Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
AdexAdex
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Samochody elektryczne a wydajność energetyczna sieci

sanfran 16 Cze 2017 12:28 10233 177
  • #31
    krzysiek_krm
    Poziom 38  
    Artur k. napisał:
    Problem istnieje i dopóki ktoś nie wpadnie na jakiś genialny pomysł, to nici z pojazdów elektrycznych na wielką skalę.

    Właśnie nie istnieje, dlatego chwilowo nikt się tym zbytnio nie podnieca.
    Jeżeli ludzkość zacznie mieć w tej kwestii jakiś nóż na gardle, niewątpliwie coś sprytnego wykombinuje.
  • AdexAdex
  • #32
    Tommy82
    Poziom 40  
    @Xantix
    Wystarczy jeden i jesteśmy w średniowieczu. Kiedyś jeszcze na studiach byłem na pewnej konferencji dot bezpieczeństwa no i jeden z prelegentów właśnie przyjechał z obszaru objętego blackoutem na pomorzu no i opowiadał o różnych dziwnych sytuacjach jakie miały miejsce w związku z tym. I to tylko tych dziwnych pomijając oczywiste. Jak to że zostajesz bez gotówki ale to i tak nie ważne bo w sklepie i tako nie działa kasa fiskalna na stacji też pociągi stoją a taksówkarz nie ma jak zatankować. To są okoliczności które mogą "prepersa" zaskoczyć.
    Dlatego zdarzenia losowe pomijam natomiast w warunkach wojennych lepiej mieć aut na paliwo ciekłe.

    Kilka takich susz było w zasadzie mamy na przemian albo mokro albo sucho poznać to po tym z jakiego tytułu rolnicy w danym roku chcą odszkodowań opcje są trzy susza, podtopienia, klęska urodzaju (skup interwencyjny).
    Natomiast te większe jak pamiętam to 1992 np Pożar w Kuźni Raciborskiej Lasy były tak suche że się "same" zapalały. w 1994 też była susza w 2009 też ogólnie susza jest na przykład wtedy gdy są zakazy wstępu do lasów. A to u nas w lecie jest na porządku dziennym. Wystarczy żeby trwał stan troszkę dłużej i jest problem. Ale zaznacza zapotrzebowanie na prąd ciągle rośnie a u nas były zapasy dla tego że znikło trochę przemysłu.

    Klima pracuje cały czas natomiast z różnym zapotrzebowaniem na energie.
    Chcesz wykorzystać ciepło którego nie potrzeba ani teraz ani puźniej.
    Masz ilość ciepła na którą nie masz wpływu bo zależy od potrzeb na prąd. Masz zapotrzebowanie na ciepło które zależnie jest od pory roku kończy się to tak ze masz pełny akumulator ciepła a reszta idzie w stratę bo bieżąca produkcja wystarcza na bieżące potrzeby.

    Chodzi o rozwiązanie problemu tam gdzie on powstaje a nie twierdzić ze samochody elektryczne to jest jego rozwiązaniem. Elektrownia szczytowo pompowa wcale nie musi wyglądać tak jak Ci się wydaje że musi.

    Łatwo dostępne i najlepsze złoża węgla "wydobywał Łysek z pokładu Idy", notabene o ile Łysek to postać literacka to "pokład idy" a w zasadzie huta Ida była niedaleko mnie. Natomiast ze spółkami energetycznymi łączy się kopalnie węgla kamiennego Brzeszcze Bogdanka.

    Odkrywki maja taki porblem że nie tylko ekolodzy protestują bo nagle wszyscy mieszkańcy z okolicy stają się ekologami. Nie jesteśmy krajem na którym jest ziemia niczyja. Każdy kawałek ziemi ma numer i właściciela.

