Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Prowizoryczna farma fotowoltaiczna

krzysz69 13 Cze 2017 20:01 1182 9
  • #1 13 Cze 2017 20:01
    krzysz69
    Poziom 2  

    Witam, nie zjedzcie mnie
    Zastanawiam się czy byłaby możliwość pracy następującego tworu: kolektor fotowoltaiczny przyłączony do akumulatora samochodowego (kilku równolegle połączonych) poprzedzając to połączenie stabilizatorem napięcia.
    Później jakiś sterownik z arduino czy czegoś takiego pilnujący aby praca akumulatorów była odpowiednia, tzn. nie rozładowywanie ich poniżej poziomu jaki jest dla nich zdrowy i na końcu przetwornica samochodowa czy jakieś inne nie drogie urządzenie falujące nap. na 50 Hz.
    Pomysł taki zrodził się w mojej głowie w celu zasilenia boilera, ogólnie urządzeń notorycznie pobierających znaczne pokłady energii, najniższym kosztem. Czy coś takiego da się zrobić?
    Dziękuję z góry za brak krzywdzącego sarkazmu i innych hejtów.

    0 9
  • Pomocny post
    #2 13 Cze 2017 21:35
    jarek_lnx
    Poziom 43  

    Akumulator samochodowy jest tani ale wykorzystując jego nominalną pojemność zniszczysz go w kilkanaście dni. Do tego celu stosuje sie specjalne akumulatory głębokiego rozładowania a te są kilka razy droższe od samochodowych.
    Tanie przetwornice samochodowe, mają niewielkie moce, napięcie dają prostokątne, pozbawione są zabezpieczeń, przez to niezbyt trwałe, nie każde urządzenie wytrzyma zasilanie takim napięciem.

    krzysz69 napisał:
    Pomysł taki zrodził się w mojej głowie w celu zasilenia boilera, ogólnie urządzeń notorycznie pobierających znaczne pokłady energii, najniższym kosztem. Czy coś takiego da się zrobić?
    Cechą charakterystyczną wszystkich źródeł taniej, lub darmowej energii jest wysoki koszt zakupu sprzętu potrzebnego do jej pozyskiwania, powody są dwa:
    1)techniczne - zaawansowany sprzęt jest trudny do wytworzenia a więc drogi.
    2)ekonomiczne - dostawca sprzętu wie ile zyskasz na darmowej energii więc ustali cenę tak żeby przez kilka lat twoja "darmowa" energia była jego zyskiem.

    O ile wysokich kosztów instalacji fotowoltanicznej łatwo nie przeskoczysz, to już zrobienie amatorskiego kolektora słonecznego do grzania wody jest możliwe tanim kosztem, mimo że te proste urządzenia osiągają dość wysokie ceny kiedy chce sie kupić gotowe.
    Sprawność takiej instalacji jest znacznie większa niż PV+grzałka.

    0
  • #3 13 Cze 2017 22:16
    krzysz69
    Poziom 2  

    jarek_lnx napisał:
    O ile wysokich kosztów instalacji fotowoltanicznej łatwo nie przeskoczysz, to już zrobienie amatorskiego kolektora słonecznego do grzania wody jest możliwe tanim kosztem

    Odnośnie amatorskich kolektorów do grzania wody jestem świadomy niskiego poziomu trudności ich wytworzenia, jednak przykład boilera podałem teoretycznie. Ogólnie chodzi mi o usamodzielnienie się pod kątem energii elekt. najniższym kosztem.

    jarek_lnx napisał:
    Akumulator samochodowy jest tani ale wykorzystując jego nominalną pojemność zniszczysz go w kilkanaście dni. Do tego celu stosuje sie specjalne akumulatory głębokiego rozładowania a te są kilka razy droższe od samochodowych.

    Właśnie chodzi mi o to, żeby tych akumulatorów wpiąć wystarczającą ilość (nawet 10 - 15 sztuk, dla obciążenia, powiedzmy 2 -4kW(wiem, że to może lekka abstrakcja, ale załóżmy teoretycznie)) i napisać jakiś program sterujący przełączaniem pomiędzy tymi akumulatorami aby pracowały one w jak najmniejszym "stresie" w cyklu dobowym. Chyba dałoby się w ten sposób wydłużyć ich żywotność co najmniej do kilku miesięcy, może dłużej.

    jarek_lnx napisał:
    Tanie przetwornice samochodowe, mają niewielkie moce, napięcie dają prostokątne, pozbawione są zabezpieczeń, przez to niezbyt trwałe, nie każde urządzenie wytrzyma zasilanie takim napięciem.

