Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
AdexAdex
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Mały off grid do grzania wody

31 Maj 2017 20:41 3399 19
  • Poziom 9  
    Witam szanownych forumowiczów

    Jestem na etapie końcowym składania małego zestawu Off-grid do grzania wody w boilerze 140l w okresie letnim.

    Zestaw składa się z 4 x LG Mono 290W (VMPP 31.8V, IMPP 9.19A, VOC 39.2V, ISC 9,80A) - 1 String
    Zejście na 2 bezpieczniki PV 16A/1000V na + i - i dalej rozłącznik 25A 500V.
    Przesył na 35-40 metrów przewodem 6mm kw. i przez bezpiecznik prądu stałego +- na falownik MPPT do grzałki 2000W.

    Brak zabezpieczenia przepięciowego. Uziom paneli w pętli 16mm kw i w dół do szpilki 3,5m

    Proszę o podzielenie się opiniami na temat zaproponowanej konstrukcji i ewentualnych poprawek. Czy takie (schemat w załączniku) podłączenie potrzebuje jeszcze jakichś zabezpieczeń? Nie chciałbym uszkodzić czegoś lub kogoś.


    Pozdrawiam
  • AdexAdex
  • Poziom 33  
    Jakie napięcie po stronie grzałki? Jeżeli 230V, to falownik powinien być w budynku z panelami. Wtedy wystarczy zwykły kabel 3x2,5 mm2 ziemny bez rurki.
    Wyrzuć bezpieczniki PV 16 A. Wyrzuć bezpiecznik prądu stałego. Wyrzuć rozłącznik DC. Zamiast niego zastosuj wtyczkę MC4 rozłączaną jako druga po wcześniejszym rozłączeniu obwodu AC.
    Daj tanie zabezpieczenie AC nadprądowe i różnicowoprądowe po stronie grzałki. Daj tani rozłącznik AC po stronie 230V.
    W budynku paneli rozdziel N i PE. Punkt rozdziału uziem. Pod ziemią puścisz już fazę, N i PE.

    Drugie podejście to zamiast falownika sterownik podłączony do grzałki. Wtedy wygląda to zupełnie inaczej...
  • Poziom 24  
    Nie dawaj przewodu w rurce tylko przewód ziemny ,bo będzie się zbierała woda w tej rurce .
  • Poziom 43  
    Falownik jest zbędny: grzałka nie rozróżnia, czy pracuje na prądzie stałym, czy zmiennym.

    W Polsce mamy średnio 1000 godzin słonecznych w ciągu roku, czyli średnio 3 godziny dziennie. Jeśli Twoja instalacja nie kręci się "za słońcem", to możesz liczyć na wydajność ok. 50%, zatem średni uzysk będzie ok. 1,75kWh dziennie.
    Taka ilość prądu wystarczy na ogrzanie 140 litrów wody o ok. 10°C.
    Statystyka ( http://www.andretti.pl/wxsunhoursdetail.php?year=2016 ) podaje, że w lipcu 2016 takich dni, kiedy ciepłej wody powinno starczyć na prysznic dla 2 osób, było tylko 8.

    Przy okazji: 1m2 instalacji FV jest w stanie dostarczyć ok. 150W (w "pełnym słońcu"), a 1m2 paneli solarnych może pozyskać od słoneczka nawet do 1kW.
  • Poziom 33  
    Rzuuf napisał:
    Falownik jest zbędny: grzałka nie rozróżnia, czy pracuje na prądzie stałym, czy zmiennym.

    W Polsce mamy średnio 1000 godzin słonecznych w ciągu roku, czyli średnio 3 godziny dziennie. Jeśli Twoja instalacja nie kręci się "za słońcem", to możesz liczyć na wydajność ok. 50%, zatem średni uzysk będzie ok. 1,75kWh dziennie.
    Taka ilość prądu wystarczy na ogrzanie 140 litrów wody o ok. 10°C.
    Statystyka ( http://www.andretti.pl/wxsunhoursdetail.php?year=2016 ) podaje, że w lipcu 2016 takich dni, kiedy ciepłej wody powinno starczyć na prysznic dla 2 osób, było tylko 8.

