Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Zmieniacz wzmacniaczy lampowy/tranzystorowy dla tych samych głośników

kyjo89 17 Jun 2017 21:33 1713 14
lampy.pl
  • #1
    kyjo89
    Level 9  
    Witam!

    Nabyłem ostatnio wzmacniacz lampowy PP 2xECL86 na kanał zbudowany na podstawie schematu z książki pana Tatusia.

    Generalnie nie jestem audiofilem i powiem Wam szczerze, zę nie do końca potrafię to docenić :P żeby mieć bezpośrednie porównanie chciałbym zbudować urządzenie, które będzie zmieniało wzmacniacze podczas grania. No i problem pojawia się taki, że bardzo bym nie chciał, żeby chociaż na chwilę odłączyć głośnik od lampowca kiedy jest włączony, bo ciężko już dostać TG6 :/

    Zdaje się też, że nie do końca dobrze jest mieć podłączone głośniki do obu wzmacniaczy a zmieniać tylko wejścia dźwięku, bo nie wiem, co się stanie jak puszczę od strony trafa głośnikowego dźwięk z tranzystorowca. Na takiej zasadzie:

    Zmieniacz wzmacniaczy lampowy/tranzystorowy dla tych samych głośników

    Nawet nie wiem, co wpisać w google, żeby dostać jakąś odpowiedź, także bądźcie, proszę, wyrozumiali gdyby takie coś istniało od czasów, w których pierwsi ludzie mieli w domu prąd i było do kupienia w Biedronce w przyszłym tygodniu. Ja się nigdy z takich urządzeniem nie spotkałem... I do tego, jak narazie, niespecjalnie wiem, czy jest możliwe do wykonania.

    Za każde info ładnie dziękuję.

    Pozdrawiam,
    Krzysiek
  • lampy.pl
  • #2
    antek1cza
    Level 31  
    Witam
    kyjo89 wrote:
    żeby mieć bezpośrednie porównanie
    Chodzi o odsłuch ?
    Jeżeli tak to wystarczy posłuchać kilka minut jakiegoś utworu na wzmacniaczu lampowym (trochę go wygrzać) a potem go wyłączyć i podłączyć głośniki do wzmacniacza tranzystorowego i ten sam utwór odsłuchać.
    Już tylko z samego faktu , że jeden ze wzmacniaczy będzie na lampach usłyszy kolega różnice na korzyść lampowego.
    Oczywiście wtedy gdy głośniki , poziom głośności i utwór będą takie same.

    kyjo89 wrote:
    Zdaje się też, że nie do końca dobrze jest mieć podłączone głośniki do obu wzmacniaczy
    Dobrze się koledze zdaje i przy taki podłączeniu sprzęt się uszkodzi :( . Zanim wzmacniacz lampowy się włączy trzeba podłączyć do niego kolumny inaczej ulegnie uszkodzeniu.
    kyjo89 wrote:
    niespecjalnie wiem, czy jest możliwe do wykonania
    Wszystko (no prawie) jest możliwe ale trzeba mieć wiedzę i umiejętności.
    Przełączać głośniki można innym przełącznikiem lub za pomocą przekaźników ale wiąże się to z ryzykiem , że nastąpi pomyłka i włączy się wzm.lampowy przed podłączeniem głośników.
    Ryzyko duże a wygoda nie wielka.
    Reasumując nie polecam takiego rozwiązania.
    Za to sygnał na wejście takim przełącznikiem jaki jest narysowany może być.
  • #3
    kyjo89
    Level 9  
    Dzięki za szybką odpowiedź!

    antek1cza wrote:
    Chodzi o odsłuch ?
    Jeżeli tak to wystarczy posłuchać kilka minut jakiegoś utworu na wzmacniaczu lampowym (trochę go wygrzać) a potem go wyłączyć i podłączyć głośniki do wzmacniacza tranzystorowego i ten sam utwór odsłuchać.
    Już tylko z samego faktu , że jeden ze wzmacniaczy będzie na lampach usłyszy kolega różnice na korzyść lampowego.
    Oczywiście wtedy gdy głośniki , poziom głośności i utwór będą takie same.


    Kurcze no właśnie jeśli o takie coś chodzi, to jestem beztalenciem słuchowym. A to jest rozwiązanie raczej dla mnie mało bezpośrednie. Chciałbym mieć możliwość sprawdzenia dokładnie jak się zachowują oba przy wysokich dźwiękach, przy niskich, w konkretnych momentach utworu.

    antek1cza wrote:
    Dobrze się koledze zdaje i przy taki podłączeniu sprzęt się uszkodzi :( . Zanim wzmacniacz lampowy się włączy trzeba podłączyć do niego kolumny inaczej ulegnie uszkodzeniu.


