Problem rozwiązany. Sprawa okazała się prozaiczna, mianowicie nie łączyły styki w kierownicy. Przeczyściłem dwa styki po bokach plus styk przenoszący masę na obudowę poduszki powietrznej, w której umieszczony jest włącznik klaksonu. Dodatkowo podgiąłem styk masy, żeby mieć pewność, że dobrze łączy.
Jak do tego doszedłem? Po kolei:
1. Podpiąłem plus z akumulatora na plus klaksony. Zatrąbił, więc problem z masą można wyeliminować.
2. Jeszcze raz sprawdziłem bezpiecznik. Jest ok.
3. Wyjąłem moduł w którym zabudowany jest bezpiecznik. Okazało się że przekaźnik jest zaraz pod bezpiecznikiem. Wcisnąłem klakson, okazało się że nie ma sygnału z klaksonu na przekaźniku. Można więc wstępnie wykluczyć przekaźnik.
4. Nie za bardzo wiedziałem gdzie jest taśma wspomniana przez kolegów. Szukałem od spodu pod kierownicą. Bez rezultatów.
5. Postanowiłem, że sprawdzę pod poduszką powietrzną na kierownicy. Przed operacją konieczne jest odpięcie plusa akumulatora. Następnie prętem (cienki śrubokręt, ja użyłem wiertła) trzeba przez 2 otwory po obu stronach poduch wcisnąć zabezpieczenie, żeby móc wyciągnąć poduszkę. Można to zrobić z jednej, potem z drugiej strony. Odpiąłem wtyczkę od poduchy i wsuwkę od sygnału. wyjąłem poduszkę całkowicie, podłączyłem akumulator. Odpiętą wsuwkę od klaksonu dotknąłem do masy na kierownicy. Trąbi aż miło! Więc problemem jest włącznik w kierownicy.
6. W następnym kroku zrobiłem to co opisałem na samym początku.
Pozdrawiam