Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
HeluKabel Akademia WiedzyHeluKabel Akademia Wiedzy
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

światła w motorze, przyciemnianie

21 May 2017 14:43 1668 22
  • Level 10  
    Witam,

    ostatnimi czasy trochę zacząłem się "bawić" elektroniką, jestem amatorem stąd sorry za użyty język który nie koniecznie musi być "fachowy".

    ok, do rzeczy. W motorze (tu akurat MZ-ka, ale to chyba nie ma nic do rzeczy) światła działają tylko w jednym z dwóch stanów - włączone lub wyłączone.
    Potrzebuję do tego dodać stan przejściowy, czyli krótko mówiąc ściemniacz (a dokładniej ustawienie świateł na np. 50% mocy).
    Niby proste, ale dla prądu stałego. A tu prąd który przychodzi jest prądem zmiennym (bo nie z aku tylko z cewek).
    Oczywiście mogę prąd wyprostować i zrobić dowolną regulację np. na lm317 czy innym lm2596. I tak mi chodzi po głowie czy nie można by zrobić takiej regulacji na prądzie zmiennym?

    jakieś sugestie?

    pozdrawiam
  • HeluKabel Akademia WiedzyHeluKabel Akademia Wiedzy
  • Level 39  
    Witam - co to jest za MZ-ka proszę podać typ .
  • HeluKabel Akademia WiedzyHeluKabel Akademia Wiedzy
  • Helpful post
    Level 36  
    Widać że Kol Wojtek jest młody wiekiem i nie wie co to jest motocykl MZ produkcji NRD z wczesnych lat 70-tych.

    Można pomyśleć o metodzie "stratnej", czyli dodanie szeregowego rezystora rzędu 0,5÷2Ω o odpowiedniej mocy (nawet na radiatorze, są takie).
    Rozumiem, że chodzi tu przede wszystkim o oszczędzanie żarówki, oraz o nie potrzebne oślepianie innych użytkowników drogi w dzień.
  • Helpful post
    Level 40  
    Ale... Czy aby tam nie są zamontowane żarówki halogenowe? Jeśli tak, to nie można ich za bardzo ściemnić bo zatrzyma to cykl halogenkowy i spowoduje szybką degradację żarówki. Czyli oszczędności żadnej.
  • Helpful post
    Level 17  
    Pytanie kolegi wojtek 9007 o typ było bardzo zasadne.
    Były modele MZ ETZ o pojemnościach 150 oraz 250 (instalacja 12V -żarówka halogenowa w reflektorze) oraz wcześniejsze MZ TS o pojemnościach 150 oraz 250 (instalacja 6V -żarówka zwykła -"niehalogenowa" w reflektorze), były też modele ES.
    MZ ETZ miały o ile dobrze pamiętam alternator a TS-ki prądnice ,oba typy miały akumulatory.
    Zastanawia mnie skąd u autora wątku przekonanie że żarówka zasilana jest prądem zmiennym? Chyba że to jakiś wcześniejszy model?
    A może "późniejszy" MZ RT 125?

    Pytanie najważniejsze: Czy wolno "ściemniać" światła w pojeździe?
    No i czemu ma to służyć?
    To takie dwa pytania/sugestie do autora tematu.
    Uważam że za takie przeróbki powinien być zatrzymany dowód rejestracyjny i to bez żadnych dyskusji.
    Pozdrawiam.
  • Helpful post
    Level 30  
    Do regulacji żarówek zasilanych napięciem przemiennym powszechnie stosuje się regulatory na triaku. Oczywiście w zwykłym "ściemniaczu" z marketu może zajść konieczność wymiany triaka. Trzeba wziąć pod uwagę prąd żarówki oraz częstotliwość przy maksymalnych obrotach.

