Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Brak sterowania oświetleniem z podwójnego włącznika.

25 Maj 2017 12:42 1641 16
  • Poziom 5  
    Posiadam w pokoju układ jak na załączonym schemacie. Chciałem aby z włącznika podwójnego, jednym przyciskiem załączać oświetlenie LED, zaś drugim - normalną żarówkę. Okazało się to niemożliwe (podejrzewam, że mogą być źle połączone żyły w puszce). Jak sprawdzam zasilanie wychodzące z włącznika to wychodzi dla obu żył, jednak jak już sprawdzam przy żarówce to tam zasilanie pojawia się tylko w jednej żyle.

    Wiem, że najłatwiej byłoby otworzyć puszkę i sprawdzić jak to jest podłączone, aczkolwiek chciałbym uniknąć konieczności jej odkuwania (jest pod tynkiem). Czy istnieje inne rozwiązanie, aby mieć sterowanie osobno LED i żarówką z włącznika? ( czy zastosowanie przekaźnika bistabilnego coś tu pomoże? - nie znam zasady jego działania i tego czy on również potrzebuje dwóch żył sterowniczych).

    Ostatecznie mogę dołączyć żarówkę LED z wbudowanym sterownikiem, usunąć włącznik, zamontować na ścianie sterownik LED i tym się posługiwać, jednak chciałbym aby tam pozostał tradycyjny włącznik podwójny.

    Proszę o jakieś możliwości rozwiązania mojego problemu.
    Brak sterowania oświetleniem z podwójnego włącznika.
  • Poziom 42  
    Możesz zainstalować coś takiego:WŁĄCZNIK WYŁĄCZNIK DOTYKOWY ŚWIATŁA SZKŁO SZKLANY-dwubwodowy. Nie wklejam adresu, bo to na all.
  • Poziom 5  
    Chyba jednak niewiele mi on pomoże. Problem jest w tym, że z włącznika wychodzi sterowanie na dwa obwody, a do kostki przy żarówce dochodzi sterowanie tylko jednym obwodem.
  • Poziom 42  
    Jak masz miejsce w lampie,czy w tym, co tam zabudujesz, tam go umieścisz i możesz sterować pilotem. A na dole wystarczy pojedynczy wyłącznik. Tylko, czy nie taniej odkuć puszkę, sprawdzić prawidłowość połączeń ?
  • Poziom 13  
    W sytuacji, gdy nie dostajesz zasilania z drugiego przycisku i chcesz mieć łącznik podwójny to pozostaje:

    malysek599 napisał:
    otworzyć puszkę i sprawdzić jak to jest podłączone


    Możesz zawsze pociągnąć dodatkowy przewód :P
  • Poziom 11  
    malysek599 napisał:
    Chyba jednak niewiele mi on pomoże. Problem jest w tym, że z włącznika wychodzi sterowanie na dwa obwody, a do kostki przy żarówce dochodzi sterowanie tylko jednym obwodem.


    W takim razie co się z tym jednym przewodem stało po drodze do lampy? Skoro nie dochodzą do lampy oba przewody, tylko 1 to kujemy i dokładamy drugi :(
  • Poziom 5  
    Dobre pytanie. Właściwie zaczynam dochodzić do wniosku, że wina leży w puszcze łączeniowej, ponieważ od lampy idą 4 przewody, a z włącznika 3, tak więc muszą się gdzieś spotykać.
    Być może, że elektryk, który robił instalację zapomniał o podłączeniu lub wykonawcy z mieszkania zrobili mi taką niespodziankę.

  • Poziom 32  
    Kiedy było coś robione z instalacją i czy wcześniej działało?
  • Poziom 5  
    Mieszkam tu dopiero 2 m-ce i wcześniej nie sprawdzałem czy instalacja działała poprawnie. Jeśli chodzi o układ elektryczny w tym pokoju to nic nie było modyfikowane, więc albo od samego początku było źle, albo wykonawcy od prac wykończeniowych zostawili mi niespodziankę.
  • Poziom 15  
    Kolego czym i w jaki sposób sprawdzasz to "zasilanie" w wyłączniku? Może po prostu sam wyłącznik jest uszkodzony.
  • Poziom 42  
    adam1411 napisał:
    Kolego czym i w jaki sposób sprawdzasz to "zasilanie" w wyłączniku? Może po prostu sam wyłącznik jest uszkodzony.
    Zawsze istnieje taka możliwość, lub jeden z przewodów przypadkiem wysunął się z pod zacisku. Warto upewnić się, przed odkuciem tynku z nad puszki,
  • Poziom 39  
    Witam. Czym sprawdzałeś zasilanie przy lampie?
  • Poziom 11  
    malysek599 napisał:
    Jak sprawdzam zasilanie wychodzące z włącznika to wychodzi dla obu żył, jednak jak już sprawdzam przy żarówce to tam zasilanie pojawia się tylko w jednej żyle.


    Rozumiem, że odkręciłeś włącznik i po prostu liczyłeś przewody tak? Tak samo z lampą? Sciągnąłeś lampę i policzyłeś ile przewodów wychodzi z sufitu? Zawsze ten przewód mógł się jakoś schować. Pamiętaj o tym. Sprawdź to jeszcze dokładnie zanim zaczniesz kuć w jego poszukiwaniu. Bo to jest trochę zaskakujące twierdzenie, że od włącznika idą dwa, a do lampy dochodzi 1. To co? W pewnym momencie w ścianie jest koniec tego przewodu? Zdejmij żyrandol, lampę czy cokolwiek to jest i sprawdź co wychodzi z sufitu.
    Warto też sięgnąć pamięcią, czy był taki okres w tym domu, może własnie 2-3 miesiące temu jeszcze, że światło zaświecało się np 3 lampy lewym przyciskiem i 1 prawym lub podobnie. JAk masz możliwość to zrób jakieś zdjęcia. Chociaż tego włącznika i podpięcia tam przewodów i przy lampie, te co wychodzą z sufitu. Pozdrawiam
  • Poziom 15  
    Gdybyś potrzebował bardziej fachowej pomocy to pisz na priv, jakoś to ogarniemy ;) Bo widzę, że też jesteś z Lublina.
  • Poziom 5  
    Wracając do tematu. Pomyślałem o możliwości sprawdzenia za pomocą multimetru ciągłość przewodów od włącznika do lampy, myślę że w ten sposób dowiem się czy któraś z żył nie została połączona w puszce (zakładam, że przewód nie jest uszkodzony w ścianie). Ogólnie to dążę do tego, aby dowiedzieć się, czy któraś z żył nie została połączona w puszcze (bez konieczności odkuwania puszki). Czy to podejście będzie prawidłowe?
  • Poziom 39  
    Jak najbardziej można wykonać,pod warunkiem wyłączenia zasilania,gdyż wiadomo czym to grozi.
  • Poziom 5  
    Problem w pewnym sensie rozwiązany, temat do zamknięcia. Kilka słów wyjaśnienia. Nie chcąc odkrywać puszki pod tynkiem, przy pomocy multimetru sprawdziłem ciągłość żył w przewodzie. Okazało się, że jest jakiś problem na drodze pomiędzy włącznikiem a wyjściem przewodu przy lampie. Skutkowało to niestety koniecznością dostania się do puszki. Problemem była jedna żyła która została uszkodzona (zapewne przy montażu zabudowy z płyt g-k). Konieczna była zmiana połączenia żył w puszcze. Dziękuję osobom za pomoc w temacie.