logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Wyładowania piorunowe - fakty i mity.

And! 04 Cze 2017 19:57 15573 77
  • Wyładowania piorunowe - fakty i mity.
    Nadszedł czerwiec i ilość wyładowań atmosferycznych znacznie się zwiększyła,
    szczyt aktywności burzowej jeszcze przed nami i tutaj pytanie co w temacie ochrony odgromowej i ochrony przeciw przepięciowej uważacie za mit a co za rzetelną wiedzę popartą normami i przepisami?

    W kwestii ochrony odgromowej trafiam czasami na temat piorunochronów aktywnych które są znacznie droższe od odcinka aluminiowego drutu ale ponoć mają zapewniać lepszą ochronę, nie wiem w jaki sposób głowica takiego urządzenia może zmieniać swój potencjał ale to pewnie tajemnica producenta.

    Kolejna sprawa to mit żarówki, trafiłem kiedyś na przekaz o uszkodzeniu przez wyładowanie piorunowe instalacji elektrycznej w nowym pustym budynku do którego nie zostało podane zasilanie na złączu kablowym "przed płotem". Ponoć brak połączenia pomiędzy przewodem fazowym i neutralnym miał doprowadzić do przebicia izolacji przez zaindukowany lub przepływający prąd wywołany wyładowaniem atmosferycznym. Mit twierdzi że włączona w obwód żarówka nie pozwoliłaby na wytworzenie różnicy potencjałów, jest w tym jakaś logika ale myślę że przy trafieniu bezpośrednim nie ma to znaczenia.

    Sprzęt uszkodzony w magazynie kolejna legenda mówi o skutkach napięcia zaindukowanego w przewodach przez bliskie ale nie bezpośrednie wyładowanie doziemne. Ponoć doszło do uszkodzenia sprzętu leżącego na magazynie lub urządzeń w budynku obok budynku trafionego bezpośrednio. Wprawdzie w przypadku niektórych instalacji stosuje się zasadę aby nie tworzyć pętli i obwody i szachty prowadzone są tak aby nie zamykać obwodu, ale myślę że sprzęt w magazynie mógł być wcześniej uszkodzony a skutki wyładowania w budynku obok bezpośrednio trafionego mogą wynikać z połączeń galwanicznych między budynkami, wspólnej instalacji zasilającej oraz teledacyjnej.

    Jedną z ciężko dla mnie weryfikowalnych opowieści jest napięcie kilkaset woltów między swobodnie wiszącymi przewodami telefonicznymi/teledacyjnymi wywołane polem elektrycznym którego wartość ma być zwiększona podczas burzy, teoretycznie jest to możliwe, ale jeżeli przewody mają wspólną masę i na ich końcach występuje niska impedancja to trudno aby napięcie wzrosło do takich wartości.

    Samochód i burza tutaj pojawia się wiele informacji o klatce Faradaja (co akurat w przypadku metalowej karoserii może mieć sens) ale już np. ogumienie, które ma izolować to raczej tylko mit. Znam też kilka relacji osób które twierdzą że w ich pojazd bezpośrednio trafił piorun, ale podejrzewam że było to bardzo bliskie wyładowanie, które robiło bardzo silne wrażenie na osobie wewnątrz samochodu.

    Do pozostałych opowieści o złym samopoczuciu wywołanym wyładowaniami (pewnie większe znaczenie ma zmiana ciśnienia lub nastawienie psychiczne), piorunach kulistych, działach rozpraszających burze, wpływie burzy na psucie jedzenia itp. ciężko mi się odnieść.

    Co myślicie o wpływie wyładowań atmosferycznych, czy byliście świadkami uszkodzeń sprzętu wywołanych np. wyładowaniem doziemnym?

    Trafienie pioruna często wywołuje na powierzchni materiałów ślad w postaci figur Lichtenberga, tutaj możecie zobaczyć podobny efekt w bardziej kontrolowanych warunkach:




    Widzę że właśnie w momencie umieszczenia postu, przez Polskę przechodzi front burzowy: http://burze.dzis.net/?page=mapa&animacja=on