    A gdyby tak na czas pracy tranzystorowca podłączyć na wyście z traf głośnikowych sztuczne obciążenie 8 ohmowym opornikiem? Co prawda trzebaby użyć przełącznika 6pdt (o którym jeszcze nie slyszałem...) - 2 kanały na wejście i po 2 na wyjście głośników. Czy trafo głośnikowe zauważy ten moment przełączenia i też sie uszkodz jeśli przełącznik będzie 2-pozycyjny i sam moment bez odbioru będzie trwał ułamki sekundy?

    EDIT: albo jeszcze lepiej - przekaźnik, który cyknie w turbo szybkim tempie?

    EDIT 2: ewentualnie może puścić przez to urządzenie zasilanie lampowca i zrobić blokade na przekaźniku 230v, żeby przy włączonym wzmacniaczu nie można było nic zmienić, przy wyłączonym szybko jednym przyciskiem przełączyć wejście i wyjście na kolumny? Ale znowu problem taki, że po włączeniu wzmacniacza jeszcze przez chwilę gra. To chyba też jest czas, w którym nie mogę mu odpiąć głośników... Jak zautomatyzowac to przeczekanie?
  • #4
    Zbigniew 400
    Level 38  
    A moźe by tak zdejmować napięcie anodowe lamp mocy ?
  • lampy.pl
  • #5
    kyjo89
    Level 9  
    Zbigniew 400 wrote:
    A moźe by tak zdejmować napięcie anodowe lamp mocy ?


    To by już była ingerencja w strukturę wzmacniacza i chciałbym tego uniknąć. Mój model nie ma osobno włączanego prądu na anodę, więc to rozgrzebywanie, rozcinanie i robienie syfu... A odłączając anodę wzmacniacz się wyłączy "od zaraz"? Skąd się bierze to przedłuzenie jego funkcjonowania? To co się zgromadziło w kondensatorach nie ucieka raczej do masy niż na anodę?
  • Helpful post
    #6
    nagrywamy.com
    Level 30  
    Radial robi takie przełączniki. W sumie niewielki problem, pstryczek/przekaźniki, przełączanie wejść i wyjść, wyjścia na zmianę z obciążeniem. Ponieważ wzmacniacz podłączony do sztucznego obciążenia nie gra, to nie musi to być duży opornik, 5W wystarczy. Do tego na wszelki wypadek 100R równolegle do obciążenia lampowego wzmacniacza na stałe oraz transile na anodach i zrobione.
  • #7
    kyjo89
    Level 9  
    nagrywamy.com wrote:
    Do tego na wszelki wypadek 100R równolegle do obciążenia lampowego wzmacniacza na stałe oraz transile na anodach i zrobione.


    No i fajnie, te 100R nawet jakby nie było, to można poza obudową, skoro równolegle do kolumny! Nie ma to żadnego wpływu na barwę dźwięku?

    nagrywamy.com wrote:
    transile na anodach


    No to już jest gruba ingerencja... Miałbym wrzucić tego transila między każdą anodę a opornik anodowy na każdą lampę? 8szt? Ten wzmacniacz jest tak przewidziany i polutowany przestrzennie z mega dokładnością... Nic tam nie wepchnę chyba... Albo może jeden transil już w uzwojenie anodowe zaraz za trafem, albo za mostkiem? Niestety nie znam tematu ani trochę. W jakim celu w zasadzie taka zmiana? Co pomoże?

    Po raz drugi dzięki nagrywamy.com, to jest wartościowa informacja! :]
  • #12
    nagrywamy.com
    Level 30  
    Za mało, podczas normalnej pracy na anodzie szczytowo jest podwójne anodowe. Chyba kiedyś widziałem 1,5kV, ale nie wiem gdzie.
  • #15
    kyjo89
    Level 9  
    Oj! Po prostu skopiowałem taki link, jaki akurat miałem w wyszukiwarce :) chciałem do samej strony producenta a wyszło tak jak wyszło. Generalnie te sprzęty są cholernie drogie i do tego mono, z tego, co zauważyłem. Poza tym, niby coś tam gadam po angielsku, ale tamtego fachowego belkotu nie do końca rozumiem :) Pomyślę, narysuję jakiś schemat i się jeszcze odezwę.