Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
OptexOptex
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

gaz kondensacyjny vs kocioł wielofunkcyjny na paliwo stałe.

19 Maj 2017 16:03 4923 78
  • Poziom 13  
    Witam.
    Z wielu względów czas na zmianę ogrzewania.
    Teraz mam zwykły piec "śmieciuch" i grawitacyjny obieg w żeliwnych grzejnikach
    Powstało jednak nowe piętro. Mocy będzie mało, pompki też trzeba będzie pozakładać... będzie podłogowe.
    Do tego na śląsku ustawa, dotacje.
    No i zacząłem sobie dodawać.
    Podłaczenie gazu do domu tanie nie jest, projekt, mapka... ale za to piec jest tani.
    Sprawność gazu jakimś cudem 110%. Załóżmy, że nie muszę rozumieć się na procentach i wierzę.
    Zakładam, że z podłaczeniem zmieszczę się w 16k pln. Plus dochodzi mi zmiana grzejników w całym domu.

    Piec wielofunkcyjny, taki który obsłuży również pelet i ma sprawność znamionową powyżej 90% kosztuje od 10 do 15k pln. Przy czym skłaniał bym się ku tym droższym na razie.

    Próbowałem sobie policzyć ile kosztuje ogrzewanie.
    Najprościej było przeliczyć wartość opałową razy sprawność pieca razy ilość popiołu i cenę.
    Założenie było takie, że wierzę w zzapewnienia producenta pieców a wartości opałowe paliw uśredniałem.
    I tak : Węgiel orzech wyszedł mi po 0.0323 pln za MJ
    pelet I klasy 0.042pln/MJ
    Gaz ziemny wysokometanowy 0.055pln/MJ
    Ecogroszek czeski 0.044pln/MJ
    Ecogroszek 31MJ (polski) wyszedł mi 0.0346pln/MJ

    Z powyższego dodawania gaz wydaje się być najdroższy. Droższy o 70% od dobrego ecogroszku czy dobrego węgla. Różnica tak duża, że wydawała by się oczywista a jednak...
    Konsultacje po kilku znajomych wyraźnie wskazują, że ogrzeanie gazem identycznych domów kosztuje tyle samo co ogrzewanie ecogroszkiem...

    No i tu moje pytanie. Jak to jest z tą sprawnością pieców na paliwo stałe?
    Naprzykład jedne z droższych
    http://ezelazny.pl/kociol-defro-komfort-eko-duo-uni-r-25-kw.html.
    Czy one są w stanie utrzymać te 90% sprawności czy to tylko jakaś szczytowa wartośc w optymalnych warunkach?

    Wyraźnie albo moi znajomi mają spaprane instalacje na paliwo stałe albo moje obliczenia mają gdzieś potężny bład który może wynikać jedynie ze źle przyjętej sprawności.

    Przykładowo liczyłem tak:
    Ecogroszek 31MJ. Sprawność pieca 90% daje mi 28MJ.W tym konkretnym popiołu ma być 3% więc odejmuję i mam 27.16MJ. Tona tego kosztowła 940pln więc 940/27160 daje 0.0346 pln/MJ
    Gaz 37MJ/m3 razy sprawność pieca 110% daje mi 40MJ Cena gazu 2.2pln/m3.
    2,2pln/40MJ dało mi 0.055 pln za MJ

    gaz do ecogroszek - 0.055/0,0346=1.589 czyli blisko 60% droższy. Przy węglu jest 70%

    Czemu więc te cyferki nie przekładają się na rzeczywistość moich znajomych?
    Może mnie ktoś naprowadzić...?
    Z góry dzięki
  • OptexOptex
  • Poziom 28  
    subratri napisał:
    Sprawność gazu jakimś cudem 110%.

    Kocioł kondensacyjny. Płacisz rachunki. Instalacja w miedzi mało pojemnościowa. Ja mam dom 130m w Polsce i mieszcze się w 3,000 zł rocznie. Ocieplony i jednofunkcyjny więc grzeje wodę w zbiorniku..
    Postaw na gaz. Chyba, że masz osobne pomieszczenie na kocioł węglowy. Dochodzi czyszczenie komina. Odbiory kominiarskie. Sadza i dym w pomieszczeniu. Żeby nie wiem jak był wyregulowany kocioł na paliwo stałe z podajnikiem i tak go czuć.
    Kotła nie dotykałem od 5 albo 6lat. Pogodówka oczywiście do tego.

    Dodano po 21 [minuty]:

    subratri napisał:
    Próbowałem sobie policzyć ile kosztuje ogrzewanie.
    Najprościej było przeliczyć wartość opałową razy sprawność pieca razy ilość popiołu i cenę.
    Założenie było takie, że wierzę w zzapewnienia producenta pieców a wartości opałowe paliw uśredniałem.
    I tak : Węgiel orzech wyszedł mi po 0.0323 pln za MJ
    pelet I klasy 0.042pln/MJ
    Gaz ziemny wysokometanowy 0.055pln/MJ
    Ecogroszek czeski 0.044pln/MJ
    Ecogroszek 31MJ (polski) wyszedł mi 0.0346pln/MJ


    Kombinacje
  • Poziom 13  
    Pomieszczenie mam, komin mam, kominiarz i tak przychodzi. Sadza jest problemem ale... nic za darmo.
    Na razie chcę wybrnąć z tych kosztów. Porównać do swojego nie mogę bo piec mam wrzutowy więc sprawność żadna. Ogrzewanie żeliwne jest pojemnościowe więc też mi się nie przekłada na nowe grzejniki płytowe. Teraz węgla za 3000 pln spokojnie starcza na rok, ale w domu nie da się utrzymać stałej temperatury. Trzeci świat ;). Doszło piętro, chałupa zrobiła się duża. Jest już na czym oszczędzać... Stąd pytanie o sprawność "realną" pieców na paliwo stałe.