    Źródło:
    https://pixabay.com/en/flash-weather-light-nature-energy-731488/

    Fajne? Ranking DIY
    O autorze
    And!
    Admin grupy Projektowanie
    Offline 
    Specjalizuje się w: elektronika cyfrowa, mikrokontrolery, transmisja i przetwarzanie danych
    And! napisał 9013 postów o ocenie 773, pomógł 175 razy. Jest z nami od 2002 roku.
  • #2 16512608
    prosiak_wej
    Poziom 39  
    Mnie złe samopoczucie nie dotyczy. Za dzieciaka bałem się burzy (pewnie jak każdy), ale obecnie jak się pojawi to potrafię noc zarwać i oglądać, próbować łapać do aparatu :) Niestety, od kilku lat nad Starogardem nie było "porządnej" burzy, jedynie krótkie nawałnice z ulewnym deszczem i gradem. A kilkanaście lat temu był okres, kiedy dzień w dzień było upalnie, zdecydowanie powyżej 30 stopni i bardzo duszno. Każdego dnia, jak w zegarku, godzina 19 i na horyzoncie widać było ciemne chmury, czasem słychać było delikatne pomrukiwanie. Godzina 20 i wydawało się jakby burza przyszła z kilku stron. Kwadrans później - nie ma prądu, działa tylko wspomniany dalej telefon Tulipan. Jednego z tych dni był jakiś koncert w Starogardzie. Norbi czy coś w tym stylu, modny w tamtym czasie zespół. Brat był na tym koncercie z kolegami z Pruszcza Gdańskiego, jak wrócił do domu to przy świeczce z Tulipana dzwonił do innych :)

    Co do uszkodzeń - mnie osobiście tylko dotyczy uszkodzenie dwóch aparatów telefonicznych (takie tanie z klawiszami), przeżył jedynie Tulipan :) Ale jak pracowałem w sklepie "elektronicznym", to po każdej burzy był mega popyt na płytki do anten siatkowych ;) Poza tym to nic szczególnego, żadnych uszkodzeń. Jedynie zasłyszane z opowiadań, ale zaliczyłbym je bardziej do legend.

    Z kolei raz widziałem jak piorun trafił w drzewo, akurat jadłem śniadanie i przez okno w kuchni widziałem drzewo w linii prostej około 2 kilometry dalej, które oberwało. Iskier kupa, gałąź odpadła i tyle. Ale kilka lat temu byłem u kolegi, podczas burzy siedziałem na fotelu przy oknie, firanka odsłonięta, a za oknem tylko widok na ulicę, pole i sporo dalej las. Wyładowanie wybrało pole tuż przede mną, nawet 100 metrów nie było.

    Za dwa tygodnie zaczynam urlop, może uda się dostać na domek kolegi nad jeziorem, na jakiś tydzień. Teren Kaszub, burze latem dość efektowne. Mam zamiar zamieścić w domku wydrukowany dokument ze strony: http://lowcyburz.pl/2012/03/09/zasady-bezpieczenstwa-podczas-burz/
  • #3 16512613
    mkubol
    Poziom 24  
    Byłem na oględzinach budynku bezpośrednio trafianego piorunem (bez instalacji odgromowej).
    Oprócz uszkodzeń urządzeń elektrycznych bardzo widocznym skutkiem takiego trafienia było (wyjście) z pod tynku większości przewodów o dziwo tylko w jednym pokoju. W reszcie pomieszczeń tynk odpadł na zakrętach przewodów. Ogólnie cała instalacja była do wymiany. W okolicznych domach (w tym u mnie) padły sprzęty elektroniczne podłączone do sieci . Nawet transformator na słupie zasilający te okolicę był wymieniany . A po około 2 miesiącach od tej burzy sąsiadom jak i mnie wymieniono liczniki Energi elektrycznej.
  • #4 16512696
    mychaj
    Poziom 35  
    W którymś z odcinków Top Gear w Hammonda wali piorun w jakimś niemieckim instytucie badawczym jak siedzi w Golfie - zero uszkodzeń także samochodu, normalnie odjechał.
    U kolegi z 20 lat temu bliski strzał pioruna - 2 telewizory od strony wejść antenowych spalone .
  • #5 16512858
    ziko234
    Poziom 17  
    Uszkodzenia sprzętu spowodowane zaindukowanym napięciem od pobliskiego wyładowania to nie mit tylko fakt potwierdzony naukowo. Dlatego też przy projektowaniu instalacji odgromowej stosujemy ograniczniki przepięć jeśli w budynku powstaje coś w stylu pętli w której może się zaindukować prąd. Również doktorzy z którymi miałem wykłady o tym wspominali. Jest to jak najbardziej prawdopodobne.
  • #6 16512911
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  
    Koledze trafił piorun auto stojące przed wjazdem do garażu i już nie odpalił a trafił w antene na dachu.