    Ale po pierwsze zbiorniki retencyje są potrzebne i tak po drugie w sumie sobie przypomniałem że w 2016 też w zbiorniku Żywieckim było pustawo to apropo suszy. Natomiast ciekawa koncepcją był by szereg kaskad na małych rzeczkach które by po pierwsze gromadziły wodę po drugie były by w stanie dopełnić troszkę zbiornik główny na wypadek suszy po wtóre mogły by być pompowane z dołu tak by działać jako kilkustopniowa elektrownia wodna właśnie szczytowo pompowa.
  • #33
    vodiczka
    Poziom 43  
    Zbigniew 400 napisał:
    A co jak się sprawdzi progniza 1mln.samochodów elektrycznych w Polsce ? Ile potrzeba energii na naładowanie i jaki system to wytrzyma ?
    Szacuję, że "nocną dolinką" przy czasie ładowania 6 godzin można w Polsce naładować ok. 500 000 samochodów. 1 mln nie da rady bez zwiększenia produkcji energii.
    Artur k. napisał:
    Nie można jednak opierać "polityki motoryzacyjnej" tylko o nadwyżki energii w nocy. To pięknie działa w teorii, a w praktyce akumulatory pojazdu elektrycznego nie rozróżniają dnia i nocy. One się po prostu wyczerpują i niespecjalnie się przejmują która jest godzina
    Akumulatory "się nie przejmują", użytkownik pojazdu powinien ocenić czy nocne ładowanie mu wystarczy.
    Są użytkownicy, którzy dziennie nie robią więcej niż 200 km i sporadycznie (3-5 razy w roku) jeżdżą nocą w godzinach 23-6. To potencjalni użytkownicy obecnie dostępnych samochodów elektrycznych. Niestety, ceny nadal zaporowe :)
  • #34
    sanfran
    Poziom 39  
    Ceny są zaporowe także dlatego, że nikt przy zdrowych zmysłach nie kupi 5 letniego samochodu elektrycznego. Dla takiego autka Nissan Leaf koszt wymiany baterii to na razie GBP4k (czyli 20k PLN). A ceny paliw płynnych jak na złość producentom elektryków spadają.
    Co prawda producenci pojazdów konwencjonalnych robią co mogą aby obrzydzić użytkownikom swoje wyroby - najpierw bardzo zepsuli silniki diesla, powoli się z nich wycofują a teraz zabrali się za psucie benzyniaków (turbo, downsizing). Za kilka lat te silniki będą takie liche, że tez je wycofają.
  • #35
    Xantix
    Poziom 40  
    Artur k. napisał:
    Nie można jednak opierać "polityki motoryzacyjnej" tylko o nadwyżki energii w nocy.

    Patrz, a Duńczycy cały system energetyczny o to oparli (właściwie to nie tylko o dolinę nocną, ale o nadwyżki energii w ogóle) i nawet są w 100% niezależnym energetycznie krajem (jedynym chyba w UE).

    Artur k. napisał:
    To pięknie działa w teorii, a w praktyce akumulatory pojazdu elektrycznego nie rozróżniają dnia i nocy. One się po prostu wyczerpują i niespecjalnie się przejmują która jest godzina. :)

    I chcesz powiedzieć, ze wszystkie na raz postanowią się ładować? BTW. Na takie sytuacje ZE mają mieć narzędzie - po to się teraz wdraża inteligentne zarządzanie popytem, żeby tą mocą zarządzać.

    Artur k. napisał:
    Żeby to działało tak jak powinno i nie było uciążliwe, sieć musi mieć możliwość dostarczenia potrzebnej ilości energii o każdej porze dnia i nocy.

    Czyli ile konkretnie?

    Artur k. napisał:
    Zakładając jednak, że choćby 30% pojazdów na naszych drogach stanowiłyby pojazdy elektryczne, to nie ma takiej możliwości żeby sieć wyrobiła i obawiam się że w nocy również mógłby być problem.

    Jakie 30%? Morawiecki sam powiedział, że jak będziemy mieli 1 milion to będzie sukces - a to będzie ledwie z 5% aut w Polsce. A i tak taki plan to IMHO mrzonka. A na kilkaset tysięcy aut mamy wystarczającą rezerwę. w już istniejącym KSE. I więcej e-aut to i tak nie będziemy mieli, więc nie ma co futuryzować.

    Dodano po 21 [minuty]:

    Tommy82 napisał:
    @Xantix
    Wystarczy jeden i jesteśmy w średniowieczu.

    Tak? A lato 2006 i blackout na Mazurach? Były dwutygodniowe zaniki prądu na 1/4 powierzchni kraju i jakoś nie żyjemy w średniowieczu. Za dużo naoglądałeś się filmów katastroficznych.