    Dodano po 4 [godziny] 12 [minuty]:

    Chyba znalazłem już odpowiedź https://zawijan.wordpress.com/poradnik-uzytkownika/sprawnosc-cieplna/
  • Poziom 35  
    Gaz jest zawsze droższy od węgla, ale znacznie tańszy od energii elektrycznej. Myślę, że zmiana grzejników nie jest konieczna (ale instalacja raczej powinna mieć nieco cieńsze rurki, gdyż zapewne będzie pompowa - na grawitację daje się zawsze szersze przekroje rur i większą powierzchnię grzejników niż dla ogrzewania pompowego).
  • Poziom 28  
    Zbigniew Rusek napisał:
    Gaz jest zawsze droższy od węgla


    Bzdura, a robota przy nim?
  • Poziom 13  
    No własnie chyba nie jest droższy... Przy założeniu instalacji niskotemperaturowej. Na grzejnikach żeliwnych raczej nie podziała ale... zmiana grzejników to nie jest jakiś blokujący koszt.
    Ale chyba trzeba brać pod uwagę więcej niż tylko aktualna cena. Do pieca wielopaliwowego można wrzucić gałęzie z ogrodu, i inne tego typu... Gaz uniemożliwia dywersyfikację.
    Przy gazie obowiązkowy jest kominek (żeby dogrzać). Przy paliwach stałych wystarczy wrzucić dwie sosenki...Przy paliwie stałym, przy odrobinie szczęścia mógłbym zostać przy obiegu grawitacyjnym a tylko nową część mieć wymuszoną. Pewnie da się obie połączyć za pomocą gumowej kulki za 100 złotych polskich. Po 12 stu godzinach wałkowania tematu jestem coraz bliżej pieca uniwersalnego. Niby na śląsku mają go niedługo zakazać, ale do tego czasu może się okazać, że fotowoltanika rozwiąże nasze problemy... Z resztą, no kto biednemu zabroni się ogrzewać zima ;) a jak biedny nie będę to się będę martwił.
    No ale temat wałkuje od 7 rano i już mogę być na tyle zmęczony, ze jutro rano obudzę się z diametralnie innymi wnioskami ;)
  • OptexOptex
  • Poziom 39  
    Rozpoznałeś koszt przyłacza gazu. Masz w ulicy lub gdzieś blisko? Bo jak daleko to wyjdzie drogo .
    Jak węgiel z zasypem to koniecznie z buforem 1500-2000l wtedy będzie duża sprawność kotła rzędu 70% . Ale to nie jest tania instalacja i zajmuje dużo miejsca.
    Kocioł podajnikowy na groszek ma sens, tylko nie bierz za dużego, bo nie będzie miał sprawności.
    Pelet wg mnie bez sensu, kotły drogie, paliwo nisko kaloryczne i drogie, a syf trochę mniejszy , ala nadal jest.
    Ostatnio wielu moich klientów montuje zbiorniki na propan na własność. Ceny sa porównywalne z gazem z rury, a masz z głowy głupkowate relikt monopolisty - abonament nie wiem za co??? Ostatni przykład, zbiornik 4850l instalacja z dwoma punktami ze wszystkimi odbiorami i projektem za ok 10,5 tys. Do tego kocioł + komin przez ścianę za 4 tys i masz za 15 tys czysto i tanio. Teraz propan kosztuje ponizej 1 zł /litr i pewnie jeszcze stanieje w lato. Przy dobrze ocieplonym budynku może Ci wystarczyć taki zbiornik na cały sezon grzewczy.
  • Poziom 13  
    No mąndrze to brzmi. Gaz mam metr od płotu plus jakieś 20metrów do miejsca gdzie chciał bym piec. Ale gmina dziwna więc i tak koszty założenia licznika mogą być znaczące.
    Bufor fajna sprawa, najlepiej zalać woskiem, niestety przez drzwi do pomieszczenia mogłem upchnać jedynie 68cm. Zbiornik 300 litrów. Kadży większy za szeroki. Tu jest bieda bo nie da się oszukać. Nawet dzuiry na okna za wąskie. Gdyby nie to, to już solary miał bym z kompensacją. Ale nie można mieć wszystkiego. Zbiornik z gazem na obejściu odpada. Jednak trzeba jakoś żyć a pieniądze nie sa warte wszystkich wyrzeczeń ;)W końcu ich wartość nie zależy ode mnie ;) a gdzie pomidory i dzika róża na wino??? :)
    Pelet ma o tyle odrobinę sensu, że można spalać zrębki. W najgorszym wypadku mogę zasiać wierzbę i użyć traktor teścia do cząstkowania. Choć to opcja na bardzo chude czasy. Ale takie już znam ;) może lepiej być przygotowanym niż później marznąć...
    Ale Twoja opinia jest bardzo rzeczowa, i napewno ją rozewałkuje. Dzieki!

