logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Alpine 3540 - Czy ma sens na przodach zamiast stopnia mocy Pioneera DEH-1500UB?

PZ IX 15 Maj 2017 22:01 1128 4
REKLAMA
  • #1 16478225
    PZ IX
    Poziom 35  
    Witam

    Z racji małej rozbudowy mojego systemu w Audi zakupiłem wzmacniacz Alpine 3540 i głośniki do tylnych drzwi w zastępstwie subwoofera, który woziłem w poprzednim aucie i coraz bardziej wadził aż w końcu go sprzedałem wraz z autem. Pewnie sobie niejedna osoba zada pytanie, dlaczego nie np. subwoofer pod fotelem czy głośniki wkomponowane w zabudowę bagażnika? Akurat u mnie w Avancie są takie dość masywne nadbudówki na nadkola tylne. Otóż, nie dość, że mam otwory w tapicerce tylnych drzwi to jeszcze mam do dyspozycji dwa głośniki niskotonowe Tesla 16 cm, bodajże ARN 5604. Zakupiłem je zachęcony opinią na którymś forum mówiącą, że zestaw separowany z takimi lub podobnymi niskotonowymi Tesli grał zadziwiająco dobrze. Więc niskim kosztem chcę poeksperymentować, zresztą nieraz się przekonałem, że głośniki domowe to ciekawe wrażenia w aucie.
    Tesle mają grać tylko niskimi tonami, a przednie w desce rozdzielczej - prawdopodobnie oryginały, to są 10 cm dwudrożne ze stożkowymi wysokotonowymi - jako średniowysokotonowe. Moje radio Pioneer DEH-1500UB ma regulację częstotliwości i stromości odcięcia, jak i fazy pod subwoofer.

    Przechodząc do rzeczy. Niedawno też wpadł mi w ręce wzmacniacz także Alpine, lecz inny model od mojego - 3523 s. Oczywiście do kanału niskotonowego zdecydowanie wolę tego od 3540. Także pozostawienie 3540 nie stanowi dla mnie żadnego problemu - poza miejscem zamontowania. Jeden z tych wzmacniaczy bez problemu wejdzie w półkę pod kierownicą. Natomiast drugi z nich musi wylądować gdzie indziej. Przeróbka radioodtwarzacza, by pracował jako sam deck (czyli odwracalne "wycięcie sygnału" sprzed wejścia układu wzmacniacza) lub dobudowanie czy dokupienie zwrotnicy aktywnej to żaden problem.
    Nasuwa się tutaj całe sedno tego tematu - czy ma to sens? Odczuję wyraźną różnicę na przodach? A może śmiało stwierdzić, że wzmacniacze w dzisiejszych radioodtwarzaczach firmowych są na tyle dobre, że 3523 to jedyna sensowna zewnętrzna amplifikacja w moim systemie? A co w takim razie wtedy z 3540? Czy warto go zostawić sobie na półce, czy może lepiej śmiało sprzedać, póki coś tam warte?

    Pozdrawiam
  • REKLAMA
  • Pomocny post
    #2 16480913
    Twu
    Poziom 16  
    Narazie podepnij tylko 1 wzmak pod te ARN. Zobaczysz jak Ci będzie grało. Później jak będzie zapas basu w porównaniu do średniego i wysokiego pasma baw się w drugi wzmak. Szczerze jednak powiem iż wątpię by tego basu było sporo i nisko schodził chociażby ze względu na jakość obudowy (drzwi), w każdym razie jak się chcesz bawić... ;)
  • REKLAMA
  • #3 17143225
    PZ IX
    Poziom 35  
    Twu napisał:
    Szczerze jednak powiem iż wątpię by tego basu było sporo i nisko schodził chociażby ze względu na jakość obudowy (drzwi), w każdym razie jak się chcesz bawić... ;)

    Twoja wątpliwość jest jak najbardziej słuszna. Niestety, nie zagrało to za fajnie, niskim tonom brakuje wykopa. Najgorzej podczas jazdy, niskie tony po prostu zaczynają gdzieś w dużej mierze ginąć, a nie mam ochoty ciągle używać suwaka BASS.
    A Pioneera zamieniłem na Alpine 7282M, bo tamten mi nie pasował do konsoli i jak większość współczesnych decków nie posiada "twardego" wyłączania (czyli non stop pobór ma), a w instalacji auta nie chcę grzebać. Alpine zagrała super i bardzo ciepło, a różnicę w mocy aż tak bardzo się nie odczuwa.
    Na razie plan mam taki: robię obudowę zamkniętą ok. 30l do bagażnika za fotele, porządnie wygłuszam, montuję w nią ARN 5684 (dokładnie takie mam w drzwiach). To zasilę z Alpine 3523s w pracy 2-kanałowej i poprzez pasywny lub aktywny filtr <300 Hz na wej. wzm. Przody zostają na 2-droż. 10 cm Pioneer (zasilane prosto z decka) cięte na >300 Hz, w drzwi wpakuję jakieś tanie 2-drogi, byleby pasażerowie coś mieli dźwięku - na samotne jazdy tył będę odłączać. Bo i tak mam z tyłu głośniki w nędznych miejscach.

    Nie uchroniłem się przed subem. ;)
    Pozdrawiam
  • REKLAMA
  • Pomocny post
    #4 17144111
    adam_1991r
    Poziom 27  
    Suba tnie się na maksymalnie 80hz i możesz to pewnie zrobić z poziomu radia jak przez rca podłączone. Przód jak to 10cm to na 120hz jakoś. Ale ogólnie zestaw i tak zagra słabo bo to w ogóle nie jest przemyślane porządnie. Kup sobie jakiegoś excursion shx-8s4. Daj go do 10 litrówej obudowy, albo nawet mniejszej i już masz fajny bas. A co do przodu to wypadało by przerobić drzwi na przynajmniej 13cm i dać zestaw odseperowany. Koniecznie wygłuszając drzwi. I ten wzmacniacz alpine na przód.

    Ten alpine z s na końcu ma 150w z tego vo widzę, więc już bujnie excursiona.
  • #5 17145021
    PZ IX
    Poziom 35  
    Hmmm ten Excursion to bardzo dobra propozycja patrząc na same parametry. ☺ Z 7 litrów wydobyć przyzwoity bas to znakomita opcja tym bardziej, że zależy mi na miejscu w aucie.
    Ale... jak zawsze $$ grają rolę... Póki co ARNy będą musiały jednak wywędrować w tę ok. 30-litrową obudowę. Co najwyżej jak się pojawi wolna gotówka to zredukuję jej wymiary i wrzucę ww. Excursiona.
    Myślę też nad bass refleksem lub obudową izobaryczną dla tych ARN. Zamknięta jednak może nie dać wymaganych efektów.
    Odseparowany zestaw w drzwi odpada - nie chcę za bardzo ingerować w środek auta.
    Najprędzej byłbym za zestawem separowanym, ale na dechę - średniotonowe tam gdzie obecne są, a wysokotonowe wleciałyby przyczepione do tapicerki słupków. Wtedy dokupić drugi piecyk Alpine na przody i gotowe. Wszystko oczywiście cięte na małych sygnałach, kupić czy zrobić aktywne filtry to żaden dla mnie problem. Radio moje jest niestety zbyt ubogie jak na taką funkcję. No ale takie się trafiło, stan bardzo dobry i moim zdaniem warto było.

    Mimo wszystko wielkie dzięki za podpowiedzi!
REKLAMA