Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Astra F 1.6 8V - nierówna praca i gaśniecie na jałowych obrotach,nagle traci moc

Sniffleso 23 Maj 2017 23:18 2040 13
  • #1 23 Maj 2017 23:18
    Sniffleso
    Poziom 6  

    Witam, mam problem z moją Astrą F Kombi 1.6 8V z 1991 roku. Niedawno ją kupiłem i mam z nią kilka problemów.

    Pierwszym i najbardziej uciążliwym problemem jest nierówna praca i gaśnięcie silnika na biegu jałowym. Podczas jazdy i na lekko wyższych obrotach silnik zachowuje się całkowicie normalnie natomiast na biegu jałowym czuć wewnątrz samochodu lekkie szarpnięcia silnika a z rury wydechowej po przyłożeniu ręki czuć, że spaliny nie wydostają się równomiernie. Gaśnie w taki sposób, że po kilkunastu sekundach pracy na jałowych nagle spadają mu obroty do takich, że prawie gaśnie po czym pochodzi jeszcze kilka sekund dłużej i wtedy już gaśnie. Czasami, szczególnie gdy jest zimny zdarza się, że gaśnie już przy pierwszym takim nagłym spadkiem obrotów. Dziś podmieniałem silniczki krokowe i ten mój jest chyba w porządku, bo inne ze szrotu zachowywały się bardzo podobnie, ale jeden z nich powodował wejście silnika na obroty powyżej 3 tysięcy od razu po odpaleniu więc z nim chyba było coś nie tak.

    Drugim problemem jest nagły zanik mocy przy przyspieszaniu. Objawia się to tak, że przyspieszając i trzymając pedał w podłodze np. na dwójce albo trójce nagle silnik przestaje ciągnąć, nie ma reakcji na pedał gazu a obroty spadają i po 3-4 sekundach wszystko wraca do normy i samochód dalej przyspiesza. Wrażenie jest takie jakby na chwilę wyłączyć zapłon kluczykiem a po chwili włączyć ponownie. Dzieje się to tylko po kiku-kilkunastu sekundach pełnego wciśnięcia pedału gazu, gdy się delikatnie obchodzi z pedałem gazu to taka sytuacja nie występuje.

    Samochód kupiłem już z wymienionym niedawno olejem, filtrem paliwa tym blisko zbiornika, kopułką, przewodami WN, świecami (są jakieś dwuelektrodowe) i chyba palcem ale jego nie jestem pewien.

    Pierwszym etapem mojej diagnostyki było sprawdzenie kompresji i na każdym z cylindrów wyszło po 12 bar więc z tym wszystko ok. Następnie zrobiłem zworkę w gnieździe diagnostycznym dzięki której mogłem odczytać błędy i wyszły te o numerach 35 i 45 (według wiedzy z internetu: 35 - Silnik krokowy wolnych obrotów - odchylenie od zadanej liczby obrotów, 45 - Sonda-Lambda - spaliny za bogate)

    Proszę o rady od czego powinienem zacząć, jeśli to pomoże to mogę wykonać filmik z działaniem silnika na jałowych obrotach. Z góry dziękuję.

    0 13
  • Pomocny post
    #2 23 Maj 2017 23:23
    piotrekwoj1
    Poziom 37  

    Masz błędy to zacznij od nich. Sprawdź sondę. Skąd możesz wiedzieć że reszta silniczków była sprawna?

    0
  • #3 23 Maj 2017 23:41
    Sniffleso
    Poziom 6  

    Dostałem 4 inne silniczki do sprawdzenia i oprócz jednego z nich samochód zachowywał się tak samo dlatego wydaje mi się, że były sprawne choć pewności co do tego nie mam.

    Jak sprawdzić sondę? Czy znajduję się ona w zaznaczonym przeze mnie miejscu? (zdjęcie nie moje)
    Astra F 1.6 8V - nierówna praca i gaśniecie na jałowych obrotach,nagle traci moc

    0
  • #5 24 Maj 2017 21:14
    Sniffleso
    Poziom 6  

    Samochód nie ma LPG i z tego co wiem to wcześniej też nie miał.

    Rozumiem, zaraz pójdę zmierzyć napięcie na sondzie.