    Tommy82 napisał:
    Klima pracuje cały czas natomiast z różnym zapotrzebowaniem na energie.

    Największym w dzień a mniejszym w nocy.

    Tommy82 napisał:
    Chcesz wykorzystać ciepło którego nie potrzeba ani teraz ani puźniej.
    Masz ilość ciepła na którą nie masz wpływu bo zależy od potrzeb na prąd. Masz zapotrzebowanie na ciepło które zależnie jest od pory roku kończy się to tak ze masz pełny akumulator ciepła a reszta idzie w stratę bo bieżąca produkcja wystarcza na bieżące potrzeby.

    Znowu nie masz pojęcia o czym gadasz. EC zawsze pracuje pod potrzeby cieplne. Natomiast akumulator ciepła pozwala jej pracować przez pewien czas w oderwaniu od potrzeb cieplnych. Dzięki temu można na parę godzin zwiększyć moc elektryczną ponad miarę. A jak się akumulator ciepła napełni to można wyłączyć blok EC i oddawać ciepło z akumulatora. Zapotrzebowanie na moc elektryczną także jest zmienne i wcale nie musi EC pracować z pełną mocą jak sobie to wyobrażasz.

    Tommy82 napisał:
    Chodzi o rozwiązanie problemu tam gdzie on powstaje a nie twierdzić ze samochody elektryczne to jest jego rozwiązaniem.

    Rozwiązanie jakiego problemu? I nikt nie twierdzi, że e-auta są rozwiązaniem - ja wręcz twierdzę, że w obecnej sytuacji e-auta nie stanowią problemu.

    Tommy82 napisał:
    Elektrownia szczytowo pompowa wcale nie musi wyglądać tak jak Ci się wydaje że musi.

    To jak może wyglądać ta elektrownia?

    Tommy82 napisał:
    Łatwo dostępne i najlepsze złoża węgla "wydobywał Łysek z pokładu Idy", notabene o ile Łysek to postać literacka to "pokład idy" a w zasadzie huta Ida była niedaleko mnie.

    A kopalnie Konin i Bełchatów? Znowu piszesz tylko o węglu kamiennym, jak my mamy znacznie większe złoża brunatnego.

    Tommy82 napisał:
    Natomiast ze spółkami energetycznymi łączy się kopalnie węgla kamiennego Brzeszcze Bogdanka.

    Połowa kopalni w Polsce jest połączona ze spółkami energetycznymi.
    Tommy82 napisał:
    Odkrywki maja taki porblem że nie tylko ekolodzy protestują bo nagle wszyscy mieszkańcy z okolicy stają się ekologami.

    Taa... A Greenpeace tak broni przyrody, że jak im się wpłaci odpowiednią ilośc $ na wskazane konto to protest się kończy. Jak protestowali w sprawie rurociągu w Bałtyku to wystarczyło, że firma budująca podarowała im 10 milionów i stwierdzili, że to rekompensuje szkody ekologiczne ;). Tak samo mieszkańcy. Jak się ich opłaci to jeszcze pomogą się wywłaszczyć.

    Tommy82 napisał:
    Każdy kawałek ziemi ma numer i właściciela.

    Nie martw się - jak rząd będzie miał nóż na gardle to nawet specjalne prawo się uchwali, żeby ich wywłaszczyć - nie takie rzeczy w historii robiono.

    vodiczka napisał:
    Są użytkownicy, którzy dziennie nie robią więcej niż 200 km

    Śmiem twierdzić, ze takich jest przeważająca większość.

    vodiczka napisał:
    Niestety, ceny nadal zaporowe :)

    Dlatego większość Polaków przez wiele lat z pojazdów elektrycznych to będzie stać co najwyżej na elektryczny rower.
  • #36
    jaszczur1111
    Poziom 33  
    A właściwie dlaczego zakładamy, że zawsze musimy ładować tak szybko? Dla tych co jeżdżą do 50km dziennie spokojnie wystarczy ładowanie w nocy i to stosunkowo niewielką mocą. Praktycznie poniżej 2kW.

