Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Łączenie elementów wykonanych ze szkła

atom1477 16 Maj 2017 13:50 3909 110
  • #91 16 Maj 2017 13:50
    Art.B
    Specjalista Automatyk

    Wykonywałem kilka lat temu usługi dla pewnej huty szkła i linia produkcji luster pracowała w oparciu o czysto chemiczny proces redukcji AgNO3. Co innego napylanie, a napylali tam powłoki z użyciem magnetronu (vide magnetron sputtering).
    Zatem srebrzone lustro da się bez problemu nabyć.

  • #92 16 Maj 2017 13:56
    atom1477
    Poziom 43  

    Żeby tylko się nie okazało że warstwa zabezpieczająca srebro jest odporna na rozpuszczalniki :D

  • #93 16 Maj 2017 17:26
    CMS
    Moderator

    Taniej będzie zlecić napylenie szkła srebrem. Kiedyś jak robiłem projektor DIY bawiłem się z usuwaniem warstwy zabezpieczającej z lustra (w moim przypadku lustro docinane w Castoramie, a kolor zabezpieczenia zielony). Po zmatowieniu i moczeniu w parach acetonu, lakier ładnie napuchł i odłaził bez problemów, ale...
    Mimo wszystko zrobiło mi się parę rysek, co w projektorze nie miało znaczenia, ale w Twoim zastosowaniu już będzie miało. Drugi problem jest taki, ze warstwa metalu na lustrze jest tak cienka, że po usunięciu farby z tyłu, zyskujemy praktycznie zwierciadło weneckie i to bardzo bardzo słabej jakości.

    Za napylenie srebrem, zapłacisz w formie dobrej butelki, jak tylko znajdziesz zakład, który się tym zajmuje.
    Tylko, żeby nie zabezpieczali napylonej warstwy żadnym lakierem.
    Problem w tym, ze taka warstwa jest bardzo delikatna i można ją usunąć nawet suchą szmatką, jak się mocno potrze.

  • #94 18 Maj 2017 08:04
    jaszczur1111
    Poziom 31  

    Sękowski w swoich wspaniałych książeczkach opisuje jak posrebrzyć samemu.

  • #95 18 Maj 2017 16:39
    CMS
    Moderator

    Ale po co się bawić, chociażby w zdobywanie składników, oraz późniejsze eksperymenty, bo za pierwszym razem na bank nie wyjdzie, jak można za przysłowiowa flaszkę mieć to zrobione profesjonalnie.

  • #96 18 Maj 2017 16:48
    atom1477
    Poziom 43  

    No niestety nie jest tak różowo. Opisy srebrzenia widziałem. I nawet próbowałem srebrzyć. Nie wyszło. Ale i srebrzenie za flaszę to porażka. Chciał bym wiedzieć gdzie takie coś robią. Bo ja nie znalazłem. Może jak się ma znajomości to tak. Ale bez znajomości żeby tak oficjalnie zlecić to nie wiem gdzie (w tej cenie).

  • #97 18 Maj 2017 17:12
    CMS
    Moderator

    Popytaj w zakładach regenerujących reflektory samochodowe.

  • #98 19 Maj 2017 06:03
    Art.B
    Specjalista Automatyk

    Ale reflektory samochodowe nie są srebrzone tylko naparowywane aluminium (próżniowo). Srebrzone są zwykłe lustra płaskie z metalizacją na tylnej powierzchni szyby. Rynek produkcji zdominowały duże firmy typu SGGlass, gdzie za flaszkę nic się nie załatwi. Jedynie znając jakiegoś pracownika można by próbować załatwić odpad z produkcji, ale i tak mnóstwo papierów do wypisania, żeby z tym za bramę wyjechać.

