Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Ogromne zużycie wody w ogrodzie

gnaciu2 22 May 2017 23:40 9429 27
  • #1
    gnaciu2
    Level 6  
    Witam,
    po rachunku za ubiegłoroczne podlewanie ogrodu w tym roku postanowiłem monitorować zużycie wody w ogrodzie.
    Mam u siebie 14 zraszaczy wynurzeniowych oraz ok 250 m linii kroplującej. Wszystkim steruje automatyka. Zraszacze działają w 4 sekcjach, linie na dwóch osobnych. Czasy sekcji mam ustawione: 3min+3+5+5, czyli łacznie 16 minut. W ciągu tych 16 minut mój wodomierz wskazuje zuzycie 3m3 wody! Prosta matematyka mówi, że w godzinę zużyłbym w ten sposób 11,25m3 wody. Zastanawiam się jakim cudem, skoro kazdy ze zraszaczy ma wydajność 0,2m3/h. Ponad to mój wodomierz ma wydajność 4m3/h wiec jakim cudem w ciagu 16 minut przelewa 3m3?
    Instalacje sprawdzilem i wydaje sie szczelna. Zrobilem test konewki (nabralem 5x10L) i wodomierz wskazywal nawet lekko zaniżoną wartość.
    Macie jakiś pomysł co może być nie tak?
  • #2
    jdubowski
    Tube devices specialist
    gnaciu2 wrote:
    W ciągu tych 16 minut mój wodomierz wskazuje zuzycie 3m3 wody!


    A bębenki dziesiątych części i jednostek m3 nie obracają ci się aby razem?
    Druga możliwość - masz problem z odczytem...
    Pokaż zdjęcie tego wodomierza (wyraźne).
  • #3
    pit35
    Level 10  
    Dziwne się wydaje ze względu na przepływ wodomierza- ale pomijając ten fakt zobacz może czy na poszczególnych sekcjach w zależności od ilości zraszaczy jest proporcjonalne zużycie. Tzn. z tego co piszesz 14 zraszaczy na 4 sekcjach- więc masz np 2 sekcje po 3szt. i 2 sekcje po 4szt . Jeśli są takie same dysze w zraszaczach to 2 z 4 zraszaczami powinny brac o 25 % wiecej niz te mniejsze.( tym samym czasie oczywiście ). Instalacje masz szczelną ale tą która jest za elektrozaworami zakończoną zraszaczami nie jesteś w stanie sprawdzic - jeśli jest gdzieś mocno nie szczelna rura a cisnienie i wydatek wody na tyle duże że nieszczelnośc nie jest zauważalna w czasie podlewania tzn nie ,,zdychają " zraszacze tylko równolegle leją razem z nieszczelnościa - z tym że nieszczelnośc musiała by miec jakieś ujście ( drenaż, kanaliza itp) bo inaczej zauważył byś jezioro w ogrodzie .
  • #5
    gnaciu2
    Level 6  
    jdubowski wrote:
    gnaciu2 wrote:
    W ciągu tych 16 minut mój wodomierz wskazuje zuzycie 3m3 wody!


    A bębenki dziesiątych części i jednostek m3 nie obracają ci się aby razem?
    Druga możliwość - masz problem z odczytem...
    Pokaż zdjęcie tego wodomierza (wyraźne).


    Nie, każdy bębenek obraca się osobno. Dzisiaj zrobie zdjęcie po powrocie z pracy. Wodomierz jest włoskiej produkcji.
  • #6
    Strumien swiadomosci swia
    Level 43  
    gnaciu2 wrote:
    W ciągu tych 16 minut mój wodomierz wskazuje zuzycie 3m3 wody!


    W tym czasie możesz zużyć 300 litrów wody, no chyba że masz instalacje 2 calową to tak w co wątpię.

