Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Range Rover P38 4.0 - Nie palą dwa cylindry, zablokowane wtryski benzyny, ECU

nosek86 23 Maj 2017 19:37 987 10
  • #1 23 Maj 2017 19:37
    nosek86
    Poziom 10  

    RR P38 4.0 w zimie zaczął mi przerywać na LPG pojeździłem więc na PB lecz także zaczął przerywać po szybkim czasie
    ( nie palący jeden cylinder, po paru km drugi, jakby losowo, iskra wszędzie ok, cewki sprawne, odpinanie poszczególnych kabli nic nie pomagało - zero pogorszenia szedł cały czas nie równo ) wkoncu umarł całkiem.. gdy dwa nie palą już nie potrafi jechać. Ledwo co zjechałem do domu.

    Jakby tego było mało dodatkowo zaczął kopcić i wzrosło ciśnienie w układzie chłodzenia. Wyrok głowice. Pierwotna diagnoza zatkany obieg wody, wzrastające z temp. Ciśnienie w silniku i przepycha wodę do cylindra przez co nie pali i kopci. Płyn i olej czysty. Płyn lekko zabąbelkowany.
    Zrobiłem więc uszczelki pod głowicą - okazały się dobre. Blok nie pęknięty. Przy okazji dostał nowe szklanki, termostat i uszczelniacze na zawory.

    Po złożeniu dalej idzie nie równo. Zimny kolektor. Nie pali na cylinder 1 i 3. Dwa pierwsze na prawej głowicy.
    Po głębszym szukaniu wyszło że te dwa wtryski benzyny są otwarte i leją cały czas tak że aż z tłumika kapie paliwo. Olej zalany benzyną, musiało ściec po pierścieniach.
    Książkowo wtrysk dostaje z zasilania 12v a drugim kablem komputer steruje masą.
    Znalazłem że oba wtryski zamiast masy z komputera dostają jakimś cudem po 0.5v ( mierzone na wtyczce wtrysku i z masą akumulatora. ) Idę dalej.
    Wyjałem ECU oba kable zasilające te cylindry są we wtyczce tuż obok siebie. Mierząc do plusa na Aku a masę ciągnąc z wyjścia na wtryski na działających obieg zamyka się i falujaco pokazuje od 1.0 do 1.5v natomiast na dwóch wadliwych jest:
    12.2 V po wypięciu wtrysku ( ciągnie po kablu zasilanie przez cewkę ) i 0.45-0.55 po wpięciu ..... Czyli jakby zbyt mało przesterowywał komp a zbyt mała "masa" nie miała siły domknąć cewek efektem kolosalnie zalewając cylinder.

    Zmieniając czerwony na Aku. Z plusa na minus pokazuje na działających wytryskach minus 13 ciągnąc prąd przez wtrysk z kabla je zasilającego- na nie działających to samo...

    Zrobiłem wszystkie masy nowe i teraz mierząc na wtyczce po stronie wtrysku i po jego wypięciu jest masa 0 i drugi kabel 13 z groszem. Poprawa. Dalej leje jednak benzyną,....

    Podmiana wtrysków na inne nic nie dała.

    Gaz ciągnie sygnał z tych samych kabli więc rowniež nie idzie. ( Gazownik poprzecinał wyjścia z ECU i zrobił obejście przez centralkę gazu. Inaczej być nie może. Poprawiłem łączenia na wszelki wypadek )

    Chcąc wyeliminować błąd po stronie LPG wylutowałem obejscie na LPG z tych dwóch kabli wyłączając instalacje gazową całkowicie i powracając do seryjnego zasilania tylko paliwem i nic żadnej poprawy.

    Rozebrałem ECU nic nie popalone, wszystko na oko ok. Na zasilaniu ECU prąd jest tam gdzie ma być prąd, a masa gdzie ma być masa, wszystko ok. - poza tymi dwoma kablami na wtrysk 1 i 3
    Kable pomiędzy ECU a wtryski dobre, nie przełamane itp.

    Ręce mi już opadają.
    Pozostaje podmiana ECU na inny by wykluczyć jego awarie. Drogi szpas by kupować w ciemno tylko dla próby... Zresztą gdyby padł nie było by nic a jest 40% wartości...

    Iskra ok, świece kable nowe, sprężanie lekko poniżej 10 ( jak mi napompowało miernik benzyną to obróciło manometr do 21 bar! )
    Ciśnienie paliwa na listwie przy wolnych obrotach 2.1 bara przy przegazowaniu rośnie do 2.6bara. W normie.

    Przelało już przez tłumiki ponad 30l pb........... Jak leje w tłumik to kopci jak parowóz. Żadnego błędu na sondach! Jakim cudem katy to przeżyły?

    Ktokolwiek ma jakikolwiek pomysł? Może jeszcze jakaś masa gdzieś padła... Ale już nie mam pomysłu gdzie, nawet zaprzyjazniony serwis RR nie potrafi pomóc zdalnie a że są 400km odemnie ciężko podstawić auto...

    0 10
  • Pomocny post
    #2 23 Maj 2017 20:36
    szymitsu21
    Moderator Samochody

    Wpinając po prostu kontrolkę we wtryski te które leją co widać?