  • #99 19 Maj 2017 07:55
    atom1477
    Poziom 43  

    Zdawało mi się że odpisałem ale może się nie wysłało.
    Otóż firmy które widziałem właśnie napylały aluminium.
    Natomiast da się znaleźć i takie gdzie srebrzą. Pewnie skorzystam (niekoniecznie w tej sprawie, a w srebrzeniu w ogóle) o ile się uda z nimi dogadać. Bo niestety mogą być niechętni i nawet bym się nie zdziwił bo wiem dlaczego (w końcu to dla nich problem i nietypowa usługa).

  • #100 19 Maj 2017 13:34
    jaszczur1111
    Poziom 31  

    Kiedyś miałem napylane szyby w aucie w warunkach próżni kwasówką. Problem w tym, ze trzeba proces prowadzić bardzo długo żeby uzyskać jakąś konkretną warstwę. Te szyby po ok 30 min napylania były lekko przyciemnione ale (zakładając że byłby to lutowalny metal) warstwa nadająca się do pobielenia musiałaby chyba powstawać przez 12h.

    Obecnie gromadzę materiały i wiedzę do budowy takiej komory do napylania ale idzie to powoli z braku czasu. Właściwie mam już zgromadzone wszystkie potrzebne części, w tym pompę molekularną i ze 2 łopatkowe. Na elektrodzie jest parę tematów o napylaniu i może ktoś by się odezwał jak zmienisz temat na napylanie na szkle.

  • #101 19 Maj 2017 21:51
    tanimal
    Poziom 12  

    Temat "troszeczkę" wyewoluował ale skoro tak...
    Pracowałem kilka lat temu na urządzeniach do napylania próżniowego reflektorów samochodowych. Z tego co mi wiadomo, takie warstwy wszyscy producenci wykonują obecnie z aluminium. Ponoć w interesującym zakresie widma widzialnego to Al ma najlepszy współczynnik odbicia. Proces samego naparowania Al trwał u nas kilkadziesiąt sekund. Tak długo ponieważ wsad mógł zawierać nawet kilkaset odbłyśników na kasecie z obrotowym mechanizmem planetarnym. Oczywiście odpompowanie zamkniętego klosza, przygotowanie powierzchni, napylanie, pokrycie lakierem utwardzanym ultrafioletem, napylenie ochronnej warstwy SiO w jednym procesie mogło zająć godzinę. Zdarzyło się niejednokrotnie pobawić się w wykonanie lustra z szyby, guzików, broszek i innych pierdół ale czasy były inne.

    Jak przez mgłę pamiętam lustra pracujące w ciężkich warunkach, wysokiej temp. np lampy dużej mocy UV były napylane Cr. Z ciekawości hełmy ochronne strażaków były napylane Au ze względu na dobre odbicie podczerwieni.

    Srebrzenie ze względu na cenę prawie całkowicie zanikło, nawet bombki choinkowe w tej chwili są naparowywane Al.

    Wracając do głównego tematu.
    Warstwy bezpośrednio po naparowaniu, moim zdaniem absolutnie nie nadają się do amatorskiego lutowania są bardzo cienkie ułamki mikronów.
    Pozdrawiam.

  • #102 19 Maj 2017 21:57
    atom1477
    Poziom 43  

    Ale zawsze można naparować warstwę na szybę sklejoną z blachą. Wtedy zadaniem naparowanego metalu (nawet nie musi to być metal, może być samo SiO2) będzie tylko ochrona miejsca klejenia przez rozpuszczalnikami. Lutowania tej warstwy nie będzie.

  • #103 20 Maj 2017 10:24
    Art.B
    Specjalista Automatyk

    Brniesz kolego w ślepą uliczkę. Z tego naparowywania nic nie będzie, stracisz tylko czas i pieniądze.
    Mam jeszcze inny pomysł. Weź szybę hartowaną, zrób ramkę z blachy miedzianej obejmującą brzeg szyby jak ceownik, zagrzej szybę z ramką w piekarniku do 220°C, a następnie zalej brzeg szyby w ramce stopionym bizmutem. Szybę z ramką stawiasz w pionie na każdej z krawędzi, podgrzewasz dolny brzeg ramki zwykłą lutownicą gazową do ok. 300°C i wlewasz bizmut stopiony choćby w łyżce nad palnikiem gazowym. Jak obrzeże zakrzepnie, to obracasz o 90° i powtarzasz operację. Bizmut cechuje się inwersją rozszerzalności cieplnej i po zastygnięciu da szczelne połączenie. 250g kupisz za mniej niż 100zł nawet na Allegro.

