Witajcie,
Siedzę od 2 dni w temacie auta kolegi. Wspomniany Avensis 2004 2.0 D4D 116KM. Problemy zaczęły się jakiś czas temu, ale ze 3 tygodnie do tyłu zaczęły się robić upierdliwe. Otóż auto zanim nie osiągnie temperatury pracy chodzi jak marzenie, ma moc, przyspiesza, nie dymi, słowem nic sie nie dzieje (tak samo odpala zawsze od strzału). Natomiast gdy osiągnie swoją temperature (około 90 stopni) wszystko się zmienia. Czuć gwałtowną utratę mocy, zaczyna dymić na czarno/siwo, ma problem wtoczyć się pod górkę.
Przeczytałem już chyba pół internetu i nie znalazłem miarodajnego rozwiązania.
Z rzeczy, które zrobione zostały
Ok 2 tygodnie temu:
Zmiana oleju i filtra (olej Motul 5w30 z normą odpowiednią dla tego auta, filtr Mann)
Zmiana filtra powietrza
Zmiana filtra paliwa (Mann)
Zmiana paska PK (klima + wspomaganie)
Nic się po tym serwisie nie zmieniło, nawet powiedziałbym, że zaczęło się robić ciut gorzej...
Wczoraj sprawdzony dolot, szczelny, sprawdzone wizualnie podciśnienia (plus jeden z wężyków zdjęty, ciągnie jak Sasha Grey), wymontowany i wyczyszczony przez zanurzenie w zmywaczu i potrząsanie zawór SCV (metoda znaleziona w sieci, sprawdzana przez ludzi).
Poprawa była, auto "łapało zamułę" na max 20-30 sekund po czym puszczało i jechało normalnie.
Wykonany test komputerem CDP oraz aplikacją Torque PRO + iCar2.
W obu przypadkach zero błędów, Torque pokazał ciśnienie doładowania na poziomie ok 13-15 psi przy prawie rozgrzanym silniku. CDP z kolei przy real data w momencie zamulania pokazywał EGR 0 STEP i ciśnienie szyny paliwowej na poziomie ponad 90 MPa (przy czym podczas normalnej pracy, gdy nie był zamulony EGR pracował w przedziale do 50 STEP i ciśnienie bodajże do 60-70MPa.
Dzisiaj postanowiliśmy "poprawić" wczorajsze efekty. Zawór SCV znów wyleciał z auta, 1.5 godziny moczył się w miksturze Wynns Extreme Diesel System Cleaner z dodatkiem Normfest CT60 Diesel Additive. Po tym czasie i wytrzepaniu porządnym zaworu wrócił do auta. Zrobiłem miksture ok 1 litr ropy + Wynns + Normfest (w dość sporej ilości) podałem bezpośrednio przed pompą paliwa do układu. Pompa przeciągnęła całą zawartość butelki, auto trochę pokopciło ale nic więcej się nie wydarzyło. Złożyłem wszystko do kupy jak było i klops.
Po osiągnięciu temperatury pracy auto traci moc totalnie, za autem "Batory" (czarno/siwo ciul wie jako). Nie ma szansy na wkrecenie się powyżej 2k obrotów podczas jazdy nawet na biegu neutralnym, po zatrzymaniu się wkręcenie na obroty trwa wieki i do tego po ruszeniu dalej jest zonk.
W komputerze zarówno CDP jak i iCar zero błędów, CDP dalej pokazuje 0 Step EGR position i ponad 90 MPa cisnienie na szynie paliwowej. Torque natomiast pokazuje ciśnienie doładowania na poziomie MAX 5psi, częściej jednak widnieje 1.5 albo 3 psi (nawet przy gazie w podłodze na postoju, jak już wkręci się na obroty).
Macie może pomysły drodzy koledzy i koleżanki co jeszcze sprawdzić, co wyczyścić, gdzie szukać przyczyny?