    Poza tym nie wszyscy przejdą nagle na elektryki więc już dziś energetyka zawodowa powinna postawić sobie za cel po co istnieje i przestać chować głowę w piasek tylko zacząć od modernizacji tego co dostała za darmo od komuchów i do dzisiaj czerpie z tego niewyobrażalne zyski.
  • #37
    Artur k.
    Admin grupy audio
    sanfran napisał:
    Ceny są zaporowe także dlatego, że nikt przy zdrowych zmysłach nie kupi 5 letniego samochodu elektrycznego.

    Ceny są zaporowe, bo auta elektryczne to jeden wielki eksperyment którego koszty ponoszą właściciele tychże aut. To bardzo wygodne dla producentów - dorobić otoczkę i zawsze ktoś kupi. Producent nie musi ładować pieniędzy na długotrwałe testy, bo robią to jego klienci. :)

    Xantix napisał:
    Patrz, a Duńczycy cały system energetyczny o to oparli (właściwie to nie tylko o dolinę nocną, ale o nadwyżki energii w ogóle) i nawet są w 100% niezależnym energetycznie krajem (jedynym chyba w UE).

    Tylko że Dania ma powierzchnię 43 tys. km kw. i 5.6 miliona mieszkańców, a Polska 312 tys. km kw. i 33 miliony ludzi.
    Dużo mniejsze państwo, a więc i dużo mniejsze zapotrzebowanie na energię.

    Xantix napisał:
    I chcesz powiedzieć, ze wszystkie na raz postanowią się ładować?

    Nic nie chcę powiedzieć, nie mniej taką ewentualność po prostu należy brać pod uwagę.
    Xantix napisał:
    Jakie 30%? Morawiecki sam powiedział, że jak będziemy mieli 1 milion to będzie sukces - a to będzie ledwie z 5% aut w Polsce. A i tak taki plan to IMHO mrzonka. A na kilkaset tysięcy aut mamy wystarczającą rezerwę. w już istniejącym KSE. I więcej e-aut to i tak nie będziemy mieli, więc nie ma co futuryzować.

    To co mówi ten premier w tej kwestii to mnie akurat średnio interesuje. :) Raczej patrzę na to, co ogólnie mówią na świecie na ten temat.
    Natomiast rzeczywiście zakładając ten 1% mocy powinno wystarczyć.
  • #38
    Zbigniew 400
    Poziom 38  
    Mocy moźe wystarczy ale stanowisk do ładowania nie.
  • AdexAdex
  • #39
    vodiczka
    Poziom 43  
    Artur k. napisał:
    Ceny są zaporowe, bo auta elektryczne to jeden wielki eksperyment którego koszty ponoszą właściciele tychże aut.
    Chyba mylisz przyczynę ze skutkiem. Moim zdaniem nadal nie opracowano produkcji relatywnie taniego akumulatora o odpowiedniej pojemności, stąd zaporowa cena. Natomiast napęd elektryczny i systemy sterowania napędem zostały już dopieszczone, awaryjność aut el. nie większa niż spalinowych więc można je sprawdzić i dalej dopieszczać w normalnej eksploatacji.
    W tym że znajdują się klienci nie ma zdrożnego. Jest podaż, poparta reklamą "proekologiczną" jest popyt a cena równoważy jedno z drugim.
    Ceny są zaporowe dla "normalnych" użytkowników dla których samochód elektryczny jest tak samo nieosiągalny jak zegarek byłego ministra.
  • #40
    kris8888
    Poziom 32  
    Artur k. napisał:

    Ceny są zaporowe, bo auta elektryczne to jeden wielki eksperyment


    A pomyśleć, że cała historia motoryzacji zaczęła się od pojazdów parowych i elektrycznych. Silnik spalinowy swój rozkwit zaliczył dużo później. No i dzisiaj powoli wracamy do korzeni. https://pl.wikipedia.org/wiki/Pojazd_elektryczny
  • #41
    Artur k.
    Admin grupy audio
    Pewnie, że nie opracowano odpowiednich akumulatorów, a co więcej nie sprawdzono nawet jak będą się zachowywały te, które już są. To jest cały czas sprawdzane - przez tych, którzy kupili auta. Tak naprawdę nic nie zostało dobrze sprawdzone, bo na to trzeba kilka lat, a tych aut jest na razie za mało i za krótko jeżdżą.
  • #42
    PawelSokolowski
    Poziom 11  
    Artur k. napisał:
    To pięknie działa w teorii, a w praktyce akumulatory pojazdu elektrycznego nie rozróżniają dnia i nocy. One się po prostu wyczerpują i niespecjalnie się przejmują która jest godzina. :)