    Przy okazji: 1m2 instalacji FV jest w stanie dostarczyć ok. 150W (w "pełnym słońcu"), a 1m2 paneli solarnych może pozyskać od słoneczka nawet do 1kW.

    Grzałka nie, ale termostat odróżnia prąd zmienny od stałego. Jeżeli już mamy tani falownik, to niewykluczone że taniej będzie go użyć. Dzięki temu kupujemy tanie bojlery elektryczne z termostatem mechanicznym. Nie trzeba montować osobnych układów mierzących temperaturę, ani specjalnych grzałek. Wymiana bojlera to pół godziny i 500 zł.

    Twoje wyliczenia są moim zdaniem błędne. Mi wychodzi że taka moc w on grid będzie zyskiwać średnio 4*290/365=3,17 kWh dziennie. To znaczy że przez ponad pół roku nagrzeje wodę dla kilkuosobowej rodziny.
    Korzystniej było by zrobić ją on grid, a nie off grid. Jedyny sens off grid jest kiedy nie ma podłączenia do ZE, mamy już fotowoltaikę 10kW i zostało trochę paneli albo nie chcemy ryzykować podłączenia licznika elektronicznego mając dobry tarczowy.

    Kolektory słoneczne do grzania wody mają lepszy odzysk energii z m2, ale wymagają odbierania tej energii, nie można spokojnie wyjechać na miesiąc na wakacje, wymagają regularnej obsługi i wymiany glikolu oraz zasilania pompy. Grzanie wody fotowoltaiką off grid kosztuje podobnie i może jest mniej efektywne, ale za to całkowicie bezobsługowe. I można w każdej chwili dokupić inwerter żeby przyłączyć się do ZE.
  • AdexAdex
  • Poziom 40  
    Rzuuf napisał:
    W Polsce mamy średnio 1000 godzin słonecznych w ciągu roku, czyli średnio 3 godziny dziennie.

    Czyli przez pozostałe kilkanaście godzin dnia słońce nie świeci? :) Godziny słoneczne to czas gdy zachmurzenie jest zerowe i promienie słoneczne mają pełną wydajność w oświetlaniu powierzchni ziemi. Jednak gdy pojawi się choć 10% chmur to godziny "słoneczne" nie będą już wliczane, ale takie śladowe zachmurzenie raczej nie przyniesie wielkich strat w wydajności paneli. Jak chcemy obliczyć uzysk to patrzy się na zakładkę "słoneczne kWh". Podaną wartość należy przemnożyć przez wydajność panelu te 5% jest do osiągnięcia nawet w nieoptymalnie ustawionym i nieśledzącym panelu i wtedy mamy wynik, że np. w czerwcu 2016 przez większą część dni tego miesiąca mamy uzysk na poziomie 0,6 kWh kWh z metra panelu. Ponieważ panele mają współczynnik moc/powierzchnia równy 150 W/m2 zestaw o mocy 1160 W będzie zajmował 7,75 m2. Czyli taki panel będzie w stanie w rzeczony dzień wyprodukować te 2 kWh ciepła - co daje nam ilość ciepłej wody na poziomie 60 litrów. To wystarczy na prysznic dla dwóch osób. :) Ponieważ w owym czerwcu 2016 dni z nasłonecznieniem na poziomie większym i równym 6 kWh/m2 było 70% to można powiedzieć, że przez większą część miesiąca wykapiemy się w wodzie zagrzanej słonkiem.

    Albo z innej beczki. W warunkach polskich przyjmuje się często, że panel PV o mocy 1 kWp daje nawet 1000 kWh rocznie. Taka ilość prądu pozwala na wyprodukowanie blisko 20 m3 CWU - dla dwóch osób starczy na pewno na cały rok.

