Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Amerykańskie ciężarówki- hamulce z przodu

Bieda z nędzą 06 May 2017 15:07 3135 29
  • #1
    Bieda z nędzą
    Level 34  
    To prawda, że amerykańskie ciężarówki, a w zasadzie te trucki-ciągniki siodłowe nie miały układu hamulcowego na przedniej osi?
    Mówił mi to ktoś, kto jeździł tam jakimś Freightlinerem czy Peterbiltem...
  • Helpful post
    #2
    darfur5
    Level 33  
    Nie sądzę żeby nie była hamowana oś przednia, ale jest możliwe , że nie był na niej zainstalowany hamulec " ręczny" czyli siłowniki przeponowo sprężynowe .
  • Helpful post
    #3
    kakibara
    Level 32  
    Kilkanaście lat temu była, a może i jest dyskusja do tej pory nad wyższością/ przewagą hamulców bębnowych nad tarczowymi - tam też właściciele liczą centy - więcej przejechanych km bez wymiany części więcej dolarów w kieszeni. Auto można zamówić z przednimi bębnami lub tarczami - ale hamulec jest.
    Oczywiście firmą, która sprzedaje tarcze jest europejska korporacja k-b.
    P.S. Do hamowania, jakości, silnika, tylko oprócz miejsca sypialnianego - amerykańscy kierowcy którzy spróbowali europejskich marek są zgodni, że są do tyłu w ewolucji.
  • Helpful post
    #4
    ociz
    Moderator of Cars
    U amerykańców to możliwe. Tam i tak taka ciężarówka jedzie 80km/h a do zatrzymania potrzebuje aż 1km.
  • Helpful post
    #5
    Krzysztof Kamienski
    Level 43  
    kakibara wrote:
    zgodni, że są do tyłu w ewolucji.
    bo na swoich Highway'ach mają Motele co 100 km. Oraz mają mniej wyśrubowane normy dziennego przebiegu. Co do hamulców przednich, nowe MAC_ki mają tarczowe i to z ABSem. :D
  • Helpful post
    #6
    kakibara
    Level 32  
    Tak właśnie cała dyskusja u nich rozbija się o koszty/ zarobek i przepisy które wprowadziła dyrektywa chyba 121 - chociaż bardzo zapatrują się na Europę pod względem bezpieczeństwa - czyli tarcz, krótszej drogi hamowania.
  • Helpful post
    #7
    saron22
    Trucks specialist
    kakibara wrote:
    P.S. Do hamowania, jakości, silnika, tylko oprócz miejsca sypialnianego - amerykańscy kierowcy którzy spróbowali europejskich marek są zgodni, że są do tyłu w ewolucji.


    Bo ja wiem czy są tacy zgodni...

    ociz wrote:
    U amerykańców to możliwe. Tam i tak taka ciężarówka jedzie 80km/h a do zatrzymania potrzebuje aż 1km.


    Zarówno w Ameryce jak i w Kanadzie ciężarówki jeżdżą z prędkością 105km/h a nie jak napisałeś 80. Co do samego systemu hamulcowego to faktycznie dużo nowych ciężarówek wychodzi wciąż na bębnach ale to dlatego, że tam są po prostu inne drogi. Żeby nieco więcej dowiedzieć się na temat amerykańskich trucków oraz o charakterystyce pracy amerykańskich kierowców ciężarówek polecam kanał na YT Rafała Zazuniuka.
  • Helpful post
    #8
    Hektar Zahler
    Level 34  
    Słuchajcie czytając sobie instrukcje układów hamulcowych można się natknąć na takie rozwiązania, np.:
    Dostosowanie do ich przepisów (powiedzmy) hamowanie awaryjne za pomocą "zaworu zwalniającego ciśnienie zasilania naczepy".

    Pewnie nie jeden z Was pomyśli sobie o co kurde biega ??
    To pokrótce - chodzi o coś jak opcja Safe Parking Haldexa (do obejrzenia również na jutubie).
    Ktoś oto wymyślił zabezpieczenie przed samoistnym odjazdem naczepy w razie błędu człowieka przy manewrach na placu.
    Wypięte zasilanie i ta hamuje w sekundzie.
    Ot filozofia.