    Indukcja to duży procent uszkodzeń kilka razy to zauważyłem siedzę sobie w pokoju a tu bzzbzz w gniazdku elektrycznym wraz z błyskiem a za kilka chwil bum słychać.

    A wcale w sieć nie trafiło, bo jak trafi to gniazdka wyskakują ze ścian wraz z instalacją.
  • #7 16512931
    ak44
    Poziom 27  
    Z tą żarówką (ale tradycyjną) to trochę prawda. Jeżeli w jednym z przewodów zaindukuje się napięcie mogące przebić izolację kabla to żarówka może temu zapobiec. Miałem kiedyś naprawić telewizor po uderzeniu pioruna w drzewo na podwórku, jedynie kineskop był cały. Inne sprzęty też ucierpiały.
  • #8 16512994
    pawel1029384756
    Poziom 21  
    Z dużymi uszkodzeniami nie miałem nigdy do czynienia. Pamiętam kiedyś trafienie pioruna z dom, lub bardzo bliskie, akurat przechodziłem obok kominka i miałem wrażenie, że trafił właśnie w ten komin, ale pewności nie mam. Skończyło się tylko na wybitych bezpiecznikach i tyle, nic nie było uszkodzone.
    Przeważnie po dużej burzy ze sklepów elektronicznych znikają w chwili zasilacze 12V od ruterów i telefonów. Pamiętam taką sytuacje dwa lata temu w Krakowie, przez tydzień nie dało się nic kupić, bo ludzie stali pod sklepem przed otwarciem i czekali na dostawę. Brak internetu potrafi mobilizować.
  • #9 16513024
    e2e4
    Poziom 20  
    Dzień dobry.
    Stara miejska zabudowa, pewnie przedwojenna, Dolny Śląsk. Jakieś 20 lat temu.
    To był początek burzy. Piorun uderzył w odległości około 30 metrów
    ode mnie w komin starego, ale zamieszkałego budynku.
    Skutkiem uderzenia, prócz suchego trzasku, błysku, z komina wypadła cegłówka,
    pełna, masywna, przedwojenna ...
    Uderzyła w połać dachu, zsuwając się ściągnęła kilka dachówek.
    O innych uszkodzeniach nie wiem.

    A mogło walnąć w mnie. Brrrrr ....

    Pozdrawiam,
    natenczas, e2e4.
  • #10 16513129
    Tototamtotakieto
    Poziom 9  
    Ok 93-95 rok ubiegłego stulecia , jedna z małopolskich baz KPRD , (pracowałem wówczas w serwisie RTF który obsługiwał Im łączność) , podczas burzy piorun uderzył w taki typowy wówczas barak. Pech chciał że w ten należący do kierownictwa, skutek - wyrwana dziura w ścianie, zlew poszedł w mak (ale prawdopodobnie jak spadł po tym że dziura wypadła w ścianie) , upalony radiotelefon i zasilacz - zespawany ze wtyczką, izolacja w baraku na instalacji wyparowała. Reszty dopełniła lejąca się całą noc woda z zaworu czerpalnego który zlew wyrwał...
  • #11 16513850
    mlassota
    Poziom 18  
    Podzielę się swoimi "doświadczeniami" z wyładowaniami.
    Mamy sad do którego dociągnięta jest dość długa linia niskiego napięcia. Po jednej z burz w okolicy zniszczeniu uległa centrala alarmowa zainstalowana w jednym z zabudowań wraz ze wszystkimi czujnikami PIR i kontaktronami - trafo z zasilacza buforowego przeżyło więc chyba atak nie przyszedł z sieci. Kolejna burza - centrala wymieniona na nową, czujki nowe - wszystko przeżyło - uszkodzeniu uległ czujnik zaniku fazy w sterowaniu pompą - energia jaka się wyzwoliła wyrwała dekiel dużej puszki z w/w czujnikiem i stycznikiem. Kolejna burza zniszczyła inny czujnik (chroniący chłodnię) lecz już nie tak spektakularnie - po prostu przestał działać.