    Ale - tak jak poprzednik - stanowczo odradzam takie przeróbki.
  • Level 10  
    dzięki za zainteresowanie.
    tak mi się wydaje że prąd idzie z cewki a nie z aku, stąd podejrzenie prądu przemiennego. instalacja 12v.
    Nie jest to mój motor tylko kolegi który zadał mi po prostu pytanie czy się da "zrobić pstryczek żeby światło chodziło na pół gwizdka". Do jazdy dziennej. Czy jest to legalne czy nie w tym momencie pomijam
    Po prostu mnie zaciekawiło że sposobów na regulację światła (zmiany napięcia zasilającego odbiornik) przy prądzie stałym jest całe mnóstwo a przy zmiennym konkretnych rozwiązań jest mało (w sensie że dużo różnych przykładów można znaleźć chociażby w okolicach sterowania światłem LEDów)
    Dodatkowo zastanawia mnie jak jest z wydzielanym ciepłem, to pewnie wprost wynika z mocy układu (?). Czy wyliczenie 12Vx6A =72W jest prawidłowe, a jeżeli tak to jak to zrozumieć w postaci grzania się?
    Pozdrawiam
  • Helpful post
    Level 17  
    Przy takim prądzie będzie się grzało jak .... , zwróć uwagę jak bardzo nagrzewają się żarówki. Po za tym żarnik żarówki zmienia rezystancję wraz ze zmianą temperatury/mocy wydzielanej i to że w szereg dasz jakiś opornik wcale nie musi oznaczać że zmniejszysz prąd.
    I jak wcześniej zostało napisane obniżenie napięcia będzie bardzo niekorzystne dla żarówki halogenowej.
  • Helpful post
    Level 42  
    Jak już napisano, we wszystkich MZ jakie były produkowane jest instalacja prądu stałego. Więc dyskusja staje się bezprzedmiotowa. Po kolejne wielu motocyklistów w słoneczny dzień wręcz na długich lata by być widocznym. Takie sciemnianie świateł to w najlepszym wypadku proszenie się o nowy kask.
  • Helpful post
    Level 36  
    Trochę Koledzy teoretyzują na temat trwałości halogenowej żarówki zasilanej obniżonym napięciem. Z tą trwałością nie jest tak żle.
    Praktyka jest zupełnie inna, bo tak naprawdę nie zależy na trwałości żarówki, tylko na trwałości całej lampy (plastykowego odbłyśnika i plastykowego "szkła")
    Tu jest cały wielostronicowy wątek na ten temat:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=13360783#13360783

    Na tych "dziennych" światłach mijania o obniżonej mocy jeżdżę praktycznie bez przełączania na pełną moc już kilka lat, (większość to jazda w mieście) nic złego nie dzieje się z żarówkami. Od chwili zamontowania układu jeszcze nie trzeba było wymieniać żarówki ze względu na łagodny start w chwili włączenia.

    W motocyklu trochę inna sprawa, bo rzeczywiście, widoczność jest ważniejsza niż jakaś tam oszczędność, nie mniej, łagodny start żarówki warto mieć na uwadze ze względu na przedłużenie trwałości, a może i wyeliminowanie awarii w najmniej odpowiednim momencie.

    Co do "legalności", w przepisach nic niema na temat mocy świateł mijania (drogowe mogą być nawet o mocy "nie skończonej").
    Światła (mijania) muszą mieć właściwy kolor, prawidłowo zamontowane, powinny oświetlać drogę w sposób określony przepisami (odległość, ukierunkowanie) nie powinny oślepiać innych użytkowników, nic więcej.
  • Helpful post
    Level 40  
    Marian B wrote:
    Co do "legalności", w przepisach nic niema na temat mocy świateł mijania .

    Nieprawda. Przepisy jasno określają, że maksymalny strumień świetlny świateł mijania pojazdu nie może przekraczać 1500 lumenów.

    Marian B wrote:
    Światła (mijania) muszą mieć właściwy kolor, prawidłowo zamontowane, powinny oświetlać drogę w sposób określony przepisami (odległość, ukierunkowanie) nie powinny oślepiać innych użytkowników, nic więcej.