    Co do czyszczenia przepustnicy to nie jestem pewien czy ona tego wymaga, bo zdejmując to czarne "pudło" przykrywające wtrysk to cały kanał łącznie z przepustnicą wygląda na bardzo czysty więc nie wiem czy poprzedni właściciel już coś przy tym grzebał (może właśnie tak popsuł te jałowe obroty) a może po prostu filtr powietrza bardzo skutecznie wyłapywał wszystkie zanieczyszczenia.

    EGR postaram się odnaleźć i wyczyścić według poradników dostępnych w internecie.

    Nie wiem czy to pomoże, ale odpalając zimny lub lekko ostudzony silnik przez kilka sekund pracuje bardzo ładnie bez dotykania pedału gazu, po tym czasie znów zaczyna nierówno pracować i gasnąć.

    Dodano po 1 [godziny] 47 [minuty]:

    Sprawdziłem wskazania sondy lambda, wartości na lekko ciepłym silniku wskazują około 0,5V, po przygazowaniu dochodzą do ok. 0,8V. EGR już wymontowałem i zabieram się za jego czyszczenie, przed jego odkręceniem odpiąłem podciśnienie sterujące jego pracą i silnik zachowywał się na jałowych obrotach dokładnie tak samo jak z podpiętym.

    Dodano po 1 [godziny] 14 [minuty]:

    EGR wydaje mi się, że wyczyszczony. Wypłukałem jego dolną część (przez którą przechodzą spaliny) płynem do mycia silników i szczotką wygrzebałem to, co się dało. Niestety, nic to nie pomogło.

    0
  • Pomocny post
    #6 27 Maj 2017 19:39
    enhanced
    Poziom 38  

    Cytat:
    Co do czyszczenia przepustnicy to nie jestem pewien czy ona tego wymaga, bo zdejmując to czarne "pudło" przykrywające wtrysk to cały kanał łącznie z przepustnicą wygląda na bardzo czysty więc nie wiem czy poprzedni właściciel już coś przy tym grzebał (może właśnie tak popsuł te jałowe obroty) a może po prostu filtr powietrza bardzo skutecznie wyłapywał wszystkie zanieczyszczenia.


    Nie wiem czy to pomoże, ale odpalając zimny lub lekko ostudzony silnik przez kilka sekund pracuje bardzo ładnie bez dotykania pedału gazu, po tym czasie znów zaczyna nierówno pracować i gasnąć.

    Przepustnica nie zabrudzi się od powietrza - olej z odmy jedynie. Ważne czy kanalik od silnika krokowego jest sprawny, to co widać z góry to w zasadzie nic nie widać. Skoro na zimnym działa (napewno jest wtedy bardziej otwarty obieg na krokowcu no i wyższe obroty) to coś z regulacją, dobraniem silniczka. Czy oryginalny masz? Po odpięciu zasilania aku żeby ustawienia się zresetowały i odpaleniu na luzie też gaśnie po czasie? Adaptacja silnika krokowego podobno polega na zostawieniu go na luzie aż do zagrzania. Ale czy to działa ręki nie dam sobie uciąć.

    Filtr powietrza czysty? Nie ma jakiś nieszczelności po drodze do przepustnicy przypadkiem? Uszczelki przy przepustnicy są szczelne?

    0
  • #7 27 Maj 2017 22:04
    Sniffleso
    Poziom 6  

    Dziękuję za odpowiedź.

    Dziś dalej walczyłem z tymi jałowymi obrotami chociaż to co dzisiaj zrobiłem nie było niczym szczególnym, bo uszczelniłem jedynie rurę łączącą filtr powietrza z puszką monowtrysku. Była już łatana taśmą przez poprzedniego właściciela więc uznałem, że dobrze byłoby zrobić to ponownie i teraz jestem już pewien, że lewe powietrze tędy nie dojdzie.

    Wcześniej próbowałem już ściągać tę rurę żeby upewnić się, czy filtr powietrza nie przydusza silnika i zdejmowałem też nawet puszkę monowtrysku i nawet bez niej silnik chodził tak samo źle jak wcześniej.