    A tu jeb ktoś wykorzystuje to jakby niezgodnie z przeznaczeniem.
    Podłącza to pod hamulec ręczny za pośrednictwem koromysła rodem innowacji Adasia Słodowego, bo jedno z drugim nie jest w ogóle kompatybilne !
    (k...a co za durnota no sory bardzo)

    Nie było by nic, ale jak ktoś zna te "samohamujące" zawory naczepowe, to wie jak realnym zagrożeniem jest wykorzystanie tego poza placem manewrowym jak miało to być. Są to produkty w swej awaryjności nieprzewidywalne i śmiem sugerować by jakiś urzędas przedyskutował to sobie na jakimś serwisie/zakładzie.

    Dlaczego to takie niemądre.
    Jak ktoś zna te układy, to wie jak niekorzystne jest hamowanie w ten sposób.
    Odbywa się to z maksymalną siłą dorównującą ciśnieniu zbiorników z pominięciem istotnych spraw jak przy zwykłym hamowaniu.
    Dochodzi do ekstremalnych przeciążeń przekraczających granice wytrzymałości hamulców zasadniczych.
    Żeby coś pierdykło przy takim ich katowaniu - kwestia czasu.

    Niepojęte co za chory wymóg.
  • #9
    Bieda z nędzą
    Level 34  
    Dziś pooglądałem filmiki z tymi truckami i rzeczywiście- do kół przedniej osi nie idzie żaden przewód, nie widzę cylinderków ani rozpieraków.
    W sumie ma to sens, bo jak pojazd idzie solo to niech hamują tylne osie (*poniżej)
    Jak idzie w tandemie to niech pierwsza hamuje naczepa, przynajmniej zestawu nie złoży.
    ----
    *Te wszystkie amerykańskie trucki mają dwa dyfry. Nie dyfer i oś wleczoną, a dwa dyfry. U nas wszystko ma jeden dyfer. Co z tego, że pod butem ma od zarypania, ale stanie na śliskim i ....stoi!
  • Helpful post
    #10
    Strumien swiadomosci swia
    Level 43  
    Bieda z nędzą wrote:
    W sumie ma to sens, bo jak pojazd idzie solo to niech hamują tylne osie (*poniżej)

    Jak nie ma ABS i jest prehistorią to ok zablokowanie przednich kół to nic dobrego zwłaszcza na szczękach jak okładziny są skończone i rozpierak się blokuje.

    Jak ma abs EBS i co tam jeszcze to każde koło się liczy przy hamowaniu.
    Bieda z nędzą wrote:
    Jak idzie w tandemie to niech pierwsza hamuje naczepa, przynajmniej zestawu nie złoży

    Wyprzedzenie hamowania naczepy można sobie ustawiać w sterowniku EBS.

    Tarcze są o niebo lepsze od szczęk temu nikt nie zaprzeczy.

    I te 12V .
  • #11
    saron22
    Trucks specialist
    Może i tarcze są bardziej skuteczne - temu raczej nikt nie zaprzeczy - ale tam w Ameryce mają inne drogi. Tam drogi są budowane na wprost. Tzw. Trucki nie wjeżdżają też do miast. Wobec powyższego w ich warunkach użytkowania taki system hamulcowy w zupełności wystarcza. Gdyby było inaczej to Hamuburgery z pewnością by coś z tym zrobiły.
  • Helpful post
    #12
    User removed account
    User removed account  
  • #13
    saron22
    Trucks specialist
    Pewnie też niewiele osób wie, że Hamburgery do dzisiaj używają niezsynchronizowanych skrzyń biegów. Wyobrażacie sobie normalną jazdę z taką skrzynia w europejskich warunkach??
    Różnica polega na tym, że tam auto wyjeżdżające spod magazynu w kilka minut dojeżdża do autostrady, kierowca wrzuca najwyższy bieg i jedzie np 700km prosto na tempomacie. Więc po co im awaryjne zsynchronizowane skrzynie?? Podobnie jest z hamulcami.
  • Helpful post
    #14
    Hektar Zahler
    Level 34  
    @saron22 a ja śmiałem się z tej laski co nie umie przerzucić biegu pod górkę w tym programie Truckersi czy jakoś tak.
    Czego to człowiek nie wie.
  • #15
    Bieda z nędzą
    Level 34  
    Skrzynie biegów mają bez synchronizacji? No to rzeczywiście cudaki, choć pewnie większość tam ma automatyczne.
    Też ciekawa sprawa- kabiny są nitowane. Nie spawane, zgrzewane, a nitowane. Z drugiej strony trudno sie dziwić, bo są z aluminium i tego tworzywa na bazie włókna szklanego; weź to połącz ze sobą.
    Dziwne są też te ogromne chromowane zderzaki, które od biedy mogą robić jako pług. Emocjonująco musi wyglądać sprawa, jak ktoś jadący z przeciwka przyświeci długimi w takie ogromne lustro.
  • Helpful post
    #16
    saron22
    Trucks specialist
    Bieda z nędzą wrote:
    choć pewnie większość tam ma automatyczne