    Samochód ładuje się w nocy i przez dzień mu wystarczy na ruch lokalny.
    W czasie dnia ładuje się głównie podczas długich tras, a kto jeździ codziennie w długie trasy ? Niewielki odsetek.
  • #43
    Krzychu K.
    Poziom 22  
    [/quote]Po pierwsze to praktycznie żaden zbiornik retencyjny w Polsce nie nadaje się do stawiania elektrowni wodnych. Za małe pojemności i wysokości piętrzenia, aby się to opłacało.[/quote]
    hydroelektrownia w Lubachowie budowana ""za niemca"" zasilana z zapory z jeziora bystrzyckiego??
    40 atmosfer minimum
    zasilała w prąd Wałbrzyskie kopalnie aż do ich likwidacji-teraz pełny role gdy jest zwiększone zapotrzebowanie na energie okoliczną sieć elektryczną
  • #44
    necavi
    Poziom 17  
    Czytam ten temat i czuję się jakby to był rok 2000. Tymczasem problemy o których dyskutujecie jakoś rozwiązano (lub się rozwiązuje) Link oraz Link Przyjemnej lektury.
  • #45
    PawelSokolowski
    Poziom 11  
    Artur k. napisał:

    Xantix napisał:
    I chcesz powiedzieć, ze wszystkie na raz postanowią się ładować?

    Nic nie chcę powiedzieć, nie mniej taką ewentualność po prostu należy brać pod uwagę.


    Nie masz pojęcia co by się działo, jakby chociaż 10% samochodów chciało się zatankować na raz na stacjach benzynowych.
    Do każdej stacji stałoby w kolejce po kilkaset samochodów.
    Czy taką ewentualność brano pod uwagę wprowadzając silnik spalinowy i sieć dystrybucji paliw ?
    Może stacji ładowania jest mało ale auto elektryczne każdy może podpiąć sobie w domu i małym prądem na kolejny dzień podładuje.

    Według mnie przyszłość to właśnie samochody elektryczne, tylko do tego jeżeli są do tego warunki (własny dach), powinniśmy mieć na potrzeby ładowania panele fotowoltaiczne.
    Optymalnym rozwiązaniem, chociaż drogim, jest instalacja solarna z akumulatorami i mamy szybkie ładowanie prądem stałym.
  • #46
    Artur k.
    Admin grupy audio
    PawelSokolowski napisał:
    Nie masz pojęcia co by się działo, jakby chociaż 10% samochodów chciało się zatankować na raz na stacjach benzynowych.
    Do każdej stacji stałoby w kolejce po kilkaset samochodów.

    Obserwując ruch na stacjach benzynowych mam wrażenie, że w całym kraju w danej chwili tankuje znacznie więcej niż 10% aut. :)
    Kolejki owszem są, ale to nie jest żaden problem bo tankowanie trwa kilka minut. Nie zdarzyło mi się stać na stacji dłużej niż 15 minut (chyba, że miałem na to ochotę).
    Jednak z ładowaniem pojazdów elektrycznych jest inny problem - nawet szybkie ładowanie wymaga poświęcenia 30 minut. Jaka byłaby kolejka, gdyby jednocześnie chciało się naładować 6 pojazdów?
    Na stacji benzynowej nie ma problemu, bo zwykle jest 6 i więcej stanowisk - wszyscy leją jednocześnie, a nawet jak jest mniej stanowisk to po 10 minutach któreś się zwolni. A w przypadku ładowania które trwa 30 minut? Będziesz czekał godzinę?
  • #47
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  
    PawelSokolowski napisał:
    Według mnie przyszłość to właśnie samochody elektryczne


    A CZEMU skoro silniki PB i LPG to miód dla ucha i portfela.