    Rzuuf napisał:
    Przy okazji: 1m2 instalacji FV jest w stanie dostarczyć ok. 150W (w "pełnym słońcu"), a 1m2 paneli solarnych może pozyskać od słoneczka nawet do 1kW.

    Przy okazji: panele solarne wymagają instalacji rurowej, pomp (które muszą być czymś zasilane - dodatkowo trzeba by stosować UPS albo zasilanie z PV, żeby w razie awarii sieci pompa w ogóle pracowała), stosowania trującego glikolu, stosowania wymienników ciepła, zabezpieczeń przed przegrzewem, zaworów bezpieczeństwa, regularnych serwisów - to wszystko podraża koszty instalacji, daje większą komplikację w trakcie budowy i jest mniej poręczne. Natomiast panele PV stawiamy na dachu, dajemy kawałek kabla, do tego grzałkę i jakiś sterowniki. Zestaw niemal bezobsługowy i prosty w instalacji. A mniej elementów - mniejsze ryzyko awarii.
  • Poziom 43  
    Hmmm, nie jestem biegły w rachunkach, potrzebuje troche pomocy!
    Jan_Werbinski napisał:
    ... będzie zyskiwać średnio 4*290/365=3,17 kWh dziennie ...
    To "4" to ilość m2 czy ilość godzin (dziennie)? Cy możesz to odnieść do statystyki godzin słonecznych (link w poscie #31)?
    A 290 to ilość Watów, więc po podzieleniu przez 365 masz nadal Waty, a nie Kilowaty!
    Jan_Werbinski napisał:
    ... wymagają regularnej obsługi i wymiany glikolu ...
    W lecie? W moim 17-letnim samochodzie wymieniłem glikol 1 raz - okazało sie, że całkiem niepotrzebnie, a przecież zakres temperatur, w jakim pracuje glikol w samochodzie jest znacznie szerszy, niż w instalacji termo!
  • Poziom 33  
    Rzuuf napisał:
    Hmmm, nie jestem biegły w rachunkach, potrzebuje troche pomocy!
    Jan_Werbinski napisał:
    ... będzie zyskiwać średnio 4*290/365=3,17 kWh dziennie ...
    To "4" to ilość m2 czy ilość godzin (dziennie)? Cy możesz to odnieść do statystyki godzin słonecznych (link w poscie #31)?
    A 290 to ilość Watów, więc po podzieleniu przez 365 masz nadal Waty, a nie Kilowaty!
    Jan_Werbinski napisał:
    ... wymagają regularnej obsługi i wymiany glikolu ...
    W lecie? W moim 17-letnim samochodzie wymieniłem glikol 1 raz - okazało sie, że całkiem niepotrzebnie, a przecież zakres temperatur, w jakim pracuje glikol w samochodzie jest znacznie szerszy, niż w instalacji termo!

    4 panele x 290W /365 dni = 3,17 kWh/dobę. Zakładam że 1W paneli da rocznie 1kWh energii. Statystyka godzin słonecznych nie ma żadnego znaczenia. Liczy się typowy dla naszego kraju uzysk z 1 kWp paneli który wynosi 1000kWh. Czyli 1kWh z 1Wp.
    Błąd polega na zignorowaniu faktu że fotowoltaika daje energię także przez chmury.

    Glikol w samochodzie zwykle się nie przegrzewa tak łatwo. Natomiast w instalacji grzania wody może się zagotować jeśli nie zostanie schłodzony.
    Błąd... :|
  • Poziom 40  
    Rzuuf napisał:
    Hmmm, nie jestem biegły w rachunkach, potrzebuje troche pomocy!

    Sam policzyłeś błędnie a teraz drwisz z innych nie mając racji.

    Rzuuf napisał:
    Cy możesz to odnieść do statystyki godzin słonecznych (link w poscie #31)?