  • #104 20 Maj 2017 16:13
    atom1477
    Poziom 43  

    A co w tym jest takiego że jest ślepą uliczką?

  • #105 20 Maj 2017 21:24
    rb401
    Poziom 32  

    Art.B napisał:
    Weź szybę hartowaną, zrób ramkę z blachy miedzianej obejmującą brzeg szyby jak ceownik, zagrzej szybę z ramką w piekarniku do 220°C, a następnie zalej brzeg szyby w ramce stopionym bizmutem.


    A może po prostu użyć klasycznej techniki witrażowej z ołowiem (nie technologia Tiffany). Nie dość że są dostępne specjalnie do tego materiały tzn. profile ołowiane itp. , to jeszcze są liczne firmy witrażowo-szklarskie, które pewno bez problemu wtopią szybę w przygotowaną ramkę (np. z kątowników miedzianych czy mosiężnych, znitowaną). A później tą ramkę przylutuje się stopem niżej topliwym niż ołów do skrzyni blaszanej i po robocie.

  • #106 20 Maj 2017 21:28
    atom1477
    Poziom 43  

    Jesteś pewien że dzisiejsze firmy wtapiają to w ołów?

  • #107 20 Maj 2017 21:33
    rb401
    Poziom 32  

    atom1477 napisał:
    Jesteś pewien że dzisiejsze firmy wtapiają to w ołów?


    Oczywiście. Pogoogluj usługi witrażowe.

  • #108 20 Maj 2017 21:41
    atom1477
    Poziom 43  

    Faktycznie.
    Tylko coś czuję że taka usługa będzie bardzo droga.
    I że ołów nie zapewni szczelności.

    Na razie rozważam poprzednie pomysły.

  • #109 20 Maj 2017 22:20
    rb401
    Poziom 32  

    atom1477 napisał:
    Tylko coś czuję że taka usługa będzie bardzo droga.
    I że ołów nie zapewni szczelności.


    Ileż to kosztuje się rozpytać u źródła. Niektóre z tych firm, chwalą się że nie boją nowych wyzwań a poza tym, jeśli to fachowcy to konkretnie powiedzą czy będzie szczelne itp. . Może nawet robią jakieś zlecenia do aparatury przemysłowej.

    Wiem że temat uszczelniania szyb ołowiem, był związany z tematyką szklarni. Choć na dziś pewnie przegrał z uszczelkami z tworzyw, bo to tylko woda.

