Witam mam problem z wzmacniaczem samochodowym magnat classic 360 . Wzmacnicz pali mi tranzystatory Irfz44n , ale po dodaniu głośnosci.Przy machlych mocach gra ok.
Czy były wymieniane kiedyś tranzystory mocy, jeżeli tak to na jakie. Proponowałbym naprawę rozpocząć od sprawdzenia tych tranzystorów a następnie ich sterowania. Jeżeli wszystko okazaloby sie oki to sprawdź napięcia jakie podaje przetwornica na część wzmacniacza. Pozatym należałoby sprawdzić mosfety w zasilaczu (czasami przez nie różne dziwne rzeczy się dzieją)
No właśnie te IRF siedzą w przetwornicy a nie na końcówce.
Ciekawe czy też padają głównie od ujemnej połówki zasilania. Sam walczyłem z Magnat Classic 360 z popaloną przetwornicą i nawet sobie schemat z natury zrysowałem. Niestety tam jest bardzo prosta przetwornica i przez to są poważne problemy.
Irfz44n sa przeciez przy zasilaniu, a tranzystory mocy sa sparwne.jedynie co bylo wymieniane to ta dioda szybka za przetwornica.A tak wogule doszedlem ze jezeli z jednej strony wylutuje te irfz to wzmacniacz dzila tzn 1/2 wzmacniacza.czyli sek tkwi w drugiej czesci.
To teraz mój sposób jak naprawiłem. Wywaliłem wszystko i założyłem nowe. Przyczyna była może banalna ale koszt zakupu jednorazowo części (tranzystory, zenerki, rezystory + dokładne mycie płyty i trafka) był niższy niż zgadywanie dlaczego jeden tranzystor odrobinę za późno się zamyka.