    I właśnie tu moim zdaniem jest najtrudniejsza część, aby to napięcie dostosować do sieciowego. Swoją drogą nie wiedziałem, że przetwornice samochodowe dają nap. prostokątne, nie żebym miał z nimi dużo do czynienia, ale dobrze się dowiedzieć.
    Raczej jako początkujący elektryk/elektronik świeżo po studiach perspektywa samodzielnego skonstruowania falownika jest odległa jak Andromeda. Ale na pewno polska przebiegła myśl techniczna potrafiłaby to jakoś obejść.

    0
  • Pomocny post
    #4 13 Cze 2017 22:36
    jarek_lnx
    Poziom 43  

    krzysz69 napisał:
    Właśnie chodzi mi o to, żeby tych akumulatorów wpiąć wystarczającą ilość (nawet 10 - 15 sztuk, dla obciążenia, powiedzmy 2 -4kW(wiem, że to może lekka abstrakcja, ale załóżmy teoretycznie)) i napisać jakiś program sterujący przełączaniem pomiędzy tymi akumulatorami aby pracowały one w jak najmniejszym "stresie" w cyklu dobowym. Chyba dałoby się w ten sposób wydłużyć ich żywotność co najmniej do kilku miesięcy, może dłużej.
    Zakup akumulatorów deep-cycle, mimo wyższej ceny może być bardziej opłacalny.
    przeczytaj to
    http://batteryuniversity.com/learn/article/lead_based_batteries

    krzysz69 napisał:
    I właśnie tu moim zdaniem jest najtrudniejsza część, aby to napięcie dostosować do sieciowego. Swoją drogą nie wiedziałem, że przetwornice samochodowe dają nap. prostokątne, nie żebym miał z nimi dużo do czynienia, ale dobrze się dowiedzieć.
    Dostałem do naprawy takie badziewie, miałem okazję przeanalizować, pewnie można kupić lepszej jakości i z sinusoidalnym przebiegiem.

    0
  • Pomocny post
    #5 13 Cze 2017 22:47
    Xantix
    Poziom 40  

    krzysz69 napisał:
    Pomysł taki zrodził się w mojej głowie w celu zasilenia boilera,

    Jakie masz zużycie CWU? Jak mało (na 2 góra 3 osoby) to układ grzałka+PV jest jak najbardziej sensownym rozwiązaniem. Dajesz panel PV o mocy przynajmniej 1 kW do tego prosty sterownik i bojler z grzałką. I grzanie CWU masz z głowy na pół roku. W zimie niestety rzadko udaje się na samym PV zagrzać wodę. Ale to samo dotyczy kolektorów. Poza tym PV do grzania CWU dla małego zużycia wyjdzie Cię taniej niż kolektor. A na dodatek są inne zalety - odpada prowadzenie rur, pompek obiegowych, zabezpieczenia przed przegrzewem, naczyń wzbiorczych itp. Cała instalacja znacznie prostsza.

    krzysz69 napisał:
    Ogólnie chodzi mi o usamodzielnienie się pod kątem energii elekt. najniższym kosztem.

    Najtaniej mówisz? No to zapomnij o off-gridzie. W miarę niskim kosztem można to zrobić montując on-grida. Czyli kupujesz zestaw słoneczny o mocy np. 2 kWp do tego inwerter. Zgłaszasz sprawę do ZE i podpinasz się do sieci. Dostajesz od ZE licznik dwukierunkowy. Nadwyżki wyprodukowanej energii wysyłasz do sieci a potem odbierasz sobie kiedy chcesz w proporcji 1:0,8 (tzw. opusty). Przykładowo: instalacja 2 kWp da Ci rocznie jakieś 2000 kWh energii. I maksymalnie o taką wartość możesz być do przodu rocznie z redukcją kosztów energii.

    krzysz69 napisał:
    Właśnie chodzi mi o to, żeby tych akumulatorów wpiąć wystarczającą ilość (nawet 10 - 15 sztuk, dla obciążenia, powiedzmy 2 -4kW(wiem, że to może lekka abstrakcja, ale załóżmy teoretycznie)) i napisać jakiś program sterujący przełączaniem pomiędzy tymi akumulatorami aby pracowały one w jak najmniejszym "stresie" w cyklu dobowym. Chyba dałoby się w ten sposób wydłużyć ich żywotność co najmniej do kilku miesięcy, może dłużej.