    Fizyki nie przeskoczysz.
  • #7
    gnaciu2
    Level 6  
    pit35 wrote:
    Dziwne się wydaje ze względu na przepływ wodomierza- ale pomijając ten fakt zobacz może czy na poszczególnych sekcjach w zależności od ilości zraszaczy jest proporcjonalne zużycie. Tzn. z tego co piszesz 14 zraszaczy na 4 sekcjach- więc masz np 2 sekcje po 3szt. i 2 sekcje po 4szt . Jeśli są takie same dysze w zraszaczach to 2 z 4 zraszaczami powinny brac o 25 % wiecej niz te mniejsze.( tym samym czasie oczywiście ). Instalacje masz szczelną ale tą która jest za elektrozaworami zakończoną zraszaczami nie jesteś w stanie sprawdzic - jeśli jest gdzieś mocno nie szczelna rura a cisnienie i wydatek wody na tyle duże że nieszczelnośc nie jest zauważalna w czasie podlewania tzn nie ,,zdychają " zraszacze tylko równolegle leją razem z nieszczelnościa - z tym że nieszczelnośc musiała by miec jakieś ujście ( drenaż, kanaliza itp) bo inaczej zauważył byś jezioro w ogrodzie .


    No właśnie nie widzę nigdzie jeziora :( Na dodatek, co jest już w ogóle kuriozalne, linia kroplująca zużywa jeszcze więcej wody niż zraszacze,.. Z obserwacji linicznika 150m linii kroplującej w ciągu 3 minut zużywa 70 litrów wody. Daje to 1400 litrow w ciągu godziny! Linia kroplująca pod iglakami (160 m) w tym czasie zużywa 80 litrów wody., czyli 1600 litrów na godzinę. A przecież zgodnie z parametrami linii firmy Rain Bird z jednego metra linii w ciągu godziny powinno wykapać jakies 3 litry wody. Co się dzieję z tą wodą???

    Dodano po 2 [minuty]:

    zimny8 wrote:
    gnaciu2 wrote:
    kazdy ze zraszaczy ma wydajność 0,2m3/h

    Które to, jakie ciśnienie na liniach?.


    Cały system firmy Rain Bird. Ciśnienie wodociągowe, niestety nie wiem jakie jest na wejściu, ale z tego, co podaje producent, zraszacze mają wbudowaną redukcję do 2,1 bara.

    Dodano po 14 [minuty]:

    Strumien swiadomosci swia wrote:
    gnaciu2 wrote:
    W ciągu tych 16 minut mój wodomierz wskazuje zuzycie 3m3 wody!


    W tym czasie możesz zużyć 300 litrów wody, no chyba że masz instalacje 2 calową to tak w co wątpię.

    Fizyki nie przeskoczysz.


    No to gdzie się podziewa ta woda? Za zeszly sezon (czerwiec-wrzesień) na podlewanie ogrodu zużyłem 500m3 wody. W tym roku zacząłem kontrolować zuzycie, bo 100 000 litrów wody miesięcznie to jednak trochę za dużo! Na dodatek przy tej ilości to wszystko powinno pływać, a tak nie jest. Dlatego zastanawiam się, jaka może być przyczyna zanim zacznę orać w ziemi.

    Dodano po 14 [minuty]:

    pit35 wrote:
    Dziwne się wydaje ze względu na przepływ wodomierza- ale pomijając ten fakt zobacz może czy na poszczególnych sekcjach w zależności od ilości zraszaczy jest proporcjonalne zużycie. Tzn. z tego co piszesz 14 zraszaczy na 4 sekcjach- więc masz np 2 sekcje po 3szt. i 2 sekcje po 4szt . Jeśli są takie same dysze w zraszaczach to 2 z 4 zraszaczami powinny brac o 25 % wiecej niz te mniejsze.( tym samym czasie oczywiście ). Instalacje masz szczelną ale tą która jest za elektrozaworami zakończoną zraszaczami nie jesteś w stanie sprawdzic - jeśli jest gdzieś mocno nie szczelna rura a cisnienie i wydatek wody na tyle duże że nieszczelnośc nie jest zauważalna w czasie podlewania tzn nie ,,zdychają " zraszacze tylko równolegle leją razem z nieszczelnościa - z tym że nieszczelnośc musiała by miec jakieś ujście ( drenaż, kanaliza itp) bo inaczej zauważył byś jezioro w ogrodzie .