  • #110 21 Maj 2017 00:13
    tanimal
    Poziom 12  

    Kolego Atom1477
    Temat brzmi: Łączenie elementów wykonanych ze szkła, pozwolę sobie wobec tego jeszcze raz powiedzieć kilka słów.
    Przez dotychczasowe życie miałem to szczęście że pracowałem w dziedzinach i na stanowiskach które lubiłem, byłem nimi zainteresowany a miałem w nich podwaliny wykształcenia. Miałem możliwości pobawić się chemią w laboratorium (m. in. obróbka szkła) chemią na skalę półtechniczną i więcej (aparatura), elektroniką (pomiary), elektroenergetyką.
    Z mojego doświadczenia wynika rada: Zarzuć temat napylania warstw.
    Firmy które prowadzą procesy z wykorzystaniem próżni są dość rozpowszechnione ale na ogół ze względu na koszty prowadzą procesy wielkoseryjnie, ściśle przestrzegając żmudnie latami wypracowanych technologii. Ekstremalne przykłady to właśnie naparowywanie warstw w elektronice (półprzewodniki) czy optyce (soczewki). Tobie potrzeba jednostkowego procesu. Jeśli masz "dojście" do aparatury w jakimś ...instytucie to możesz się bawić. Przykładowo ja jakieś piętnaście lat temu przez miesiąc "po godzinach"dobierałem parametry i materiały aby napylić spiralę metalu na ceramiczny korpus cewki mocy w. cz. pogrubiałem warstwę chemicznie i galwanicznie. Miałem możliwości zabawy - udało się. Ale dzisiaj patrząc trzeźwo jakie to koszty?
    Naparowane warstwy nie spełnią twoich oczekiwań, nie będą nadawały się mechanicznie. Ochrona kleju warstwą twardego, kruchego SiO2, a klej znacznie bardziej elastyczny. Efekt - mikropęknięcia i brak szczelności. Dodatkowo musisz zdawać sobie sprawę że i nie naniesiesz prawidłowej warstwy na np. niedosuszony, nieprzereagowany do końca itp klej. Przykładowo naparowanie Al prowadzimy przy ciśnieniu co najmniej rzędu jednej dziesięciotysięcznej części mm Hg , naniesienie SiO2 powinno się udać już przy ciśnieniu dwa rzędy wielkości wyższym (kolokwialnie mniejszej próżni). Przedmioty mokre, z parującymi rozpuszczalnikami, gazujące będą powodowały baaaardzo długi i niewiadomy przebieg procesu. Przykładowo oszacujmy jak w szkole kilkanaście gramów - mol wody wyparowany z przedmiotu zajmie 22,4 litra w warunkach normalnych a przy tej próżni dziesiątki metrów sześciennych. Wynik - nawet przy wymrażaniu ciekłym azotem kłopoty. Temat rzeka.

    Potwierdzam radę kolegi Art.B z postu 103
    Uszczelnienie Sb jest realne do wykonania w warunkach amatorskich ale czy przy wymiarach ponad 300 mm ? Dawniej, jeszcze w czasach strzykawek wielorazowych uszczelnienie szkło cylindra do okucia wykonywano właśnie pęczniejącym przy krzepnięciu antymonem.

    Chemiczne srebrzenie szkła, oczywiście to działa. Można przeprowadzić bardzo łatwo w warunkach amatorskich. Jednak grubość warstwy i możliwości dalszego wykorzystania poza "optycznym" trudne.

    Jeśli chodzi o zastosowanie Twojej "aparatury"
    Zrozumiałem że proces jest w fazie wstępnych doświadczeń. Żadne parametry nie są ustalone. Potrzeba będzie wielu zmian i ulepszeń a więc dostępu do wnętrza urządzenia - łatwego i szybkiego dostępu. Oczywiście zdajesz sobie sprawę, że żaden proces chemiczny czy fizykochemiczny nie zachodzi ze 100% wydajnością. Rozdzielanie mieszanin (ciekłych też) nie jest proste. Temperatury, ciśnienia, prężności par, azeotropy, nieprzewidziane reakcje (u Ciebie będzie woda! wiele subst. organicznych reaguje z metalami) zanieczyszczenia stałe, odbiór produktów, dozowanie surowców, grzanie, chłodzenie...
    To wszystko wymaga elastycznej aparatury i doświadczeń.
    Przekonał się o tym niejeden domorosły producent z różnym skutkiem rozdzielając C2H5OH od H2O i reszty ale doświadczenie i zadowolenie bezcenne.
    Pozdrawiam

  • #111 21 Maj 2017 12:46
    atom1477
    Poziom 43  

    tanimal napisał:
    Kolego Atom1477
    Temat brzmi: Łączenie elementów wykonanych ze szkła, pozwolę sobie wobec tego jeszcze raz powiedzieć kilka słów.

    Tylko dlatego że ktoś zmienił. Ja nadałem temat "Lutowanie szkła".

    tanimal napisał:
    Zrozumiałem że proces jest w fazie wstępnych doświadczeń. Żadne parametry nie są ustalone. Potrzeba będzie wielu zmian i ulepszeń a więc dostępu do wnętrza urządzenia - łatwego i szybkiego dostępu.