    Dziś jednak przed odkręceniem tej puszki odpiąłem akumulator myśląc, że może coś to da (choć wcześniej już go odpinałem i nic nie dało) i po kilku-kilkunastu minutach podłączyłem go znowu i o dziwo silnik mimo, że nie pracował idealnie równo jak zegarek to nie gasł już na jałowych obrotach, dodatkowo chyba nieświadomie zrobiłem mu tą adaptację silniczka krokowego o której pisał enhanced, bo pozwoliłem mu się zagrzać aż do włączenia wentylatora czekając aż w końcu zgaśnie choć do tego nie doszło. Zaskoczony wybrałem się na przejażdżkę bez osłony monowtrysku i silnik nie gasł. Po przejażdżce złożyłem wszystko do kupy tak jak powinno być i silnik też nie gasł.

    Po wszystkim sprawdziłem błędy i ponownie wyskoczyły 35 i 45, czyli od silnika krokowego i sondy lambda (zbyt bogata mieszanka). Ciężko mi zrozumieć dlaczego dzisiaj silnik nagle przestał gasnąć i zaczął dość normalnie pracować na jałowych obrotach, może jutro znowu będzie tak jak wcześniej.

    Filtr powietrza nie był jeszcze zmieniany za mojej kadencji choć według mnie nie wygląda na zabrudzony. Nieszczelności po drodze do przepustnicy myślę, że wyeliminowałem. Jeśli pytanie o uszczelki przy przepustnicy dotyczyło połączenia plastikowej puszki przykręcanej do wtrysku z całym wtryskiem, to nie wiem jak szczelność tego połączenia sprawdzić choć nie wydaje mi się, żeby to było przyczyną. Wszystkie silniczki krokowe, które testowałem pochodziły ze szrotu i chyba były oryginalne.

    Celowo nie nazwałem pracy silnika na biegu jałowym falowaniem lecz nierówną pracą, bo słuchając dźwięku z wydechu odnoszę wrażenie, jakby wypadał zapłon. Wydaje mi się, że to falowanie chwilę przed tym jak silnik gaśnie jest konsekwencją obniżonych obrotów z powodu wypadającego zapłonu. Kopułka, świece, przewody są nowe więc to chyba nie ich wina.

    Co do błędu z sondą lambda to błąd 45 oznacza zbyt bogatą mieszankę, czyli sonda chyba działa prawidłowo rozpoznając skład mieszanki, bo gdyby tak nie było to według mnie wyskoczyłby inny błąd np dotyczący przerwy w obwodzie sondy lub brak zmian jej napięcia.

    0
  • #8 27 Maj 2017 22:44
    enhanced
    Poziom 38  

    Uszczelniając rurę zrobiłeś już bardzo dużo - bo to ciągneło lewe powietrze. A tam ma iśc odpowiednie podgrzane powietrze z filtra (do filtra jest pobierane powietrze znad wyjścia spalin z silnika).

    A jak w jeździe się auto sprawowało? Zbiera się poprawnie bez przerw, przy hamowaniu na luzie nie przygasa za mocno?

    Wszystkie grzybki tych silniczków są takie same bo one mogą się różnić właśnie tym grzybkiem. Sam zmieniałem choć prawdopodobnie wyszło że powietrze lewe (zimne) podchodziło w miejscu gdzie dochodzi przewód do wtryskiwacza w podstawie tej plastikowej obudowy. Tam jest po całości uszczelka a w tym miejscu dodatkowo uszczelka na przewodzie (u mnie się rozsypała).

    Oba te błędy pojawiły się podczas postoju czy podczas jazdy testowej?

    Swego czasu też miałem uszkodzoną tą rurę dolotową i były cyrki przy hamowaniu szczególnie bo go zamulało - ja wymieniałem na nową beż bawienia się taśmami. Daje mi to pewność i faktycznie z miejsca się poprawiło bo przed wymianą musiałem wrzucając na luz kapke podgazowywać astre (z lpg posiadam x16szr).

    0
  • #9 27 Maj 2017 23:00
    Sniffleso
    Poziom 6  

    W czasie jazdy zbiera i zbierał się naprawdę nieźle (szczególnie od niskich obrotów), lepiej od mojego 90-konnego Escorta MK7 kombi, mam wrażenie że dziś przy hamowaniu na luzie obroty były wyższe niż wcześniej, do tego nie zgasł ani razu co wcześniej było normą.