    Jeszcze jedno spostrzeżenie dotyczącej linii kroplującej (150m zużywa mi 1400 litrow na godzinę). Mam możliwość zamknięcia na końcu linii kraników. Po zakręceniu kraników wodomierz staje, czyli nie ma po drodze żadnych podziemnych wycieków. Jedyny możliwy wyciek to zraszacze, ale w takim razie skąd tak ogromne zużycie wody z linii kroplującej?
  • #8
    Tommy82
    Level 41  
    Jak masz możliwość to może rozpinaj po kolei linie i wepnij jakiś inny wodomierz.
    Najpierw sprawdź szeregowo swój a potem sprawdź linie po kolei.
    Jak test konewki wyszedł to gdzieś coś leje pytanie tylko gdzie.
  • #9
    gimak
    Level 40  
    Licznik wody przypuszczam, że mechaniczny (wirnik napędza liczydło), to nie ma cudów, zliczył tyle metrów ile przez niego przeleciało. Liczniki wody mechaniczne nie mogą nabić więcej wody niż przez nie przepłynęło - bez fizycznej ingerencji w mechanizm liczydła jest to fizycznie niemożliwe. Licznik tak z racji większych oporów może zliczać mniej wody, ale nigdy więcej.
    To ile wody wypływa z danego otworu zależy od ciśnienia wody - im ciśnienie wody większe to przy takim samym otworze wypłynie więcej wody.
    Autor tematu przeprowadzał testy linii kroplujących i porównując długości tych linii wynika, że są podobne. Proponowałbym przeprowadzić testy na kilku punktach kroplujących ile taki punkt przepuści wody w ciągu godziny lub doby. Porównać wyniki z poszczególnych punktów i jeżeli ilość jest podobna, przemnożyć przez ilość punktów i sprawdzić jak się ma to do tego co zliczył wodomierz w tym czasie.
    Co zaś od ewentualnych niekontrolowanych wycieków w gruncie, to jak grunt jest dobrze przepuszczalny, to rura 1 calowa może pęknąć i cała woda pójdzie w grunt, a na powierzchni nic nie będzie widać, ewentualnie w upalne lato będzie tam piękna zielona trawa.
  • #11
    Tommy82
    Level 41  
    Zatem podsumowując (w skrócie)

    @autor -> licznik wskazuje prawidłowy pobór (próba).

    @Strumien swiadomosci swia -> przez rurki o tym przekroju nie może przepłynąć za dużo wody.

    @gimak Licznik nie jest w stanie zawyżyć wskazania.

    Zatem magia istnieje?!
  • #12
    gimak
    Level 40  
    Tommy82 wrote:
    @gimak Licznik nie jest w stanie zawyżyć wskazania.

    Zatem magia istnieje?!

    Ja w magię i cuda nie wierzę. A licznik dlatego nie może zawyżyć wskazania (jeżeli jest całkowicie zalany wodą), bo żeby to było możliwe, wirnik (czujnik) licznika musiałby się szybciej kręcić niż przepływająca przez niego woda, a to jest nierealne. Dlatego napisałem, że skontrolować i ewentualnie skorygować ilość wykraplanej wody w punktach.
  • #13
    gnaciu2
    Level 6  
    gimak wrote:
    Tommy82 wrote:
    @gimak Licznik nie jest w stanie zawyżyć wskazania.

    Zatem magia istnieje?!

    Ja w magię i cuda nie wierzę. A licznik dlatego nie może zawyżyć wskazania (jeżeli jest całkowicie zalany wodą), bo żeby to było możliwe, wirnik (czujnik) licznika musiałby się szybciej kręcić niż przepływająca przez niego woda, a to jest nierealne. Dlatego napisałem, że skontrolować i ewentualnie skorygować ilość wykraplanej wody w punktach.