    I muszą posiadać tzw. homologację producenta czyli deklarację zgodności producenta z obecnymi przepisami. Natomiast taka samodzielna przeróbka nie posiada takiej zgodności i może być podstawą do odebrania dowodu rejestracyjnego.
  • Helpful post
    Level 36  
    Strumień świetlny w lumenach to nie moc żarówki w watach.
    Żarówka np. 50W homologowana do lampy, dalej w niej siedzi, jest tylko zasilana mniejszym napięciem, nieco słabiej świeci, na pewno nie przekroczy dopuszczalnego natężenia światła.
    Obniżenie napięcia zasilania (mocy) w żadnym wypadku nie narusza homologacji.
  • Helpful post
    Level 30  
    Na podstawie Dz. U. nr 155 poz. 1232 /2009 światłość przynajmniej jednej pary świateł drogowych ma mieć przynajmniej 30kcd. Dla motocykla przynajmniej 12.5kcd. Mierzycie to po takich przeróbkach?
  • Helpful post
    Level 40  
    Marian B wrote:
    Obniżenie napięcia zasilania (mocy) w żadnym wypadku nie narusza homologacji.

    Oczywiście, że narusza. To jest nieautoryzowana przeróbka instalacji oświetleniowej.

    Marian B wrote:
    Strumień świetlny w lumenach to nie moc żarówki w watach.
    Żarówka np. 50W homologowana do lampy, dalej w niej siedzi, jest tylko zasilana mniejszym napięciem, nieco słabiej świeci, na pewno nie przekroczy dopuszczalnego natężenia światła.

    Ale strumień i moc zarówki są od siebie ściśle zależne. Wcześniej napisałeś, że nie ma w kodeksie nic o mocy żarówki. Może o mocy elektrycznej nie ma - ale za to jest określona maksymalna "moc świetlna". Czyli nie może sobie tam siedzieć dowolnej mocy żarówka bo zwyczajnie dopuszczalny strumień świetlny zostanie przekroczony.

    Poza tym - w dzień albo jeździmy na światłach mijania (nie przyciemnionych) albo na światłach DRL. A takie samodzielnie przygaszone światła mijania nie są ani pełnoprawnymi światłami mijania ani tym bardziej DRL.
  • Level 36  
    Wszystko to się zgadza.
    Jednak "od dawna" jest stosowane w niektórych samochodach rozwiązane z rezystorem redukcyjnym dużej mocy (o ile się nie mylę było w jakiejś Toyocie i chyba w BMW), lub nowsze rozwiązania z PWM stosowane obecnie.

    Poza tym, w sprzedaży jest duży wybór modułów służących do obniżenia mocy świateł drogowych/mijania (nie popieram drogowych), czy to wszystko też jest nie legalne?

    Nieautoryzowana przeróbka instalacji oświetleniowej to też przeniesienie wyłącznika w inne miejsce lub gdy taka potrzeba, poprowadzenie wiązki inną drogą? Nie bądżmy śmieszni.
  • Level 17  
    Marian B wrote:
    Wszystko to się zgadza.
    Jednak "od dawna" jest stosowane w niektórych samochodach rozwiązane z rezystorem redukcyjnym dużej mocy (o ile się nie mylę było w jakiejś Toyocie i chyba w BMW), lub nowsze rozwiązania z PWM stosowane obecnie.

    Wszystko to się zgadza. Producent najprawdopodobniej ma na to homologację (na ten konkretny model).
    Marian B wrote:
    Poza tym, w sprzedaży jest duży wybór modułów służących do obniżenia mocy świateł drogowych/mijania (nie popieram drogowych), czy to wszystko też jest nie legalne?

    Sprzedawać wolno ale używać na pojeździe to juz nie koniecznie.
    Dopalacze też są w sprzedaży, czy to znaczy że są legalne?
    Marian B wrote:
    Na tych "dziennych" światłach mijania o obniżonej mocy jeżdżę praktycznie bez przełączania na pełną moc już kilka lat,

    Zakładam że w tym czasie nie miałeś kolizji ani tym bardziej wypadku?
    Bo o ile przy "rutynowej kontroli" jeśli policjant zorientuje się że masz taką przeróbkę to skończy się na zatrzymaniu dowodu. Ale jeśli przy wypadku zostanie ujawnione że masz takie "sprytne światła" i trafisz na cwaniaka to nie bądź zdziwiony jeśli zostanie przypisana Tobie wina za spowodowanie zdarzenia drogowego (pomimo Twojej "niewinności").

