Niektóre błędy i literówki w oznaczeniach nie są groźne i natychmiast można je zauważyć. Wiadomo że np. zasilacz wtyczkowy nie posiada prądu wyjściowego 300MA tylko 300mA. Podobnie z polaryzacją w wątpliwych przypadkach można ją zwyczajnie sprawdzić. Jednak w gąszczu oznaczeń lub pośpiechu np. wytarte oznaczenie na kondensatorze elektrolitycznym 6.3V odczytane jako 63V może narobić bałaganu. Gorzej jeżeli producent świadomie stosuje oznaczenia np. moc PMPO, które mogą być trudne w interpretacji dla osób nowych w temacie.
Często błędy oznaczeń producentów wywołują uśmiech i nie są powodem szkód, zresztą w gąszczu norm i standardów można się łatwo zgubić, czy np. rozróżniacie gigabajty od gibibajtów?
Źródło:
http://i.imgur.com/qLxdkKH.jpg
http://i.imgur.com/Cgc8sBN.jpg
http://i.imgur.com/nWFhRky.jpg
https://pl.wikipedia.org/wiki/Gigabajt
Często błędy oznaczeń producentów wywołują uśmiech i nie są powodem szkód, zresztą w gąszczu norm i standardów można się łatwo zgubić, czy np. rozróżniacie gigabajty od gibibajtów?
Źródło:
http://i.imgur.com/qLxdkKH.jpg
http://i.imgur.com/Cgc8sBN.jpg
http://i.imgur.com/nWFhRky.jpg
https://pl.wikipedia.org/wiki/Gigabajt
Fajne? Ranking DIY
