Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Ariston B11BS - O mały włos od tragedii Proszę o opinie

15 Maj 2017 13:45 2970 2
  • Poziom 2  
    Witam dnia 11.05.2017 kupiłem nowy piec gazowy(junkers) ARISTON B11BS 100L
    został założony przez gazownika i tego samego dnia został uruchomiony chodził elegancko grzał wodę i normalnie się wyłączał pracował tak jak powinien aż do niedzieli 14.05.2017 gdy wstałem koło godziny 13:30 (po sobocie) poszedłem do łazienki gdy puściłem ciepłą wodę kran zaczął syczeć( tak jak by był układ zapowietrzony) i po chwili zamiast wody leciała para! przestraszony zbiegłem do garażu (mieszkam w domu jednorodzinnym łazienkę mam na pietrze a bojler w piwnicy) był cały zadymiony a piecyk był w połowie w ogniu gaz cały czas dopływał do palnika szybko zakręciłem dopływ gazu i piec zgasł ciśnienie było tak wielkie ze rozsadziło rurę pcv na złączce przez dobrą godzinę miałem łaznie parową w całej piwnicy zalana cała gdybym zeszedł trochę później to piwnica była by w ogniu (składuje w niej drewno i węgiel do opału na zimę) a co za tym idzie dom poszedł by z dymem... czy nie powinno zadziałać jakieś zabezpieczenie?? pod piecem było sucho mało brakowało żeby go rozerwało. gdyby nie niedziela nikogo w domu by nie było i co wtedy? lub w nocy jak jeszcze wszyscy śpią... boje się pomyśleć bardzo proszę o jakąś poradę czy ktoś już się spotkał z czymś takim i co mogę teraz zrobić jest to nowe urządzenie na gwarancji zgłosiłem to w sklepie w którym kupowałem nawet go wiozłem ze sobą powiedziano mi ze nie powinnem go ściągać tylko czekać na serwis który przyjedzie i sprawdzi szczelność (na spalonym piecu haha) piec stwarzał zagrożenie życia dlatego go zdemontowałem i wyrzuciłem na dwór nigdzie nie ma w gwarancji ze nie mogę go sam zdemontować nawet nie ma że gazownik musi go podłączyć (w moim przypadku podłączał go i sprawdzał serwisant do tego upoważniony ) i co teraz postraszyłem sklep sądem a jutro ma być serwis (oglądać go) i co mogę zrobić w tej sytuacji przepraszam za składnie ale jestem roztrzęsiony i zdenerwowany....
  • Poziom 43  
    skala19 napisał:
    piec stwarzał zagrożenie życia dlatego go zdemontowałem i wyrzuciłem na dwór
    W jakim sensie (już po zdarzeniach, które opisałeś) stwarzał zagrożenie?
    Przygotuj się spokojnie na rozmowę z serwisem i dwa razy przeczytaj protokół z oględzin pieca zanim go podpiszesz. Masz prawo wnieść swoje uwagi do protokołu.
  • Poziom 2  
    vodiczka napisał:
    skala19 napisał:
    piec stwarzał zagrożenie życia dlatego go zdemontowałem i wyrzuciłem na dwór
    W jakim sensie (już po zdarzeniach, które opisałeś) stwarzał zagrożenie?
    Przygotuj się spokojnie na rozmowę z serwisem i dwa razy przeczytaj protokół z oględzin pieca zanim go podpiszesz. Masz prawo wnieść swoje uwagi do protokołu.


    tak już po zdarzeniu w 3 osoby( miał jeszcze dużo wody wyszła z niego para tylko ) bałem się że może się rozszczelnić i zalać bardziej piwnice... do teraz jest ciepły(24h po tym) lub popazyć kogoś w pomieszczeniu miałem grube rękawice spawalnicze