    Dodano po 46 [sekundy]:

    W ogóle mnie nie korci i nie chciał bym nawet wygrać w jakiejś loterii takiego elektrycznego cara.
  • #48
    Artur k.
    Admin grupy audio
    Właśnie dla mnie to też jest niepojęte dlaczego nikt nie promuje LPG, tylko Diesla, Hybrydy i ostatnio EV.
    Promuje się największych trucicieli środowiska czyli Diesla, montuje coraz to nowsze wynalazki które niby te spaliny oczyszczają, a silniki benzynowe, które są znacznie czystsze i łatwo je przerobić na jeszcze czystszy gaz jakoś odchodzą w zapomnienie.
    Albo ja nie znam wszystkich technicznych szczegółów związanych z silnikami benzynowymi, albo ktoś na siłę wciska wszędzie Diesla by pokazać jaki to silnik spalinowy jest niedobry i jaką przewagę mają pojazdy hybrydowe i elektryczne.
  • #49
    ociz
    Moderator Samochody
    Jakby tak ktoś miał codziennie robić 500km i na jednym ładowaniu ujechać 50km, dziennie 5h na ładownie. Przyszłość jak nic.
  • #50
    vodiczka
    Poziom 43  
    PawelSokolowski napisał:
    Według mnie przyszłość to właśnie samochody elektryczne, tylko do tego jeżeli są do tego warunki (własny dach), powinniśmy mieć na potrzeby ładowania panele fotowoltaiczne.
    Ładowanie przy świetle księżyca? Romantycznie :)
    Nawet latem, po powrocie z pracy o 17 niewiele z tych paneli wyciągniesz.
    PawelSokolowski napisał:
    Optymalnym rozwiązaniem, chociaż drogim, jest instalacja solarna z akumulatorami i mamy szybkie ładowanie prądem stałym
    To jest jakieś rozwiązanie ale jak zauważyłeś drogie - praktycznie drugi komplet akumulatorów. Gdy tradycyjne kwasowe/żelowe to taniej ale potrzebna spora, wentylowana powierzchnia na ich rozmieszczenie.
  • #51
    ociz
    Moderator Samochody
    Artur k. napisał:
    silniki benzynowe, które są znacznie czystsze i łatwo je przerobić na jeszcze czystszy gaz jakoś odchodzą w zapomnienie

    One przecież emitują dwutlenek węgla, najgorszy gaz ze wszystkich bo powoduje ocieplenie klimatu, jak to jakiś matoł sobie wymyślił a lemingi w to wierzą.
  • #52
    Xantix
    Poziom 40  
    Artur k. napisał:
    Ceny są zaporowe, bo auta elektryczne to jeden wielki eksperyment którego koszty ponoszą właściciele tychże aut.

    Czy tylko właściciele? Sama tesla parę mld subwencji od rządu USA dostała. Więc generalnie na to składamy się wszyscy.

    Artur k. napisał:
    Tylko że Dania ma powierzchnię 43km kw. i 5.6 miliona mieszkańców, a Polska 312km kw. i 33 miliony ludzi.
    Dużo mniejsze państwo, a więc i dużo mniejsze zapotrzebowanie na energię.

    Nie o to chodzi. Chodzi o konstrukcję KSE - w Danii jest tak zbudowany, że mimo 50% (sic!) udziału OZE jest on w pełni zbilansowany. Mają tak ukształtowane KSE, że u nich moc w podstawie jest jednocześnie mocą szczytową - mają najstabilniejszy system energetyczny w Europie. Ale też najdroższy prąd.

    Artur k. napisał:
    Nic nie chcę powiedzieć, nie mniej taką ewentualność po prostu należy brać pod uwagę.

    Od tego będzie smart metering i inteligentne liczniki. I tak ZE do któregoś roku musza je wprowadzić, więc będzie z nich pożytek.

    Artur k. napisał:
    To co mówi ten premier w tej kwestii to mnie akurat średnio interesuje. :) Raczej patrzę na to, co ogólnie mówią na świecie na ten temat.

    A to błąd - bo skoro hurra optymistyczny premier mówi, że w najlepszym razie (co i tak mało realne) będziemy mieli parę % udział e-aut w rynku - to po co gotować scenariusze z 30% aut elektrycznych? Na świecie mówią wiele - taki Musk za pare lat chce na Marsa polecieć - ale nalezy do tego podchodzić z taką samą rezerwą jak do wypowiedzi premiera.