    Myślałem, że wyjaśniłem to koledze wystarczająco dokładnie w poście powyżej. Godziny słoneczne nie mają takiego znaczenia jak ilość kWh/m2 jaka dociera do ziemi. Pod tym względem panel PV jest lepszy bo lepiej od solarów wykorzystuje energię światła rozproszonego. Poza tym wydajność PV jest większa gdy jest chłodno a solarów - odwrotnie. Zatem w chmurne lub chłodne dni panel PV będzie miał wyższą wydajność jednostkową niż w solar. A biorąc pod uwagę, że jesteśmy krajem stosunkowo chłodnym i na dodatek ze zmienną pogodą to można powiedzieć, że mimo iż solar da pewnie więcej energii ogólnie natomiast produkcja z PV będzie bardziej wyrównana co pozwoli dogrzewać CWU także w gorsze dni. Innymi słowy - solar w piękny letni dzień da nam ciepła w dużym nadmiarze, natomiast przy gorszej pogodzie nie dostarczy wymaganej ilości. Natomiast panel PV będzie dawał mniej ciepła ale będzie ono dostarczane bardziej regularnie w sposób mniej zależy od warunków "chmurowych".

    Rzuuf napisał:
    W lecie? W moim 17-letnim samochodzie wymieniłem glikol 1 raz - okazało sie, że całkiem niepotrzebnie, a przecież zakres temperatur, w jakim pracuje glikol w samochodzie jest znacznie szerszy, niż w instalacji termo!

    Ale w instalacji panuje zwykle nadciśnienie (bodaj 1,2 do 1,5 bara) co powoduje, że glikol nawet w wysokiej temperaturze się nie zagotuje. Natomiast w kolektorze nie ma nadciśnienia i o zagotowanie cieczy jest łatwiej. Już nie mówiąc o tym, że jak w letni dzień stanie pompa obiegowa to kolektor od razu zamienia się w kocioł parowy.
  • Poziom 34  
    Zwracam się z prośbą o powrót do głównego tematu - czyli ewentualne poprawki , udogodnienia do przedstawionego schematu .
    Temat ten interesuje mnie bardzo ponieważ sam chciałbym zamontować u siebie 4 panele 260W połączone szeregowo bezpośrednio do 1000W grzałki i spoglądając w ten temat niechętnie czytam o pogodzie , autora bardziej interesuje poprawność wykonania moim zdaniem.
  • Poziom 33  
    Lepiej się zastanów dlaczego nie chcesz zrobić instalacji on grid? Panele to większość kosztów. Lepiej dołożyć do nich tani inwerter i oddawać energię do ZE, a grzać wodę prądem niezależnie od fotowoltaiki. Najlepiej w drugiej taryfie.
    Najtańszy inwerter jaki kupiłem, to Fronius IG30 za 1000 zł nowy. Sterownik do grzania wody to przynajmniej 500 zł i prawdopodobnie trzeba będzie zastosować dodatkowy pomiar temperatury czyli manipulować przy bojlerze.
  • Poziom 40  
    Foxtrott napisał:
    4 panele 260W połączone szeregowo bezpośrednio do 1000W grzałki

    Błąd. Nie powinno się (co nie znaczy, że nie można) łączyć paneli bezpośrednio do grzałek. Przez większość czasu układ panel-grzałka będzie pracował niedopasowany, a więc spora część użytecznej energii będzie tracona. Lepiej zastosować choćby prosty sterownik, który będzie utrzymywał w miarę optymalne dopasowanie źródła do odbiornika. Dzięki temu uzysk energii zostanie zmaksymalizowany.
  • Poziom 34  
    Xantix napisał:
    Foxtrott napisał:
    4 panele 260W połączone szeregowo bezpośrednio do 1000W grzałki

    Błąd. Nie powinno się (co nie znaczy, że nie można) łączyć paneli bezpośrednio do grzałek. Przez większość czasu układ panel-grzałka będzie pracował niedopasowany, a więc spora część użytecznej energii będzie tracona. Lepiej zastosować choćby prosty sterownik, który będzie utrzymywał w miarę optymalne dopasowanie źródła do odbiornika. Dzięki temu uzysk energii zostanie zmaksymalizowany.