Z góry bardzo dziękuję za pomoc
Pozdrawiam
Krzysiek
Siedzę od 2 dni w temacie auta kolegi. Wspomniany Avensis 2004 2.0 D4D 116KM. Problemy zaczęły się jakiś czas temu, ale ze 3 tygodnie do tyłu zaczęły się robić upierdliwe. Otóż auto zanim nie osiągnie temperatury pracy chodzi jak marzenie, ma moc, przyspiesza, nie dymi, słowem nic sie nie dzieje (tak samo odpala zawsze od strzału). Natomiast gdy osiągnie swoją temperature (około 90 stopni) wszystko się zmienia. Czuć gwałtowną utratę mocy, zaczyna dymić na czarno/siwo, ma problem wtoczyć się pod górkę.
Przeczytałem już chyba pół internetu i nie znalazłem miarodajnego rozwiązania.
Z rzeczy, które zrobione zostały
Ok 2 tygodnie temu:
Zmiana oleju i filtra (olej Motul 5w30 z normą odpowiednią dla tego auta, filtr Mann)
Zmiana filtra powietrza
Zmiana filtra paliwa (Mann)
Zmiana paska PK (klima + wspomaganie)
Nic się po tym serwisie nie zmieniło, nawet powiedziałbym, że zaczęło się robić ciut gorzej...
Wczoraj sprawdzony dolot, szczelny, sprawdzone wizualnie podciśnienia (plus jeden z wężyków zdjęty, ciągnie jak Sasha Grey), wymontowany i wyczyszczony przez zanurzenie w zmywaczu i potrząsanie zawór SCV (metoda znaleziona w sieci, sprawdzana przez ludzi).
Poprawa była, auto "łapało zamułę" na max 20-30 sekund po czym puszczało i jechało normalnie.
Wykonany test komputerem CDP oraz aplikacją Torque PRO + iCar2.
W obu przypadkach zero błędów, Torque pokazał ciśnienie doładowania na poziomie ok 13-15 psi przy prawie rozgrzanym silniku. CDP z kolei przy real data w momencie zamulania pokazywał EGR 0 STEP i ciśnienie szyny paliwowej na poziomie ponad 90 MPa (przy czym podczas normalnej pracy, gdy nie był zamulony EGR pracował w przedziale do 50 STEP i ciśnienie bodajże do 60-70MPa.
Dzisiaj postanowiliśmy "poprawić" wczorajsze efekty. Zawór SCV znów wyleciał z auta, 1.5 godziny moczył się w miksturze Wynns Extreme Diesel System Cleaner z dodatkiem Normfest CT60 Diesel Additive. Po tym czasie i wytrzepaniu porządnym zaworu wrócił do auta. Zrobiłem miksture ok 1 litr ropy + Wynns + Normfest (w dość sporej ilości) podałem bezpośrednio przed pompą paliwa do układu. Pompa przeciągnęła całą zawartość butelki, auto trochę pokopciło ale nic więcej się nie wydarzyło. Złożyłem wszystko do kupy jak było i klops.
Po osiągnięciu temperatury pracy auto traci moc totalnie, za autem "Batory" (czarno/siwo ciul wie jako). Nie ma szansy na wkrecenie się powyżej 2k obrotów podczas jazdy nawet na biegu neutralnym, po zatrzymaniu się wkręcenie na obroty trwa wieki i do tego po ruszeniu dalej jest zonk.
W komputerze zarówno CDP jak i iCar zero błędów, CDP dalej pokazuje 0 Step EGR position i ponad 90 MPa cisnienie na szynie paliwowej. Torque natomiast pokazuje ciśnienie doładowania na poziomie MAX 5psi, częściej jednak widnieje 1.5 albo 3 psi (nawet przy gazie w podłodze na postoju, jak już wkręci się na obroty).
Macie może pomysły drodzy koledzy i koleżanki co jeszcze sprawdzić, co wyczyścić, gdzie szukać przyczyny?
Z góry bardzo dziękuję za pomoc
Pozdrawiam
Krzysiek