  • Poziom 18  
    andrzej lukaszewicz napisał:

    Pelet wg mnie bez sensu, kotły drogie, paliwo nisko kaloryczne i drogie, a syf trochę mniejszy , ala nadal jest.


    Pelet i biomasa to przyszłość ogrzewania zamiast węgla i ekogroszku. Kotły drogie i owszem (specjalna konstrukcja kotła, palnik tylko do peletu, i rozbudowana automatyka kosztują), ale dobry konstrukcyjnie i materiałowo kocioł na ekogroszek tak samo drogi a nawet droższy (większość kotłów z podajnikiem to zwykły badziew, masówka żeby tylko kupili). Syfu w kotłowni praktycznie żadnego, jedynie niewiele w trakcie czyszczenia palnika i kotła no i może się trochę zakurzyć jak dosypujemy peletu do zbiornika, no i odpada problem z popiołem (doskonały nawóz do kwiatków i ogrodu). Kotły peletowe mają prawdziwą modulacje mocy palnika, same się rozpalają i wygaszają kiedy jest taka potrzeba, a topowe konstrukcje same czyszczą palniki i płomieniówki w kotle utrzymując w ten sposób stale wysoką sprawność cieplną wynoszącą według najnowszych norm często ponad 90% czyli taką jak dla kotłów gazowych z otwartą komorą. Koszty ogrzewania są na takim samym poziomie jak ekogroszkiem, a wiem to od moich klientów, którzy zdecydowali się po trzech-pięciu latach definitywnie rozstać z ekogroszkiem i zainwestować w pelet. Instalacje i budynki oczywiście bez zmian, tylko wymiana źródła ciepła, no i poprawa komfortu obsługi i brak syfu w kotłowni i wokół niej.
  • Poziom 28  
    Mieszkanie czy dom? Twoje?
  • Poziom 13  
    A skąd ta wiedza, że sprawność efektywna jest stała? Paliwo jest relatywnie drogie Ale fakt, coraz łatwiej dostępne. No i można sobie wyhodować w razie czego. W porównaniu do ekogroszku faktycznie może wyjść podobnie bo tak sprawność pieca spada, wszędzie poza nominalnym obciazeniem. Piece kondensacyjne mają bardzo wysoka sprawność efektywna. Dlatego wychodzi gaz tanio. A jak jest że sprawnością efektywna pieców na palet?
  • Poziom 28  
    subratri napisał:
    Dlatego wychodzi gaz tanio

    Dlatego się skłaniam i nakłaniam.
  • Poziom 40  
    subratri napisał:
    Sprawność gazu jakimś cudem 110%. Załóżmy, że nie muszę rozumieć się na procentach i wierzę.

    W piecu kondensacyjnym zamiast sprawność, lepiej mówić np. efektywność cieplna". Otóż wartość powyżej 100% bierze się z tego, że piec kondensacyjny odzyskuje ciepło skraplania pary wodnej (para powstaje w wyniku spalania gazu i zabiera część ciepła), które inne rodzaje pieców puszczają kominem. Dlatego wydaje się, że piec kondensacyjny pozornie łamie prawa fizyki.

    subratri napisał:
    Jak to jest z tą sprawnością pieców na paliwo stałe?

    Podajnikowce dobrze dobrane do potrzeb budynku i z odpowiednimi ustawieniami na dobrym paliwie mogą osiągnąć 80% sprawności średniej.

    subratri napisał:
    Przykładowo liczyłem tak:
    Ecogroszek 31MJ. Sprawność pieca 90% daje mi 28MJ.W tym konkretnym popiołu ma być 3% więc odejmuję i mam 27.16MJ. Tona tego kosztowła 940pln więc 940/27160 daje 0.0346 pln/MJ
    Gaz 37MJ/m3 razy sprawność pieca 110% daje mi 40MJ Cena gazu 2.2pln/m3.
    2,2pln/40MJ dało mi 0.055 pln za MJ

    To ja spróbuję obliczyć przykładowo:
    Ekogroszek "EkoSilesian" ma deklarowaną kaloryczność 28-30 MJ/kg (czyli min.7,75 kWh/kg) a cena to bodaj 1000 PLN/t. Sprawność kotła podajnikowego przyjmiemy na 75% (zakładamy, że ktoś się nie przykłada do obsługi) przy kaloryczności 7,75 kWh/kg daje nam 17 gr/kWh netto (bez robocizny). Teraz jeszcze dolicz sobie jakieś 70 h roboty w roku przy obsłudze pieca. I teraz w zależności ile tego paliwa zużywasz to robocizna podniesie ci koszt o kilka groszy na kWh.

    Natomiast gaz ziemny o kaloryczności 8,9 kWh/m3 i cenie 2,15 PLN/m3 spalany w piecu kondensacyjnym o "sprawności" 105% będzie kosztował 0,24 gr/kWh.

