Witam
Panie i Panowie mam taki niezły zgryz z ostatnio zakupionym zegarkiem. Ale po kolei czyli kupiłem zegarek napędzany werkiem quartz-owym ( cal.1337 ) i po włożeniu nówki baterii zegarek ochoczo ruszył do przodu i ze ZDWOJONĄ siła w ciągu godziny zrobił dwie godziny !!! No cóż pomyślałem kryształ się sypnął więc wymieniłem na nówkę sztukę " Typ rezonatora: kwarcowy (zegarkowy) Montaż: THT Obudowa: cylindryczna Częstotliwość: 32,768MHz " Zegarek ruszył ponownie ale teraz sprawa jest taka że jak poleży spokojnie na blacie to trzyma czas co do sekundy jak nim poruszyć zmienić pozycję to zaczyna przyśpieszać i zwalniać i to zupełnie tak jakby tracił stabilizację. Spotkał się ktoś z Was takim zachowanie kwarcowego werku ?? Gdzie szukać wady - uszkodzenia ?? Wskazówki siedzą sztywno na swoim miejscu, luty sprawdziłem są OK, jeszcze podejrzewam trymer ale gdzie kupić takie mały zegarkowy z lat 70/80 tych ?? Każda myśl może być pomocna . Przychodzi Wam coś do głowy
link w/g którego wyczyściłem zegarek:
http://www.watchrepairtalk.com/topic/3913-omega-1337-quartz-movement-complete-service/
W tzw międzyczasie w zegarku wykonałem:
1. Wymiany kwarcu na nówkę sztukę ( baterie wykluczyłem jako pierwszą pomierzona wszystko z poborem prądu jest OK )
2. poprawiłem wszystkie luty każdy z osobna smarując je pastą lutowniczą.
3. pomierzyłem trymer - czy przypadkiem nie ma przebicia ( jest OK )
4. pomierzyłem przejścia - ciągłość ścieżek - wszystkie są ok każda przewodzi wszystkie styki OK
5. wykonałem serwis zespołu mechanicznego ( rozebrałem wymyłem posmarowałem złozyłem ) cześć mechaniczna jest OK gdzie szukać usterki w elektronice ?? Padł scalak ??
wszystko robione na macie antystaycznej w którą zainwestowałem 2 dychy !!! a zegar dalej wariuje !!! He
Proszę o każdą wskazówkę może coś Wam przychodzi do głowy ?
Panie i Panowie mam taki niezły zgryz z ostatnio zakupionym zegarkiem. Ale po kolei czyli kupiłem zegarek napędzany werkiem quartz-owym ( cal.1337 ) i po włożeniu nówki baterii zegarek ochoczo ruszył do przodu i ze ZDWOJONĄ siła w ciągu godziny zrobił dwie godziny !!! No cóż pomyślałem kryształ się sypnął więc wymieniłem na nówkę sztukę " Typ rezonatora: kwarcowy (zegarkowy) Montaż: THT Obudowa: cylindryczna Częstotliwość: 32,768MHz " Zegarek ruszył ponownie ale teraz sprawa jest taka że jak poleży spokojnie na blacie to trzyma czas co do sekundy jak nim poruszyć zmienić pozycję to zaczyna przyśpieszać i zwalniać i to zupełnie tak jakby tracił stabilizację. Spotkał się ktoś z Was takim zachowanie kwarcowego werku ?? Gdzie szukać wady - uszkodzenia ?? Wskazówki siedzą sztywno na swoim miejscu, luty sprawdziłem są OK, jeszcze podejrzewam trymer ale gdzie kupić takie mały zegarkowy z lat 70/80 tych ?? Każda myśl może być pomocna . Przychodzi Wam coś do głowy
link w/g którego wyczyściłem zegarek:
http://www.watchrepairtalk.com/topic/3913-omega-1337-quartz-movement-complete-service/
W tzw międzyczasie w zegarku wykonałem:
1. Wymiany kwarcu na nówkę sztukę ( baterie wykluczyłem jako pierwszą pomierzona wszystko z poborem prądu jest OK )
2. poprawiłem wszystkie luty każdy z osobna smarując je pastą lutowniczą.
3. pomierzyłem trymer - czy przypadkiem nie ma przebicia ( jest OK )
4. pomierzyłem przejścia - ciągłość ścieżek - wszystkie są ok każda przewodzi wszystkie styki OK
5. wykonałem serwis zespołu mechanicznego ( rozebrałem wymyłem posmarowałem złozyłem ) cześć mechaniczna jest OK gdzie szukać usterki w elektronice ?? Padł scalak ??
wszystko robione na macie antystaycznej w którą zainwestowałem 2 dychy !!! a zegar dalej wariuje !!! He
Proszę o każdą wskazówkę może coś Wam przychodzi do głowy ?