Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Obowiązek przeprowadzania corocznych kontroli inst.gazowej

11 Cze 2017 21:41 2757 35
  • Specjalista elektryk
    Witam
    Panowie, załóżmy, ktoś wykona przegląd 02.01.2017r. kolejny przegląd zrobi 30.12.2018 czyli prawie za dwa lata. Czy spełni w ten sposób ustawowe prawo o obowiązku wykonywania przeglądów okresowych ?
  • Poziom 43  
    Równie dobrze możesz zapytać czy roczny przegląd samochodu możesz wykonać w styczniu a następny dopiero w grudniu roku następnego :)
  • Warunkowo odblokowany
    kasprzyk napisał:
    Czy spełni w ten sposób ustawowe prawo o obowiązku wykonywania przeglądów okresowych ?
    Nie. Następny przegląd musi być przeprowadzony najpóźniej w dniu końca aktualnego przeglądu.
  • Specjalista elektryk
    Tu się mylisz:
    5. Okresowe badanie techniczne pojazdu przeprowadza się corocznie, z zastrzeżeniem ust. 6 – 10.

    Teraz prawo budowlane odnośnie inst. gazowej:
    Zgodnie z art. 62 ust. 1 Ustawy „Prawo Budowlane” z dnia 7 lipca 1994 r. z późn. zm. „Obiekty budowlane powinny być w czasie ich użytkowania poddawane przez właściciela lub zarządcę kontroli: 1) okresowej, co najmniej raz w roku, polegającej na sprawdzeniu stanu technicznego: (…) c) instalacji gazowych oraz przewodów kominowych (dymowych, spalinowych i wentylacyjnych)”.

    Panowie zapraszam do dyskusji szczególnie osoby ze smykałką prawnika ;)

    Dodano po 3 [minuty]:

    maurycy123 napisał:
    kasprzyk napisał:
    Czy spełni w ten sposób ustawowe prawo o obowiązku wykonywania przeglądów okresowych ?
    Nie. Następny przegląd musi być przeprowadzony najpóźniej w dniu końca aktualnego przeglądu.

    ok - czy możesz wskazać mi konkretny zapis który zawiera definicję "aktualnego przeglądu" ? Czy w swoich protokołach zaznaczacie do kiedy on jest ważny ?
  • Pomocny post
    Poziom 43  
    kasprzyk napisał:
    Obiekty budowlane powinny być w czasie ich użytkowania poddawane przez właściciela lub zarządcę kontroli: 1) okresowej, co najmniej raz w roku...
    Przyjmijmy, że masz rację i przegląd "prawie za dwa lata" będzie ważny jeżeli będzie dokonany w roku następnym. Taki numer można zrobić tylko raz, bo mając przegląd z dn. 30.12. br to następny musisz zrobić najpóźniej 31.12. roku następnego czyli nie później niż po 12 miesiącach i jednym dniu :)
  • Specjalista elektryk
    Zgadza się :)
    Tylko czy na pewno dobrze, w sensie prawnym interpretujemy ten zapis. Bo jak podejdzie do tego sąd, ubezpieczyciel jakby się coś wydarzyło, w tym okresie o którym piszemy. Załóżmy, że w listopadzie "drugiego roku" będzie jakaś szkoda - właściciel odpowie, że jeszcze miał czas do końca grudnia wykonać przegląd , tak więc obowiązku dopełnił .. ?
  • Poziom 43  
    Najprościej zapytać ubezpieczyciela jak on to interpretuje aby w razie czego nie ciągnąć się po sądach. W mojej opinii coroczny przegląd to naciąganie użytkowników. Dobrze wykonana instalacja nie wymaga przeglądu częściej niż co 3-5 lat a wadliwa może rozszczelnić się dwa miesiące po kontroli.
  • Poziom 18  
    kasprzyk napisał:
    5. Okresowe badanie techniczne pojazdu przeprowadza się corocznie, z zastrzeżeniem ust. 6 – 10.

    Art. 81. ustęp 6
    Cytat:
    Okresowe badanie techniczne samochodu osobowego, samochodu ciężarowego o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 3,5 t, motocykla lub przyczepy o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 3,5 t przeprowadza się przed upływem 3 lat od dnia pierwszej rejestracji, następnie przed upływem 5 lat od dnia pierwszej rejestracji i nie później niż 2 lata od dnia przeprowadzenia poprzedniego badania technicznego, a następnie przed upływem kolejnego roku od dnia przeprowadzenia badania. Nie dotyczy to pojazdu przewożącego towary niebezpieczne, taksówki osobowej, pojazdu samochodowego konstrukcyjnie przeznaczonego do przewozu osób w liczbie od 5 do 9, wykorzystywanego do zarobkowego transportu drogowego osób, pojazdu marki ,,SAM", pojazdu zasilanego gazem, pojazdu uprzywilejowanego oraz pojazdu używanego do nauki jazdy lub egzaminu państwowego, które podlegają corocznym badaniom technicznym.