    Podsumowując węgiel pod względem ceny ciepła jest sporo tańszy od gazu. Natomiast przy doliczeniu robocizny przy weglu cenowo wychodzi remis ze wskazaniem na węgiel.

    Potem dochodzą czynniki takie jak uwarunkowania lokalowe, prawne, czynniki subiektywne czyli np. estetyka i wygoda, a także np. łatwość dywersyfikacji dostaw i koszt przeróbki instalacji. To już musisz sam przemyśleć.

    subratri napisał:
    A skąd ta wiedza, że sprawność efektywna jest stała?

    Ano z tego, że piec na pellet działa inaczej niż na ekogroszek. Otóż, piec na pellet rozpala się sam kiedy jest taka potrzeba i grzeje do zadanej temperatury, a potem gaśnie i zapala się po jakimś czasie w miarę potrzeby. Dlatego taki piec może pracować cały czas w pobliżu zakresu sprawności optymalnej a na dodatek piec na pellet nie pracuje w tzw. podtrzymaniu, czyli spalając na darmo węgiel byle nie wygasło. Dzięki temu straty postojowe także są praktycznie zerowe. Z tego powodu piec na pellet może mieć sprawność średnią podobną do konwencjonalnego pieca gazowe (około 90%).
    subratri napisał:
    A jak jest że sprawnością efektywna pieców na palet?

    Jak napisane wyżej - także jest wysoka.
  • Poziom 13  
    o ale wymieszałeś ;) ale spoko. Twoje obliczenia co do sprawności spalania węgla też są optymistyczne jak te moje pierwsze. Niestety dla pieca, przez większość czasu będzie on pracował na dole mocy a tylko czasami w optimum. więc te 75% możemy mieć... przez dwa - trzy tyg w roku, później już chyba bliżej 60%... no bo jak policzyć dogrzewanie po 3 godziny wieczorami gdy na zewnętrzu mamy po 7 stopni i słonecznie... tudzieź po 15 w dzień i 0 w nocy.
    Dochodzę powoli do wniosku, że ogrzewanie każdym medium kosztuje tyle samo (przy dzisiejszych cenach). Koszty instalacji równieź są podobne (z wyłączeniem oleju bo ceny pieców zaporowe).
    Piec uniwersalny dobry to jakieś 12k i w górę pewnie (25kW) plus komin, plus strata pomieszczenia.
    piec gazowy 5k max ale podłączenie dochodzi. Za to komin przez ścianę i zero latania wokół tego.
    Myślę, że z dokładnością do 1000 pln cena ta sama.
    Pelet chyba najdrożej, bo piec dobry drogi, komin, składowanie, i wątpliwa jakość paliwa. Nie jesteśmy w stanie sprawdzić jakich trocin nam nasypał.
    Na dzisiaj grzanie olejem chyba wyszło by najtaniej ale 40k za sam piec ze zbiornikiem...
    Za to to już fotowoltanikę by się położyło i grzać by można prądem.
  • Poziom 40  
    subratri napisał:
    Twoje obliczenia co do sprawności spalania węgla też są optymistyczne

    Są realistyczne pod warunkiem uwzględnienia paru rzeczy a nie robienia wszystkiego na tzw. pałę.

    subratri napisał:
    Niestety dla pieca, przez większość czasu będzie on pracował na dole mocy

    A to dlaczego? Czyżbyśmy mieli już angielskie zimy z średnią temperaturą dobową ponad 10 stopni?
    Podstawą jest taki właśnie dobór mocy kotła, żeby nie musiał pracować w dole mocy tylko w optimum przez jak najdłuższy okres czasu.

    subratri napisał:
    więc te 75% możemy mieć... przez dwa - trzy tyg w roku

    Raczej 2-3 miesiące - jak kocioł dobrze dobrany do zapotrzebowania budynku.

    subratri napisał:
    o bo jak policzyć dogrzewanie po 3 godziny wieczorami gdy na zewnętrzu mamy po 7 stopni i słonecznie... tudzieź po 15 w dzień i 0 w nocy.

    Wbrew pozorom taka sytuacja to nie jest jeszcze miażdżąca część okresu grzewczego. Choć akurat Śląsk jest chyba klimatycznie nieco cieplejszy od ściany wschodniej. ;)

    subratri napisał:
    Dochodzę powoli do wniosku, że ogrzewanie każdym medium kosztuje tyle samo (przy dzisiejszych cenach).


    Kosztuje podobnie, ale tylko przy budynkach dobrze docieplonych, albo nowych budowanych w nowej technologii. Wtedy się zgodzę. Natomiast w przypadku starszych budynków czy gierkowskich klocków, albo kamienic z okresu okołowojennego to niestety paliwa stałe to zazwyczaj jedyny cenowo osiągalnych sposób ogrzewania.

    subratri napisał:
    Piec uniwersalny dobry to jakieś 12k i w górę pewnie (25kW)

    25 kW to niezły potwór - masz taki duży dom czy nie jest ocieplony?
  • Poziom 13  
    a jeszcze jedno pytanie odnośnie peletu... Wczoraj mi się przewinęło. Ile prądu używa piec na pelet?
    Dmuchawa, podajnik podają cś koło 300W. To już nie jest za darmo ale jeszcze spoko. Natomiast rozpalanie jest w okolicach 900W. Czy ktoś wie ile trwa rozpalanie? Bo jeśli w ciągu doby ma to trwać godzinę to się z tego robi znaczna kasa. Tak z grubsza szacując wychodzi mi tu jakaś tona peletu w sezonie na sam prąd. No chyba że te 900w to tak na ulamek chwili tylko...

