Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Jaka kosa spalinowa do 500-600zł

FaceBuk 08 Lip 2014 22:45 13542 125
  • #61
    Kolorowa
    Poziom 12  
    TyPeczek napisał:
    Nie da się kupić do 300 PLN. No chyba, że mama ma krzepę w rękach i może spędzić pół godziny na ćwiczeniach na rozruszniku. W tej cenie to chyba tylko elektryczne. Oczywiście nie kosimy nimi grubych łodyg ;)


    Szkoda. Poczekam zatem, aż uzbiera się większa sumka, nie chcę kupić czegoś, co się rozleci po paru razach, albo w ogóle nie będzie chciało działać jak należy.
    Elektryczna nie może być, bo na działce nie ma prądu, więc pozostają jedynie spalinowe rozwiązania.
    Dzięki za odpowiedź ;)
  • #62
    ryszardz
    Sklep narzedzia.pl
    Czy ktoś kupił kosę spalinową ITAMATI WYSO1400 ?
  • #63
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  
    Witam , mam pytanie dla serwisantów i użytkowników który model wybrać.

    Bo ta nowsza ma większą pojemność i podobno gaźnik pływakowy i nie można piruetów wyczyniać z nią bo się przylewa silnik.
  • #64
    patrykoxd
    Poziom 11  
    Witam! Chciałbym kupić kosę spalinową w cenie 300-500 zł. Najlepiej markową(Husqwarna, Kawasaki), powyżej 1,5 KM.
    Pozdrawiam. :)
  • #65
    headshot
    Poziom 20  
    Husqwarna, sthil jak ma by dobra to lepiej wydając trochę więcej niż 500zł kupić mocniejszą i najlepiej w firmowych sklepach, nigdy na allegro.
  • #66
    patrykoxd
    Poziom 11  
    Jednak budżet się zwiększył, na kosę mam około 1200 zł.
  • #67
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  
    headshot napisał:
    Husqwarna, sthil jak ma by dobra to lepiej wydac trochę więcej niż 500zł kupic mocniejszą i najlepiej w firmowych sklepach, nigdy na allegro

    Powiem ci tak , jak nalejesz złej mieszanki to każdy silnik się zatrze nie ważne czy za 200zł czy za 2000zł./
    Kupiłem NAC 580b i dobrze się sprawuje.
  • #68
    jaddi
    Poziom 10  
    "Witam! Chciałbym kupić kosę spalinową w cenie 300-500 zł. Najlepiej markową(Husqwarna, Kawasaki), powyżej 1,5 KM.
    Pozdrawiam. Smile"
    JA bym także proponował dodać z 50 pln i kupić np. taką husqvarna 122 C albo za troszkę więcej stihla fs 40 więcej informacji możesz znaleźć na http://trawnikmarzen.pl .
  • #70
    Misiek85
    Poziom 23  
    Dzień dobry a co sądziecie koledzy o kosie może troche drogiej ale zawsze to firma. Chodzi o Makita DBC 4510D? Warto się nią zaintresować?
  • #71
    anet870
    Poziom 26  
    Posiadałem piłę spalinową makity i niestety porażka...Ostatnio nawet wiertarki im nie wychodzą dobre:(
  • #72
    TyPeczek
    Poziom 23  
    Chyba jakąś feralną miałeś tę piłę. Ja mam piłę Makity i sprawuje się dobrze. Odpala za pierwszym drugim razem, problemów po zimie z nią nie ma. Co do kos to ciężko mi powiedzieć.
  • #73
    Misiek85
    Poziom 23  
    No właśnie z tego co mnie też wiadomo od znajomych to są bardzo zadowoleni z narzędzi Makity. Może warto ją kupić? Bo mam na oku jeszcze Stiga i Oleo-Mac.
  • #74
    daniel.sz
    Poziom 21  
    Panowie prawda jest taka że czasy gdzie płaciło się za markę się zmieniły. Została nazwa i cena za nazwę ,a jakość poszła w krzaki ,jak zresztą z wszystkim dzisiaj.
    Poza tym serwis do markowych sprzętów jest tak drogi że zastanawiam się czy firmy przewidziały części zamienne czy rozkręcają nowe na części.
  • #75
    Motorbike
    Poziom 22  
    Kiedyś nie było sprzętu amatorskiego raczej, więc każda maszyna miała odpowiednią jakość.
    Solidny ale niestety ciężki sprzęt.
  • #76
    scott37
    Poziom 8  
    Czy prosta rura z kielichem od Sparty 25 będzie pasowała do kompletnego silnika ze sprzęgłem Sparty 25TR ?
  • #77
    gladki83
    Poziom 2  
    Ja mogę polecić z czystym sumieniem kosę spalinową marki DEMON RQ580, Cena całego zestawu to ok. 329 zł.
    Jestem zadowolony. Tu możesz obejrzeć test mojego sprzętu.