    Odnośnie obiektów budowlanych nie znalazłem zastrzeżenia aby przeglądy (inst. gazowej) wykonywane były w przeciągu roku. Zatem zostaje corocznie ale z zastrzeżeniem:
    ROZPORZĄDZENIE MINISTRA SPRAW WEWNĘTRZNYCH I ADMINISTRACJI z dnia 16 sierpnia 1999 r. w sprawie warunków technicznych użytkowania budynków mieszkalnych
    § 4. 2.
    Cytat:
    Kontrole, o których mowa w ust. 1, powinny być przeprowadzane w porze wiosennej.


    oraz:
    § 47 w/w rozporządzenia
    Cytat:
    Stan technicznej sprawności instalacji gazowej w budynku powinien być kontrolowany równocześnie z kontrolą stanu technicznego przewodów i kanałów wentylacyjnych oraz spalinowych.
  • Poziom 36  
    Jak wnioskuję problem wynika z tego, że ktoś chce zaoszczędzić i kombinuje, zamiast przyjąć z pokorą obowiązujące przepisy.

    Skoro przegląd ma być co najmniej raz w roku i zaleca się go w porze wiosennej to na logikę wychodzi on co roku na wiosnę.
    Kombinowanie i naciąganie, że "co roku" w ramach roku kalendarzowego daje efekt, że przegląd wychodzi co najmniej raz na 2 lata.

    Jeśli nic się nie wydarzy to pewnie rozejdzie się to po kościach ale w sytuacji kryzysowej wszystko powinno być na tip top, bo jakiekolwiek odstępstwa od zasad i reguł będą wykorzystane przeciwko właścicielowi/zarządcy nieruchomości.
  • Poziom 43  
    BUCKS napisał:
    Jak wnioskuję problem wynika z tego, że ktoś chce zaoszczędzić i kombinuje, zamiast przyjąć z pokorą obowiązujące przepisy.
    Autor wyjaśnił w poście #6, że chodzi o coś innego bo zaoszczędzić można tylko raz jak napisałem w poście #5.
    Moim zdaniem chodzi o interpretację, czy przegląd traci ważność po upływie roku od poprzedniego, czy jest np. dopuszczalny miesięczny okres poślizgu a może przegląd jest ważny do końca następnego roku?
    Sprawdziłem przeglądy (wyrywkowo kilka lat z ostatnich 15) w naszej wspólnocie mieszkaniowej.
    Wykonywane są w listopadzie, kilka dni przed lub kilka dni po upływie roku od poprzedniego przeglądu.
  • Pomocny post
    Poziom 18  
    Przecież przegląd nie ma "okresu ważności", nic takiego z przepisów nie wynika. Corocznie z powinnością wykonania w porze wiosennej i wraz z przeglądem kanałów spalinowych i wentylacyjnych.

    W kodeksie drogowym uściślono znaczenie określenia coroczny o:
    Cytat:
    ...a następnie przed upływem kolejnego roku od dnia przeprowadzenia badania.

    I z tego wywodzi się "ważność" przeglądu technicznego pojazdów. Natomiast ustawa Prawo budowlane nie nakłada takich rygorów co do przeglądów.
  • Poziom 36  
    vodiczka napisał:
    Autor wyjaśnił w poście #6, że chodzi o coś innego bo zaoszczędzić można tylko raz jak napisałem w poście #5.
    Moim zdaniem chodzi o interpretację, czy przegląd traci ważność po upływie roku od poprzedniego, czy jest np. dopuszczalny miesięczny okres poślizgu a może przegląd jest ważny do końca następnego roku?
    Sprawdziłem przeglądy (wyrywkowo kilka lat z ostatnich 15) w naszej wspólnocie mieszkaniowej.
    Wykonywane są w listopadzie, kilka dni przed lub kilka dni po upływie roku od poprzedniego przeglądu.

    OK, autor ma wątpliwości jak interpretować przepisy, bo jeśli będzie robił interpretację na swoją korzyść to jako właściciel nieruchomości będzie mógł robić przeglądy co 1-2 lata. w zależności jak danego roku przypadnie data kontroli względem końcówki roku kalendarzowego.
    Ja nie widzę tutaj wątpliwości, czy chodzi o poślizg 1-2 miesiące w lewo, czy w prawo tylko o możliwie jak największe wydłużenie okresu między przeglądami, co kojarzy mi się z pewnego rodzaju cwaniactwem.