    Dodano po 10 [minuty]:

    Xantix napisał:
    A to dlaczego? Czyżbyśmy mieli już angielskie zimy z średnią temperaturą dobową ponad 10 stopni?
    no 10 to może jeszcze nie, ale patrząc na ostatnie zimy to nawet promieniowanie UV już mamy wysokie. Były zimą takie dni, że za słabe solary dogrzewały mi wodę do 37 stopni. Ale ja biorę pod uwagę nie tyle ciepłe zimy co zimne wiosny i jesienie.
    Idea kominka przestaje mi się podobać. Znudził mi się kurz, i ltanie z drzewem. Inwestycja też jest niemała nawet w przypadku wolnostojącego piecyka.

    Dom mam w trakcie ocieplania jeszcze (zostały do ogarnięcia balkony i fundamenty) ale generalnie dom był ciepły już przed styropianem. Część okien nie jest na ciepłym montażu ale część już jest.
    Podłoga w piwnicy zimna ale to akurat niewielka strata.
    25kW to dużo ale tak sobie przyjąłem do obliczeń. 3 kondygnacje po jakieś 70m - jest co grzać ;)
  • Poziom 40  
    subratri napisał:
    Dmuchawa, podajnik podają cś koło 300W. To już nie jest za darmo ale jeszcze spoko.

    Ale sama moc ci nic nie mówi - bo ani dmuchawa ani podajniki raz, że nie muszą wykorzystywać pełnej mocy, a dwa - nie pracują ciągle. Najlepszy byłby pomiar empiryczny, albo poszukać w internecie na jakimś forum grzewczym.

    subratri napisał:
    Bo jeśli w ciągu doby ma to trwać godzinę to się z tego robi znaczna kasa.

    Godzina z mocą 900 W to 0,9 kWh w taryfie G11 daje to jakieś 45 gr na dobę. Jakby piec pracował np. 150 dni sezonu w takim reżimie to daje 70 PLN na sezon za grzałkę.

    subratri napisał:
    Tak z grubsza szacując wychodzi mi tu jakaś tona peletu w sezonie na sam prąd.


    Eee... 900 PLN za prąd do pieca? Toż to w taryfie G11 daje 1800 kWh - musiałbyś zużywać ponad 10 kWh prądu dziennie. Czyli ślimak i podajnik musiałyby chodzić niemal non stop.
    Jak dla mnie tak duże zużycie prądu przez piec wydaje się nieprawdopodobne...
  • Poziom 13  
    ja tamdla siebie od dawna przyjmuję prąd po 60gr. To jest dość bliskie prawdy u mnie. 1kwh na dobę daje mi blisko stówkę plus dogrzewanie wody w ciągu roku (no bo słońca mamy więcej ale ciągle mało) stówkę by to przekroczyło. Nie wiem jak z dmuchawą ale jeśli miało by to być 300w przez powiedzmy... 5 godzin na dobę to mamy 1.5kwh dziennie no i zakładając że z dogrzewaniem wody będzie 180 dni daje faktycznie mniej niż tonę bo razem wychodzi mi mniej niż 300 zł za rok.
    Tyle, że... Chciał bym się zmieścić w 3 tyś rocznie za ogrzewaie (i myślę, że to jest realne) to te 300 pl daje mi 10%. Albo drzewo do kominka (przy instalacji gazowej się nie obejdzie bez).
    Wiem, że mogę wydawać się wariatem z tymi obliczeniami ale za dodatkowe 2% sprawności pieca płacimy jakieś 30% jego ceny więcej. Czemu więc nie sprawdzić dokładnie jak to się ma...
    PS Pelet I klasy u mnie kosztuje poniżej 700pln.
  • Pomocny post
    Poziom 40  
    subratri napisał:
    ja tamdla siebie od dawna przyjmuję prąd po 60gr.

    Zależy jaki ZE, jaka taryfa itd.
    subratri napisał:
    za dodatkowe 2%

    Dwa? Oj chyba więcej... Ja bym dawał co najmniej 10 punktów procentowych więcej dla pieca na pellet w porównaniu do ekogroszku.

    subratri napisał:
    Nie wiem jak z dmuchawą ale jeśli miało by to być 300w przez powiedzmy... 5 godzin

    Wątpie aby dmuchawa pracowała z pełną mocą przez tak długi okres czasu. Często jest tak, że sama dmuchawa działa na pół gwizdka, albo i słabiej.

    subratri napisał:
    5 godzin na dobę to mamy 1.5kwh dziennie no i zakładając że z dogrzewaniem wody będzie 180 dni daje faktycznie mniej niż tonę bo razem wychodzi mi mniej niż 300 zł za rok.

