Witam wszystkich. Zakładam nowy temat bo pomimo przejrzenia chyba wszystkich podobnych tematów na tym forum nie znalazłem rozwiązania swojego problemu.
Otóż, chce podłączyć zdalne sterowanie remotronix do oryginalnie zamontowanego zamka centralnego w swoim polo 9n. Wbrew wszystkim opisom, znalazłem w przelotce drzwi kierowcy dwa kable (nie biało niebieski jak większość pisze) lecz żółto brązowy i zielono pomarańczowy. Przy zamkniętych drzwiach i zamkniętym zamku, gdy stykam z pierwszy kablem masę, zamki się otwierają. Niby ok. Gdy masa dotykam drugi kabel, zamki się zamykają. I koniec... Tzn na amen się zamykają. Ponowne stykniecie masy do pierwszego już nic nie powoduje. Mało tego. Przestają działać przyciski na drzwiach kierowcy (przyciski zamykania i otwierania drzwi), te obok otwierania szyb. Przestaje działać otwieranie wszystkich drzwi z kluczyka w zamku (otwierają się tylko mechanicznie te drzwi w które włożyłem akurat kluczyk). Wygląda to tak jakby sterownik centralnego zawiesił się, jakby centralnego już nie bylo. Za pierwszym razem się wystraszylem że coś poszło z dymem ale... Wszystko wraca do normy dopiero jak przekrece kluczyk w stacyjce, do pozycji na zaswiecenie kontrolek. Wtedy słychać jak kilka przekaznikow w sterowniku centralnego przeskoczyć, sterownik odżywa. Jest wszystko ok.
Gdy znów zrobię próbę ze stykaniem masy do tamtych dwóch kabli, działa otwieranie, tak jak wcześniej (nawet jak dotknę parę razy to widać że zamki już otwarte "chcą się otworzyc" raz jeszcze) ale chociażby jedno dotknięcie kabla zamykającego, zamyka na amen i paraliżuje cały zamek . Dodam, że znalazłem kable od kierunkowskazów, działają. Znalazłem kabel od otwierania klapy, działa (ale tylko jeżeli auto jest już otwarte, bo gdy całe jest zamknięte, sama klapa nie otwiera się, tez trochę bez sensu, po co otwierać klapę dodatkowym przyciskiem skoro auto i tak już jest otwarte). Kabla domykania szyb nie znalazłem.
Czytałem że zamykanie powinno być tym samym kablem co i otwieranie ale z użyciem rezystora 180ohm. Ale, po pierwsze mam przecież drugi kabel do zamykania a po drugie, mimo to robiłem test i stykanie przez rezystor na pierwszy kabel nic nie powoduje. Na drugi zresztą też.
Stykanie plusem na te kable nic nie powoduje.
Moje pytanie więc, czemu po zamknięciu (po podaniu masy na drugi kabel ) auto zamyka się na amen, tak że sterownik wraca do życia dopiero po przekreceniu kluczyka w stacyjce?
Otóż, chce podłączyć zdalne sterowanie remotronix do oryginalnie zamontowanego zamka centralnego w swoim polo 9n. Wbrew wszystkim opisom, znalazłem w przelotce drzwi kierowcy dwa kable (nie biało niebieski jak większość pisze) lecz żółto brązowy i zielono pomarańczowy. Przy zamkniętych drzwiach i zamkniętym zamku, gdy stykam z pierwszy kablem masę, zamki się otwierają. Niby ok. Gdy masa dotykam drugi kabel, zamki się zamykają. I koniec... Tzn na amen się zamykają. Ponowne stykniecie masy do pierwszego już nic nie powoduje. Mało tego. Przestają działać przyciski na drzwiach kierowcy (przyciski zamykania i otwierania drzwi), te obok otwierania szyb. Przestaje działać otwieranie wszystkich drzwi z kluczyka w zamku (otwierają się tylko mechanicznie te drzwi w które włożyłem akurat kluczyk). Wygląda to tak jakby sterownik centralnego zawiesił się, jakby centralnego już nie bylo. Za pierwszym razem się wystraszylem że coś poszło z dymem ale... Wszystko wraca do normy dopiero jak przekrece kluczyk w stacyjce, do pozycji na zaswiecenie kontrolek. Wtedy słychać jak kilka przekaznikow w sterowniku centralnego przeskoczyć, sterownik odżywa. Jest wszystko ok.
Gdy znów zrobię próbę ze stykaniem masy do tamtych dwóch kabli, działa otwieranie, tak jak wcześniej (nawet jak dotknę parę razy to widać że zamki już otwarte "chcą się otworzyc" raz jeszcze) ale chociażby jedno dotknięcie kabla zamykającego, zamyka na amen i paraliżuje cały zamek . Dodam, że znalazłem kable od kierunkowskazów, działają. Znalazłem kabel od otwierania klapy, działa (ale tylko jeżeli auto jest już otwarte, bo gdy całe jest zamknięte, sama klapa nie otwiera się, tez trochę bez sensu, po co otwierać klapę dodatkowym przyciskiem skoro auto i tak już jest otwarte). Kabla domykania szyb nie znalazłem.
Czytałem że zamykanie powinno być tym samym kablem co i otwieranie ale z użyciem rezystora 180ohm. Ale, po pierwsze mam przecież drugi kabel do zamykania a po drugie, mimo to robiłem test i stykanie przez rezystor na pierwszy kabel nic nie powoduje. Na drugi zresztą też.
Stykanie plusem na te kable nic nie powoduje.
Moje pytanie więc, czemu po zamknięciu (po podaniu masy na drugi kabel ) auto zamyka się na amen, tak że sterownik wraca do życia dopiero po przekreceniu kluczyka w stacyjce?