    Dzisiaj już nie zdążyłem, ale jutro przeprowadzę testy i dam znać, jakie uzyskałem wyniki.
  • #14
    Tommy82
    Level 41  
    Może ciśnienie w instalacji jest jakieś kosmiczne.
    Na wiosce końcówka PRL budowała wodociąg i wodociąg był po prostu nieszczelny więc żeby było ciśnienie na końcu na początku było za duże efekt był taki ze nie działała spłuczka w ubikacji jak miała bo jak odbijała to szedł udar w instalacji a numer dwa chciał wyskoczyć i było tak aż wodociąg połatali.
    Może ciśnienie jest po prostu za wysokie i to nam robi prostytutkę z logiki. Linia kroplująca po prostu leje jak szalona ale równomiernie i środowisko to przyjmuje.
  • #15
    pit35
    Level 10  
    hej hej z tym testem na linii kroplującej to nie tak hop siup. Zależy jaką masz linię -są 2 rodzaje:
    1 rodzaj to linia bez kompensacji cisnienia - teoretycznie z emitera wypływa okoł 2 litrów na godzinę
    ale w tej linii na 150 metrach bedzie dwukrotna różnica tzn poczatek będzie lał mocno a koniec
    o wiele mniejsza wydajność
    2 rodzaj linii to linia z kompensacją cisnienia - w niej na 200 merach nie ma różnicy czy początek
    czy koniec - wydajnośc taka sama- teoretycznie oczywiście bo minimalne różnice moga byc.
    żeby przekonac sie ma 100%.zrobiłbym tak jak poprzednicy radzili: zainwestuj w najtanszy wodomierz - 1/2 cala w leroymerlin to koszt 67 złotych do tego 2 przejsciówki z rurki 16mm na 1/2 cala po kilka złotych. Może byc mały problem z podłączeniem w skrzynce z elektrozaworami więc najprościej - wiesz gdzie zaczyna się kroplująca - przetnij i załóż licznik na samej kroplującej. Nastepnie włącz ją na godzinę i porównaj. Tym sposobem za 70 złotych przekonasz się czy masz sprawny wodomierz.
  • #16
    gnaciu2
    Level 6  
    pit35 wrote:
    hej hej z tym testem na linii kroplującej to nie tak hop siup. Zależy jaką masz linię -są 2 rodzaje:
    1 rodzaj to linia bez kompensacji cisnienia - teoretycznie z emitera wypływa okoł 2 litrów na godzinę
    ale w tej linii na 150 metrach bedzie dwukrotna różnica tzn poczatek będzie lał mocno a koniec
    o wiele mniejsza wydajność
    2 rodzaj linii to linia z kompensacją cisnienia - w niej na 200 merach nie ma różnicy czy początek
    czy koniec - wydajnośc taka sama- teoretycznie oczywiście bo minimalne różnice moga byc.
    żeby przekonac sie ma 100%.zrobiłbym tak jak poprzednicy radzili: zainwestuj w najtanszy wodomierz - 1/2 cala w leroymerlin to koszt 67 złotych do tego 2 przejsciówki z rurki 16mm na 1/2 cala po kilka złotych. Może byc mały problem z podłączeniem w skrzynce z elektrozaworami więc najprościej - wiesz gdzie zaczyna się kroplująca - przetnij i załóż licznik na samej kroplującej. Nastepnie włącz ją na godzinę i porównaj. Tym sposobem za 70 złotych przekonasz się czy masz sprawny wodomierz.


    Test linii dzisiaj i tak odpada, bo od rana leje u nas jak z cebra :D
    W instalacji posiadam 100m linii z kompensacją i 200m bez kompensacji. Obydwie z rostawem emiterów co 33cm. Linia z kompensacją jest w dwóch odcinkach, bez kompensacji w 6.
    Rozwiązanie jest u mnie takie, że w zasadzie co 20 m każdej z linii zamontowany jest kranik zasilający, aby uniknąć spadków ciśnienia. Może zatem jest za duże ciśnienie? W skrzynce zaworowej nie mam żadnych reduktorów ciśnienia. Drugiego licznika ani w skrzynce ani poza nie zamontuję, chyba że dokopię się do rury zasilającej zaraz za skrzynką... Chyba jednak muszę sprawdzić ile wody wypłynie z emitera w określonym przedziale czasowym i może jakoś zredukowąć ciśnienie w instalacji ? Z drugiej strony myślałem, że emiter ma jakąś określoną przepustowość i że nawet jak mu sie da ciśnienie np 10 bar (przykładowo) to i tak wykapie tylko swoją maksymalną ilość, jak przy fabrycznych 4 barach)
  • #17
    zimny8
    Level 33  
    gnaciu2 wrote:
    myślałem, że emiter ma jakąś określoną przepustowość i że nawet jak mu sie da ciśnienie np 10 bar (przykładowo) to i tak wykapie tylko swoją maksymalną ilość, jak przy fabrycznych 4 barach)