    Popatrzyłem na forum grzewczym w temacie dotyczącym poboru prądu przez piece na ekogroszek - tam ludziska piszą, że średnio pobiera 1,5 do 2 kWh na dobę. Czyli byłoby to jakieś 360 kWh rocznie - czyli jakieś 220 PLN.

    subratri napisał:
    Chciał bym się zmieścić w 3 tyś rocznie za ogrzewaie (i myślę, że to jest realne) to te 300 pl daje mi 10%.

    Hmm.... Zapomniałem... Możesz sobie wejść na tą stronkę - www.cieplowlasciwie.pl - wypełniasz formularz na stronie wpisując dane budynku itp. W zamian dostajesz wynik zapotrzebowania cieplnego budynku, sugerowaną moc kotła, a także szacunkowe porównanie kosztów ogrzewania różnymi paliwami. Polecam - naprawdę funkcjonalna stronka.

    subratri napisał:
    PS Pelet I klasy u mnie kosztuje poniżej 700pln.

    Na temat rzeczywistej ceny i jakości pelletu (tak jak i ekogroszku) można by długo dywagować. Dlatego powyższej wypowiedzi nie neguję ani nie potwierdzam. :)

    Dodano po 2 [minuty]:

    subratri napisał:
    Wiem, że mogę wydawać się wariatem z tymi obliczeniami

    To nie wariactwo tylko przejaw rozsądku - lepiej policzyć coś na papierze niż urzeczywistnić pochopnie jakiś zamiar a potem utopić w tym kasę i swoje nerwy na lata.
    Akurat w tym wypadku cyferki są zwykle bardziej wiarygodne od zdania sąsiada czy szwagra. ;)
  • Poziom 13  
    Xantix napisał:

    subratri napisał:
    za dodatkowe 2%

    Dwa? Oj chyba więcej... Ja bym dawał co najmniej 10 punktów procentowych więcej dla pieca na pellet w porównaniu do ekogroszku.

    chodziło mi o sprawność nominalną piecy na to samo paliwo. Pomiędzy 88% a 90-91% jest duży skok cenowy. Efektywna sprawność jest zapewne rzędów 20% większa ale to już czepianie się ;)
    Xantix napisał:
    Popatrzyłem na forum grzewczym w temacie dotyczącym poboru prądu przez piece na ekogroszek - tam ludziska piszą, że średnio pobiera 1,5 do 2 kWh na dobę

    A no dobra, pomliłem się. Piece wielofunkcyjne i na ecogroszek biorą te wartości które podałem. Pelet ma odpowiednio 110 i 410W więc dwa razy mniej. Opieram się na katalogu DYFRO.

    Dodano po 3 [godziny] 27 [minuty]:

    no jak się przyjrzeć pelletom dokładniej to też robią się bardzo ciekawe.
    Pomijam piece za ponad 20k pln, ale takie "w rozsądnej" cenie... Wybór jakis jest...
    http://www.rencraft.eu/technika/kociol-na-pellet-easypell-16-32-kw/
    chyba pierwsze miejsce moim zdaniem
    http://www.biawar.com.pl/kotly-c-o/kotly-c-o-na-pelety/pellux-compact ten też wydaje się być na pierwszym miejscu ;) niby wszystko ma w opcjach ale automatyczne czyszczenie w pakiecie. Szkoda, że sonda lambda za 2 tyś aż.
    ten jest też bardzo ciekawy, już w instrukcji ma napisane, że można palić agropelletem i jest tani
    http://kotly-dragon.pl/kotly-grzewcze/kotly-na-pellety/biovert/
    ale ten dyskwalifikuje chyba wszystkie http://ekogren.pl/produkt/18/eg-pellet
    no ale cena już urosła...
  • Poziom 13  
    Xantix napisał:
    I teraz w zależności ile tego paliwa zużywasz to robocizna podniesie ci koszt o kilka groszy na kWh.


    Mam wrażenie, że doliczanie robocizny przy obsłudze pieca mam sens tylko w dwóch przypadkach:
    - że, zatrudniamy kogoś do obsługi pieca i mu płacimy,
    - że, każdą godzinę którą spędzamy przy piecu (węglu, popiele etc.) możemy wykorzystać na inną pracę która przynosi dochód (tzw. piniundze).

  • Poziom 18  
    subratri - z tych kotłów peletowych, które ty zaproponowałeś najbardziej rozwiniętą i zaawansowaną technicznie konstrukcją jest BIAWAR Compackt, następnie EKOGREŃ z EG-PELLET, dalej EASYPELL a na końcu BIOVERT. BIAWAR oferuje sondę lambda jako wyposażenie dodatkowe bo to konstrukcja dopracowana i nie potrzeba jej zupełnie do pracy kotła. Kocioł spala pelet perfekcyjnie i sonda jest praktycznie tylko gadżetem (osobiście uruchomiłem kilkadziesiąt kotłów i analiza spalin wykazywała brak konieczności montażu sondy lambda). Są jednak ludzie, którzy muszą mieć sondę więc BIAWAR ma ją w ofercie. EG-PELLET i EASYPELL posiadają podajnik ślimakowy i palnik będący mocno zmodernizowaną retortą (rozwiązanie utrudniające prawidłowe spalanie peletu). Dodatkowo EASYPELL czyścisz ręcznie. BIOVERT to nic innego jak zwykły kocioł na ekogroszek lub węgiel z zamontowanym palnikiem peletowym (wydajność grzewcza kotła także na poziomie ekogroszku). Jak już chcesz iść w kierunku peletu to powinieneś się interesować konstrukcjami podobnymi technicznie do BIAWAR-a. Są to kotły stworzone tylko do peletu z zastosowanymi optymalnymi rozwiązaniami co do opału. Znajdziesz w Polsce kilka konstrukcji o podobnym poziomie technicznym. Nikt jeszcze nie napisał jak ważną sprawą jest komin do kotłów z peletem. Komin musi być izolowany termicznie, o średnicy minimum 160mm, wysokość komina powinna gwarantować ciąg kominowy minimum 10 paskali przez cały rok niezależnie od warunków pogodowych.
  • Poziom 13  
    ziomekorko napisał:
    Compackt, następnie EKOGREŃ z EG-PELLET, dalej EASYPELL a na końcu BIOVERT