    Nie no, jak. Pisałem przecież że już mam wszystko gotowe.
    Generalnie chodzi o amatorskie oczyszczanie zużytego rozpuszczalnika, a nie o jakiś wielki profesjonalny proces przemysłowy.
    Całość pierwotnie miała się zmieścić w 50zł, i tyle mnie i kosztowały elementy + klejenie na epoksyd. I ciągle uważam że ma to szansę się zmieścić w małej kwocie.
    Może niektórzy myślą że olewam temat bo nie chcę wypróbować polecanych tutaj metod. A to nie tak. Jak ich nie chcę nie dlatego że nie chcę, tylko dlatego że nie ma to sensu w tym akurat przypadku.
    Po prostu metody łączenia za kilkaset...tysiąc zł nie mają sensu w przypadku urządzenia amatorskiego, robionego w jednej sztuce i jedynie dla zabawy.

    tanimal napisał:
    Oczywiście zdajesz sobie sprawę, że żaden proces chemiczny czy fizykochemiczny nie zachodzi ze 100% wydajnością.

    Zależy co przez to rozumieć.
    Mi chodzi o 100% efektywność przenoszenia produktów wejściowych w wyjściowe.
    Nie o 100% efektywność oczyszczania rozpuszczalnika.
    Wyjaśnię to tak. Wystarczy mi że odzyskam tylko 80% czystego rozpuszczalnika. Ale zależy mi na tym żeby pozostałe 20% rozpuszczalnika znajdowało się w odpadzie zanieczyszczeń. A nie ulatywało do atmosfery. Czyli żeby mieć 100% efektywności pomiędzy wejściem i wyjściem. To jest do uzyskania, i każdy proces podstawowy fizyczny i chemiczny a taką sprawność.

    tanimal napisał:
    Rozdzielanie mieszanin (ciekłych też) nie jest proste. Temperatury, ciśnienia, prężności par, azeotropy, nieprzewidziane reakcje (u Ciebie będzie woda! wiele subst. organicznych reaguje z metalami) zanieczyszczenia stałe, odbiór produktów, dozowanie surowców, grzanie, chłodzenie...
    To wszystko wymaga elastycznej aparatury i doświadczeń.
    Przekonał się o tym niejeden domorosły producent z różnym skutkiem rozdzielając C2H5OH od H2O i reszty ale doświadczenie i zadowolenie bezcenne.
    Pozdrawiam

    Oczywiście nie jest proste. Na szczęście mi wystarcza oczyszczanie rozpuszczalnika z zanieczyszczeń barwnych oraz trudnolotnych. Metoda oczyszczania polegająca na odparowywaniu automatycznie zapewnia oczyszczenie z zanieczyszczeń trudnolotnych.
    Oczywiście to co uzyskam będzie miksem wszystkiego (acetonu, heksanu, wody, alkoholu, benzyny) ale mi to nie przeszkadza.
    Więc proces który chcę przeprowadzać jest naprawdę prosty.
    Co więcej, już przeze mnie przetestowany.

    Chciałem jeszcze szukać jakiejś dobrej żywicy epoksydowe, ale to jest bardzo trudne.
    Zawsze w ogólnych informacjach piszą że żywica epoksydowa jest odporna na praktycznie wszystkie rozpuszczalniki. I niby to potwierdzają testy rozpuszczania obudów układów scalonych czy diod LED w rozpuszczaniach (może się moczyć kilka tygodni a nie widać żadnych śladów uszkodzenia). Ale jak przychodzi do konkretów to konkretne żywice mają podawaną odporność na aceton jako słaba. Nie trafiłem jeszcze na taką która by miała duża odporność na aceton tak jak te z obudów układów scalonych czy diod LED.
    Więc chyba mimo pierwotnej niechęci zastosuję połączenie ściskane z uszczelką ołowianą albo jakąś inną.