    Zgadzam się z oun, że skoro przepisy nie regulują tak szczegółowo tej kwestii to przegląd nie musi być koniecznie przed upływem 12 miesięcy od daty ostatniego przeglądu i ewentualny poślizg 1-2 miesiące nie będzie miał skutków ubocznych. Ale może gdzieś indziej jest zapis regulujący tę sprawę.
    Potencjalna dbałość Twojej wspólnoty/zarządcy o "listopadowe" przeglądy wynika raczej z faktu dbania o tzw. święty spokój i własne 4 litery, bo jak to mówią "daj mi człowieka, a ja znajdę na niego paragraf", więc na wszelki wypadek pilnują tego roku i nie pozwalają sobie na różnice większe niż kilka dni.
  • Specjalista elektryk
    Panowie sami widzicie, że prawo w tej kwestii nie jest spójne!
    Wykonuję przeglądy instalacji elektrycznych, w protokole muszę wprowadzić datę kolejnego przeglądu, przegląd samochodów - także jest to jasne powiedziane.
    A tutaj - kolego BUCKS, trafisz na cwaniaka, który stwierdzi, że naraziłeś go na koszty, z przeglądem, który w jego ocenie nie musiał być jeszcze wykonany - myślisz, że sąd uzna Twoje argumenty, że zrobiłeś to w dobrej wierze, czy jednak będzie opierał się na przepisach prawnych, oskarżyciel wynajęty przez tego klienta także nie podda się bez walki.
    Tak więc jak widzisz chcę to zinterpretować na swoją korzyść ;) ale nie cwaniacze żeby wykręcić się od słusznych przeglądów, tylko przed takimi cwaniakami wolę być zabezpieczony.
  • Poziom 36  
    @kasprzyk
    Ty jako osoba wykonująca przegląd masz problem z głowy, bo obowiązek spoczywa na właścicielu/zarządcy nieruchomości.
    Chyba, że piszesz jako przedstawiciel zarządcy, który na siłę chce być "pro kliencki", bo od tego zależy np. czy nadal utrzymasz tego właściciela jako swojego klienta.

    Dla mnie przegląd coroczny oznacza przegląd wykonywany co okres 1 roku, a nie co 1,5 czy co niemal 2 lata. Trzymając się tej zasady jako zarządca jesteś czysty i kryty. Robiąc odstępstwa od tej zasady może i jednorazowo przypodobasz się klientowi, bo "zaoszczędzisz" jego pieniądze ale bardziej obawiałbym się prawników i prokuratora jeśli dojdzie do np. wybuchu gazu i zawalenia budynku w którym Ty zwlekałeś np. 1,5 roku, czy niemal 2 lata na wykonanie przeglądu.

    Twój przykład i argumentacja to dla mnie szukanie na siłę dziury w całym ale rób jak uważasz.

    Dodam tylko, że jako amator przeczytałem oryginał, czyli Prawo budowlane i wspomniany artykuł 62. Wcześniej tego nie widziałem, bo sugerowałem się tylko wpisami na forum ale teraz moim zdaniem nie ma o czym dyskutować i jest to dla mnie jednoznaczne.
    Przegląd jest okresowy, co najmniej 1 raz w roku.
    Można zapytać czym konkretnie wg przepisów jest okres jednego roku.
    Natomiast uwzględniając typowe rozumowanie pełnego roku to można założyć, że jeśli pierwszy przegląd wykonamy 20 maja 2017 to następny musi być wykonany najpóźniej do 19/20 maja 2018.
    Ewentualne wykonanie przeglądu 31 grudnia 2018 z pewnością nie spełni warunków ustawy i to dla mnie nie podlega dyskusji.

    P.S. Są budynki, gdzie przegląd musi być wykonywany 2x w ciągu roku, pierwszy do 31 maja, a drugi do 30 listopada.
  • Poziom 18  
    Literalne brzmienie fragmentu ustawy "Co najmniej raz w roku" nie oznacza w przeciągu roku, i tym bardziej w przeciągu roku od ostatniej kontroli. Autor wątku celowo posłużył się przykładem kodeksu drogowego w którym ustawodawca celowo uzupełnił brzmienie art. 81 o ustęp 6 aby zachować ciągłość terminu. Prawo budowlane takiego uściślenia nie zawiera, zatem w mojej ocenie wcale nie musi to być okres do 12 m-cy i równie dobrze kolejny przegląd może być przeprowadzony po np. 14 miesiącach. O ile mieści się to w zapisach ustawy, a więc - co najmniej raz w roku.
    W przypadku budowli które podlegają obowiązkowi przeglądów dwa razy w roku, ustawodawca celowo wskazał okresy przeglądów. Do 31 maja czyli pierwsze półrocze i do 30 listopada - drugie półrocze. Zaś w przypadku corocznych ustawodawca nie uściślił ich terminów i jedynie raz w roku, bez wskazania do jakiego dnia i miesiąca. Dopiero minister w drodze rozporządzenia uściślił termin ale wciąż bez obowiązku zachowania ciągłości terminu:
    Cytat:
    Kontrole, o których mowa w ust. 1, powinny być przeprowadzane w porze wiosennej.