    Dwa pytania teraz ;) czy te piece spała owies/zrebki gałęzi bez stresów czy trzeba będzie cudować że sterownikami ...
    Zboże traktuje oczywiście jako alternatywę, natomiast gałęzie. No cóż , co roku mam ich dużo. Jak nie pójdą w komin to trzeba będzie wywozić.
    A czemu komin musi być izolowany? Na kominie z cegły nie zadziała? Temp. spalin sa ubogie w porównaniu do śmieciucha. Przekroju odpowiadający fi160 mam.
  • Poziom 40  
    Piotr Sz. napisał:
    Mam wrażenie, że doliczanie robocizny przy obsłudze pieca mam sens tylko w dwóch przypadkach:
    - że, zatrudniamy kogoś do obsługi pieca i mu płacimy,
    - że, każdą godzinę którą spędzamy przy piecu (węglu, popiele etc.) możemy wykorzystać na inną pracę która przynosi dochód (tzw. piniundze).


    Albo jeśli ktoś swój czas wolny ceni bardzo wysoko...

    Generalnie doliczanie robocizny jest koniecznością - bo jeśli obliczę, że gaz kosztuje 24 gr/kWh a węgiel tylko 17 gr/kWh to zaraz ktoś przyjdzie i wyjedzie z tekstem, że to bzdura bo przecież przy węglu robota dochodzi. Dlatego zawsze w obliczeniach koszty robocizny uwzględniam.

    Swoją drogą gdyby cena ciepła z węgla była odpowiednio niska, to mogłoby dojść do sytuacji, że nawet zatrudniając palacza mielibyśmy taniej niż na gazie. Oczywiście nadal pozostają minusy takie jak chociażby popiół i pył węglowy w kotłowni, a także szeroko pojęta estetyka otoczenia itd. Ale to już do rozważań indywidualnych.

    barteksmrek napisał:


    Niestety artykuł zawiera błędy. No bo jak wg tez z artykułu zaklasyfikować np. kominek lub kozę z instalacją rozprowadzenia ciepłego powietrza? Niby jest to piec a instalację CO ma?

    Raczej właściwym byłoby stwierdzenie, że piec jest urządzeniem grzewczym nie posiadającym pośredniego wodnego wymiennika ciepła. Natomiast kocioł to urządzenie grzejące pośrednio.

    Dodano po 3 [minuty]:

    subratri napisał:
    A czemu komin musi być izolowany?

    Bo pewnie niska temperatura spalin jest.

    subratri napisał:
    Na kominie z cegły nie zadziała?

    Może i zadziała, ale jest ryzyko, że przy niskiej temp. spalin dojdzie do kondensacji i wykraplania wilgoci w przewodzie kominowym. Dlatego kotły V klasy mają w DTR zalecenie montażu wkładu kominowego.

    subratri napisał:
    Temp. spalin sa ubogie w porównaniu do śmieciucha.


    No i tu leży pies pogrzebany... Niska temperatura spalin to słabszy ciąg i możliwość kondensacji spalin w kominie.

    Dodano po 3 [minuty]:

    subratri napisał:
    czy trzeba będzie cudować że sterownikami ...

    Na pewno do owsa czy zrębki trzeba byłoby korygować ustawienia, bo to w końcu zupełnie inne paliwo jest.
  • Poziom 13  
    Piotr Sz. napisał:
    Mam wrażenie, że doliczanie robocizny przy obsłudze pieca mam sens tylko w dwóch przypadkach:

    No ja pracy nie doliczam. A i tak ecogroszek wychodzi mi tyle samo... No wystarczy wziąść pod uwagę tylko zabrudzenie pieca. W gazie nie ma, pellet - biiorę pod uwagę tylo piece samoczyszczące (ten wskazany przez kolegę wyżej jako manual miał automat w opcji) więc znowu sprawność ciągła no i modulacja palnika. Któryś tam miał modulację nawet od 10%. Ecogroszek niestety, narazie przynajmniej nie ma takich udogodnień. Średnia roku za każdym razem przechyla mi się na niekożyść węgla. Jak bym nie liczył to co najwyżej wychodzi na zero.
    No ale czasu nie można też niebrać pod uwagę, Te godziny przy piecu można napewno wykożystać lepiej. Na przykład na leżenie ;)
    Do tego jeszcze... do póki jesteśmy w uni cena węgla raczej nie spdnie, a z uni nie wyjdziemy chyba, że ta się rozpadnie (chociaż ciężko mi to sobie wyobrazić ;) ). Pellet więc jest kolejnym paliwem kóre jest nasze.
    Xantix napisał:

    subratri napisał:
    Na kominie z cegły nie zadziała?

