Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Toyota Avensis 2004 2.0 D4D - Auto słabnie po rozgrzaniu, dymi na czarno/siwo

Kiko_1 08 Cze 2017 20:47 2103 3
  • #1 08 Cze 2017 20:47
    Kiko_1
    Poziom 17  

    Witajcie,

    Siedzę od 2 dni w temacie auta kolegi. Wspomniany Avensis 2004 2.0 D4D 116KM. Problemy zaczęły się jakiś czas temu, ale ze 3 tygodnie do tyłu zaczęły się robić upierdliwe. Otóż auto zanim nie osiągnie temperatury pracy chodzi jak marzenie, ma moc, przyspiesza, nie dymi, słowem nic sie nie dzieje (tak samo odpala zawsze od strzału). Natomiast gdy osiągnie swoją temperature (około 90 stopni) wszystko się zmienia. Czuć gwałtowną utratę mocy, zaczyna dymić na czarno/siwo, ma problem wtoczyć się pod górkę.
    Przeczytałem już chyba pół internetu i nie znalazłem miarodajnego rozwiązania.
    Z rzeczy, które zrobione zostały
    Ok 2 tygodnie temu:
    Zmiana oleju i filtra (olej Motul 5w30 z normą odpowiednią dla tego auta, filtr Mann)
    Zmiana filtra powietrza
    Zmiana filtra paliwa (Mann)
    Zmiana paska PK (klima + wspomaganie)

    Nic się po tym serwisie nie zmieniło, nawet powiedziałbym, że zaczęło się robić ciut gorzej...

    Wczoraj sprawdzony dolot, szczelny, sprawdzone wizualnie podciśnienia (plus jeden z wężyków zdjęty, ciągnie jak Sasha Grey), wymontowany i wyczyszczony przez zanurzenie w zmywaczu i potrząsanie zawór SCV (metoda znaleziona w sieci, sprawdzana przez ludzi).
    Poprawa była, auto "łapało zamułę" na max 20-30 sekund po czym puszczało i jechało normalnie.
    Wykonany test komputerem CDP oraz aplikacją Torque PRO + iCar2.
    W obu przypadkach zero błędów, Torque pokazał ciśnienie doładowania na poziomie ok 13-15 psi przy prawie rozgrzanym silniku. CDP z kolei przy real data w momencie zamulania pokazywał EGR 0 STEP i ciśnienie szyny paliwowej na poziomie ponad 90 MPa (przy czym podczas normalnej pracy, gdy nie był zamulony EGR pracował w przedziale do 50 STEP i ciśnienie bodajże do 60-70MPa.

    Dzisiaj postanowiliśmy "poprawić" wczorajsze efekty. Zawór SCV znów wyleciał z auta, 1.5 godziny moczył się w miksturze Wynns Extreme Diesel System Cleaner z dodatkiem Normfest CT60 Diesel Additive. Po tym czasie i wytrzepaniu porządnym zaworu wrócił do auta. Zrobiłem miksture ok 1 litr ropy + Wynns + Normfest (w dość sporej ilości) podałem bezpośrednio przed pompą paliwa do układu. Pompa przeciągnęła całą zawartość butelki, auto trochę pokopciło ale nic więcej się nie wydarzyło. Złożyłem wszystko do kupy jak było i klops.
    Po osiągnięciu temperatury pracy auto traci moc totalnie, za autem "Batory" (czarno/siwo ciul wie jako). Nie ma szansy na wkrecenie się powyżej 2k obrotów podczas jazdy nawet na biegu neutralnym, po zatrzymaniu się wkręcenie na obroty trwa wieki i do tego po ruszeniu dalej jest zonk.
    W komputerze zarówno CDP jak i iCar zero błędów, CDP dalej pokazuje 0 Step EGR position i ponad 90 MPa cisnienie na szynie paliwowej. Torque natomiast pokazuje ciśnienie doładowania na poziomie MAX 5psi, częściej jednak widnieje 1.5 albo 3 psi (nawet przy gazie w podłodze na postoju, jak już wkręci się na obroty).

