Witam
Problem dotyczy mojego samochodu Peugeot 206 1,1 benzyna z 2000r.
Co jakiś czas traci moc, co odczuwam jakby nagle zaczynał ciągnąć przyczepę. Ciężko go wtedy rozpędzić. Podłączenie do komputera u elektromechanika nic nie wskazało.
Jest tak, że wyjeżdżam z rana do pracy około 70km, od samego początku jazdy jest zamulony. Postoi 8 godzin, odpalam i jakby dostał 50% więcej mocy. Czasami jak jest zamulony, trzymam go na jednakowych obrotach, nagle tak jakby coś się odblokowało i dostaje siły, zaczyna przyspieszać i od tej chwili nie ma żadnych z nim problemów, aż do następnego zamulenia.
Odpala bez najmniejszego problemu za każdym razem, bez względu czy jest zimny, a czy gorący silnik. Podmiana cewki zapłonowej niczego nie zmieniła.
Doradźcie co to może być?
Problem dotyczy mojego samochodu Peugeot 206 1,1 benzyna z 2000r.
Co jakiś czas traci moc, co odczuwam jakby nagle zaczynał ciągnąć przyczepę. Ciężko go wtedy rozpędzić. Podłączenie do komputera u elektromechanika nic nie wskazało.
Jest tak, że wyjeżdżam z rana do pracy około 70km, od samego początku jazdy jest zamulony. Postoi 8 godzin, odpalam i jakby dostał 50% więcej mocy. Czasami jak jest zamulony, trzymam go na jednakowych obrotach, nagle tak jakby coś się odblokowało i dostaje siły, zaczyna przyspieszać i od tej chwili nie ma żadnych z nim problemów, aż do następnego zamulenia.
Odpala bez najmniejszego problemu za każdym razem, bez względu czy jest zimny, a czy gorący silnik. Podmiana cewki zapłonowej niczego nie zmieniła.
Doradźcie co to może być?