    Wuj ma zabudowania chronione przez bardzo wysoki piorunochron. W stożku ochronnym znajduje się dom, mikro stacja benzynowa - naziemna, inne zabudowania.
    Opór w/w piorunochronu to ok 4 ohm'y - więc dość dobrze
    Piorun uderzył w ten piorunochron. Padłą centrala telefoniczna, telewizory - wyłączone, elektronika dystrybutorów, płyty główne 2 komputerów - dyski twarde - nie

    Ty odpowiedzialna była chyba własnie indukcja...
    Oby nigdy więcej :)
  • #12 16513879
    Ricoh_220

    Poziom 38  
    Pamiętam jak w czasie kiedy pojawił się internet SDI w bloku korzystało z jednego łącza 20 osób serwer u mnie . Instalacja po bloku koncentryk. I 20 kart sieciowych padło. Rodzice mówili iż chyba przywaliło w nasz piorunochron (nie było mnie wtedy w domu.Jednak komputery wszystkie przetrwały.
    Co mnie zdziwiło .
  • #13 16513948
    Lutol(a)
    Poziom 11  
    Miałem kiedyś "okazję" jechać (w charakterze pasażera) ciężarówką, w którą uderzył piorun. To było w nocy, w terenie górzystym, burza szalała na przestrzeni kilkudziesięciu kilometrów, zanim nas trafiło. Wrażenie dość niesamowite, błysk i snopy iskier wokół przodu pojazdu (kabina z "nosem"-silnik przed kabiną), między autem a ziemią wokół. Coś jakby "zimne ognie". Błysk w postacia takiej łuny otaczającej kabinę. Do tego taki "suchy" trzask, niezbyt głośny. Żadnych odczuć związanych z porażeniem prądem nie doznaliśmy, ani ja, ani kierowca. Odczuł to natomiast sam pojazd, który natychmiast stracił moc i praktycznie ledwie "ciągnął". Doczłapaliśmy się do warsztatu oddalonego o kilkadziesiąt kilometrów, nad ranem. Po wschodzie słońca szukaliśmy zewnętrznych sladów wyładowania na kabinie, ale nic nie było. To był ciągnik siodłowy z naczepą, być może uderzenie nastapiło w sam "dach" naczepy, ale inspekcji tego fragmentu nie byliśmy w stanie przeprowadzić. Naczepa była metalowa, chłodnia. Skończyło się tym, że ciągnik został w warsztacie na dłuższy czas, a my ewakuowaliśmy się osobówką. Wiem tylko tyle, że naprawa tania nie była...
  • #14 16513975
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #15 16514050
    And!
    Admin grupy Projektowanie
    @prosiak_wej jeżeli masz jakieś ciekawe wyładowania złapane aparatem to warto je wrzucić w tym temacie, często widać na takich zdjęciach dość nieprzewidywalną naturę wyładowania.

    @mkubol zastanawiałem się z czego wynika wyrywanie przewodów ze ściany, oddziaływanie elektrodynamiczne?

    @Strumien swiadomosci swia podejrzewam że wszelkiego rodzaju anteny na dachu samochodu mogą dość skutecznie zmniejszać skuteczność działania karoserii jako klatki Faradaja, nie wiem czy mówimy tu o poziomie który może zagrażać życiu, ale na pewno sprzyja to uszkodzeniom elektroniki.

    @Lutol(a) podejrzewam że hałas musiał być ogłuszający i w tym przypadku być może bardziej szkodliwy niż pozostałe skutki uderzenia pioruna.

    @bialy20 być może był to UPS offline i podczas uderzenia był przełączony na zasilanie odbiorów bezpośrednio z sieci, być może był bardziej wytrzymały niż podłączone urządzenia, chociaż to i tak dziwne gdyż takie UPS-y zwykle posiadają warystor będący ochronnikiem D i tam też powinny się pojawić jakieś szkody. Ten opis potwierdza nieprzewidywalność skutków wyładowania piorunowego.
  • #16 16514140
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #17 16514227
    mychaj
    Poziom 35  
    U teściów na wsi w całkowicie drewnianym domku co burza to wywala różnicówke jak trochę za blisko trzepnie, różnicówka mierzona już chyba z 5 razy - sprawna,
    tak samo instalacja po kilku pomiarach bo myślałem że znajdę powód tego zadziałania ale nie wszystko jest ok , może uziom za dobry :-) bo teren wilgotny, dolina strumienia , dość zacienione , gleba glina.
  • #18 16514236
    prosiak_wej
    Poziom 39  
    @And! - Niestety nic, co byłoby warte zamieszczenia w temacie. Jak zacząłem (próbować) fotografować burze, to już od kilku lat Starogard cierpiał na brak takiej ładnej. Mam też nieciekawą miejscówkę, horyzont ograniczony domami, więc pozostaje jedynie ślepe celowanie w niebo. Mam nadzieję, że to się zmieni, albo chociaż na urlopie, gdy będę miał sprzęt ze sobą, coś ciekawego uchwycę. A specjalnie do EOSa dorobiłem timer, który częściowo automatyzuje proces fotografii burzy.
  • #19 16514517
    mkubol
    Poziom 24  
    And!
    @mkubol zastanawiałem się z czego wynika wyrywanie przewodów ze ściany, oddziaływanie elektrodynamiczne?