    Być może drugi problem opisany w pierwszym poście był spowodowany niewystarczającą ilością paliwa w zbiorniku, bo wtedy gdy tego doświadczałem to świeciła się już lampka rezerwy ale niezbyt długo.

    O jakich grzybkach piszesz? Wiem, że grzybkami nazywa się w tych silnikach EGRy ale Ty masz chyba na myśli wlot powietrza i u mnie jest on widoczny za grilem i szczerze mówiąc to nie wiem jak miałoby się tam dostać ciepłe powietrze. Nadal jednak wątpię, czy dolot powietrza do przepustnicy jest przyczyną moich problemów bo z drugiej strony ludzie zakładają stożki nie zwracając kompletnie uwagi na to skąd będzie zaciągane powietrze i czy wszystko jest szczelne i jakoś jeżdżą (chyba) bez problemów.

    0
  • Pomocny post
    #10 27 Maj 2017 23:31
    enhanced
    Poziom 38  

    Grzybek czyli główka od krokowca - różnie są zakończone (ta metalowa końcówka) co byś nie zakładał jakiś innych bo pewnie coś nie bedzię działać poprawnie. Niektóre są do stożka a nie które są ścięte.

    Taki grzybek też w egr jest oczywiście bo to on zamyka/otwiera przepuszczanie spalin tak jak przy krokowcu ilośc powietrza.

    Może stożki się gdzieś sprawdzają ale tutaj oryginalnie mamy dolot ciepłego powietrza (Regulowany - ten węzyk od obudowy monowtrysku idący do obudowy filtra powietrza) i w nim jest regulacja ile tego ciepłego powietrza idzie do filtra powietrza. Główny dolot oczywiście jest zimnego powietrza sprzed chłodnicy.

    To mówisz że teraz już działa poprawnie? Tylko nadal ma te błędy- kwestia jak często je łapie.

    0
  • #11 27 Maj 2017 23:46
    Sniffleso
    Poziom 6  

    enhanced napisał:

    Może stożki się gdzieś sprawdzają ale tutaj oryginalnie mamy dolot ciepłego powietrza (Regulowany - ten węzyk od obudowy monowtrysku idący do obudowy filtra powietrza) i w nim jest regulacja ile tego ciepłego powietrza idzie do filtra powietrza. Główny dolot oczywiście jest zimnego powietrza sprzed chłodnicy.


    No rzeczywiście, wcześniej zastanawiałem się po co ta rura z kolektora wydechowego idzie do puszki filtra powietrza no i to by wyjaśniało dlaczego do tej puszki idą podciśnienia.

    Co do błędów to pojawiła się żółta kontrolka z silnikiem jeszcze gdy pracował na jałowych obrotach od razu po podłączeniu akumulatora, więc błędy dość szybko wyłapał.

    Od momentu poprawy przejechałem tym samochodem tylko kilka kilometrów i w tym czasie jeździł dobrze, nie gasł, jutro przejadę się nim trochę dalej to się okaże. Jeszcze raz bardzo dziękuję Ci za odpowiedzi.

    0
  • #12 28 Maj 2017 21:56
    Sniffleso
    Poziom 6  

    Przejechałem dziś Astrą kilkanaście kilometrów i silnik nie zgasł ani razu. Nie wyświetliła się też żółta kontrolka silnika podczas jazdy, choć błędy pewnie nadal są w komputerze. Na dłuższej trasie sprawdzę jak wygląda spalanie i jeśli będzie w normie to odpuszczam mimo, że silnik wciąż nie pracuje na jałowych idealnie równo jak zegarek.

    0
  • #14 28 Maj 2017 23:01
    Sniffleso
    Poziom 6  

    Od razu po uruchomieniu zimnego silnika pracuje dobrze, lekko ciepłego w sumie chyba też i dopiero po tych kilku-kilkunastu sekundach zaczyna nierówno pracować. Na razie za mało tym autem jeździłem aby wszystkiego się o nim dowiedzieć no i mam je od niedawna. Niestety nie wiem jakie są obroty, bo tak jak już pisałem nie działa mi obrotomierz i chyba wiąże się to z wymianą całego licznika a szczerze to nie chcę mi się tego robić. W razie rozwoju wydarzeń będę informował w tym temacie. Dzięki za pomoc jeszcze raz.

    0