    Macie może pomysły drodzy koledzy i koleżanki co jeszcze sprawdzić, co wyczyścić, gdzie szukać przyczyny?

    Z góry bardzo dziękuję za pomoc
    Pozdrawiam
    Krzysiek

    0 3
  • #2 11 Cze 2017 09:55
    kostek250
    Poziom 11  

    Na dobry początek to EGR wyczyść, bo on niema czujnika pozycji EGR 0 STEP to wartość, którą zadaje komputer zawór w rzeczywistości może być zacięty no i przepływomierz też warto przepłukać.

    Link

    A jeśli chodzi o moje doświadczenia z zanikiem mocy tylko na ciepło w tym silniku to miałem dwa podobne przypadki.
    Pierwszy to był przez złe paliwo auto jechało jak złe dopóki się nie rozgrzało było trochę głośniejsze i generowało kod od układu wtryskowego paliwo było za suche i wtryski się zacierały wymiana na tłustą ropę i auto pojechało.
    Drugi przypadek to po rozgrzaniu ściana jakby kotwicę wyrzucił za okno zero kodów spadek ciśnienia w szynie paliwowej, co się okazało wtryskiwacze puszczały paliwo na przelew tylko jak były gorące.

    0
  • #3 11 Cze 2017 12:02
    bandi21
    Poziom 29  

    W czasie jazdy należy sprawdzić czego brakuje w momencie utraty mocy,to znaczy czy zanika ciśnienie paliwa czy może ciśnienie doładowania.Warto też sprawdzić szczelność układu paliwowego przy użyciu odpowiedniego komputera.W czasie testu ciśnienie paliwa musi osiągnąć 115 MPa.

    0
  • #4 11 Cze 2017 13:36
    Kiko_1
    Poziom 17  

    Dziękuję bardzo Panowie za podopowiedź ;)

    Po opisanych wyżej "przygodach" doczytałem się w sieci jeszcze sugestii na temat klapki w turbinie (nazywanej kierownicą powietrza, bądź westgate) na zimno nie pracowała płynnie, niby bez oporu, ale nieraz można było wyczuć lekką zawieche. Została rozruszana i wyczyszczona z zewnątrz. Do tego paru użytkowników pisało o zaworku sterowania podciśnieniem (znajduje się poniżej MAP sensora). Podczas jazdy po tych "poprawkach" (samo turbo) było lepiej i znacznie dłużej auto "szło". Jednak w pewnej chwili znów, jak to któryś z Was pisał, kotwica za auto, stoi.
    No to postój, pominięcie zaworku sterowania vacuum i ogień. Parametry wszystkie w normie, zarówno ciśnienia, jak i doładowanie, wszystko gra auto idzie. No i szczęśliwy myśląc, że auto pojedzie wracam do domu po teście i kawałek przed domem znów ściana, kupa dymu itp (co ciekawe po pominięciu zaworu turbina podczas ładowania generowała gdzieś dziwny odgłos (jakby ktoś dętke z roweru założył na wydech). No to podejrzenie, dziura w dolocie, gubi ciśnienie. Zdemontowane wszystkie węże, wymyte, wyczyszczone, sprawdzone, zero śladów jakichkolwiek. Przeglądam dalej, przepływka wyglada OK, nawet kurzu za wiele na sobie nie miała, lekko ją dmuchnąłem i założyłem do auta.
    No to ostatnia rzecz (w sumie pierwsza, o której wspomnieliście), zawór EGR, dolot zdjęty to dojście bajka, 5 minut był poza autem, w środku ciemno, nie ma tragedii ale ciemno. Wymyłem, wypłukałem, grzybek chodził z oporami, więc dostał środka do czyszczenia, potem lekko do przesmarowania, do auta, wszystko poskładane, przy okazji po kolei każda wtyczka dostała kontaktem w styki, tak profilaktycznie.
    Po poskładaniu auta, wszystko działa jak trzeba, ciśnienie doładowania trzyma, szyna paliwowa nawet do 130 MPa podchodzi, reanimacja udana klient mega zadowolony.

    Dziękuję raz jeszcze za wszelkie podpowiedzi, temat zamykam.

    0