Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Silnik klatkowy - uszkodzony wirnik silnika klatkowego

14 Maj 2017 12:06 3171 10
  • Poziom 3  
    Witam,
    Posiadam silnik klatkowy 1,5 kW, podczas pracy na biegu jałowym (bez obciążenia) pobiera maksymalny prąd 4 A i dość mocno grzeje się. Rezystancja i połączenia uzwojeń jest poprawna. Rezystancja izolacji również.
    Co może być przyczyna poboru takiego prądu maksymalnego ?
    Istnieje możliwość uszkodzenia wirnika tego silnika ? Jeśli tak to jak go sprawdzić ?
    Dziękuję za pomoc.
  • Poziom 40  
    Stan łożysk? bicie wirnika?
    Pokaż fotke uzwojeń.
  • Specjalista AGD
    Prąd na poszczególnych fazach jest taki sam?
    W przypadku przerwy na klatce, wirnik będzie się nagrzewał.
  • Poziom 3  
    Łożyska są nowe, nie ma bicia wirnika, dekle są dobre , prąd na wszystkich fazach jest taki sam. Zostaje tylko sprawdzić wirnik czy nie ma przerwy. Próbował ktoś może to sprawdzić ? Wzrokowo wygląda jak by delikatnie rdzeń został przesunięty i ktoś w niego wcześniej uderzał.
  • Moderator Elektrotechnika
    Widać że łożysk nie było, wirnik już jest uszkodzony . Pakiety stojana zapewne w tym samym stanie.
  • Poziom 3  
    jak można sprawdzić wirnik czy rzeczywiście jest uszkodzony ?
  • Moderator Elektrotechnika
    W twoim przypadku wystarczy wzrokowa obserwacja.
    Tu zdjęcie dobrego wirnika, porównaj.
    Silnik klatkowy - uszkodzony wirnik silnika klatkowego
  • Poziom 15  
    Wirnik może sprawdzić na kilka sposób, m.in przez wyjęcie wirnika i mierzenie czy przez każdy pręt płynie te same natężenie czy też przez pomiar nateżenia prądu płynącego przez uzwojenie stojana i nastepnie dokonanie szybkiej transformacji Fouriera w jakimś programie, ten sposób jest najlepszy i bezinwazyjny, ale jest też wiele inny sposobów.
  • Poziom 43  
    Berend napisał:
    Wirnik może sprawdzić na kilka sposób, m.in przez wyjęcie wirnika i mierzenie czy przez każdy pręt płynie te same natężenie
    Co Ty nie powiesz ? Wierci się otwory w wirniku i podłącza amperomierz ? :D
    Osobiscie może ze dwa razy w zyciu spotkałem sie z uszkodzonym wirnikiem w trójfazowym silniku asynchronicznym. Natomiast, gdy mam podejrzenie uszkodzenia izolacji ,,klatki," badam to w ten sposób : trzy uzwojenia stojana łączę szeregowo i zasilam napięciem o wartości kilkunastu woltów prądu przemiennego przez amperomierz, powoli obracając reka wirnik. Jezeli na 360° obrotu nie ma gdzieś gwałtownego skoku natężenia prądu, zakładam, ze wirnik jest sprawny elektrycznie.
  • Poziom 15  
    Krzysztof Kamienski napisał:
    Berend napisał:
    Wirnik może sprawdzić na kilka sposób, m.in przez wyjęcie wirnika i mierzenie czy przez każdy pręt płynie te same natężenie
    Co Ty nie powiesz ? Wierci się otwory w wirniku i podłącza amperomierz ? :D
    Osobiscie może ze dwa razy w zyciu spotkałem sie z uszkodzonym wirnikiem w trójfazowym silniku asynchronicznym. Natomiast, gdy mam podejrzenie uszkodzenia izolacji ,,klatki," badam to w ten sposób : trzy uzwojenia stojana łączę szeregowo i zasilam napięciem o wartości kilkunastu woltów prądu przemiennego przez amperomierz, powoli obracając reka wirnik. Jezeli na 360° obrotu nie ma gdzieś gwałtownego skoku natężenia prądu, zakładam, ze wirnik jest sprawny elektrycznie.




    Nie słyszałeś o metodzie indukcyjnej?

    Elektromagnes prądu przemiennego o wymiarach dopasowanych do podziałki żłobkowej wzbudza w posczególnych prętach wirnika napięcie, jeśli pręt ma połączenie z obydwoma pierścieniami, to płynie w nim prąd, prąd ten można mierzyć przy pomocy czujnika(detektora), który działa na zasadzie cegów Dica, przy czym zamknięcie obwodu magnetycznego w tym czujniku jest poprzez zęby, z którymi sąsiaduje badany pręt i jarzmo wirnika.
  • Poziom 31  
    Ze zdjęć wynika, iż jest to dość stary silnik od braci ze wschodu na napięcie 380V. Obecnie w sieci jest 400V, a może autor ma więcej. Nadmierne grzanie może być spowodowane większym napięciem i praca w nasyceniu, a nie uszkodzeniem.