    Czyli nie wiesz ile tego ciśnienia masz?.
    Tak z ciekawości, nawet jak odkryjesz jakiś głupi błąd (zapewne), to i tak wiesz że tej wody sporo potrzeba, czy nie masz możliwości aby korzystać z własnego źródła wody?.
  • #18
    gnaciu2
    Level 6  
    zimny8 wrote:
    gnaciu2 wrote:
    myślałem, że emiter ma jakąś określoną przepustowość i że nawet jak mu sie da ciśnienie np 10 bar (przykładowo) to i tak wykapie tylko swoją maksymalną ilość, jak przy fabrycznych 4 barach)

    Czyli nie wiesz ile tego ciśnienia masz?.
    Tak z ciekawości, nawet jak odkryjesz jakiś głupi błąd (zapewne), to i tak wiesz że tej wody sporo potrzeba, czy nie masz możliwości aby korzystać z własnego źródła wody?.


    Niestety nie wiem jakie mam ciśnienie :( Instalacja jest podłączona bezpośrednio do ujęcia wody wodociągowej, pewnie z jakąś stratą na wodomierz i 5 kolanek po drodze. Rura calowa prowadzi wodę do skrzynki zaworowej a stamtąd już każda sekcja rozprowadza dalej. Podczas tworzenia systemu zależało nam na maksymaknym ciśnieniu na wejściu do skrzynki, W skrzynce nie mam żadnych reduktorów ciśnienia, nie wiem jakie ciśnienie podają elektrozawory na wyjściu i nie znam prostego sposobu żeby to sprawdzić. No i nadal nie wiem, czy to ciśnienie może mieć wpływ na zużycie wody, czy jednak zraszacze i linia mają swoją redukcję, która nie pozwoli przelać więcej niż zakłada kontrukcja.
  • #19
    gimak
    Level 40  
    gnaciu2 wrote:
    No i nadal nie wiem, czy to ciśnienie może mieć wpływ na zużycie wody, czy jednak zraszacze i linia mają swoją redukcję, która nie pozwoli przelać więcej niż zakłada kontrukcja.

    To z praw fizyki wynika, że im wyższe ciśnienie, tym większy będzie przepływ lub wypływ - to po pierwsze. A po drugie (może jestem w błędzie), ale dla mnie reduktor i redukcja to dwa odrębne pojęcia. Reduktor to urządzenie, które obniża i stabilizuje jakąś wielkość fizyczną na zadanym poziomie, a redukcja to przejście np. ze średnicy rury większej na mniejszą, a taka redukcja nie będzie raczej związana ze zmniejszeniem przepływu, a na pewno nie z jego stabilizacją. Więc jeżeli na linii są tylko redukcje (średnicy), to nie ma stabilizacji wypływu z emiterów - zależeć będzie on od ciśnienia.
    Co do samych emiterów (jak to kolega nazwał), to sąsiad na działce ma kawałek węża nawadniającego, z kilkunastoma emiterami i każdy taki emiter jest wyposażony w pokrętło do indywidualnego ustawienia na nim wypływu.
  • #20
    gnaciu2
    Level 6  
    gimak wrote:
    gnaciu2 wrote:
    No i nadal nie wiem, czy to ciśnienie może mieć wpływ na zużycie wody, czy jednak zraszacze i linia mają swoją redukcję, która nie pozwoli przelać więcej niż zakłada kontrukcja.