    Przy czym nie wiadomo czy powinność ma charakter doradczy czy normatywny, a tego dowiedzieć się możemy zwracając się do ministra o interpretację :)

    Dodam jeszcze, że z interpretacją ministra wcale nie musimy się zgadzać i wiążąca jest ona dla podległych jemu pracowników, którzy wedle niej winni przepisów prawa przestrzegać i wedle niej stosowne decyzje wydawać. Wiele było przypadków błędnej interpretacji ministrów z których po czasie minister się wycofywał (tzn ją zmieniał) lub też, a może i bardziej - zmuszały go do tego wyroki sądów, które pewnie bardziej rozumieją zapisy prawa, a szczególnie brak mocy ustawodawczej ministra, który to rozszerzał obowiązki obywateli bardziej niż przewidywała ustawa.
    W zapisach ustawy Prawo budowlane, odnośnie corocznych przeglądów, nie znajdziemy zapisów aby ciągłość terminów była wymagana i wedle mojej oceny zapis rozporządzenia o porze wiosennej ma charakter doradczy i być może wynika ze specyfiki okresów grzewczych czyli wzmożonej eksploatacji.
  • Specjalista elektryk
    BUCKS napisał:

    Ty jako osoba wykonująca przegląd masz problem z głowy, bo obowiązek spoczywa na właścicielu/zarządcy nieruchomości.

    Przeczytaj jeszcze raz ze zrozumieniem mój post wyżej ;)
    BUCKS napisał:

    Chyba, że piszesz jako przedstawiciel zarządcy, który na siłę chce być "pro kliencki", bo od tego zależy np. czy nadal utrzymasz tego właściciela jako swojego klienta.

    Nic z tych rzeczy
    BUCKS napisał:


    Dodam tylko, że jako amator przeczytałem oryginał, czyli Prawo budowlane i wspomniany artykuł 62. Wcześniej tego nie widziałem, bo sugerowałem się tylko wpisami na forum ale teraz moim zdaniem nie ma o czym dyskutować i jest to dla mnie jednoznaczne.
    Przegląd jest okresowy, co najmniej 1 raz w roku.
    Można zapytać czym konkretnie wg przepisów jest okres jednego roku.
    Natomiast uwzględniając typowe rozumowanie pełnego roku to można założyć, że jeśli pierwszy przegląd wykonamy 20 maja 2017 to następny musi być wykonany najpóźniej do 19/20 maja 2018.
    Ewentualne wykonanie przeglądu 31 grudnia 2018 z pewnością nie spełni warunków ustawy i to dla mnie nie podlega dyskusji.

    Założyłem wątek w celu luźnej rozmowy, z czystej logiki wychodziło mi, że coś tu nie pasuje. Znalazłem pierwszy lepszy link - nie wiem na ile wiarygodny, który przeczy Twojej interpretacji a jest poparciem mojej:
    http://www.mpgm.poznan.pl/wspolnoty/baza-wiedzy/119-kontrole-okresowe-obiektow-budowlanych

    Kontrole okresowe wykonywane raz w roku

    Co najmniej raz w roku właściciel lub zarządca zobowiązany jest przeprowadzać okresową kontrolę stanu technicznego elementów budynku, budowli i instalacji narażonych na szkodliwe wpływy atmosferyczne i niszczące działanie czynników występujących podczas użytkowania obiektu, a także instalacji i urządzeń służących ochronie środowiska oraz instalacji gazowych i przewodów kominowych (dymowych, spalinowych, wentylacyjnych).

    Odstęp pomiędzy przeglądem wykonywanym w bieżącym roku a kontrolą wykonaną w roku poprzednim nie musi wynosić 365 dni, tzn., że przegląd wykonany na przykład w lipcu danego roku w roku przyszłym może być wykonany w grudniu (istotne aby zawsze wykonać kontrolę w danym roku kalendarzowym).

    BUCKS napisał:


    P.S. Są budynki, gdzie przegląd musi być wykonywany 2x w ciągu roku, pierwszy do 31 maja, a drugi do 30 listopada.

    Zgadza się, są obiekty gdzie i częściej.
  • Pomocny post
    Poziom 36  
    Nie uwzględniacie, że wg ustawy chodzi o przegląd okresowy, czyli musisz zrobić przegląd co najmniej 1 raz w okresie 1 roku, a nie 1 raz w okresie 1,5 czy niemal 2 lat do czego dochodzi jeśli zastosujemy zasadę rok ze skutkiem na koniec roku kalendarzowego.
    W tym wypadku Kodeks Drogowy mnie nie interesuje i nie biorę go pod uwagę, tylko skupiam się na zapisach Prawa Budowlanego.

    O ile bez szczegółowego doprecyzowania można polemizować co to jest dokładnie okres 1 roku, czyli w moim przykładzie z 20 maja to czy kolejny przegląd musi być do 19, czy może do 20 maja następnego roku, albo czy można zaokrąglić ten okres do pełnego miesiąca, czyli wtedy okres roku liczony byłby od maja 2017 do maja 2018, czyli w domyśle do 31 maja.

    O tyle dyskusja, czy kolejny przegląd można wykonać do końca roku 2018, czyli do 31 grudnia 2018 jest dla mnie w tym przypadku bezpodstawna.