    To że coś jest w sprzedaży nie oznacza że jest dopuszczone do zastosowania na pojeździe. Można by wymieniać długą listę takich gadzetów które ja nazywam "wiejskim tuningiem". Wystarczy poprzeglądać oferty na Alledrogo a nawet w sklepach motoryzacyjnych.
    A co sądzisz o niebieskim oświetleniu tablicy rejestracyjnej, albo czerwonych obrysówkach skierowanych do przodu pojazdu? Ładnie wygląda, prawda?
    "Po prostu ręce i cycki opadają"
    Sprzedawca sprzeda wszystko. Ale to użytkownik pojazdu musi znać przepisy i dobrze by było by kierował się jeszcze zdrowym rozsądkiem. Bo to on odpowiada za bezpieczeństwo

    Chyba odbiegamy trochę od tematu?
  • Level 36  
    Moim zdaniem dyskusja trochę jałowa. Podobna była swego czasu dotycząca "trzeciego światła stop". Byli zagorzali przeciwnicy tego rozwiązania tłumacząc to nie zgodą z przepisami. A jak jest teraz? Można montować byle co.

    Podobna dyskusja była na temat kierunkowskazów w motocyklu,a jak jest teraz?
    Chociaż w przypadku tych kierunkowskazów w motocyklu dalej byłbym sceptyczny, bo jednak są mało czytelne, szczególnie przy małych skuterkach.

    Takie światło mijania o mniejszej mocy jest na pewno bardziej widoczne niż "legalne" kilka małych diodek LED, które da się zauważyć dopiero z odległości około 20 metrów.
    Zdrowy rozsądek przede wszystkim, trwałość lamp zespolonych też.

    Jeżeli już ktoś ma obiekcje na temat ciągłej jazdy na światłach o zmniejszonej mocy, to chyba nie powinien mieć na temat łagodnego startu żarówek.
    Ja w każdym razie nie zrezygnuję ze swojego rozwiązania, bardzo dobrze sprawdza się w codziennej jeżdzie. Oczywiście, wątpiących nie namawiam i nie zmuszam do naśladowania.
  • Helpful post
    Level 42  
    Cały temat sprowadza się do kosza powoli. Zaczęło się od zmiennego prądu w MZ. Nigdy go tam nie było. Teraz pieprzenie o trwałości lampy. Szklany reflektor że stalowym chromowanym odbłyśnikiem. Niejednego z nas przeżyje.
    A jakąkolwiek próbę ograniczenia widoczności motocykla na drodze traktuję jak zakładanie sobie pętli na szyję. Kierowca auta ma blachę, systemy bezpieczeństwa. A my tylko kask. Im wcześniej nas zauważą tym później wymuszą.
  • Helpful post
    Level 43  
    kortyleski wrote:
    Im wcześniej nas zauważą tym później wymuszą.

    No to chyba źle?
    Im później wymuszą tym jest mniej czasu na reakcję.

    A co do przyciemniania świateł to może by tak wyjaśnić o jakie światła chodzi? Mam na myśli wyjaśnienie przez autora tematu.
  • Helpful post
    Level 39  
    W Simsonach od 1989 roku do połowy lat '90, w modelach wyposażonych w światło halogenowe była stosowana instalacja elektryczna z tzw. światłem dziennym. Polegało to na tym, że po uruchomieniu silnika maksymalne napięcie na oświetlenie było ograniczane do 12V napięcia skutecznego (na żarówce pewnie do 11.5-11.8V tak jak w transformatorach do domowych halogenów). Obowiązkowe światło mijania jest widoczne, a żarówki pewnie mają nieco większą trwałość. Dopiero przełączenie stacyjką na pozycję świateł "nocnych" podnosiło napięcie na oświetleniu do ok. 14V napięcia skutecznego. Wtedy widać jak światła w nocy świecą na biało.

    Widziałem inne rozwiązanie na takie światła do jazdy dziennej. W miejscu standardowej żarówki pozycyjnej 4W zastosować żarówkę halogenową 10W stosowaną obecnie jako oświetlenie wnętrza samochodu. Takie światło jest bardziej widoczne, lecz właśnie, czy zgodne z przepisami?
  • Level 10  
    ok, dzięki za małe naprostowania, wyjaśnienia i wycieczki około-tematyczne :)

    Dziękuję wszystkim kolegom którzy w sposób rzeczowy potrafili naprowadzić mnie na właściwy trop.
    Temat zamykam
    gro