Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Grubościówka do drewna - Pozrywane druciki na wirniku

24 Maj 2017 22:51 1785 15
  • Poziom 3  
    Mam taki problem. W grubościówce do obróbki drewna wysłużyło się łożysko na silniku, ale zanim do tego doszedłem chciałem przecheblować małą deseczkę. Coś tak dziwnie pracowała grubościówka jakby nie miała siły. Wyłączyłem włączyłem ponownie i nagle poszedł jakiś dymek. Myślałem, że może szczotki, ale szczotki OK. W końcu rozebraliśmy grubościówkę i doszliśmy, że łożysko na silniku się rozsypało. Przed rozbieraniem jeszcze sprawdzaliśmy i działała z tym, że widać było, ze silnik lekko drga, po czym stwierdziliśmy, że padnięte łożysko.

    Rozebraliśmy więc ten silnik założyliśmy na wirnik nowe łożysko i złożyliśmy silnik,
    ale teraz w ogóle nie działa już silnik. Przed rozkręcaniem jak piszę jeszcze działał, a po założeniu nowego łożyska już nie działa. Nie wiem, co się stało, ale na wirniku są popękane (pozrywane) druciki miedziane. Czy te druciki są sprawcą, że silnik nie działa? Może jak wyciągaliśmy to przez przypadek pozrywaliśmy te druciki (na początku wypychaliśmy w nie tę stronę, którą trzeba, więc może to było przyczyną, ze druty się pozrywały na wirniku) ewentualnie ostatnim razem jak był załączany silnik i jeszcze działał było to jego ostatnie tchnienie.

    Popatrzcie na wirnik czy on jest sprawcą? Dałoby się zlutować te druciki czy tylko wymiana na nowy wirnik?
    Grubościówka do drewna - Pozrywane druciki na wirniku


    Czy w ogóle da się gdzieś dokupić taki wirnik. Serwis firmowy to zapewne tak, ale nie wiem czy będą mieli, ale może gdzieś takie wirniki jakoś można zlokalizować i dokupić, chociaż obstawiam, że to pewnie firmowy produkt i raczej zamienników uniwersalek nie ma tylko wirnik produkowany pod konkretny sprzęt. Grubościówka jest Austriacka do domowego użytku, także nie jest to jakiś sprzęt z Chin, ale też jakaś pólka dla profesjonalistów, ale nawet szczotek nie można do niej dokupić tylko w serwisie, bo są nietypowe.
  • Poziom 20  
    Wirnik do wymiany lub przezwojenia co jest nie opłacalne bo dochodzi wyważenie itp. lutowanie nie pomoże bo temperatura wirnika w czasie pracy i siły odśrodkowe ponownie go uszkodzą , dlatego jest cały zalakowany, a drut jest na komutatorze zakuty w jaskółkach.
  • Poziom 22  
    robokop napisał:
    Druty pozrywały się, przez zatarte łożysko
    Zatarte łożysko nie ma tu nic do rzeszy.
    Przyczyną tej sytuacji jest nie umiejętne zdejmowanie lub nabijanie łożysk, przez co zostaje oberwany komutator.
  • Poziom 3  
    Cytat:
    Druty pozrywały się, przez zatarte łożysko.


    No dobra, ale jak piszę przed rozbieraniem silnika jeszcze sprawdzaliśmy i silnik chodził, ale widać było, że trzpień który wystaje z silnika i na którym jest kółko na pasek, lata więc rozszyfrowaliśmy, że to łożysko. Zdemontowaliśmy założyliśmy nowe łożysko i teraz nawet nie drgnie.
    Także to mnie zastanawia bo przed demontażem silnik buczał, teraz nic więc jak te druty byłyby pozrywane wcześniej już to i jeszcze kiedy sprawdzałem silnik nie powinien chodzić, a chodził dopiero jak zdemontowaliśmy wirnik okazało się, że coś z tymi drutami jest nie tak, ale po zożeniu już nie zabuczał.
    Także czyżbyśmy dołożyli swoją pracą ręki do, że te druty to my zerwaliśmy czy jak bo tego nie potrafię skumać.

  • Poziom 26  
    REMUR. napisał:
    Przyczyną tej sytuacji jest nieumiejętne zdejmowanie lub nabijanie łożysk, przez co zostaje oberwany komutator.

    I tak właśnie było.
  • Poziom 3  
    REMUR. napisał:
    robokop napisał:
    Druty pozrywały się, przez zatarte łożysko
    Zatarte łożysko nie ma tu nic do rzeszy.
    Przyczyną tej sytuacji jest nie umiejętne zdejmowanie lub nabijanie łożysk, przez co zostaje oberwany komutator.


    a to pewnie próbując wyciągnąć wirnik z łożyskiem z obudowy, ale nie w tą stronę co trzeba naderwały się druty i to najpewniej myśmy sami je pozrywali dopiero jak się kapnęliśmy, że to nie ten kierunek, ale było już za późno.
    No nic kupię nowy wirnik mam nadzieję, że się da i zobaczy się.