    Nie wiem, szczerze mówiąc nie zastanawiałem się nad tym. Było to około 25 lat temu byłem tam z Ojcem (chyba byłem wtedy w 8 klasie podstawówki). Widoku nie zapomnę. Swoja drogą ciekawe zjawisko. Jak będę w rodzinnych stronach popytam czy ktoś coś pamięta z tej burzy.
  • #20 16514642
    kult5
    Poziom 21  
    Na wsi problem wygląda następująco:
    1) uszkodzenia odbiorników tv od strony wejścia antenowego
    2) uszkodzenia podłączonych urządzeń do sieci NN czasami w budynkach na obszarze o średnicy 200-300 metrów
    3) częste uszkodzenia modemów adsl i tu najciekawsze nawet w oddaleniu od działania burzy. Mam swoją teorię że takie przepięcia rozchodzą się kilometrami
    4) 1 przypadek wyrwania przewodów ze ścian wraz z tynkiem. W efekcie cała instalacja poszła do wymiany + wykonana została instalacja odgromowa.

    W mieście w blokach problem o wiele mniejszy. Jednak powszechnie stosowane są odgromówki z wielokrotnymi odprowadzeniami oraz większość bloków ma szkielet stalowy wiec podejrzewam ze pełni on funkcję klatki. No i oczywiście kable NN ułożone ziemią zamiast linii napowietrznych.
  • #21 16514801
    sanfran
    Specjalista Sieci, Internet
    Czytając różne książki z zakresu radiotechniki wszędzie był położony nacisk na uziemianie anteny, przy czym nie było nacisku na to, aby taki wyłącznik instalować na zewnątrz budynku.

    Zawsze mnie to zastanawiało czy takie uziemianie to nie jest proszenie się o dodatkowe kłopoty, ze względu na wprowadzanie do domu przewodu, po którym ewentualna energia pioruna może płynąć do ziemi.

    Co do burzy, to pamiętam, kiedyś uderzenie pioruna w blok. Deszcz jeszcze nie padał, było parno i gorąco, wyglądałem wtedy przez okno. Nagle zobaczyłem błysk i w tym samym czasie słyszałem buczenie (tak z 50Hz), ułamek sekundy później przetoczył się bardzo potężny grom.
    Do tej pory nie wiem, czy uderzył w mój blok, czy drugi, oddalony o ok 100m.

    Natomiast zawsze sądziłem, że burze jak z filmów amerykańskich (Poszukiwacze Zaginionej Arki na przykład) to blaga, aż nie wywiało mnie na wybrzeże pacyficzne w okolicach zwrotnika. Tam co wieczór były takie pokazy burzowe, że tylko popcorn w łapkę i obserwować.
  • #22 16514841
    MiroLord
    Poziom 26  
    Rok 2005 - piorun trafia w budynek w sąsiedniej miejscowości. Właścicielem jest kolega mojego ojca.
    Budynek zbudowany w latach 80-tych, z instalacją odgromową.
    Piorun jednak uderzył w komin. Energia wyładowania poszła m. in. w instalację elektryczną i co.
    Skutki były opłakane. W instalacji CO wypaliło pakuły na wszystkich łączeniach, przewody w instalacji elektrycznej eksplodowały - spadł tynk, tam gdzie przebiegały. Żona właściciela rozmawiała przez telefon, akurat zdążyła odłożyć słuchawkę - telefon w tym momencie eksplodował. Przy jednym z łóżek było gniazdo elektryczne - łóżko zapaliło się. Wszystkie sprzęty w domu podłączone do sieci zostały zniszczone. To cud, że nikt wtedy nie zginął. Piorun przeleciał też przez przedpokój, wypalając kilkucentymetrową dziurę w drzwiach. Cała zawartość komina została wdmuchnięta do pomieszczeń (komin popękał po uderzeniu). Z dachu spadło około 30 % dachówek. Opowiadali, że właściciel jak wybiegł na zewnątrz, białe miał tylko oczy i zęby...
    Na szczęście dom był ubezpieczony.
  • #23 16514853
    conrad9210
    Poziom 26  
    Cześć. Kiedyś przyniesiono mi do naprawy telefon Nokia E52. Klient powiedział, że telefon przestał się włączać po tym jak w dom trafił piorun. Sama komórka nie była w tym czasie podłączona do ładowarki. Po rozebraniu zauważyłem, że kondensatory będące w obwodzie antenowym bezpośrednio przed punktami styku anteny gsm z PCB zniknęły a w ich miejscu były głębokie, czarne dziury w laminacie płyty. Telefon nie przeżył tego.
    Pozdrawiam
  • #24 16515003
    a_noob
    Poziom 23  
    Łu nas we wsi, jakieś czy lata tymu, jak walło, to ło matko! A tak poważnie to prawdopodobnie piorun zahaczył o coś w okolicy naszego placu, mój dziadek mieszkający obok stracił telewizor, podobnie jak losowo wybrane domostwa w obrębie ok 300 m. Do masztu anteny u dziadka były przymocowane przewody sygnałowe i zasilające (24 V) do kamery oraz reklam znajdujących się na bramie przy drodze, po wyładowaniu padła kamera (plus dwie inne na placu) oraz zasilacz do reklam. Co dziwne sterownik reklamy (atmega, tarnzystorki i takie tam) jak i sama reklama (tylko LEDy i rezystory) nie uległy uszkodzeniu.

