypadek gdzie gość ma zasilane z Junkersa kilka kranów i najdalszy jest 6 metrów od piecyka. W takim wypadku nim woda się nagrzała trzeba było spuścić do kanalizacji ze 20 litrów wody.
    Zbigniew Rusek napisał:
    Ogrzewanie wody prądem jest zawsze droższe

    Ale nie zawsze w końcowym rachunku wychodzi tak samo. Jakby grzać bojlerem w drugiej strefie taryfy G12 to wyjdzie tylko niecałe 30% drożej na jednostkę energii. Ale doliczając koszty corocznego serwisu Junkersa i utratę zimnej wody w trakcie grzania przepływowego nim się nagrzeje to sumarycznie koszty użytkowania wyjdą porównywalnie.
    Zbigniew Rusek napisał:
    Jak się ciepła woda wyczerpie, to trzeba czekać, aż się zagrzeje.

    Dlatego bojler musi być dobrze dobrany do potrzeb. Tak aby wody brakło tylko w wyjątkowych przypadkach.
    Zbigniew Rusek napisał:
    Owszem, istnieją też przepływowe podgrzewacze wody (elektryczne), ale wymagają zasilania wręcz przemysłowego, z uwagi na bardzo dużą moc.

    To prawda - żeby komfortowo brać prysznic to podgrzewacz przepływowy musi mieć ze 20 kW.

    0
  • #26 05 Maj 2017 08:33
    renard78
    Poziom 4  

    Dziękuję wszystkim za pomoc i rozwianie wątpliwości.
    Reasumując grzanie wody elektryką kalkuluje się jedynie przy posiadaniu taryf nocnych (tańszych). W innych przypadkach trzymać się gazu , nawet jeśli 1/2 opłat na fakturze to abonament.
    Pozostaje przy swoim junkersie i oby żył kolejne długie lata, mówią, że już takich dobrych sprzętów jak kiedyś to nie robią ;)

    Pozdrawiam i temat zamykam

    2