    Opinie jakiegoś MPGM nie są dla mnie wiarygodnym źródłem interpretacji prawa, bo w razie rozprawy sądowej nikt nie potraktuje poważnie argumentu, bo tak wyczytałem na stronie www MPGM ;)
    Owszem nie znam praktyki sądowej w orzecznictwie w tego typu sprawach ale bez tej wiedzy ja trzymałbym się okresu 1 roku, czyli przy najluźniejszej wersji jako okresu od maja 2017 do maja 2018, a nie od maja 2017 do grudnia 2018.
    Wtedy jako właściciel kamienicy, czy zarządca spałbym spokojnie, bo nie zakładałbym na siebie potencjalnego haka na wypadek katastrofy budowlanej.

    Ciekawi mnie w jakich terminach wykonywał przeglądy gazowe zarządca kamienicy w Świebodzicach co wyleciała w powietrze w kwietniu, bo znajomość tej sprawy mogłaby dać czarno na białym potwierdzenie, która interpretacja jest zgodna z obowiązującym prawem i nie rodzi żadnych konsekwencji ;)
  • Poziom 18  
    Gdyby ustawodawca wymagał zachowania ciągłości terminów to na pewno by o tym w ustawie nadmienił, a skoro nie nadmienił tzn że nie wymaga.
    Znajomość orzecznictwa w tego typu sprawach nie koliduje z wiedzą, że sąd rozpatrując sprawę wydaje orzeczenie na podstawie oceny dowodów, tj. faktów i zapisów aktów prawnych, ich literalnego brzmienia.

    Na koniec podsumowanie:
    - dla lepszego snu przeglądy można robić częściej.
    Tego ustawa nie zabrania :)
  • Poziom 36  
    @oun
    dla mnie literalne brzmienie mówi o okresie 1 roku, a nie o okresie 1,5, czy 2 lat, dlatego wariant z grudniem 2018 odrzucam i dalsza dyskusja w tym względzie nie ma sensu.
    Póki co nie widzę, żadnych solidnych i wiarygodnych przesłanek na poparcie opcji z grudniem 2018.
    Taką wiarygodną i solidną przesłanką byłaby m.in. znajomość orzecznictwa w podobnej sprawie, bo z pewnością nie jest nią dla mnie sucha informacja ze strony MPGM bez podania stosownego źródła tej interpretacji.

    Powiedziałem wszystko co miałem do powiedzenia w tej sprawie, także dla mnie EOT.
  • Pomocny post
    Poziom 18  
    BUCKS napisał:
    @oun
    dla mnie literalne brzmienie mówi o okresie 1 roku, a nie o okresie 1,5, czy 2 lat, dlatego wariant z grudniem 2018 odrzucam i dalsza dyskusja w tym względzie nie ma sensu.

    Dla Ciebie sensu nie ma ale ogólnie sens ma aby rady tego typu nie wprowadzały w błąd niezorientowanych.

    @BUCKS orzecznictwa w tak oczywistej sprawie nie znajdziesz, bowiem stroną musiałby być ktoś kto samemu sobie przeczy lub też wykazuje się elementarną niewiedzą odnośnie prawa z którym pracuje. Skoro zapisy ustawy do Ciebie nie przemawiają to może przemówią wytyczne organu uprawnionego (z ustawy) do kontroli powyższego, czyli Inspektora Nadzoru Budowlanego?

    Odsyłam do BIULETYNU INFORMACJI PUBLICZNEJ POWIATOWEGO INSPEKTORATU NADZORU BUDOWLANEGO w którym sprecyzowano sformułowanie "co najmniej raz na rok":

    "Kontrolę należy przeprowadzić raz w każdym roku kalendarzowym przy czym odstęp czasu między datą kontroli w danym roku, a datą kontroli w roku poprzednim nie musi być równy 365 dni (tj. 1 rok)."

    Źródło (strona 4 dokumentu):
    Kontrole obiektów budowlanych

    Uznaję temat za wyczerpany i raz jeszcze napiszę:
    - dla lepszego snu przeglądy można robić częściej ;)
  • Poziom 43  
    kasprzyk napisał:
    Przeczytaj jeszcze raz ze zrozumieniem mój post wyżej ...
    Przeczytałem i to BUCKS ma rację a nie Ty.
    kasprzyk napisał:
    A tutaj - kolego BUCKS, trafisz na cwaniaka, który stwierdzi, że naraziłeś go na koszty, z przeglądem, który w jego ocenie nie musiał być jeszcze wykonany - myślisz, że sąd uzna Twoje argumenty, że zrobiłeś to w dobrej wierze

    Otóż terminów przeglądów ma pilnować właściciel lub zarządca budynku a nie wykonujący przegląd. Zgłasza ci konieczność wykonania w określonym terminie a Ty wykonujesz. W przypadku gdy masz wieloletnią umowę na wykonywanie przeglądu w twoim interesie jest zadbanie aby był określony termin ich wykonania np. "w maju każdego roku" lub " w III kwartale każdego roku" Umowa jest zawierana dobrowolnie i żaden "cwaniak" który ją podpisał nie poleci do sądu bo się ośmieszy.
    Inna sprawa, gdybyś wprowadził zamawiającego w błąd, że przegląd jest wymagany dwa razy w roku a nie raz ale i w tym przypadku potrzeba świadków, że to Ty wprowadziłeś go w błąd a nie on zażyczył sobie większej częstości przeglądów.