    Link
  • #78
    TyPeczek
    Poziom 23  
    Nie polecam tych za 250 z allegro. Już na początku jest problem z odpalaniem tego. A później się powoli sypie, część po części.
  • #79
    697561640
    Poziom 14  
    Witam

    Ktoś wyżej napisał o podkaszarce STIHL FS40 to nie jest kosa tylko podkaszarka w wygiętą rurą i bez szelek. Kolego masz 1200 zł za tę cenę kupisz FS 87 ale... ona ma tzw. "miękkie przeniesienie napędu", dopiero FS90 ma sztywne. Wszystko zależy od powierzchni do koszenia.

    Jeżeli chcesz wykończyć dookoła domu to fakt lepiej kupić coś tańszego.
    Zobacz na ofertę HECHTA też chińczyk ale przynajmniej ma gwarancje D2D.

    Jeżeli masz więcej pytań to pytaj na forum postaram się pomóc.
  • #80
    user09
    Poziom 9  
    Witam, zepsuła mi się kosa i chcę kupić kolejną. Na stronie hyundaigarden.pl/kosy-spalinowe/, są kosy marki Hyundai. Znalazłem, że te kosy produkuje firma NAC, tylko pod marką Hyundai - NAC ma zgodę Hyundaia na wykorzystanie ich znaku towarowego. Kosy są po 700zł.

    Pytanie, czy ktoś już taką kosę Hyundai kupował i jak się sprawowała?
  • #81
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  
    Już ponad rok męcze ją i ok się sprawuje.
  • #82
    Użytkownik usunął konto
    Poziom 1  
  • #83
    daniel.sz
    Poziom 21  
    Cytat:
    Tu możesz obejrzeć test mojego sprzętu
    czyli jak widać po ilości postów Kolega sam sprzedaje sam chwali. 2 posty na elektrodzie ? Błagam za 300 zł z milionem dodatków? przecież te dodatki nie są za darmo więc myślę a nawet wiem że kosa okrojona do minimum jakości.
  • #84
    user09
    Poziom 9  
    NAC z silnikiem 26cm3 wytrzymał mi 5 lat (od początku bardzo trudno było go odpalić). Jakieś cudo Power Performance z silnikiem 30cm3 wytrzymało 3 lata. Teraz szukałem kosy z silnikiem co najmniej 50cm3, bo zakładam, że większy silnik dłużej wytrzyma.

    Może i kupiłbym tego Hyundaia bo na zdjeciach wygląda solidnie, ale tylko gdybym miał możliwość obejrzeć go na żywo, a nie ma go w żadnym sklepie w moim mieście. Stihle i Husqvarny z takimi silnikami są po ok. 3 lub 3.5tys.zł. Kawasaki, Stigi, Oleo-Mac i McCulloch trochę tańsze ale i tak kosztują sporo więcej niż ten Hyundai. No i stanęło na tym, że tradycyjnie udałem się do Castoramy, a tam dwa modele z silnikami 52cm3:

    - FPPBC-52, za 197zł,
    - Progarden BC 520S, za 398zł.

