Witam serdecznie
W lipcu kupiłam telefon, nowy, na gwarancji producenta, Lenovo. W grudniu pierwszy raz pojechał do serwisu . Nazbierały się 4 różne usterki, serwis naprawił wszystkie w ramach gwarancji i po dwóch tygodniach odesłał telefon.
Niestety w lutym 2 z wcześniej naprawionych usterek wróciły, widoczne piksele na ekranie i wieszanie się telefonu, do tego doszło uszkodzenie gniazda ładującego. Telefon wysłałam drugi raz i tu zaczęły się schody. Najpierw naiwnie wnioskowałam o wymianę urządzenia na nowe, z racji tego że to ewidentnie ma wady. Odrzucili, po kilkudniowej batalii zgodziłam się na naprawę, w ramach gwarancji ekranu a po za gwarancją uszkodzonego USB. Na telefon czekam od połowy marca, serwis twierdzi , że nie ma części.
Moje pytanie brzmi, jak długo mogą przetrzymywać urządzenie? Od prawie trzech miesięcy jestem bez telefonu, w lipcu kończy mi się gwarancja... czy jest jakiś paragraf, którym mogę ich postraszyć ?
Z góry dziękuję na opowiedź
W lipcu kupiłam telefon, nowy, na gwarancji producenta, Lenovo. W grudniu pierwszy raz pojechał do serwisu . Nazbierały się 4 różne usterki, serwis naprawił wszystkie w ramach gwarancji i po dwóch tygodniach odesłał telefon.
Niestety w lutym 2 z wcześniej naprawionych usterek wróciły, widoczne piksele na ekranie i wieszanie się telefonu, do tego doszło uszkodzenie gniazda ładującego. Telefon wysłałam drugi raz i tu zaczęły się schody. Najpierw naiwnie wnioskowałam o wymianę urządzenia na nowe, z racji tego że to ewidentnie ma wady. Odrzucili, po kilkudniowej batalii zgodziłam się na naprawę, w ramach gwarancji ekranu a po za gwarancją uszkodzonego USB. Na telefon czekam od połowy marca, serwis twierdzi , że nie ma części.
Moje pytanie brzmi, jak długo mogą przetrzymywać urządzenie? Od prawie trzech miesięcy jestem bez telefonu, w lipcu kończy mi się gwarancja... czy jest jakiś paragraf, którym mogę ich postraszyć ?
Z góry dziękuję na opowiedź