    BUCKS napisał:
    bo jeśli będzie robił interpretację na swoją korzyść to jako właściciel nieruchomości będzie mógł robić przeglądy co 1-2 lata. w zależności jak danego roku przypadnie data kontroli względem końcówki roku kalendarzowego.
    Nie do końca tak.
    Jeżeli zrobił przegląd np. 2 stycznia 2015 a następny 31 grudnia 2016 to faktycznie "zaoszczędził" jeden rok ale wtedy następne musi już wykonywać nie rzadziej niż co rok - 31 grudnia 2017, 31 grudnia 2018 itd.
    Może też co roku przesuwać przegląd o mniej więcej miesiąc np. 2 stycznia 2015, 8 lutego 2016, 15 marca 2017 itd. ale i w tym przypadku "zaoszczędzi" maksymalnie jeden rok w dłuższym okresie czasu.
  • Poziom 18  
    Skoro jesteśmy już przy takim temacie to może nawiążmy do kontroli oraz sankcji jakie wynikają z braku dopełnienia obowiązku przeglądu?
    Czy ktoś spotkał się z kontrolą w tym zakresie i ewentualną sankcją?

    Z ustawy:
    Cytat:
    Art. 93. Kto:
    8) nie spełnia obowiązku, o którym mowa w art. 62 ust. 1 pkt 1-4a,
    podlega karze grzywny.

    Cytat:
    Art. 94. Orzekanie w sprawach o czyny, określone w art. 92 i art. 93, następuje na podstawie przepisów Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia

    Pracownicy wojewódzkich i powiatowych organów nadzoru budowlanego są uprawnieni do nakładania grzywien w drodze mandatu karnego do 500 zł.
    W celu ujednolicenia stawek nakładanych mandatów karnych przez pracowników Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w drodze zarządzenia ustala się stawki mandatów za poszczególne wykroczenia i tak:
    - za brak przeglądu okresowego (dla jednego obiektu) 100-300 zł (art. 93 pkt 8).

    Przedawnienie wykroczenia - karalność wykroczenia ustaje w okresie roku od jego popełnienia, a jeżeli w tym okresie wszczęto postępowanie z upływem 2 lat od popełnienia czynu, wskazany w przepisie termin należy liczyć od dnia popełnienia czynu.

    Z ciekawości rzuciłem okiem w pokontrolny protokół sprzed kilku lat, w którym Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w zestawienia nałożonych mandatów, nie wykazał ani jednego nałożonego mandatu za naruszenie przepisów art. 93 pkt 8 ustawy Prawo budowlane.
  • Poziom 36  
    @oun
    W międzyczasie zanim napisałeś to sam znalazłem informację na stronach Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w kwestii interpretacji co to znaczy przegląd raz na rok.
    I takie źródło interpretacji jest dla mnie bardziej wiarygodne niż fakt, że tak napisał np. MPGM, czy jakaś osoba na elektrodzie, bo jak Ty nie jesteś dla mnie autorytetem prawnym tak i ja nim nie jestem, więc wcześniej to było dla mnie tylko takie pisanie kto jakie ma zdanie na dany temat. Nikt wcześniej w tym wątku nie podał wiarygodnego źródła takowej interpretacj.

    Ja robiłem prywatną analizę na podstawie suchego tekstu ustawy i wybierając wersję moim zdaniem najbardziej wiarygodną i zarazem chroniąca tyłek.
    Z drugiej strony dziwię się, że interpretacja przepisów dopuszcza przegląd maksymalnie w odstępach niemal 2-letnich. Podczas gdy w innych budynkach przegląd musi być 2x w roku, czyli co pół roku i nie ma tutaj furtki na zrobienie przeglądu rzadziej, analogicznie musiałby to być wtedy przegląd przypadający raz na rok.
    Biorąc pod uwagę moją logikę to wariant z przeglądem raz na 2 lata wydawał mi się absurdalny i niezgodny z prawdopodobnymi intencjami twórcy. Ale nie znam intencji twórcy, a poza tym mamy wiele bubli prawnych, więc w sumie wszystkie chwyty są dozwolone o ile nie są wprost zabronione ;)

    Sugerowany termin wiosenny to tylko sugestia, aby był czas na potencjalny remont jeśli przegląd ujawni jakieś znaczące usterki. Choć moim zdaniem wentylacja działa inaczej zimą niż w inne pory roku, więc trudno mi ocenić na ile przegląd wiosenny jest wiarygodny i ma odzwierciedlenie w tym co się dzieje zimą. Wiosną raczej jest ciepło więc ludzie sami otwierają okna a zimą to zamykają wszystkie szczeliny, więc mam wątpliwości nad rzetelnością i praktycznym sensem takich przeglądów. Choć z drugiej strony trudno mi sobie wyobrazić zimowy przegląd kończący się decyzją o wyłączeniu instalacji z użytku i konieczności przeprowadzenia remontu.
    Zresztą nie znam przepisów i nie wiem, czy na wypadek negatywnego testu wentylacji to z automatu instalacja gazowa podlega wyłączeniu, czy wszyscy udają, że wszystko jest OK i przymykają oko do czasu, aż ktoś się zaczadzi.