    Najpierw chciałem kupić tą za 197zł ale jak pracownik Castoramy chciał ją uruchomić aby sprawdzić czy działa, to nie dał rady jej uruchomić (ciagnął sznurkiem kilka minut i nie odpaliła) i już została do naprawy. A ta za 398zł odpaliła od razu i tą kupiłem. Ma duży silnk, sześć oczek zaczepu, bardzo duży zbiornik paliwa i solidną obudowę (grube plastiki i grube łączenia metalowe), choć przez to kosa ciężka (brutto 11kg). Ale wygląda solidnie i na razie działa.
  • #85
    gradek83
    Poziom 38  
    Polecam Kawasaki TH48 lub jakaś inna z tej firmy.
  • #86
    Motorbike
    Poziom 22  
    Chciałbym zauważyć że jeśli piszemy, "kosa wytrzymała 4 sezony inna 2 sezony" itp, to tak naprawdę ile motogodzin przepracowała 40 czy 100 a może więcej lub mniej, zależy kto ile motogodzin używa tej kosy w sezonie.
    Kupować najlepiej tam gdzie można sprawdzić sprzęt przed zakupem, bo wiele marketowych kos ma tą przypadłość że nie chcą odpalić, zamiast kosić to latamy do sklepu na wymianę lub naprawę sprzętu który powinien być gotowy i sprawny w momencie trafienia na półkę.
    Nie ma co porównywać sprzętu za 200 zł do tego za 4000 zł - inne przeznaczenie.
  • #87
    hazet
    Poziom 26  
    Mam makite z silnikiem czterosuwowym EBH341U - bardzo dobry sprzęt pali na dotyk. Nie wiem czy jeszcze któryś z producentów stosuje silniki czterosuwowe (czysta benzyna) ale ten jest bardzo dobry. Do celów domowych ta kosa jest idealna.
  • #88
    Borutka
    Poziom 26  
    Niedrogo do amatorskiego zastosowania proponuję rozważyć Titan Tools. To jest sprzęt z angielskich marketów, a to samo u nas Castorama firmuje pod swoją marką Performance Power. Co prawda kolega wyżej skrytykował, ale tak to bywa z takim sprzętem...albo się uda, albo się nie uda. W każdym razie ja wolę chińczyki firmowane przez markety budowlane niż jakieś Bass Polska, Kraft Delle, Demony czy Nac. Kolega User próbował dwie kosy w sklepie odpalić... a one przecież są na identycznych silnikach - może świeca była wadliwa, zdarza się niedokręcona. Generalnie wszystkie tanie chińczyki u nas mają ten sam silnik producenta Zhejiang Titan Machinery, który w cenie miski ryżu jest do nabycia m.in. na alibaba.com.
    Silnik Titan Tools jest zupełnie inny niż chińczyki polskie. Pracuje na mieszance 40:1, montowane są markowe świece, a w pilarce podobno jest gaźnik Walbro (mam ale nie sprawdzałem). Zastanawiam się czy to jest ten sam Titan, choć logo i kolorystyka są różne. Pozostałe elementy narzędzia też sprawiają dobre wrażenie. Soft start i sznurek odpalamy jednym paluszkiem. Mam takie urządzenie 4w1 - czyli kosa na żyłkę i czterozęba, nożyce do żywopłotu i piła łańcuchowa gałęziowa - prowadnica i łańcuch marki Oregon. Pracuje to bezproblemowo, gąbka na uchwycie trochę się jedynie sfatygowała. Silnik ma 25 ccm, więc jako kosa właściwie do niedużych prac, ale jest też wersja samej kosy 43ccm. A ja potrzebowałem nożyc na wysięgniku, a kosę tylko do podkaszania. Dostępne są nowe leżaki magazynowe na allegro od 300zł. Przy zakupie trzeba raczej uważać na używane, bo to najpewniej są po reklamacyjne, więc nigdy nie wiadomo. Gwarancja tylko rozruchowa, ale mam nadzieję że dla Anglika nie robi się tandety, jak to bywa dla Europy "B". A u nas gwarancja to też często tylko papier.
    Mam też wspomnianą pilarkę 35 ccm, fabrycznie łańcuch Oregon, prowadnica Titan i to jest Partner 340 z naklejką Titan, nawet na tabliczce pisze coś o Partner Sweden. Wiadomo, Partner to też chinol, ale nowy za dwie stówy a cieszy oko wykonaniem i też pracuje bezproblemowo.
    Podawane moce też nie są "chińskie": 25ccm ma 1,05 KM, 43ccm ma 1,7 KM, a pilarka ma 1,9 KM.
    Te narzędzia kupione w Anglii z półki sklepowej nie są jakieś specjalnie tanie, więc nie powinny być złe.
  • #89
    zagorski-tomasz
    Poziom 12  
    Co byś nie kupił w tej cenie to będzie podobna jakość,albo trafisz na normalny egzemplarz albo będzie wtopa,ale stawiał bym na to drugie,jakość takiego sprzętu jest słaba i 70% tego sprzętu ląduje po niedługim czasie na śmietniku a wtedy kupuje się drugą i tak niektórzy przez 5 lat mieli 4-5 kos o różnie brzmiących nazwach,z wspomnianych tu "markowych"na pewno nie kupował bym Husqvarny bo już tylko nazwa została,Kawasaki jak najbardziej lub jeszcze z silnikiem Mitsubishi i na pewno tylko dwusuw
  • #90
    zwirek_bass
    Poziom 9  
    Witam,
    Demon RQ580
    Kupiłem tę kosę 3 tygodnie temu i przetestowałem jeszcze tego samego dnia.