    Dodano po 2 [minuty]:

    Jeszcze dodam, ze z łożyskiem był problem bo ciężko schodziło, ale wtedy druciki były już pozrywane, łożysko demontaż i zakładanie jednak robiliśmy ostrożnie jednak wyciąganie wirnika z obudowy silnika poszło nie tak jak powinno i to tutaj najprawdopodobniej był błąd.
  • Moderator Elektrotechnika
    Łożysko pewnie zdejmowaliście i nabijaliście przy pomocy młotka,metodą zza ucha?
    To uszkodzenie wirnika jest spowodowane właśnie taką metodą zdejmowania łożysk, wyjmowanie wirnika nie ma tu nic do rzeczy chyba że też naparzaliście młotkiem.
    P.S.
    W dobrym tonie jest podanie marki maszyny i modelu.
  • Poziom 3  
    Topolski Mirosław napisał:
    Łożysko pewnie zdejmowaliście i nabijaliście przy pomocy młotka,metodą zza ucha?
    To uszkodzenie wirnika jest spowodowane właśnie taką metodą zdejmowania łożysk, wyjmowanie wirnika nie ma tu nic do rzeczy chyba że też naparzaliście młotkiem.
    P.S.
    W dobrym tonie jest podanie marki maszyny i modelu.


    Młotek był i jak piszę było trochę ciężko z wyjęciem w nie tę stronę, którą trzeba, ale błąd popełniliśmy przy wyjmowaniu go właśnie w złą stronę wtedy mogły puścić druciki bo jak wyjąłem wirnik to zauważyłem, że druciki są dziwnie pozrywane, potem zdejmowaliśmy łożysko, schodziło ciężko, ale czy młotek coś zawinił? Nie zauważyłem wtedy błędów, ale oceniam, że błąd wyciągania z obudowy sprawił, że wirnik się od reszty posypał.

    Zapomniałem model jakiś taki dziwny.
  • Moderator Samochody
    To normalne uszkodzenie przy zatarciu łożysk - oś zostaje zahamowana, a energia pędu ciężkich blach pakietu wirnika i pole magnetyczne usiłują obrócić to dalej - komutator stoi w miejscu wraz z ośką, więc druty się rwą.

  • Poziom 26  
    robokop napisał:
    To normalne uszkodzenie przy zatarciu łożysk - oś zostaje zahamowana, a energia pędu ciężkich blach pakietu wirnika i pole magnetyczne usiłują obrócić to dalej - komutator stoi w miejscu wraz z ośką, więc druty się rwą

    Wtedy druty są zerwane pod kątem, a tu są prosto.
  • Moderator Elektrotechnika
    Uderzenie młotkiem czy to przy wybijaniu wirnika czy też zdejmowaniu łożysk powoduje często przesunięcie ośki co skutkuje zerwaniem połączeń cewek z komutatorem i tyle w tym temacie.
    Dużo miałem uszkodzeń łożysk ( zatarcie wraz z rozsypaniem kulek ) ale nigdy nie miałem przypadku by to zerwało połączenia cewek wirnika z komutatorem.
  • Moderator Samochody
    Topolski Mirosław napisał:
    Dużo miałem uszkodzeń łożysk ( zatarcie wraz z rozsypaniem kulek ) ale nigdy nie miałem przypadku by to zerwało połączenia cewek wirnika z komutatorem.

    Więc nie miałeś ich aż tak dużo. To standardowa przypadłość w odkurzaczach.
  • Moderator Elektrotechnika
    robokop napisał:
    Topolski Mirosław napisał:
    Dużo miałem uszkodzeń łożysk ( zatarcie wraz z rozsypaniem kulek ) ale nigdy nie miałem przypadku by to zerwało połączenia cewek wirnika z komutatorem.

    Więc nie miałeś ich aż tak dużo. To standardowa przypadłość w odkurzaczach.

    Tylko tu rozmawiamy o elektronarzędziach- może nie zdążyłeś zauważyć a jeśli chodzi o ilość naprawianego sprzętu to pominę to milczeniem na tym zakończmy dyskusję bo wkracza na inne tory zupełnie nepotrzebnie.
  • Poziom 3  
    Dzięki za porady, ale lipa jest nie ma wirnika pytałem tylko cały silnik. Czy da radę przewinąć taki silnik?
    Tka na szybko sprawdziłem jakaś firma
    http://www.selmex.pl/go.live.php/PL-H27/regeneracja-wirnikow.html

    Silnik 1,5 kW więc wychodzi stówka tylko czy taka regeneracja coś pomoże? Kiedyś dawałem do przewijania silnik od pompy na siłę i wszystko działało fachowiec to zrobił, ale nie wiem czy ten silnik da radę zrobić.
    Zakup nowego silnika trochę drogo wychodzi jak za te około 100 zł dałoby radę to lepiej się to kalkuluje.
    Jak myślicie da radę to zrobić? Żeby się nie okazało, że będę naprawiał nic to nie da, a koszty wyjdą w końcu takie, że będę musiał i tak kupić nowy silnik a po zliczeniu wyjdzie tyle ile kosztuje nowa grubościówka w sklepie.
  • Poziom 43  
    Manko86 napisał:
    ale nie wiem czy ten silnik da radę zrobić.


    Tak bez problemu ja dużo przezwajam silników w różnych firmach i to działą.
    Tylko już swoich rączek nie pchaj do środka.