    Wcale nie jest tak, że większość jeździ na skrzyniach automatycznych. Automaty pojawiły się od jakiegoś czasu mniej więcej wtedy gdy Volvo wprowadziło skrzynie IShift. Nie potrafię powiedzieć jaki odsetek nowych aut sprzedawanych jest z automatycznymi skrzyniami ale pewnym jest, że wszystkie klasyczne amerykańskie trucki na wyposażeniu mają niezsynchronizowaną skrzynie marki Eaton.

    Kolejną ciekawostką są przesuwane tylne wózki w naczepach. Dzięki przesuwanym osiom w naczepie można tak rozłożyć naciski na osie aby były one zawsze zgodne z przepisami.

    Pewnie mało kto również wie, że a USA i Kanadzie do dnia dzisiejszego nie używa się tachografów :!: Tam ewidencję pracy kierowców nadal prowadzi się ręcznie w książkach a robi to sam zainteresowany czyli kierowca. Elektroniczne książki wejdą dopiero w grudniu tego roku.

    Rozmawiając o amerykańskich truckach nie można nie wspomnieć też o tym, że za oceanem ładuje się po 20 ton ładunku a nie tak jak u nas 24 tony. A ograniczenie prędkości to 105km/h. Spalanie rzędu 55 litrów na sto kilometrów też nikogo nie dziwi.

    Amerykanie mają więcej ciekawych rozwiązań odróżniających je od europejskich ciężarówek np dwuosiowe wózki w naczepach czy urządzenia będące zarazem ogrzewaniem postojowym, klimatyzacją postojową i agregatem prądotwórczym utrzymującym akumulatory w odpowiedniej kondycji. Czyli w takiej aby po 36 godzinnej pauzie na włączonej klimie można było bez problemu uruchomić silnik.

    Zapomniałbym o tym, że przerwa weekendowa trwa tam nie 48h jak u nas a jedynie 36.
  • #17
    Bieda z nędzą
    Level 34  
    Jak tam jest z podawaną mocą silników, bo to 500, 600 koni wydaje mi sie trochę za dużo. Jakieś inne normy pomiaru?
    Drugie- widziałem, że na tylnych osiach są bliźniaki, ale też jest jedna, ale szeroka opona. O co w tym chodzi?
  • Helpful post
    #18
    saron22
    Trucks specialist
    Z mocą nie wiem jak to jest ale zdaje mi się, że normalnie tak jak u nas. Lecz wcale nie jest powiedziane, że symbol 600 to znaczy, że auto ma 600km. Może to jest jakieś oznaczenie modelu bądź serii. Bardzo popularny za oceanem jest model VOLVO VN780 - ale to jest oznaczenie modelu. Nie ma to nic wspólnego z mocą silnika. A silnik siedzi tam normalny 13 litrowy jak w europejskich Volvo.

    Bieda z nędzą wrote:
    Drugie- widziałem, że na tylnych osiach są bliźniaki, ale też jest jedna, ale szeroka opona. O co w tym chodzi?