    Przecież te coroczne, czy półroczne kontrole to efekt spektakularnych wybuchów gazu z przeszłości. Ktoś przejął się tym zbyt bardzo i zamiast podejść do tematu z rozsądkiem to walnął hasło przegląd co rok ale z furtką na przegląd od 1-2 lat albo przegląd co pół roku bez furtki.
    Gdzie tu logika, gdzie sens, dla mnie idiotyzm. Ale zadowoleni są Ci co wykonują przeglądy, mają zlecenia, płacą podatki i biznes się kręci :)
  • Poziom 18  
    Odnośnie logiki raz jeszcze nadmienię, że w wykładni prawa kierujemy się brzmieniem literalnym, czyli tym co w przepisach prawa zapisano i skoro ustawodawca o zachowaniu ciągłości terminów nie nadmienił, tzn że tego nie wymaga. Przykład z kodeksu drogowego nie jest argumentem "za", ani "przeciw" lecz po to aby zobrazować jak wygląda mechanizm regulacji szczegółowych i miałem nadzieję, że wystarczy aby ukrócić spekulacje n/t tego co ustawa nakazuje, a czego nie.
    BUCKS napisał:
    Ja robiłem prywatną analizę na podstawie suchego tekstu ustawy i wybierając wersję moim zdaniem najbardziej wiarygodną i zarazem chroniąca tyłek.

    Wątpię aby w intencji ustawodawcy była ochrona czyjegoś tyłka, poza swoim i/lub nacisków aby wyciągnąć kasę z czego się jeszcze da. Wszyscy przecież wiemy jak takie przeglądy wyglądają.
    Akurat nie siedzę w tej branży ale czy nie jest tajemnicą poliszynela, że to pic na wodę i jedynie od naiwnych udaje się trochę grosza wyciągnąć, a co lepiej zorientowani wiedzą że nikt tego nie kontroluje? Ustawa przewiduje sankcje ale śmiesznie niskie, a poza tym nikt ich nie nakłada.
    Bezpieczeństwo owszem, tylko czy owe przeglądy wpływają na jego poziom?
    Wątpię.
  • Specjalista elektryk
    Panowie, przeglądy to nie jest pic na wodę, rozumiem, że nie jesteście w tej branży i możecie mieć różne wyobrażenia, jednak zapewniam Was, że nie chcieli byście funkcjonować, żyć w kraju, gdzie nie byłoby to w żaden sposób kontrolowane.
  • Poziom 18  
    Przecież nie jest.
    Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w zestawienia nałożonych mandatów za cały rok, nie wykazał ani jednego nałożonego mandatu za naruszenie przepisów art. 93 pkt 8. Tak sumiennie wszyscy przeglądów pilnują?
    Wątpię :)
  • Poziom 36  
    @oun
    Cytowany przez Ciebie fragment nie dotyczył ochrony przez ustawodawcę ale miałem na myśli taką interpretację, która w razie W ochroni tyłek właściciela/zarządcy nieruchomości na którym spoczywa obowiązek przeprowadzania kontroli w odpowiednim czasie.
    Inna sprawa, że kary są tak śmieszne i brak nieuchronności kary, że pewnie taniej jest nie wykonać tej kontroli i ją zignorować. Gorzej jeśli ktoś zginie i sprawą zainteresuje się prokurator i wyjdzie, że pośrednio brak kontroli przyczynił się do tragedii, wtedy może nie być tak różowo.
    Interpretacja prawa nie jest taka prosta, wystarczy przypomnieć sobie decyzje w sprawach skarbowych, jeden urząd wydaje jedną decyzję, a na drugim końcu Polski w analogicznej sprawie drugi urząd wydaje przeciwną decyzję i co gorsza obie były zgodne z obowiązującym prawem i miały moc prawną.

    Kontrole jak wszystko w dużej mierze zależy od ludzi.
    Sam byłem świadkiem kontroli tzw. 5 letniej instalacji elektrycznej, gdzie koleś zrobił test w kuchni i w łazience. Na zwrócenie uwagi dlaczego nie testuje pokoi stwierdził, że ponoć umawiał się tylko na kuchnię i łazienkę. Nie wiedziałem, że można robić pól przeglądu instalacji elektrycznej ale to Polska właśnie, byle jak zrobić i skasować kasę. Kolejny 5-letni przegląd robiła inna firma i wtedy bez mojego proszenia się kontrola odbyła się również w pokojach.
    Zresztą pewnie każdy w swoim otoczeniu znajdzie przykłady testów/kontroli, które są nimi tylko z nazwy, bo w praktyce to jedna wielka ściema.