    Ogólnie z zabezpieczeniem reklam jest problem, wyładowanie sobie skacze gdzie chce i czasami wypali kilka diodek, czasami coś ze sterownika, czasami gdy jest kilka pcb wewnątrz reklamy, wywali losowe elementy na losowych płytkach. Jak na razie najwięcej uszkodzeń było w przypadku wyświetlacza, który komunikację miał po rs485 (ok 100 m), uderzenie poszło w antenę od wi-fi (komunikacja między dwoma sklepami), wewnątrz sklepu do wymiany było wszystko co podłączyli do sieci (kasy, komputery, itp.). Do jednego z komputerów podłączona była reklama pod usb przez ft232 oraz driver rs485, oba miały krzem na wierzchu, w samej reklamie padły wszystkie układy scalone na głównym sterowniku oraz kilka losowych driverów prądowych diod. Najdziwniejsze było to że obok sklepu stał budynek kilka metrów wyższy... stojący pomiędzy sklepem i reklamą...

    Co do psucia jedzenia, to na dziś u nas jest burza zapowiadana, a rano miałem zepsute mleko :P i tak jest zawsze.
  • #25 16515242
    krzysiozak
    Poziom 39  
    U trzech braci i jednej ich siostry mieszkających w 4 różnych regionach polski zdarzyło się że podczas burzy uszkodziły się telewizory, u jednego z braci nawet trzy razy. U nas kilka dni przed burzą do jednego z dwóch odbiorników TV zamontowałem zwykły przedłużacz z rozgałęźnikiem i wyłącznikiem. Piorun uderzył nagle bez żadnej zapowiedzi, uszkodzeniu uległ odbiornik, a dokładnie w nim dwie diody prostownika od zasilania. oprócz tego wyleciał bezpiecznik automatyczny od 220~V [Jeszcze w tedy 220] I padł rozgałęźnik sygnału TV. Natomiast drugi odbiornik który był od cięty zwykłym przełącznikiem ocalał. Szkoda że na tym forum niema opowieści osób które nie przeżyły Burzy. Ale to jest oczywiste.
    Życzę wszystkim jak braku szkód po burzowych.
    Nie ma jak światłowody.
  • #26 16515270
    sanfran
    Specjalista Sieci, Internet
    krzysiozak napisał:
    Szkoda że na tym forum niema opowieści osób które nie przeżyły Burzy

    Piszesz w sensie: "Nigdy nie doświadczyły burzy" czy "Zabity przez burzę"?
  • #27 16515305
    krzysiozak
    Poziom 39  
    sanfran napisał:
    krzysiozak napisał:
    Szkoda że na tym forum niema opowieści osób które nie przeżyły Burzy

    Piszesz w sensie: "Nigdy nie doświadczyły burzy" czy "Zabity przez burzę"?


    To chyba oczywiste z powodu powszechności zjawiska że nie chodzi o osoby które nigdy nie przeżyły [doświadczyły burzy], tylko te które skończyły w czarnym worku z powodu pioruna.
  • #29 16515471
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #30 16515476
    Ricoh_220

    Poziom 38  
    Z bieganiem niewskazane ze względu na napięcie krokowe.
REKLAMA