    Artur k. napisał:
    Właśnie dla mnie to też jest niepojęte dlaczego nikt nie promuje LPG

    A po co? W Polsce LPG i bez reklamy trzyma się świetnie. Ludzie nawet w autach świeżo z salonu LPG mają.

    Artur k. napisał:
    a silniki benzynowe, które są znacznie czystsze i łatwo je przerobić na jeszcze czystszy gaz jakoś odchodzą w zapomnienie.

    Jakie tam odchodzą. Przecież nawet opracowano nowe technologie silnika benzynowego - choćby silnik FSI produkcji VW. Tak więc świat raczej o benzynie nie zapomniał.

    Dodano po 2 [minuty]:

    vodiczka napisał:
    Ładowanie przy świetle księżyca? Romantycznie :)
    Nawet latem, po powrocie z pracy o 17 niewiele z tych paneli wyciągniesz.

    Można magazynować energię w sieci. Na upalne lato jak znalazł. W dzień będą negawaty dla ZE pochodzące z paneli użytkowników aut, które odciążą system, a w nocy elektrownia będzie miała dociążenie oddając samochodziarzom prąd pobrany za dnia. Proste i nawet dość skuteczne.
  • #53
    vodiczka
    Poziom 43  
    Wzrost zawartości CO2 w atmosferze naprawdę powoduje ocieplenie klimatu, natomiast nie wiadomo czy skutki tego ocieplenia będą w sumie korzystne czy niekorzystne dla rozwoju życia na Ziemi.
    Pamiętajmy - cieplej już było :)

    Dodano po 8 [minuty]:

    Xantix napisał:
    Można magazynować energię w sieci.
    Niby jak? W akumulatorach i super kondensatorach? Nie ma czegoś takiego jak magazynowanie energii w sieci, może być tylko bilansowanie z różnych źródeł.
    Xantix napisał:
    a w nocy elektrownia będzie miała dociążenie
    a w dzień będzie niedociążona.
    Z punktu widzenia elektrowni "dolinka nocna" zamieni się w "dolinkę dzienną" czyli zamienił stryjek siekierkę na kijek. :)
  • #54
    ociz
    Moderator Samochody
    vodiczka napisał:
    Wzrost zawartości CO2 w atmosferze naprawdę powoduje ocieplenie klimatu

    Nie, to ocieplenie klimatu powoduje wzrost emisji CO2. Ale nie o tym temat.
  • #55
    Artur k.
    Admin grupy audio
    Xantix napisał:
    Czy tylko właściciele? Sama tesla parę mld subwencji od rządu USA dostała. Więc generalnie na to składamy się wszyscy.

    A ile z tego co dostali poszło na badania technologii? Nie bez powodu Pan Musk jest jednym z najbogatszych ludzi na świecie. :D

    Xantix napisał:
    A to błąd - bo skoro hurra optymistyczny premier mówi, że w najlepszym razie (co i tak mało realne) będziemy mieli parę % udział e-aut w rynku - to po co gotować scenariusze z 30% aut elektrycznych?

    Źle zrozumiałeś. Nie obchodzi mnie opinia premiera z wykształcenia ekonomisty, który wypowiada się na tematy techniczne o których ma mierne pojęcie. Zresztą nie tylko ten jeden premier. :)

    Xantix napisał:
    A po co? W Polsce LPG i bez reklamy trzyma się świetnie. Ludzie nawet w autach świeżo z salonu LPG mają.

    W Polsce tak, bo tanio wychodzi. A jaki jest odsetek aut z fabryczną instalacją LPG i dlaczego żaden producent tego nie reklamuje tak jak np. hybrydy?
    Xantix napisał:
    Jakie tam odchodzą. Przecież nawet opracowano nowe technologie silnika benzynowego - choćby silnik FSI produkcji VW. Tak więc świat raczej o benzynie nie zapomniał.

    Świat o benzynie nie zapomniał, bo w zasadzie wszystkie pojazdy sportowe jeżdżą na benzynie i to się jeszcze długo nie zmieni. A ile aut dla przeciętnego Kowalskiego jest na benzynę? Nie śledzę dokładnie rynku, ale z moich obserwacji wynika że większość jest na olej napędowy.

    ociz napisał:
    One przecież emitują dwutlenek węgla, najgorszy gaz ze wszystkich bo powoduje ocieplenie klimatu, jak to jakiś matoł sobie wymyślił a lemingi w to wierzą.

    No właśnie, ktoś coś powiedział bo miał w tym interes, a ludzie nie myślą i w to wierzą. Diesel nie emituje dwutlenku węgla? Dwutlenek węgla powstaje w wyniku spalania, nie ma takiej możliwości by Diesel nie emitował CO2, bo spala taki sam tlen i takie same węglowodory.
    Diesel emituje nie dość że CO2, to jeszcze mnóstwo innych śmieci, które potem wymagają stosowania wynalazków typu DPF (które na dodatek się ciągle zapychają) i podobnych.
  • #56
    vodiczka
    Poziom 43  
    Artur k. napisał:
    Dwutlenek węgla powstaje w wyniku spalania, nie ma takiej możliwości by Diesel nie emitował CO2, bo spala taki sam tlen i takie same węglowodory.
    Podobne węglowodory ale nie takie same. Proporcja ilości wodorów do ilości atomów węgla najkorzystniejsza jest w metanie (CNG), mniej korzystna w LPG jeszcze mniej w benzynie a najmniej korzystna w oleju opałowym. Mimo to Diesel emituje mniej CO2 bo ma większą sprawność niż benzynowiec o tej samej mocy. Jego sprawność w procesie spalania wynosi ok. 50%, natomiast w silniku benzynowym maksymalnie 38%
  • #57
    ociz
    Moderator Samochody
    To tylko w teorii, bo współczesne sadzomioty czasem palą nawet więcej niż benzyniaki. To tylko stare diesle, beż żadnych DPF-ów itp, oszczędne były.
  • #58
    Xantix
    Poziom 40  
    vodiczka napisał:
    Niby jak? W akumulatorach i super kondensatorach? Nie ma czegoś takiego jak magazynowanie energii w sieci, może być tylko bilansowanie z różnych źródeł.

    Na gulsona, ale się wymądrzasz. Z perspektywy użytkownika odbieranie energii z PV w innym terminie niż przypada jej produkcja to to samo co magazynowanie w akumulatorach - tyle że sprawniej i taniej. Czasem się to nazywa "magazynowaniem energii w sieci energetycznej".

    vodiczka napisał:
    a w dzień będzie niedociążona.
    Z punktu widzenia elektrowni "dolinka nocna" zamieni się w "dolinkę dzienną" czyli zamienił stryjek siekierkę na kijek. :)

    A nie słyszał kolega o takim pojęciu jak moc w podstawie, moc szczytowa? Po prostu jak będzie więcej PV to się zmniejsza udział mocy w podstawie, a zwiększa udział mocy szczytowych. W roli mocy szczytowych mogą pracować EC z akumulatorami ciepła lub nowoczesne bloki gazowe (mają tą zaletę, że się szybko rozpędzają). Trzeba tylko myśleć. :)

    Artur k. napisał:
    A ile z tego co dostali poszło na badania technologii?

    A ile pieniędzy z marży za e-auta idzie na badania a ile do kieszeni pana Muska?

    Artur k. napisał:
    A jaki jest odsetek aut z fabryczną instalacją LPG i dlaczego żaden producent tego nie reklamuje tak jak np. hybrydy?

    Bo nie ma w tym interesu?
  • #59
    vodiczka
    Poziom 43  
    ociz napisał:
    To tylko w teorii, bo współczesne sadzomioty czasem palą nawet więcej niż benzyniaki.
    O tej samej mocy? Gdyby paliły więcej to kto by je kupił przy niewielkiej różnicy cen na korzyść oleju i sporej różnicy cen na korzyść silników benzynowych?
  • #60
    ociz
    Moderator Samochody
    vodiczka napisał:
    Gdyby paliły więcej to kto by je kupił

    A zauważyłeś jak teraz wyglądają ceny używanych samochodów? W większości benzyniaki są znacznie droższe od diesli, ludzie powoli się do nich zrażają.