    0
  • #3 23 Maj 2017 20:47
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  

    szymitsu21 napisał:
    Wpinając po prostu kontrolkę we wtryski te które leją co widać?


    Aż dziwne że nie spaliło wtrysków, a może właśnie spaliło i są podwieszone, a cewki spalone.

    Po drugie dziwi mnie że bierzesz się za tak duży silnik mając mniej niż 0 wiedzy o ELEKTRONICE samochodowej.

    Tak kontrolka prawdę powie. A pomiar prądu wtrysku dopełni dzieła diagnozy.

    0
  • #4 23 Maj 2017 21:19
    nosek86
    Poziom 10  

    Mniej niż zero to mało powiedziane. I nie tylko o samochodowej... Ledwo gniazdko umiem przykręcić ale co zrobić jak jest mus.... A termin goni bo nagle auto na gwałt potrzebne. Miernik w łapę i po omacku szukam elementów układanki ;)
    A więc jutro ciąg dalszy.

    Przypalenie cewki brałem pod uwagę stąd na szybko załatwiłem dwa inne wtryski na podmianę. Efektu było zero.

    0
  • #5 24 Maj 2017 17:42
    nosek86
    Poziom 10  

    Podłączyłem na szybko żarówkę 10watt i na każdym wtrysku to samo. Delikatnie się żarzy i względem wzrostu obrotów coraz jaśniejsza.
    Różnicy pomiędzy cylindrami nie widzę.

    0
  • #6 24 Maj 2017 20:26
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  

    Kontrolka to dioda LED z opornikiem nie 10W12V.

    Po drugie czy po odpięciu wtyczki nadal leje benzyną wtrysk?

    0
  • #7 24 Maj 2017 21:10
    nosek86
    Poziom 10  

    Bardziej zależało mi ( kontrolki nie mam póki co a drażni mnie że stoi bezczynnie to kombinuje ) na sprawdzeniu czy po przyłożeniu jakiegokolwiek obciążenia nadal będzie obieg czy tylko przyrząd leci w kulki.

    Po wypięciu wtyczki wtryski przestają lać, po kilku minutach przepali tłumiki i przestaje kopcić.

    No nic nie wymyślę. W piątek może uda się mi wepchnąć do największego magika od RR w okolicy, komputer, podmiana ECU na inne i może coś z tego będzie. Ja tu już nic nie zdziałam mimo że coś mnie trafi że to takie "proste" a mimo to nie działa....

    0
  • #8 25 Maj 2017 22:10
    nosek86
    Poziom 10  

    Podmienilem komputer na inny, brak poprawy.
    Wytargałem całą wiązkę by sprawdzić każdy przewód, wszystko ok.
    Rozebrałem dolot by wyjąć listwę wtrysków i okazało się że po załączeniu stacyjki od razu leją wszystkie cztery wtryski na prawej głowicy. Cztery nie dwa... Wszystkie mają jakieš tam szczątkowe napięcie na masie, ale kluczem jest ż cztery.... LPG ma dwa emulatory.... Jeden padł a wraz z nim cała głowicą. Wylutowałem go i nagle cudownym sposobem działa!

    Koszt naprawy kilkadziesiąt złotych.
    Nawet dobrze że nie potrzebnie grzebałem w głowicach bo nowe szklanki i uszczelniacze tak były w planie.

    Pięciu mechaników, w tym serwis RR, fachowiec od RR i gazownik.... A przyczyna tak oczywista że aż głupio. Cała zabawa z powodu błędnej diagnozy "tylko dwóch cylindrów" bo nikomu ( mnie do dziś także ) nie chciało się głębiej ręki wsadzić by pomacać tylne kolektory...

    Ps. Jak auto dymi jak parowóz nie zawsze jest to uszczelka pod głowicą ;-)
    Ale się gęba cieszy! Nie mając pojęcia o elektronice znów dałem radę i znów się czegoś nauczyłem - kosztem 60litrów benzyny i trzech wieczorów ( i z 20piw )

    0
  • #9 25 Maj 2017 23:43
    web69
    Poziom 27  

    W pierwszym poście napisałeś, że odłaczyłeś instalację gazową przywracając stan fabryczny, teraz piszesz o uszkodzonym emulatorze...

    0
  • #10 26 Maj 2017 06:25
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  

    nosek86 napisał:
    Nie mając pojęcia o elektronice znów dałem radę i znów się czegoś nauczyłem -


    A czego bo nie wiem? Przynajmniej autko działa i nie wiem jakim cudem emulator włączał wtryski.

    0
  • #11 29 Maj 2017 06:48
    nosek86
    Poziom 10  

    "...wylutowałem obejscie na LPG z tych dwóch kabli wyłączając instalacje gazową całkowicie..."

    Wylutowałem DWA wtryski, wyjąłem bezpieczniki z gazu ( co jak widać wyłącza może zasilanie komputera lpg ale w żaden sposób nie odcina instalacji ) Nic to nie dało bo jak się potem okazało lały cztery nie tylko dwa.

    Dzięki za pomoc i słowa otuchy.

    0