Witam. Pacjent to audi S4 2.7 biturbo po chipie. Problemem jest szarpanie pod obciążeniem, dużo czytałem na ten temat i najprawdopodobniej jest to problem z układem WN. Niestety vag-com nie wyświetla wypadania zapłonów w kanałach 17 i 18 ta opcja jest niedostępna dla tego silnika. Oto co już zrobiłem- po każdym z tych zabiegów problem znikał na około 100km potem znowu się pojawiał:
1. Wyciągnąłem wszystkie świece, przemyłem w benzynie i ustawiłem przerwy- pomogło na chwilę
2. Kupiłem nową cewkę zamiennik, zamieniałem ją po kolei na każdym cylindrze i jeździłem na próbę, na jednym cylindrze problem zniknął. Po około 100km problem powrócił.
3. Kupiłem używkę oryginalną, pozamieniał em na każdym cylindrze, nie pomogło.
4. Kupiłem nowe świece na próbę, nie platynowe! Problem zniknął na chwile~ 100km.
Narazie wykluczam inne elementy jak podciśnienia, wtryski, dolot, nieszczelności itp. Ewidentnie widać że gdy coś podłubię przy cewkach, świecach to problem znika.
Ma ktoś pomysł na które wartości warto patrzeć w vagu, które pośrednio mogły by wskazać mi na którym cylindrze jest problem?
Czy jest jakiś sposób by sprawdzić cewkę pod obciążeniem nie posiadając oscyloskopu?
Zastanawiaja mnie jeszcze moduły zapłonowe na filtrze powietrza. Jeden jest oryginał Bosch, drugi to podróba "topran", czy one mogą mieć wpływ na to szarpanie i czy jest możliwość ich sprawdzenia, czy raczej tylko podmiana?
Kilku "fachowców" sugeruje mi, że to wilgoć jest odpowiedzialna za to co się dzieje. Kilka razy gdy problem powracał to po umyciu auta na myjni i po deszczu, ale nie wiem czy to nie jest zbieg okoliczności.
Ogólnie nie chce iść w koszty i kupować 6 oryginalnych cewek i 6 platynowych świec bo to koszty około 1000zł i brak pewności czy problem ustąpi. Ma ktoś jakieś pomysły?
1. Wyciągnąłem wszystkie świece, przemyłem w benzynie i ustawiłem przerwy- pomogło na chwilę
2. Kupiłem nową cewkę zamiennik, zamieniałem ją po kolei na każdym cylindrze i jeździłem na próbę, na jednym cylindrze problem zniknął. Po około 100km problem powrócił.
3. Kupiłem używkę oryginalną, pozamieniał em na każdym cylindrze, nie pomogło.
4. Kupiłem nowe świece na próbę, nie platynowe! Problem zniknął na chwile~ 100km.
Narazie wykluczam inne elementy jak podciśnienia, wtryski, dolot, nieszczelności itp. Ewidentnie widać że gdy coś podłubię przy cewkach, świecach to problem znika.
Ma ktoś pomysł na które wartości warto patrzeć w vagu, które pośrednio mogły by wskazać mi na którym cylindrze jest problem?
Czy jest jakiś sposób by sprawdzić cewkę pod obciążeniem nie posiadając oscyloskopu?
Zastanawiaja mnie jeszcze moduły zapłonowe na filtrze powietrza. Jeden jest oryginał Bosch, drugi to podróba "topran", czy one mogą mieć wpływ na to szarpanie i czy jest możliwość ich sprawdzenia, czy raczej tylko podmiana?
Kilku "fachowców" sugeruje mi, że to wilgoć jest odpowiedzialna za to co się dzieje. Kilka razy gdy problem powracał to po umyciu auta na myjni i po deszczu, ale nie wiem czy to nie jest zbieg okoliczności.
Ogólnie nie chce iść w koszty i kupować 6 oryginalnych cewek i 6 platynowych świec bo to koszty około 1000zł i brak pewności czy problem ustąpi. Ma ktoś jakieś pomysły?