Witam forumowiczów
W celu wyeliminowania efektu pionowych pasów w obrazie, występującym w tym modelu famiklona (wersja na układach scalonych TA-02NP (PPU) i TA-03NP1 (CPU)), odseparowałem wyjście wideo i przepuściłem przez osobny układ na tranzystorach, co dało dużą poprawę w jakości. Przy okazji podglądałem na oscyloskopie analogowym sygnał wideo wychodzący bezpośrednio z PPU, po układzie wzmacniacza, a także sygnały na pinach PPU oraz CPU - z czystej ciekawości.
W pewnym momencie, po którymś z kolei egzaminowaniu wyjścia wideo , na ekranie telewizora zaczęły pojawiać się dziwne artefakty, "glitche":
Przetestowałem kilka gier na wbudowanym kartridżu (składance), oraz na jednym zewnętrznym kartridżu - i tu i tu pojawiały się artefakty.
Poniżej zamieszczam filmik nagrany przez starutką kartę telewizyjną AverMedia Phone98 - tylko Dscaler był w stanie obsłużyć ją na Windows 10:
Edit: Nie mogę podać linku ze względu na małą ilość postów, dodam w następnym poście
Artefakty pojawiają się determistycznie, w określonych miejscach: przykładowo, w Contrze, pojawiają się na początku pierwszego etapu, potem znikają, ponownie pojawiają się przy bossie; Wild Gunman, Duck Hunt - znikają po włączeniu pauzy. W Galaxian natomiast nie występują żadne glitche, z kolei w Mario nie można włączyć gry (jest tylko ekran tytułowy). W Ice Climber po przekroczeniu danej wysokości wszystkie ruchome postacie "rozsypują" się po ekranie. Te artefakty przeważnie wyglądają jak fragmenty sprite'ów - w przypadku Contry po ekranie czasami lata kawałek "Game Over".
Początkowo myślałem, że uszkodziła się pamięć RAM od grafiki - wymieniłem ją; niestety, to nie było źródło usterki - artefakty nie zniknęły.
Wygląda to po prostu na to, że prawdopodobnie PPU odczytuje z pamięci te losowe elementy , jakby coś szwankowało z jej poprawnym adresowaniem. Z drugiej strony, brak możliwości włączenia Mario wskazuje na uszkodzenie zupełnie czegoś innego...
Dlatego chciałbym zapytać o radę kogoś dużo bardziej obeznanego z architekturą Nes/Famicon/Pegasus, co mogło się zepsuć w konsolce, zanim ponownie wezmę lutownicę w rękę i zacznę bezsensownie psuć dalej:)
Dodano po 1 [minuty]:
W celu wyeliminowania efektu pionowych pasów w obrazie, występującym w tym modelu famiklona (wersja na układach scalonych TA-02NP (PPU) i TA-03NP1 (CPU)), odseparowałem wyjście wideo i przepuściłem przez osobny układ na tranzystorach, co dało dużą poprawę w jakości. Przy okazji podglądałem na oscyloskopie analogowym sygnał wideo wychodzący bezpośrednio z PPU, po układzie wzmacniacza, a także sygnały na pinach PPU oraz CPU - z czystej ciekawości.
W pewnym momencie, po którymś z kolei egzaminowaniu wyjścia wideo , na ekranie telewizora zaczęły pojawiać się dziwne artefakty, "glitche":
Przetestowałem kilka gier na wbudowanym kartridżu (składance), oraz na jednym zewnętrznym kartridżu - i tu i tu pojawiały się artefakty.
Poniżej zamieszczam filmik nagrany przez starutką kartę telewizyjną AverMedia Phone98 - tylko Dscaler był w stanie obsłużyć ją na Windows 10:
Edit: Nie mogę podać linku ze względu na małą ilość postów, dodam w następnym poście
Artefakty pojawiają się determistycznie, w określonych miejscach: przykładowo, w Contrze, pojawiają się na początku pierwszego etapu, potem znikają, ponownie pojawiają się przy bossie; Wild Gunman, Duck Hunt - znikają po włączeniu pauzy. W Galaxian natomiast nie występują żadne glitche, z kolei w Mario nie można włączyć gry (jest tylko ekran tytułowy). W Ice Climber po przekroczeniu danej wysokości wszystkie ruchome postacie "rozsypują" się po ekranie. Te artefakty przeważnie wyglądają jak fragmenty sprite'ów - w przypadku Contry po ekranie czasami lata kawałek "Game Over".
Początkowo myślałem, że uszkodziła się pamięć RAM od grafiki - wymieniłem ją; niestety, to nie było źródło usterki - artefakty nie zniknęły.
Wygląda to po prostu na to, że prawdopodobnie PPU odczytuje z pamięci te losowe elementy , jakby coś szwankowało z jej poprawnym adresowaniem. Z drugiej strony, brak możliwości włączenia Mario wskazuje na uszkodzenie zupełnie czegoś innego...
Dlatego chciałbym zapytać o radę kogoś dużo bardziej obeznanego z architekturą Nes/Famicon/Pegasus, co mogło się zepsuć w konsolce, zanim ponownie wezmę lutownicę w rękę i zacznę bezsensownie psuć dalej:)
Dodano po 1 [minuty]:
