Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Tonsil zg 40 Pamalowane membrany z zawieszeniem czy jest możliwość czyszczenia?

ksawery1999 16 Maj 2017 14:37 780 7
  • #2 16 Maj 2017 15:14
    Piotr Ćwik
    Poziom 11  

    Głośniki w kolumnach Tonsil są do regeneracji tzn. wymienia się membrany
    z cewką i zawieszeniem jeśli od początku nie były wymieniane.Na rynku są firmy,
    które robią to w profesjonalny sposób.Problem może stanowić opłacalność doprowadzenia kolum do prawidłowego technicznego poziomu

    0
  • #4 16 Maj 2017 17:11
    czyt
    Poziom 14  

    ksawery1999 napisał:
    Czyli nie ma mowy o uratowaniu- szczególnie tego płóciennego zawieszenia?


    Jeśli jest zniszczone, to zniszczone. Ważne są GDN i mebrana bierna- to z nimi trzeba ostrożnie, bo oryginały mają swoją cenę. Dzisiejsze membrany mają inny profil.
    Średniotonowe: mógłbyś pokusić się o samodzielne podklejenie szmaty, na nową, bo to o nie chodzi?

    Te kolumny to mogą być nawet samoróbki - nie znasz się, to możesz się poduczyć, cena nie jest wygórowana. Koszt przesłania podniesie cenę o 1/3

    0
  • #5 16 Maj 2017 18:08
    ksawery1999
    Poziom 10  

    Co do zawieszenia chodzi mi właśnie o membrany i niskotonowe bo dziś można kupić tylko pianki lub gumy, a chciałbym, by było oryginalne płócienne. Tylko nie mogę sobie wyobrazić sposobu "mycia" tego wszystkiego z tej farby bo jak rozumiem ono było by w dobrym stanie gdy by nie ta farba- stąd ten wątek.

    0
  • Pomocny post
    #6 16 Maj 2017 21:00
    Tomek Janiszewski
    Poziom 31  

    Słusznie że chciałbyś uratować oryginalne membrany wraz ze szmatą. Gdyby to był lakier Nitro - można próbować wywabić go acetonem (toluen zawarty np. w rozpuszczalniku Nitro z większym prawdopodobieństwem rozpuściłby również klej, choć i aceton nie daje gwarancji że tak się nie stanie). Gorzej gdyby była to inna farba, np. akrylowa lub inna emulsyjna, wtedy pewnie trzeba by było sięgnąć po rozpuszczalnik chlorowany, np. tri albo chloroform, których w wolnej sprzedaży nie ma. Wreszcie, farby chemoutwardzalne (poliuretanowe, epoxydowe) nie dadzą się rozpuścić już niczym.
    Rolę głośniów średniotonowych w tych kolumnach pełnią normalnopasmowe papierzaki GD12/5, które jeszcze niedawno były do kupienia, np. na warszawskim Wolumenie. Te ze zdjęcia nie wydają się zresztą zapaprane. Z własnej praktyki mogę się pochwalić deimpregnacją zabytkowych GD31-21/5, zawieszonych oczywiście także na papierze. Zamontosowano je w otwartych od tyłu niezbyt wielkich skrzynkach, i stosownie do powyższego usztywniono im obrzeża przy pomocy lakieru Nitro. Już po pierwszym nasyceniu obrzeży acetonem częstotliwość swobodnego rezonansu spadła z 70Hz do katalogowych 50Hz, jednak po wyschnięciu wróciła niemal do poprzedniej wartości. Po kilku kolejnych, dość obfitych płukaniach udało się osiągnąć trwałe obniżenie częstotliwości do 50Hz, tylko nieco lakieru rozlało się po membranie, nie sięgając jednak cewki co budziłoby obawy o jej mocowanie (dlatego płukałem głośniki trzymając je magnesami do góry). Mimo długotrwałego kontaktu górnego zawieszenia z acetonem membrana nie odkleiła się od kosza; jedyną szkodą jaką poniosły głośniki było odklejenie się filcowego pierścienia, który do tego jeszcze zesztywniał, co świadczyło o tym że i on niemało lakieru z membrany przy tej operacji wchłonął. Po przepłukaniu również i filcu i jego ponownym naklejeniu głośniki zostały wmontowane do dużych skrzyń BR, i cieszą się dobrą kondycją. Poszło na to niecałe pół 0,5l flaszki acetonu...