    Powołując się na Twoją wypowiedź jak i wcześniejszą radę do schematu czy można zastosować panele + falownik -> grzałka = chciałbym wyeliminować pobór prądu z sieci tym samym wykorzystanie sterownika.
    Czy była by to najtańsza i najbardziej efektywna (i bezpieczna) forma dogrzania wody ?
  • Poziom 40  
    Foxtrott napisał:
    Czy była by to najtańsza i najbardziej efektywna (i bezpieczna) forma dogrzania wody ?

    Najlepsza to byłaby chyba forma jaką zaproponował @Jan_Werbinski czyli
    Jan_Werbinski napisał:
    Lepiej się zastanów dlaczego nie chcesz zrobić instalacji on grid? Panele to większość kosztów. Lepiej dołożyć do nich tani inwerter i oddawać energię do ZE, a grzać wodę prądem niezależnie od fotowoltaiki. Najlepiej w drugiej taryfie.

    EDIT: On-grid się opłaca z tego względu, że ewentualne nadwyżki energii nie wykorzystanej na grzanie CWU wysyłasz do sieci. Potem możesz sobie te nadwyżki odebrać w innym dniu - wtedy gdy PV nie dało rady nagrzać wody. W przypadku off-grid wszelkie nadwyżki tracisz bezpowrotnie.
  • Poziom 9  
    Cytat:
    ="Drugie podejście to zamiast falownika sterownik podłączony do grzałki. Wtedy wygląda to zupełnie inaczej...


    Witam

    No właśnie się chyba nie do końca jasno wypowiedziałem. Zamiast zwykłego falownika jest "inwerter do paneli PV, regulator grzałek" zakupiony już jakiś czas temu na portalu aukcyjnym za 420 zł.

    Parametry z opisu:
    - zakres napięć wejściowych - 50V do 400V
    - maksymalna moc podłączonych paneli - 2500W, moc tą można zwiększyć stosując mocniejsze (droższe) tranzystory
    - wyświetlacz pokazujący aktualną wartość napięcia skutecznego na wyjściu urządzenia
    - możliwość podłączenia grzałki o mocy znacznie większej niż uzyskiwana z paneli, nic się nie traci, a można wykorzystać
    istniejącą instalację, dalej nie tracąc możliwości podłączenia oświetlenia czy zasilania laptopa.
    - filtracja zakłóceń na wyjściu urządzenia
    - urządzenie kontroluje optymalny punkt pracy paneli słonecznych,
    - daje napięcie zmienne - bardzo ważne przy pracy z wyłącznikami bimetalicznymi czy regulacją elektroniczną,
    stałe napięcie "pali" takie układy,
    - bardzo wysoka sprawność przetwarzania energii
    - umożliwia "przy okazji" zasilanie domowych sprzętów na wypadek awarii sieci energetycznej.

    Dodano po 9 [minuty]:

    Rzuuf napisał:
    Falownik jest zbędny: grzałka nie rozróżnia, czy pracuje na prądzie stałym, czy zmiennym.


    Ale mam nadzieję, że sterownik do grzałek (zamiast falownika) chyba wpłynie pozytywnie na wydajność tego układu. Czy też wprowadzono mnie w błąd ?

    Dodano po 5 [minuty]:

    Foxtrott napisał:
    Zwracam się z prośbą o powrót do głównego tematu - czyli ewentualne poprawki , udogodnienia do przedstawionego schematu .
    Temat ten interesuje mnie bardzo ponieważ sam chciałbym zamontować u siebie 4 panele 260W połączone szeregowo bezpośrednio do 1000W grzałki i spoglądając w ten temat niechętnie czytam o pogodzie , autora bardziej interesuje poprawność wykonania moim zdaniem.


