Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Efekt gitarowy - zasada działania

20 Maj 2017 13:29 831 5
  • Poziom 1  
    Witam :)
    Jestem początkującym elektronikiem i chciałbym zrobić sobie efekt gitarowy. Znalazłem na googlach taki schemat ale nie do końca wiem jak on działa i do czego służą poszczególne elementy. Czy znalazłby się ktoś kto mógłby mi opisać zasadę działania tego schematu?
    Z góry dziekuję i pozdrawiam.

    Efekt gitarowy - zasada działania
    Darmowe szkolenie: Ethernet w przemyśle dziś i jutro. Zarejestruj się za darmo.
  • Pomocny post
    Poziom 28  
    Pierwszy tranzystor to stopień wejściowy, wzmacnia słaby sygnał z gitary. Sygnał przechodzi przez kond. 0.018uF gdzie wycinana jest składowa stała.
    Potem sygnał trafia na wzmacniacz operacyjny (w tym wypadku podwójny) - to te trójkąty.
    W jego pierwszej części dzieje się najwięcej. W obwodzie ujemnego sprzężenia zwrotnego za pomocą potencjometru "drive", który pracuje jako reostat ustawiamy poziom przesterowania, czyli kształt sygnału i wrażenie "mięsa". Ten potencjometr powinien być o charakterystyce logarytmicznej. Diody poniżej to właściwie główny element każdego efektu distortion/overdrive/fuzz. One obcinają wierzchołki sygnału i robią główną robotę. Można sobie poeksperymentować z nimi próbując germanowe/shotky/krzemowe/LED (bo każda z nich ma inne napięcie przewodzenia=obcina inny poziom sygnału). Potem sygnał wędruje do końcowego stopnia (druga połówka naszego podwójnego OPampa). W nim również w obwodzie ujemnego sprzężenia potencjometrem tone ustawiamy bardzo z grubsza barwę dźwięku. Ten potencjometr powinien być o charakterystyce liniowej. Czasem ten końcowy stopień może pracować jako zwykły wtórnik a czasem jest w nim jeszcze regulacja głośności końcowej. Kondensator 1uF znowu wycina nam składową stałą a potencjometr output (znowu logarytmiczny) pracujący jako dzielnik napięcia ustawia głośność.
    Tutaj jako wzmacniacz operacyjny podany jest tani i popularny 4558.
  • Poziom 1  
  • Pomocny post
    Poziom 33  
    Witam
    Kraniec_Internetów a Ty rozumiesz że tak wprost zapytam?
    Oczywiście o wzmacniaczach operacyjnych pytający może sobie poczytać, bo to pouczające, pouczające w zakresie wejście odwracające, wejście nieodwracające i wzmocnienie, wszystko ponad to początkującemu zabełta tylko w głowie.
    Po co ma czytać o filtrach LC skoro tam nie ma żadnego ukłądu LC?
    Może o filtrach RC i to aktywnych byłoby przydatne, ale wątpię by początkujący to zrozumiał.
    I po co i w jakim celu ma sobie wyobrażać piłę?
    Ze względów muzycznych piła jest mało atrakcyjna, bo zawiera głównie parzyste harmoniczne częstotliwości sygnału a te wpływają w minimalnym stopniu na barwę sygnału.
    Wracając do konkretnego pytania:
    1 - tranzystor zabezpiecza układ przed przepięciami i ładunkami elektrostatycznymi, wbrew temu co napisano nie wzmacnia sygnału z gitary, ani nie zwiększa impedancji wejściowej układu, bo ona jest duża we wzmacniaczu. Jak wiadomo wzmocnienie układu wtórnika emiterowego jest mniejsze z definicji od 1, czyli tranzystor lekko tłumi a nie wzmacnia.
    2 - pierwszy stopień na wzmacniaczu operacyjnym ma trzy funkcje, wzmacnia sygnał, ogranicza sygnał powyżej pewnego poziomu i kształtuje wzmocnienie w funkcji częstotliwości, na schemacie brak połączeń w koniecznych punktach co może być przyczyną błędów, generalnie połączenie musi być z obu stron kondensatora 47pF, reszty można się domyśleć.
    3 - drugi stopień barwa tonu, podobnie jak poprzednio brak kropek na schemacie, połączenie musi być po obu stronach kondensatora .01uF.
    Co do sygnału na wyjściu, to zakładając że gitara daje sinus, to po pierwszym stopniu mamy sinus z obciętymi szczytami, w zależności od położenia potencjometra 1M kształt może się zbliżyć do prostokąta, potem każda barwa tonu wytnie wysokie harmoniczne co zaowocuje zaokrągleniem kształtu sygnału.
    Powiedzenie że to prostokąt z zaokrąglonymi kątami bardziej odpowiada prawdzie niż że jest piła czy też trójkąt.
    Pozdrawiam
  • Moderator Projektowanie
    Co do parzystych harmonicznych:
    https://www.youtube.com/watch?v=58oRn931kR8&t=418s

    Cóż tutaj ktoś mówi całkowicie co innego na temat parzystych harmonicznych.
  • Poziom 33  
    Witam
    Kiedyś zawaliłem laborkę z metrologii przy pomiarach metodami akustycznym.
    Wszystko ładnie rozpisałem wzorami i szukałem minimum sygnału akustycznego biegnącego równocześnie dwoma drogami. Sprzęt pomiarowy był podobny do puzonu, jedna rura stałej długości, druga ruchoma jak w puzonie.
    Wszystko grało tylko odległość między węzłami fali wyszła mi dwa razy mniejsza.
    Aby uratować ocenę z laborki szukałem powodu w literaturze i w jakiejś poważnej książce o muzyce znalazłem stwierdzenie, że parzyste akwolity nie mają wpływu na barwę dźwięku.
    Doświadczenie było robione na sygnale z generatora trójkąta i idealnie pasowało do moich wyników z pomiaru, co pozwoliło mi zmienić ocenę z 2 na 5 :).
    To było przed erą internetu, symulatorów i innych sztuczek cyfrowych, jedyne doświadczenie to odsłuch porównawczy sinus, prostokąt, trójkąt, na ucho czuć różnicę.
    Tak na chłopski rozum "a" to 440Hz, 880Hz to też "a" tylko oktawę wyżej , przy nieparzystych mamy "a" 440Hz ale trzecia harmoniczna to 1320Hz i to nie jest "a" i dlatego prostokąt który zawiera tylko nieparzyste harmoniczne brzmi inaczej.

    _lazor_ posłuchałem na youtube.... pod koniec gość mówi że lampy dają LEPSZĄ CHARAKTERYSTYKĘ ZNIEKSZTAŁCEŃ ze względu na parzyste harmoniczne... czyli wychodzi na moje, bo w przesterach boosterach itd chodzi o to by sygnał mocno zniekształcić i powinniśmy robić z sygnału prostokąt a nie trójkąt.
    Pozdrawiam