    Dodano po 6 [minuty]:

    oun napisał:
    Tak sumiennie wszyscy przeglądów pilnują?

    Jest jeszcze inny problem, załatwianie spraw po znajomości. Jak u mnie robili instalację gazową to na końcu w protokole był podpis gościa, który rzekomo sprawdził instalację tylko, że ja tego Pana na oczy nie widziałem.
    Owszem instalacja była sprawdzona przez tych co ją robili ale na papierze podpisał się ktoś inny, tzn. osoba, z uprawnieniami, której u mnie w chacie w ogóle nie było :D
    Jak masz układ to dostaniesz stempel i podpis dla formalności, bo przecież się znamy i wiemy, że Twoja instalacja zapewne jest dobra, więc po co ją sprawdzać co roku wystarczy raz na parę lat ;)
  • Specjalista elektryk
    oun napisał:
    Przecież nie jest.
    Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w zestawienia nałożonych mandatów za cały rok, nie wykazał ani jednego nałożonego mandatu za naruszenie przepisów art. 93 pkt 8. Tak sumiennie wszyscy przeglądów pilnują?
    Wątpię :)

    W sensie, że nie regulował by to żaden przepis, choćby ten "dziurawy" obecny. Pytaliscie, czy kto kolwiek dostał jakąś karę, także nie słyszałem o takim przypadku, jednak na świadomość użytkownika, który ma gdzieś własne i innych bezpieczeństwo działa jedna rzecz - ubezpieczyciel.
  • Poziom 18  
    @BUCKS
    Właśnie na prawie podatkowym zęby zjadłem ale dzisiaj sytuacja jest już lepsza bowiem dawniej naczelnik US interpretował, a od jakiegoś już czasu interpretacje indywidualne wydają dyrektorzy 5 izb skarbowych (teraz odpłatnie). Jednak zarówno teraz jak i dawniej - są to interpretacje w imieniu Ministra Finansów i nie zawsze zgodne z ustawą.

    Z tymi przeglądami poniekąd podobnie jak z uprawnieniami okresowymi. Wiadomo o co chodzi. Rzekomo dla bezpieczeństwa i tylko czekać aż telefon będziemy co roku do przeglądu nosić bowiem może wybuchnąć. :)

    @kasprzyk
    W ubezpieczeniu oczywistym, że jeśli szkoda powstała w wyniku zaniedbania to ubezpieczyciel będzie się starał nie wypłacić odszkodowania, jednak brak przeglądu okresowego nie jest jednoznaczny z powstaniem szkody. Zresztą trzeba się wczytać w warunki OWU i np. PZU tak to reguluje:
    Cytat:
    1. PZU nie odpowiada za szkody powstałe w następstwie:
    - niewykonania określonych przepisami prawa przeglądów technicznych lub kontroli okresowych mieszkania, domu, budynku niemieszkalnego, budynku niemieszkalnego w stadium budowy, budowli, obiektu specjalistycznego, jeżeli obowiązek ich wykonywania spoczywał na ubezpieczającym,ubezpieczonym, osobie bliskiej ubezpieczonego pozostającej z ubezpieczonym we wspólnym gospodarstwie domowym lub osobie, której ubezpieczony powierzył pieczę nad ubezpieczonym mieniem, chyba że niedopełnienie tych obowiązków nie miało wpływu na zajście wypadku ubezpieczeniowego;

    Temat tak obszerny, że aż strach go tutaj rozpoczynać bowiem wykracza poza tematykę wątku i sprowadzić go może na inne tory.
  • Poziom 36  
    Temat obszerny ale pokazuje, że nie jest on taki prosty i oczywisty jakby się mogło wydawać.

    W prawdziwej sytuacji podejrzewam, że Ty jako właściciel będziesz musiał udowadniać, że wypadek/szkoda nie miała związku z niewykonaniem przeglądu itp., co wcale nie musi być takie oczywiste, a przez to może być drogie, bo w grę wchodzą koszty rzeczoznawcy, prawnika itd.
    Często są to też gry psychologiczne typu firma daje klientowi decyzję negatywną lub zaniża wysokość świadczenia. Jeśli klient będzie walczył o swoje prawa to finalnie firma wypłaci mu należne odszkodowanie, jeśli nie to jego strata, a zysk firmy.

    Wracając do sedna to i tak wątpią, aby ktokolwiek chciał robić przegląd w styczniu, a następny w grudniu kolejnego roku, bo robienie przeglądów w trakcie sezonu grzewczego to jest jak proszenie się o kłopoty. Każdy raczej woli przegląd poza sezonem grzewczym, aby mieć czas na spokojne usunięcie potencjalnych usterek, zwłaszcza jeśli chodzi o zabudowę wielorodzinną w blokach, więc w praktyce i tak będą to przeglądy średnio co rok +- 3 miesiące ;)