    Tu nie trzeba żadnego specjalnego algorytmu, który i tak mało da. Najlepszym sposobem wydłużenia życia aku jest znaczne przewymiarowanie pojemności aku w stosunku do potrzeb. Wtedy aku pracuja w płytkich cyklach - a przez to żyją dłużej.

    krzysz69 napisał:
    I właśnie tu moim zdaniem jest najtrudniejsza część, aby to napięcie dostosować do sieciowego.

    Jak chcesz się wpiąć do zwykłej sieci to w grę wchodzi tylko specjalny inwenter w dodatku musi on spełniać pewne określone normy.

    0
  • #6 13 Cze 2017 23:49
    krzysz69
    Poziom 2  

    Xantix napisał:
    Jak chcesz się wpiąć do zwykłej sieci to w grę wchodzi tylko specjalny inwenter w dodatku musi on spełniać pewne określone normy.

    Tutaj źle się trochę wyraziłem, chodziło mi po prostu aby nap. było kompatybilne z urządzeniami, czyli 50 Hz sinus. Nie zależy mi na odsprzedaży energii.
    Xantix napisał:
    Jakie masz zużycie CWU? Jak mało (na 2 góra 3 osoby) to układ grzałka+PV jest jak najbardziej sensownym rozwiązaniem. Dajesz panel PV o mocy przynajmniej 1 kW do tego prosty sterownik i bojler z grzałką

    Ten pomysł mi się podoba, jako że właśnie zużycie jest na dwie os. i to przeważnie średnio przez około pół tygodnia. Po szybkim riserczu , PV na 2 kW kosztowałoby około 2000 zł, więc powinno się zwrócić z nawiązką w jakieś 2 lata, jeszcze jak sam zrobię takie panele wyjdzie pewnie jeszcze taniej. Tylko czy ze zwykłym dotychczasowym boilerem to będzie pracowało bez inwertera?
    jarek_lnx napisał:

    Ciekawe, na pewno jeszcze pogłębię wiedzę na ten temat.

    Ogólnie z tego co mówicie, nie da się tego raczej zrobić "domowymi" sposobami. Trzeba inwestować w profesjonalne sprzęty. Przynajmniej należy kupić ten nieszczęsny inwerter.
    Pewnie w przyszłym roku będę się tym interesował, póki co pomyślę nad pomysłem Xantix'a odnośnie boilera.
    Dzięki za odzew Panowie.

    0
  • #7 14 Cze 2017 01:11
    Xantix
    Poziom 40  

    krzysz69 napisał:
    Tylko czy ze zwykłym dotychczasowym boilerem to będzie pracowało bez inwertera?

    Będzie. Grzałce nie robi różnicy czy zasilisz ją prądem stałym czy przemiennym, sinusem czy prostokątem. Grzałka "łyknie" każde napięcie. Jedynie może przydać się sterownik który dostosuje napięcie panelu do grzałki aby zwiększyć sprawność układu. Ale taki sterowniczek to akurat sprawa znacznie tańsza i prostsza niż inwerter. Zresztą zobacz przykładowy temat na forum:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3223621.html

    krzysz69 napisał:
    Tutaj źle się trochę wyraziłem, chodziło mi po prostu aby nap. było kompatybilne z urządzeniami, czyli 50 Hz sinus.

    No to właśnie inwerter to taka przetwornica co daje dokładnie takie napięcie - 50 Hz sinus. Nota bene zwykła tzw. samochodowa przetwornica dająca prostokąt spokojnie nada się do zasilenia większości urządzeń posiadających zasilacze - czyli komputery, telewizor, radio, niektóre drobne AGD, urządzenia z grzałkami itp. Natomiast "czysty" sinus jest potrzebny tylko do urządzeń posiadających silniki elektryczne np. lodówka, wentylatory itp.

    krzysz69 napisał:
    Nie zależy mi na odsprzedaży energii.