    To z praw fizyki wynika, że im wyższe ciśnienie, tym większy będzie przepływ lub wypływ - to po pierwsze. A po drugie (może jestem w błędzie), ale dla mnie reduktor i redukcja to dwa odrębne pojęcia. Reduktor to urządzenie, które obniża i stabilizuje jakąś wielkość fizyczną na zadanym poziomie, a redukcja to przejście np. ze średnicy rury większej na mniejszą, a taka redukcja nie będzie raczej związana ze zmniejszeniem przepływu, a na pewno nie z jego stabilizacją. Więc jeżeli na linii są tylko redukcje (średnicy), to nie ma stabilizacji wypływu z emiterów - zależeć będzie on od ciśnienia.
    Co do samych emiterów (jak to kolega nazwał), to sąsiad na działce ma kawałek węża nawadniającego, z kilkunastoma emiterami i każdy taki emiter jest wyposażony w pokrętło do indywidualnego ustawienia na nim wypływu.


    Faktycznie nieprecyzyjnie się wyraziłem. Chodziło mi o reduktor ciśnienia, na zasadzie, że do instalacji prowadzam np 6 bar a zraszacz wewnętrznie redukuje do roboczego ciśnienia np 2 bar. Linie kroplujące mam firmy Rain Bird, jedna model XFD , druga nie pamiętam, ale bez kompensacji. To jest rurka PCV z wbudowanymi emiterami. Co 33cm albo jest nacięcie, z którego wypływa woda, albo 4 otworki. Nie ma żadnych pokręteł do sterowania ciśnieniem.
  • #21
    jarcecz
    Level 17  
    Wydatek 2,3 l/h to wydatek kroplownika (emitera) , 1 m linii kropkującej o rozstawie 0,33m to około 7 l/h czyli dla 150 metrów to daje około 1 m3/h zakładając ciśnienie nominalne kroplownika ( niestety nie wiem ile ciśnienie nominalne wynosi )
    dane znalezione na stronie producenta
  • #22
    hemicznyali
    Level 14  
    gnaciu2 wrote:
    Witam,
    po rachunku za ubiegłoroczne podlewanie ogrodu w tym roku postanowiłem monitorować zużycie wody w ogrodzie.
    Mam u siebie 14 zraszaczy wynurzeniowych oraz ok 250 m linii kroplującej. Wszystkim steruje automatyka. Zraszacze działają w 4 sekcjach, linie na dwóch osobnych. Czasy sekcji mam ustawione: 3min+3+5+5, czyli łacznie 16 minut. W ciągu tych 16 minut mój wodomierz wskazuje zuzycie 3m3 wody! Prosta matematyka mówi, że w godzinę zużyłbym w ten sposób 11,25m3 wody. Zastanawiam się jakim cudem, skoro kazdy ze zraszaczy ma wydajność 0,2m3/h. Ponad to mój wodomierz ma wydajność 4m3/h wiec jakim cudem w ciagu 16 minut przelewa 3m3?
    Instalacje sprawdzilem i wydaje sie szczelna. Zrobilem test konewki (nabralem 5x10L) i wodomierz wskazywal nawet lekko zaniżoną wartość.
    Macie jakiś pomysł co może być nie tak?