    Po sporządzeniu mieszanki i zalaniu odpaliła bez jakichkolwiek problemów. Przy okazji wyciąłem pozostałości trawy i drobnych gałęzi z zeszłego roku, co zajęło mi jakieś 30 min ciągłej pracy.
    Po tym czasie jeszcze kilkukrotnie uruchamiałem kosę - odpalała "na dotyk".

    Biorąc pod uwagę dostępność i koszt części zamiennych do tej kosy, zdecydowanie warto ją kupić do amatorskich zastosowań. Remont Demona w przypadku awarii jest zdecydowanie opłacalny. W najgorszym wypadku pozostanie nam wymiana całego silnika za koszt 170 zł.

    Posiadam identyczną kosę "no-name", która służy już 5 sezon - kiedy zobaczyłem tego Demona nie miałem wątpliwości, że zakup kosy za 334 zł brutto z kompletnym wyposażeniem będzie bardzo dobrym rozwiązaniem.

    W sezonie koszenia mam całkiem sporo - kosa "no-name" pracuje bez problemu po kilka godzin dziennie (na cykl wzrostu trawy) - z przerwami jedynie na uzupełnienie paliwa... i przepłukanie ust zimnym piwem :)
    - ale kiedyś najpewniej jej "iskierka zgaśnie" :)

    Demon RQ580 nie jest sprzętem profesjonalnym i 8 godzin pracy non-stop zapewne skróci znacząco żywotność urządzenia ALE do zastosowań około domowych zdecydowanie wystarczy.

    W początkowym okresie stosuję (zgodnie z zaleceniami) mieszankę 25:1 - co ciekawe w kosie "no-name", która jest identyczna (!) stosuję z powodzeniem od kilku lat mieszankę 40:1 (czerwony olej stihl) - i działa bez zarzutu. Myślę, że zmienię mieszankę bez negatywnych skutków dla kosy Demon po okresie tzw. dotarcia.

    Podsumowując:
    Kupując zestaw Demon RQ580 otrzymujemy dodatkowo:
    2 x głowica z żyłką
    1 x trymer
    1 x pojemnik do mieszanki
    1 x maskę na twarz
    3 x olej stihl (100ml)
    1 x tarcza tnąca trójząb
    1 x 15m żyłki tnącej
    1 x smar Stihl
    - wartość samych dodatków wynosi około 150 zł.

    Oprócz tego jako podstawę:
    Kompletną kosę z szelkami (silnik + wysięgnik + szelki)

    Nie trzeba być geniuszem matematycznym, żeby obliczyć ile rzeczywiście kosztuje kosa bez tych wszystkich dodatków albo ile te wszystkie dodatki kosztowałyby jako dodatkowy zakup do kosy...

    Moim skromnym zdaniem zdecydowanie warto kupić Demona RQ580.
    - dodam jeszcze, że istotną dla mnie sprawą jest to, że ramiona (kierownicy) sterujące są różnej długości - to z lewej jest zdecydowanie dłuższe od prawego, dzięki czemu operowanie kosą nie wymusza przyjmowania określonej, nienaturalnej pozycji - np.: nie skręcamy tułowia i pleców.

    Czekam na to aż trawa wystartuje :) - wówczas przeciągnę Demona konkretnie po zakamarkach 50 ar działki.