Słuchajcie nie róbcie jakiegoś halo z kości co jest dostępna i chyba jeszcze długo będzie co.
NE612 jest na allegro za 20 zeta razem z przesyłką.
Jeżeli chodzi o strojenie radii nie posiadając przyrządów, to da się sporo zrobić, tylko trzeba wiedzieć co i jak.
maniek157 napisał: Jak mogę taki układ sprawdzić bez oscyloskopu ?
To może opiszę taki nietypowy, bo mój, na to sposób.
Pomocny on szczególnie na problemy z modulacją (obecnie częste) w radiach na mosfetach końcowych.
Zabawę z chrapliwą modulacją powinno zaczynać się od sprawdzenia czy układy chodzą liniowo. Takie moje przekonanie. Jak modulator jest zrównoważony, to łatwym sposobem na to jest kręcenie potencjometrem zrównoważenia (tym co go zmieniałeś) i pomiar jakkolwiek napięcia w.cz. w podejrzanych miejscach w celu weryfikacji odpowiedzi nadajnika. Może być zwykła sonda Vp-p (tj. sonda w.cz.). Patrzy się w Service Manual w kalibrację dot. SSB CARRIER BALANCE (lub coś koło tego) i poszukuje się najmniejszej wartości w.cz., do której należy zbliżyć się w miarę najdokładniej kręcąc tym potencjometrem. Jak instrukcja danego modelu podaje tę wartość (chociaż nie wszystkie podają niestety), to będzie (jak już wspomniałem i co ważne) minimum Vp-p napięcia w.cz. stłumionej nośnej SSB obecne na wyjściu antenowym. Jak wiadomo każde radio z SSB nie tłumi nośnej w sto procent i zawsze będzie to jakiś odsetek mocy wstęgi. W mniejszym czy większym stopniu, ale tak właśnie będzie. JEżeli na wyjściu antenowym nadajnika SSB panuje totalny brak tej szczątkowej mocy oznaką tego jest, że gdzieś jest problem klasy A typu liniowego. In. słowy nadajnik pracuje o klasę niżej, tj. AB - kwestia regulacji, lub ostatecznie uszkodzenia. Albo jest całkiem uszkodzony tzw. BIAS i będzie to B, lub C. Jak już mamy tę wartość, to takim sposobem uzyskuje się wzorzec do porównania, albo co lepsze do analizy. Niestety w CB
nie jest to podawane zawsze jak w razie radii tych "z wyższej półki". Jak żadna instrukcja jej nie podaje, to ostatecznie do podejrzenia w sprawnym egzemplarzu - pomiar zdejmuje się sondą Vp-p na sztucznym obciążeniu. Podwójną korzyścią obecności szczątkowej nośnej jest to, że za pomocą regulacji zrównoważenia można manipulować jej poziom obserwując jednocześnie odpowiedź nadajnika co do jego liniowości za pomocą tej samej metody, tj. zwykłej sondy w.cz. Uzyskuje się szereg korzyści, których lista w diagnostyce nadajników jest bardzo długa. Wykorzystanie tego sposobu można spotkać w różnej postaci. I to na ile będzie on pomocnym zależy nic jak tylko od umiejętności. Zwracam szczególną uwagę na charakterystyczne Vp-p jako widoczne na oscyloskopie (alternatywnie podawane w postaci mocy) nośnej na wyjściu antenowym danego modelu.
Żeby była jasność w temacie.
Moc stłumionej nośnej jest niemierzalna bez udziału profesjonalnego miernika !
Zaś ta podana w specyfikacji jako 55dB jest do niczego.
Ile to "oscyloskopowego" Vpp w A. 87 w tej chwili nie powiem, ale mam radio takie na testy jakby co.
W razie charczenia poszukuje się jednak czegoś więcej i oprócz tych oczywistych (jak zasilanie) mogą to być:
- wina syntezy, BFO - zakłócenie/niestabilność
- usterka układu limitera
- brak przełączenia, lub zakłócenie przełączenia modulacji
- niedostrojenie
- zabrzmi to dziwnie, bo naddostrojenie i skutek przesterowania - skutek tzw. reakcji
(zasada
nie strojenia na max. i cofamy w strojeniu od ok. pół obrotu do dwóch - przykładem tor SSB Emperor Shogun UWAGA tak jest fabrycznie)
- przesterowanie
- wzbudzenie
- utrata liniowości
- przenikanie sygnałów/produktów, albo zakłóceń do wejść wzmacnacniaczy
- również j/w z tą różnicą, że po zasilaniu
- itp, itd., których przez specyfikę w swoim rodzaju nie sposób ot tak sobie na szybko wymienić
Wygląda to strasznie, ale nie posiadając minimum przyrządów też da się.
Opisana metoda na szybkiego, choć wydawać może się dziwna czy niezrozumiała, może być niesamowicie precyzyjną.
Jak to mówią "sonda w.cz. zdziała cuda w odpowiednich rękach" tylko kwestia umiejętności.
Dobrym sposobem jest użycie wzmacniacza słuchawkowego i podsłuchanie audio w modulatorze jakie tam dociera.
Również w modulacji CW, bo w Alanie 87 CW (wraz z rodżer bipem) idzie drogą audio.
Toteż pasuje sprawdzić na drugim radiu.
Co do lokalizacji usterki.
Jak wiadomo w Alanach 87 głównym powodem problemów już od ładnych paru lat są po prostu zimne luty.
I chyba nie przesadzę jak powiem, że nastąpił koniec okresu eksploatacji Alana 87.
Ja już w co drugim obserwuję takie zjawisko, że elementy dosłownie odpadają w oczach.
Wystarczy ruszyć i odpadają.
Takie jaja.
Z autopsji wiem jeszcze żeby poszukać nieudanych modyfikacji.
Pasuje to wykluczyć.
Swego czasu omawialiśmy podobne sytuacje z kolegami z elektrody na Gadu-Gadu.
Do tego stopnia było trudno.