    W instalacji masz na pewno zamontowane tzw. zawory odwadniające, które się otwierają przy braku ciśnienia i powodują opróżnienie całej instalacji. Po włączeniu najpierw jest napełniana instalacja która ma wcale nie małą pojemność.
    Czasy masz źle ustawione w ten sposób tylko nie potrzebnie wylewasz wodę.
    Z tego co napisałeś można przypuszczać ze masz zakopane około 0,5 km rur albo i więcej.
  • #23
    User removed account
    User removed account  
  • #24
    kgs245
    Level 16  
    W przybliżeniu można by to określić podstawiając jakieś naczynie pod emiter na liniach kroplujących i zobaczyć ile faktycznie wody z niego wypływa , a potem razy ilość emiterów i w przybliżeniu można określić czy zgadza się to ze wskazaniem wodomierza w tym czasie . Przecież nie chodzi o dokładność co do litra ze wskazaniem wodomierza ale określenie jaki odcinek jest podejrzany by zawęzić obszar poszukiwań , jest chyba możliwość wysterowania pojedynczych linji .
  • #25
    pit35
    Level 10  
    Co do wysokości ciśnienia możesz je zmierzyć wkręcając manometr w jakiekolwiek miejsce gdzie masz wodę - kran, zawór, pralka łazienka itp. Nie zależnie czy dochodzi do niego woda rurą 2 cale czy 1/2 cala ciśnienie jest takie samo- przepływ już nie ale ciśnienie możesz sprawdzić z ciekawości. Same zraszacze nie maja żadnego reduktora ani ogranicznika ciśnienia . Natomiast nie wiem jakie masz elektrozawory - są też takie które na samym elektrozaworze możesz zdławić go pokrętłem od góry elektrozaworu mają tak niektóre elektrozawory hanter, orbit , czy Ka-rain?
  • #27
    hemicznyali
    Level 14  
    gnaciu2 wrote:
    Czasy sekcji mam ustawione: 3min+3+5+5, czyli łacznie 16 minut. W ciągu tych 16 minut mój wodomierz wskazuje zuzycie 3m3 wody

    Czy aby na pewno odczyt robiłeś po 16 minutach pracy nawadniania?
    Raczej nie, odczyt zrobiłeś po 24 godzinach ponieważ uważasz że automatyka działa prawidłowo a 16 minut to łączny czas pracy zraszaczy a czy linie kroplujące nie pracują czasem całą dobę i w dodatku są popękane co daje wyższe zużycie?
    I tu nasuwa się kolejna myśl, że nie masz jednak zamontowanych zaworów odwadniających których brak prowadzi do uszkodzeń instalacji przez niskie temperatury. A jeżeli są zamontowane to się nie zamykają pod wpływem ciśnienia (co jest częstą przypadłością powodowaną piaskiem w instalacji).
    Generalnie opis instalacji zbyt lakoniczny mało szczegółów, użytkuję instalację nawadniającą od trzech sezonów (ten jest czwartym)i wiem że najwięcej problemów stwarzają zawory odwadniające i automatyczne zawory w puszkach poboru wody i paradoksalnie czym droższa instalacja tym więcej problemów a nie ważne jest czy wodę mamy z własnego ujęcia czy z sieci i tak musi być zamontowany filtr.
    gnaciu2 wrote:
    No to gdzie się podziewa ta woda? Za zeszly sezon (czerwiec-wrzesień) na podlewanie ogrodu zużyłem 500m3 wody. W tym roku zacząłem kontrolować zuzycie, bo 100 000 litrów wody miesięcznie to jednak trochę za dużo! Na dodatek przy tej ilości to wszystko powinno pływać, a tak nie jest.

    Po ilości zraszaczy można przypuszczać że teren jest dość spory ok 20 arów, tak więc ok 1m3 na ar dwa razy w tygodniu daje to w miesiącu ponad 160m3 tylko same zraszacze, reasumując 100m3 to trochę za mało, no chyba że masz to zamontowane na powierzchni 1ara.
    Po dokładnej analizie doszedłem do wniosku że problem jest raczej z odczytem wskazań i interpretacją wyników...(3,3m3 na dobę daje w miesiącu rzeczone 100 000l) obym się mylił.
  • #28
    jdubowski
    Tube devices specialist
    hemicznyali wrote:
    Po dokładnej analizie doszedłem do wniosku że problem jest raczej z odczytem wskazań i interpretacją wyników...(3,3m3 na dobę daje w miesiącu rzeczone 100 000l) obym się mylił.

    Ano właśnie też mam takie same podejrzenia:
    jdubowski wrote:
    Druga możliwość - masz problem z odczytem...
    Pokaż zdjęcie tego wodomierza (wyraźne).

    I stąd prośba o zdjęcie "facjaty" wodomierza...