Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Stara lampa błyskowa - przerobić na baterie zamiast zasilacza

qpawas 02 Cze 2017 18:52 576 7
  • #1 02 Cze 2017 18:52
    qpawas
    Poziom 2  

    Hej. Chciałbym przerobić starą lampę błyskową marki foton, tak, żeby działała na baterię. Niestety problem polega na tym, że jestem absolutnie zielony jeśli chodzi o elektronikę. Myślałem o wylutowaniu rezystorów, na razie próbowałem podładować kondensator bezpośrednio przez podłączenie baterii 4,5v. Udało mi się naładować do niecałego volta przez godzinę... Proszę o pomoc.

    0 7
  • #2 02 Cze 2017 19:06
    karolark
    Poziom 40  

    Skoro zielono w elektronice to nie ma szans, trzeba dorobić przetwornice a to już troche wyższa szkoła , lub kupić ale to jeszcze trzeba dobrać odpowiednią

    0
  • #3 02 Cze 2017 19:09
    HD-VIDEO
    Poziom 38  

    Pomoc:

    Pełna nazwa lampy i/ lub zdjęcia środka

    Jeżeli lampa działała tylko na 230V, (zasilacza ?) to nie tam ma tam przetwornicy.

    Takie ładowanie nic nie da

    0
  • #4 03 Cze 2017 13:47
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Kiedyś były zasilacze z przetwornicą do lampy błyskowej - rozmiar nieco grubszej książki, wkładało się tam z 10 baterii R20, można było podłączyć lampę przeznaczoną do ładowania z sieci i naładować - pierwsze lampy błyskowe były tylko do ładowania z sieci, więc taka przetwornica była niezbędnym sprzętem dla fotoreportera, któremu trudno by było ciągle szukać gniazdka.

    0
  • Pomocny post
    #6 04 Cze 2017 10:29
    _jta_
    Specjalista elektronik

    To, że kondensator przez godzinę naładował się do 1V z baterii 4.5V wskazuje, że coś jest nie w porządku - może kondensator się rozformował? Teraz nie można po prostu podłączyć tej lampy do sieci i naładować, bo to mogłoby zniszczyć kondensator - trzeba ładować po trochu, do coraz wyższego napięcia, podnosząc je stopniowo przez kilkadziesiąt godzin.

    Jeśli lampa ma kondensator o dużej pojemności, to energia, jaka się w nim gromadziła, była odpowiednio duża - kiedyś w lampach stosowano palnik IFK-120 (czy JFK-120), który pozwalał na użycie energii chyba do 120J (i pewnie dlatego to -120 w nazwie), jakkolwiek zazwyczaj używało się kondensatorów o łącznej pojemności 2000uF na napięcie 300V - to dawało 90J. A mały transformatorek ma moc 2W, do tego przy ładowaniu wykorzystuje się połowę mocy - to może oznaczać czas ładowania półtorej minuty... albo konieczność użycia lepszego transformatora.

    Używając transformatora o mocy kilkunastu W można by naładować taki kondensator w kilkanaście sekund - ale zwykły transformator sieciowy o takiej mocy już trochę waży. Mniej może ważyć transformatorek działający przy większej częstotliwości, nie 50Hz, tylko np. 600Hz - to zwiększy efektywną moc z 10 razy, ale po pierwsze poprzez zwiększenie napięć (czyli nie transformator sieciowy, tylko jakiś z 10-12 razy mniejszą ilością zwojów, ale z izolacją odpowiednią na 300V), po drugie zwiększy straty w rdzeniu (typowe rdzenie z transformatorów sieciowych kiepsko się do tego nadają, bo by się mocno grzały), po trzecie diody w lampie musiałyby nadążyć z prostowaniem prądu o znacznie większej częstotliwości (należałoby sprawdzić, jakie to są, poszukać noty katalogowej i sprawdzić, jaką częstotliwość mogą prostować).

    Do zwiększonych częstotliwości transformator mógłby mieć rdzeń z permalloyu (może działać do częstotliwości paru kHz, jeśli w postaci cienkich blaszek, ma indukcję nasycenia ze 2X mniejszą od blach ze stali krzemowej, więc napięcie z takiego samego uzwojenia wyjdzie ze 2X mniejsze), albo ferrytu (z ferrytami jest różnie, te o dużej przenikalności zwykle nadają się do kilkunastu kHz, ale robi się i takie, które mają dużą przenikalność, a działają na 500kHz - stosuje się je w zasilaczach komputerowych, dlatego tam mały transformatorek przenosi moc kilkaset W, przy 50Hz mógłby przenieść około 0.1W, indukcja nasycenia 5-10X mniejsza od stali krzemowej) - im większa częstotliwość, tym mniejszy transformator, ale większe wymagania dla tranzystorów w przetwornicy i diod prostowniczych (w zasilaczu z transformatorem 500kH muszą być Schottky).

    Co do schematu, to większą moc z rdzenia o określonych wymiarach można wycisnąć stosując układ przeciwsobny z dwoma tranzystorami mocy, ale przy ładowaniu kondensatora w takim układzie są duże straty (50%); wysoką sprawność mają układy dwutaktowe (zwykle z jednym tranzystorem mocy), ale wymagają one rdzenia ze szczeliną. A w każdym układzie trzeba przeliczyć działanie transformatora... Głównym problemem z takim układem nie jest schemat, a dobór parametrów elementów, zwłaszcza transformatora, do wybranego sposobu działania.

    Może na pierwsze podejście użyć transformatora sieciowego o dwóch kolumnach, w którym na każdej z nich jest nawinięte i uzwojenie pierwotne, i wtórne - wtedy pierwotne można połączyć równolegle, a wtórne zależnie od układu (równolegle, jeśli push-pull z szeregowo połączonymi tranzystorami mocy, a każde do swojego tranzystora, jeśli dwa jednakowe tranzystory mocy z połączonymi emiterami); sygnał prostokątny, częstotliwość między 150Hz, a 200Hz, i można ładować lampę błyskową. Ale na uzwojeniu wtórnym użytym jako pierwotne będzie wtedy napięcie ze 3X większe od nominalnego, więc chyba transformator na 2X3-2X5V, żeby w tym drugim układzie wystarczyło zasilanie 10-18V (a w pierwszym byłoby 2X więcej - 20-36V, trochę dużo jak na baterie) - pytanie, czy uda się znaleźć pasujący transformator.

    0
  • #8 24 Cze 2017 22:47
    qpawas
    Poziom 2  

    Ok, dzięki za pomoc. Faktycznie roboty przy tym byłoby na tyle dużo, że jest to już nawet nie nieopłacalne co głupie, zwłaszcza, że taką czajkę na przykład można bezproblemowo jeszcze dostać.

    Temat zamykam

    0
  Szukaj w 5mln produktów