Jeśli chodzi o opis usterki to na początku było ok. połączone jest za pomocą kostki daewoo/polonez i takim grubszym kablem chyba 2 żyłowym do anteny. Niestety samochód parkuję pod blokiem i radio muszę odłączać. Za którymś podłączeniem najpierw włączyłem kostkę, natąpił trzask w głośnikach i poszedł dym z radia. Po bliższych oględzinach wymieniłem dwa bezpieczniki w samochodzie i stwierdziłem że grają tylko 2 głośniki z lewej strony. Po jakimś tygodniu o dziwo zaczęły grać wszystkie głośniki, na drugi dzień tyko dwa z lewej strony i tak jest do teraz. Myślałem że coś nie łączy, próbowałem ruszać kablami i gdyby nie ten dymek z radia przy pierwszej awarii to był bym pewny że coś się poprostu rozłączyło a tak nawet nie wiem jak to zdjagnozować.
Czy ktoś miał co s podobnego ? Pozdrawiam.