    Tutaj to się nie do końca zrozumieliśmy. W systemie opustów nie ma czegoś takiego jak odsprzedaż energii. Po prostu sieć energetyczna jest akumulatorem. Tą energię jakiej nie zużyjesz w danej chwili wysyłasz do sieci. Skąd pobierasz sobie ją z powrotem np. w nocy - czyli tak jakbyś miał PV podłączone do akumulatora.
    Pisałeś, że chciałbyś uniezależnić się energetycznie jak najmniejszym kosztem. Dlatego napisałem o on-gridzie. W przypadku przechowywania energii w sieci energetycznej odpada Ci montaż aku w domu. A to akumulatory są najdroższą częścią instalacji PV off-grid. Dlatego na dzień dzisiejszy magazynowanie nadwyżek energii w ZE jest najtańszym rozwiązaniem.
    krzysz69 napisał:
    Ogólnie z tego co mówicie, nie da się tego raczej zrobić "domowymi" sposobami. Trzeba inwestować w profesjonalne sprzęty. Przynajmniej należy kupić ten nieszczęsny inwerter.

    Technicznie rzecz biorąc można to zrobić "domowymi" sposobami - nie mówiłem, że nie. Ale trzeba spełnić pewne warunki. Jak pisałem, większość sprzętów RTV i AGD zasilisz zwykłą przetwornicą "samochodową". Możesz także zainwestować w nieco droższą przetwornicę "true sinus":
    http://www.sonarsklep.pl/przetwornica-ups-vol...a-sinus-pro-500e-pelny-sinus-500w-p-1635.html
    "True Sinus" pozwoli Ci zasilać nawet urządzenia posiadające silniki.
    Ale występuję tutaj taki warunek, że takie urządzenia nie mogą być jednocześnie podpięte pod sieć energetyczną. W takim wypadku potrzebny jest inwerter. Poza tym przetwornica potrzebuje jakiegoś akumulatora buforującego energię z paneli.

    0
  • #8 14 Cze 2017 10:56
    Jan_Werbinski
    Poziom 32  

    krzysz69 napisał:
    Witam, nie zjedzcie mnie
    Zastanawiam się czy byłaby możliwość pracy następującego tworu: kolektor fotowoltaiczny przyłączony do akumulatora samochodowego (kil
    ...
    Pomysł taki zrodził się w mojej głowie w celu zasilenia boilera, og

    Minimalny zestaw to regulator i panel. Nie da się tego zrobić taniej bez spowodowania szkód. Prowizorycznie to możesz sobie zamocować ale zgubisz podczas jazdy.

    Jeśli chodzi o bojler, to zapomnij. Nawet w kamperach fotowoltaiki nie używa się do grzania wody.
    Do prowizorycznego grzania wody w warunkach dziko-kempingowych polecam:
    1. czarny worek - prysznic z wodą wieszany na drzewie. W Lidlu kosztował chyba 30 zł. Woda jest dosłownie gorąca w krótkim czasie.
    2. Wąż rzucony na trawniku w słoneczny dzień, pompka i zbiornik w aucie.
    2. Zbiornik z wodą umieszczony w samochodzie. Też się nagrzeje do temperatury 30, ale będzie to dłużej trwało.

    0
  • #9 14 Cze 2017 11:15
    Xantix
    Poziom 40  

    Jan_Werbinski napisał:
    Prowizorycznie to możesz sobie zamocować ale zgubisz podczas jazdy.

    Jakiej jazdy?

    Jan_Werbinski napisał:
    Jeśli chodzi o bojler, to zapomnij.

    A to czemu? W domach jest to coraz częściej stosowany sposób.

    Jan_Werbinski napisał:
    Nawet w kamperach fotowoltaiki nie używa się do grzania wody

    Ale zdaje się, że tutaj autor nie mówił o jakimkolwiek kamperze.

    Jan_Werbinski napisał:
    Do prowizorycznego grzania wody w warunkach dziko-kempingowych polecam:
    1. czarny worek - prysznic z wodą wieszany na drzewie. W Lidlu kosztował chyba 30 zł. Woda jest dosłownie gorąca w krótkim czasie.
    2. Wąż rzucony na trawniku w słoneczny dzień, pompka i zbiornik w aucie.
    2. Zbiornik z wodą umieszczony w samochodzie. Też się nagrzeje do temperatury 30, ale będzie to dłużej trwało.

    Moim zdaniem kolega źle zrozumiał intencję autora tematu. IMHO tu nie chodzi o kamper tylko o zwykły dom mieszkalny.

    0
  • #10 14 Cze 2017 12:08
    Jan_Werbinski
    Poziom 32  

    Xantix napisał:

    Moim zdaniem kolega źle zrozumiał intencję autora tematu. IMHO tu nie chodzi o kamper tylko o zwykły dom mieszkalny.

    Myślami byłem w temacie obok i stąd pomyłka. Na dodatek akumulatory samochodowe mnie zmyliły.

    0