    0
  • Pomocny post
    #7 16 Maj 2017 22:46
    398216 Usunięty
    Poziom 43  

    Tomek Janiszewski napisał:
    Gdyby to był lakier Nitro - można próbować wywabić go acetonem (toluen zawarty np. w rozpuszczalniku Nitro z większym prawdopodobieństwem rozpuściłby również klej, choć i aceton nie daje gwarancji że tak się nie stanie).
    Pomijając już to, co słusznie zauważyłeś - Nitro rozpuściłby (o ile to lakier nitro był) farbę, ale ta dzięki temu, ze stałaby się rzadsza - wsiąknęłaby (jeszcze bardziej) w głąb samej struktury membrany.W efekcie wiele nie zyskasz, membrana po takim zabiegu nadal będzie innego koloru (chociaż to akurat najmniej istotne), ale przy okazji również sztywniejsza i cięższa. Co się dzieje z właściwościami głośnika z taką membraną - nie muszę chyba mówić. Nadal będzie brzmieć jak ... Nawet nie wiem do czego to można porównać. Sztywniejsza/twardsza membrana co prawda lepiej przeniesie wysokie częstotliwości, ale niskie ? Pytanie naprowadzające - czemu w kolumnach wysokiej klasy nie stosuje się głośników z membranami sztywnymi - z aluminium, czy plastiku*?
    Jedyna możliwość to wymienić membrany - z tym, ze o ile się orientuję, to są nie do zdobycia (oczywiście oryginalne, z oryginalnym zawieszeniem materiałowym). Tak więc - odpuść sobie. Ktoś kto nie miał pojęcia co robi doprowadził te (skądinąd bardzo dobre) głośniki do stanu w którym nadają się na śmietnik...

    * - mowa oczywiście o membranach głośników niskotonowych.

    Dodano po 10 [minuty]:

    Tomek Janiszewski napisał:
    uż po pierwszym nasyceniu obrzeży acetonem częstotliwość swobodnego rezonansu spadła z 70Hz do katalogowych 50Hz, jednak po wyschnięciu wróciła niemal do poprzedniej wartości. Po kilku kolejnych, dość obfitych płukaniach udało się osiągnąć trwałe obniżenie częstotliwości do 50Hz,
    W 31/21/5 górny resor był papierowy - zdarzało się że głośniki takie się "roztrzepywały (papier po kilku latach intensywnej pracy się strzępił) i wówczas mniej fachowi "naprawiacze" takim własnie lakierem (nitro) doprowadzali do zwiazania się cząstek celulozy, ale w efekcie resor był sztywniejszy, co z kolei doprowadzało w końcu do tego, że zaczynała się strzępić membrana - poniżej resora... Znów - nie muszę mówić jak się to odbijało na dźwięku.
    W tych głośnikach GD25/40/1 resor górny jest jak mówiłem z materiału - impregnowanego tak, że mimo tego impregnatu (inaczej plastyfikatora) zawieszenie nadal było niezwykle podatne - "miękkie". Po zaaplikowaniu Nitro, czy acetonu nie dość, ze (jak w wypadku membrany) wsiąknie weń farba (co prawda rozcieńczona, ale jednak), to może się zdegradować sam plastyfikator - przyznam się, że będąc pacholęciem próbowałem takich eksperymentów (na innym głośniku - spokojnie... ;) ) i bardzo szybko po takim zabiegu roztrzepał się dokumentnie.

    0