    Może i zadziała, ale jest ryzyko, że przy niskiej temp. spalin dojdzie do kondensacji i wykraplania wilgoci w przewodzie kominowym. Dlatego kotły V klasy mają w DTR zalecenie montażu wkładu kominowego.

    No tak. Ale wkład oczywiście będzie. Już nawet prymieżam się do stali A4. A co do ciągu. Wszystkie te piece mają wbudowany albo mają w opcji wentyator wyciągowy. Niektóre wielostopniowy. Czy to nie rozwiązuje probeu ciągu? W instrukcjach piszą, że tak.
    Xantix napisał:
    Na pewno do owsa czy zrębki trzeba byłoby korygować ustawienia, bo to w końcu zupełnie inne paliwo jest.

    No i znowu- czy szerokopasmowa sonda lambda nie jest tu rozwiązaniem? Owies ma podobną kaloryczność do pelletu. Gałęzie z dzrew owocowych taką samą, tylko objętościowo może wyjść inaczej. Czy aby nie jest tak, że dosypując owsa czy gałęzi do peletu, który nigdy nie wiadomo jaki jest, nie wyrównam kaloryczności zamiast ją psuć?
    Ale tylko wróżę, niemam żadnej wiedzy a net minie chciał pomóc...
  • Poziom 40  
    subratri napisał:
    Średnia roku za każdym razem przechyla mi się na niekożyść węgla. Jak bym nie liczył to co najwyżej wychodzi na zero.

    No, a dzięki śląskiej uchwale antysmogowej zmuszającej do przejścia na ekogroszek cena tego paliwa na pewno jeszcze pójdzie w górę. Niedługo to będą "kotły na diamenty". :)

    subratri napisał:
    No ale czasu nie można też niebrać pod uwagę, Te godziny przy piecu można napewno wykożystać lepiej. Na przykład na leżenie ;)

    Dlatego pisałem, że koszty robocizny trzeba uwzględniać - tyle tylko że jedna osoba wyceni swój czas na 10 PLN/h a druga na 100 PLN/h. I obie będą miały rację. :)

    subratri napisał:
    Pellet więc jest kolejnym paliwem kóre jest nasze.

    No tutaj to nie byłbym tego taki pewien... O ile sam nie robisz tego pelletu (albo nie masz go z pewnego źródła) to pewności nie masz. Z tego co się orientuję to np. zrębkę spalaną w elektrowniach importowano np. z Indii, więc nie zdziwiłbym się jakby materiał na pellet także był z drugiego końca globu. :(
    Choć prawdą, jest że pellet w razie czego można i ze źródeł krajowych produkować.

    subratri napisał:
    Wszystkie te piece mają wbudowany albo mają w opcji wentyator wyciągowy. Niektóre wielostopniowy. Czy to nie rozwiązuje probeu ciągu? W instrukcjach piszą, że tak.

    Jak dla mnie tak - ale instalatorem nie jestem, więc tej sprawy nie rozstrzygam.

    subratri napisał:
    Gałęzie z dzrew owocowych taką samą, tylko objętościowo może wyjść inaczej. Czy aby nie jest tak, że dosypując owsa czy gałęzi do peletu, który nigdy nie wiadomo jaki jest, nie wyrównam kaloryczności zamiast ją psuć?


    Cóż, kaloryczność to jedna sprawa, ale w procesie spalania dochodzą jeszcze takie niuanse jak struktura i ziarnistość paliwa (np. owies pali się jak papier, a zrębka pali się wolniej), jego wilgotność itd. Wszystkie te czynniki należałoby uwzględnić w ustawieniach. Bo sama kaloryczność to jeszcze nam nie mówi ile ciepła dostaniemy bo np. spalając mniej kaloryczny pellet ze słomy o wilgotności 15% uzyskasz prawdopodobnie porównywalną ilość ciepła co paląc bardziej kaloryczną zrębką drzewną o wilgotności 35%. Także "zależy jak leży"... :)
  • Poziom 13  
    ziomekorko napisał:
    BIAWAR Compackt, następnie EKOGREŃ z EG-PELLET

    Jeszcze wrócę tu na chwilę. Faktycznie wczoraj EG-PELLET wydawał mi się najfajniejszy. Przeważył chyba stały ruszt na drzewo i sprwność (przynajmniej ta z katalogu) najwyższa jką znalazłem 95%. Ale teraz doczytałem, że on pracuje tylko z pelletem 6mm natomiast Biawar połyka cząstki od 6 do 10 mm. To chyba mocno podnosi jego uniwersalność.
  • Poziom 42  
    subratri napisał:
    czy szerokopasmowa sonda lambda nie jest tu rozwiązaniem?

    Co to jest?
    Sonda lambda w kominie kotła na paliwo stałe?
    Ile czasu będzie to działać poprawnie?
    Stosunkowo niska temperatura + woda + smoła + sadza.
    Jakoś czarno to widzę...