    :D dziękuję

    Dodano po 13 [minuty]:

    Panowie

    Około 2 lata temu czytałem na forum Elektrody o doświadczeniach przy grzaniu wody z paneli pv. Użytkownik miał właśnie 1 kW na 4 panelach i przez sterownik grzałek w boilerze 120 L uzyskiwał w sezonie letnim podgrzanie wody do 40-50 stopni, dlatego zakupiłem wskazane w schemacie elementy, a że brak mi doświadczenia i nie chciałbym czegoś w układzie uszkodzić to pytam na tym pełnym fachowców forum.

    Proszę o wyrozumiałość i odniesienie się do tematu :D
  • Poziom 32  
    Jeżeli chodzi o zabezpieczenia gdy PV nie jest uziemione (mono nie wymagają) nie ma sensu ich mnożenie. W takim wypadku jedyna możliwość porażenia jest w przypadku jednoczesnego dotknięcia dwu przewodow, jeden + ziemia niczym nie grozi. Tak samo nie ma sensu montaż bezpieczników w nierozbudowanych instalacjach bo prąd w punkcie mocy jest niewiele niższy od zwarciowego. To samo dot. wielu innych elementów, śmiało można z nich zrezygnować.

    Tak się składa, że 4 PV połaczone szeregowo będą miały zbliżone moc i napiecie do tego jakie opisałem w temacie Bojler, PV i dwie grzałki - link w podpisie. Co prawda jest tam bojler 100l ale dzięki wyższej sprawności sterownika na 140l można uzyskać temperatury zbliżone do opisanych. To co tam obliczałem teoretycznie po prawie roku uzytkowania sprawdza się w praktyce - od marca nie używam innych źródeł dla CWU.
  • Poziom 9  
    gaz4 napisał:
    Jeżeli chodzi o zabezpieczenia gdy PV nie jest uziemione (mono nie wymagają) nie ma sensu ich mnożenie. W takim wypadku jedyna możliwość porażenia jest w przypadku jednoczesnego dotknięcia dwu przewodow, jeden + ziemia niczym nie grozi. Tak samo nie ma sensu montaż bezpieczników w nierozbudowanych instalacjach bo prąd w punkcie mocy jest niewiele niższy od zwarciowego. To samo dot. wielu innych elementów, śmiało można z nich zrezygnować.

    Tak się składa, że 4 PV połaczone szeregowo będa miały zbliżone napiecia do tego jakie opisałem w temacie Bojler, PV i dwie grzałki - link w podpisie. Co prawda jest tam bojler 100l ale dzięki wyższej sprawności sterownika na 140l można uzyskać temperatury zbliżone do opisanych. To co tam obliczałem teoretycznie po prawie roku uzytkowania sprawdza się w praktyce - od marca nie używam innych źródeł dla CWU.


    Ale rozumiem, że wymienione w schemacie zabezpieczenia mogą zostać tak na wszelki wypadek? (już są podłączone :| )

    Na moich panelach są opisane otwory na uziemienie więc czy bez uziemienia będzie ok? Co się dzieje z panelem wystawionym na działanie słońca i jednocześnie rozłączonym od odbiornika - czy ma to wpływ na żywotność ( taki brak odbioru energii)?

    Dziękuję
  • Pomocny post
    Poziom 32  
    Mniemam, że chodzi o uziemienie ramy czyli bieguny PV nie będą uziemione. Ale skoro bezpieczniki itp już są to nie ma sensu ich usuwanie - ich obecność niczego nie zmienia. Nie ma znaczenia czy z PV odbiera się energię, to ich przewaga nad kolektorami które bez odbioru energii mogą się przegrzać. Od strony sterownika wszelkie podłączenia należy wykonać zgodnie z jego instrukcją i układ musi działać.

