Witam!
Zmywarka jak w temacie, wyłącza się w różnych fazach cyklu wydając dwa krótkie sygnały "pip pip". Zmywarka ta nie ma wyświetlacza i nie sygnalizuje żadnego błędu miganiem diod, ponieważ wyłącza zasilanie modułu sterującego przekaźnikiem bistabilnym. Objaw występuje nieregularnie, najczęściej rano jak chcę włączyć. Po wyłączeniu się i ponownym włączeniu kontynuuje program kawałek dalej i znowu wyłącza się. Tak trzy cztery razy, a potem pracuje cały dzień ok...
Posprawdzałem wszystkie podzespoły, tzn, grzałkę na przejście i upływ do masy. Silnik pompy myjącej (ma trochę luzy, ale nie na tyle żeby powodować takie efekty), wymieniłem pompę spustową, czujnik OWI, sterowanie myciem strefowym i przedzwoniłem kable. Wymontowałem moduł sterujący, sprawdziłem przekaźnik bistabilny i poprawiłem luty w jego obrębie. Poza tym nic tak nie widać, a trudno wywnioskować więcej co może być żeby to mierzyć i wymieniać.
Jeśli ktoś może mi coś podpowiedzieć to będę bardzo wdzięczny.
Zmywarka jak w temacie, wyłącza się w różnych fazach cyklu wydając dwa krótkie sygnały "pip pip". Zmywarka ta nie ma wyświetlacza i nie sygnalizuje żadnego błędu miganiem diod, ponieważ wyłącza zasilanie modułu sterującego przekaźnikiem bistabilnym. Objaw występuje nieregularnie, najczęściej rano jak chcę włączyć. Po wyłączeniu się i ponownym włączeniu kontynuuje program kawałek dalej i znowu wyłącza się. Tak trzy cztery razy, a potem pracuje cały dzień ok...
Posprawdzałem wszystkie podzespoły, tzn, grzałkę na przejście i upływ do masy. Silnik pompy myjącej (ma trochę luzy, ale nie na tyle żeby powodować takie efekty), wymieniłem pompę spustową, czujnik OWI, sterowanie myciem strefowym i przedzwoniłem kable. Wymontowałem moduł sterujący, sprawdziłem przekaźnik bistabilny i poprawiłem luty w jego obrębie. Poza tym nic tak nie widać, a trudno wywnioskować więcej co może być żeby to mierzyć i wymieniać.
Jeśli ktoś może mi coś podpowiedzieć to będę bardzo wdzięczny.