    Taaaa. W wiekszości trucków na osiach napędowych są montowane koła bliźniacze ale jest też możliwość zamontowania opon typu super single. Czyli pojedyncze koło z taką szeroką oponą. Problem z tymi oponami jest taki, że nie są dozwolone w niektórych stanach w USA lub w Kanadzie - nie pamiętam teraz dokładnie ale zdaje mi się, że w Kanadzie. Wspomniany przeze mnie kilka postów wyżej Rafał Zazuniuk wspomina w jednym z filmów na swoim kanale na YT o oponach typu super single. I tłumaczy też gdzie nie jest dozwolone jeżdżenie na takich oponach.
  • Helpful post
    #19
    Mr.K
    Level 23  
    U nas przerwa weekendowa regularna trwa 45h skrócona24h, a tak dla ciekawości Ukraińców jeżdżących dla polskich firm nie obowiązuje pauza dzienna ani dobowa.
    U nas nie ładuje się 24t tylko tyle na ile pozwala masa zestawu a bywa że i 28T a DMC nie jest przekroczona(DMC w zależności od ilości osi ale nie można więcej ważyć jak 40T, przy „myku” konia 6x2 i naczepy 3-osie numer z wagą nie przechodzi)
    Hamerykany tyle ludzi wymordowali w imię wolności i walki z terroryzmem zajmując rafinerie wyzwolonych państw, że mogą sobie pozwolić na spalanie 55l/100. Napiszę tylko jest w Polsce firma z kapitałem meksykańskim gdzie norma spalania ustalona jest na 60l/100 przy DMC 32T.
    Miało być o hamulcach: ja tam lubię hamulce tarczowe na wszystkich osiach plus ABS i EBS i inne bajery do hamowania silnikiem i łatwo psującą się elektroniką(w europie hamulce silnikowe też są, też dobrze działają i są cichsze niż w USA ale to od mentalności ludzi zależy).Nie wyobrażam sobie jazdy bez hamulców na przedniej osi, zbyt dużo było sytuacji gdy kierowcy w małych wozidłach wymuszają wjeżdżając pod koła dużego zestawu nie zdając sobie sprawy ,że to tak szybko się nie zatrzymuje jak małe auta osobowe.
    A tak z ciekawości z jaką prędkością można jeździć w Polsce ciężarówką DMC powyżej 3,5T.
  • Helpful post
    #20
    User removed account
    User removed account  
  • Helpful post
    #21
    sanfran
    Level 40  
    W UK solówki powyżej 7.5t i zestawy po drogach jednojezdniowych maja limit 80 km/h (50 Mph) a po dwujezdniowych 96 km/h (60 Mph).
  • Helpful post
    #22
    Hektar Zahler
    Level 34  
    Ze tymi skrzyniami EATON jak w MAN, to ja miałem takie jazdy, że teraz to się nie tykam do elementów pneumatycznych tej marki.
    Jeden zawór od połówek męczyłem kiedyś ze dwa dni.
    Był tak pokręcony, że skończyło się na niezrozumieniu zasady działania i trza było drydnąć po koleżkę z branży.

    To jest ten dziad z tego linka.

    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic2862576.html

    Możecie nie wierzyć, bo za wyjątkiem tego, ten MAN z 84r. chodzi bezawaryjnie do dzisiaj w solówce.
    Fakt, że kiedyś jeździł na "L"-ce i miał luzik.
    Fakt, że teraz sprężarce brakuje 0.5bar żeby zablokowało hamulce, ale co tam - chodzi, to po co ruszać, he.
    Kierowca nadrabia straty na drodze.
    :D
  • Helpful post
    #23
    sanfran
    Level 40  
    To jest filmik z działania hamulca górskiego w jelczu.
    Dlaczego pedał gazu wpada w podłogę podczas jego używania?



    Już wiem. W tych pojazdach jest pneumatyczny "układ gaszeniowy silnika" (takim to określeniem było to ustrojstwo nazywane w warsztatach, gdzie miałem praktykę). Polega to tym, że na cięgle pomiędzy pedałem gazu a pompą wtryskową jest siłownik pneumatyczny, który przy podanym ciśnieniu wypycha tłok powodując przestawienie dźwigni pompy wtryskowej w pozycje odcięcia paliwa. Ubocznym skutkiem zadziałanie tego mechanizmu jest efekt wpadnięcia gazu w podłogę.
  • Helpful post
    #26
    Strumien swiadomosci swia
    Level 43  
    robokop wrote:
    Podkuł któryś z was kiedy osobówkę?

    Jak jedziesz po asfalcie bez sniegu to robi ślad tak jakbyś hamował :( .
    W Szwecji pełno tego i przyjeżdżają na volvach.

    Poza tym usa ciężarówki mają hamulce na przodzie.
  • Helpful post
    #27
    szaman108
    Level 30  
    W nowych seriach S jeszcze skrócono drogę hamowania.Kiedyś gdzieś wykopałem informacje na temat hamulców nieco zmodyfikowanych na rynek Amerykański tylko nie pamiętam czego ta zmiana dotyczyła.Jak wykopie to podeślę.
  • #28
    Bieda z nędzą
    Level 34  
    Panowie, a o co to chodzi- te amerykańskie lawety/ naczepy mają dwie osie z tyłu. To co się u nas obserwuje ma trzy osie; fakt-jedna oś może być podnoszona. Tu chodzi o jakieś przepisy typu "nacisk na oś"?
  • #29
    kakibara
    Level 32  
    Tak, chodzi o nacisk, to kierowca sam przesuwa wozek z osiami dostosowujac sie do przepisow.
  • #30
    saron22
    Trucks specialist
    Poza tym tam ciągniki mają po 3 osie. 1 przednia i dwie napędowe. U nas ciągniki siodłowe z naczepami mają tylko jedną oś napędową.