    Przy okazji napiszę dwa słowa o grzałkach zasilanych DC. Jeżeli moc PV jest niska to najlepszym zabezpieczeniem termostatu przed spaleniem jest ustawienie go na najwyższą temperaturę. Szansa, że przy normalnym użytkowaniu 140l temp. wzrosnie powyżej progu zadzialania termostatu jest zerowa. Zwłaszcza gdy 1 kW podłaczy się bezposrednio do grzałki, bez sterownika co ogranicza sprawność przy słabym nasłonecznieniu. Nie chodzi tylko o chmury lecz także o kąt padania promieni na PV, przy 30 stopniach dostają 2x mniej energii co przy braku sterownika oznacza 4x mniejszą moc. Najpoważniejszą wadą bezpośredniego podłączenia PV z grzałką jest średnioroczna efektywność na poziomie max 70% i to pod warunkiem, że odpowiednio dobierze się moc i napiecie PV. Dobry sterownik zwiększa ją do 90%, a w pionowych bojlerach można zastosowac sztuczkę z 2 grzałkami co pozwala na uzyskanie wysokich temp. CWU także przy dużym zachmurzeniu kosztem ogrzania 2x mniejszej pojemności. Sory za mały OT ale może się przydać gdyby padł sterownik - 120V można śmiało podłaczyć bezpośrednio do grzałki (przy tym napieciu na 2kW grzałce uzyska sie max ok. 600W) i jeżeli termostat ustawi się na max nic nie powinno sie spalić.
  • Poziom 9  
    gaz4 napisał:
    Mniemam, że chodzi o uziemienie ramy czyli bieguny PV nie będą uziemione. Ale skoro bezpieczniki itp już są to nie ma sensu ich usuwanie - ich obecność niczego nie zmienia. Nie ma znaczenia czy z PV odbiera się energię, to ich przewaga nad kolektorami które bez odbioru energii mogą się przegrzać. Od strony sterownika wszelkie podłączenia należy wykonać zgodnie z jego instrukcją i układ musi działać.

    Przy okazji napiszę dwa słowa o grzałkach zasilanych DC. Jeżeli moc PV jest niska to najlepszym zabezpieczeniem termostatu przed spaleniem jest ustawienie go na najwyższą temperaturę. Szansa, że przy normalnym użytkowaniu 140l temp. wzrosnie powyżej progu zadzialania termostatu jest zerowa. Zwłaszcza gdy 1 kW podłaczy się bezposrednio do grzałki, bez sterownika co ogranicza sprawność przy słabym nasłonecznieniu. Nie chodzi tylko o chmury lecz także o kąt padania promieni na PV, przy 30 stopniach dostają 2x mniej energii co przy braku sterownika oznacza 4x mniejszą moc. Najpoważniejszą wadą bezpośredniego podłączenia PV z grzałką jest średnioroczna efektywność na poziomie max 70% i to pod warunkiem, że odpowiednio dobierze się moc i napiecie PV. Dobry sterownik zwiększa ją do 90%, a w pionowych bojlerach można zastosowac sztuczkę z 2 grzałkami co pozwala na uzyskanie wysokich temp. CWU także przy dużym zachmurzeniu kosztem ogrzania 2x mniejszej pojemności. Sory za mały OT ale może się przydać gdyby padł sterownik - 120V można śmiało podłaczyć bezpośrednio do grzałki (przy tym napieciu na 2kW grzałce uzyska sie max ok. 600W) i jeżeli termostat ustawi się na max nic nie powinno sie spalić.


    Pięknie dziękuję za wyjaśnienia, a ten off topic to dodatkowa cenna informacja - jak by się spalił to awaryjnie podepnę bezpośrednio do grzałki i będzie z DC zasilana, a termostat nigdy się nie załączy.

    Chyba też dodatkowo plusem w tym układzie będzie ułożenie przewodów 6mm kw do samego bojlera bo przy sterowniku podłączonym przy panelach i zwykłym kablu ziemnym YKY 3x2.5 to byłyby ok 3,5% więcej strat na dystansie 40m