Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Opel Astra H - Znikajacy olej - brak wycieków

19 Cze 2017 09:04 20421 29
  • Poziom 17  
    Panie i Panowie, jakiś czas temu stałem się wydawałoby się szczęśliwym posiadaczem Astry H 2005 silnik 1.6 105km , przebieg 175tyś plus zapewne z 50tyś po wnętrzu tego nie widać bo jest wszystko idealne aż wręcz przesadnie idealne, silnik pracuje cichutko, zero wycieków no na prawdę rzadko spotyka się taki model, żeby nie było się do czego przyczepić podczas oględzin. Autko dostało nowy olej 5W40 nowe filtry i świece, przeprogramowany sterownik silnika oraz CIM na najnowsze wersje bo podobno lubi się to sypać. I moja radość ze wspaniałego auta się kończy po przejechaniu 500km zaświeca się kontrolka informująca o niskim stanie oleju, sprawdzam i faktycznie tak wiec dolewam z myślą, że to mechanik nalał mi go za mało przejeżdżam kolejne 500 może 700km i jest to samo. Wycieków brak nic się nie poci silnik pracuje idealnie co jest potwierdzone również przez serwis opla. I zdecydowałem się na napisanie tego postu zakładam że autko nie ma 170tyś+50tyś tylko pewnie 170tyś+100tyś a w takim przedziale lubią chyba sypać się się silniki jest to ECO-TEC bo zapomniałem dodać wyżej niby prosta konstrukcja mało awaryjna a jednak. Przyczyną łykania tak dużej ilości oleju może być również problem z układem katalitycznym? Podczas jazdy czuje bardzo delikatne spadki mocy jakby coś było "przytkane". Zakładam właśnie, że to katalizator.
    Autko nie miało jeszcze wymienianego rozrządu ale to nie ma wpływu na branie oleju (chyba).

    Czy czeka mnie kompletny remont silnika? Czy po takim ewentualnym remoncie silnik będzie "jak nowy" czy to w ogóle się opłaca?
    Jakieś sugestie?

    Dodam że poza tym, że opelek bierze tego oleju na prawdę dużo to jest zwinne nie brakuje mu jakoś mocy, jest ciche nic nie klekocze.
    Wysiadając z samochodu w garażu mam wrażenie ale mogę się mylić, że zapach spalin jest dość dziwny może jakby miał domieszkę właśnie oleju ale to może moja chora fobia już i strach przed kompletnym remontem.
    Darmowe szkolenie: Ethernet w przemyśle dziś i jutro. Zarejestruj się za darmo.
  • Poziom 42  
    Myślę, że jak tak bardzo silnik bierze olej, to powinien dymić z tłumika.
  • Poziom 17  
    i to mi się właśnie nie zgadza, bo z tłumika nie ma żadnego dymienia, bardzo sporadycznie jak mu dodam gazu i jest na na prawdę wysokich obrotach z wydechu poleci dym ale nie jest on gęsty co by mogło sygnalizować uszczelkę są to po prostu spaliny bynajmniej taką informację uzyskałem na przeglądzie technicznym.
  • Poziom 15  
    Jaki to dokładnie silnik?wersji mamy sporo.Ten problem może sugerować uszkodzoną pompę oleju, jak odm ?,nie jesst czasem przytkana?Mocy brakuje w jakim przedziale obrotów? Podaj więcej szczegółów, a rozwiązania latwiej uda się dopasowac i zweryfikować.
  • Poziom 17  
    tonsileg napisał:
    Jaki to dokładnie silnik?wersji mamy sporo.Ten problem może sugerować uszkodzoną pompę oleju, jak odm ?,nie jesst czasem przytkana?Mocy brakuje w jakim przedziale obrotów? Podaj więcej szczegółów, a rozwiązania latwiej uda się dopasowac i zweryfikować.


    Dałeś mi nowy trop, pierwsze mogę napisać to mocy brakuje na niskich obrotach tzn nie tak że brakuje ale są "dziury" "przydławienia" na niskich obrotach 1800-2000 tak zaobserwowałem.

    Co do pompy oleju nie wiem za bardzo jak to sprawdzić, odmę sprawdzę wizualnie niebawem, a dokładny model silnika zabij mnie ale nie wiem, gdzie to znaleźć?
  • Poziom 15  
    Model silnika powinien być wpisany w kartę pojazu .Ewentualnie znak 8 tabliczki znamionowej (litera) D-a16xer j a16let.
    Jeśli jest to let to przyczyny mogą być niestety powazne i kosztowne.
  • Poziom 17  
    Jeśli chodzi o odmę, to zrobiłem "badanie" jak na laika przystało - odpalony silnik odkręcam korek wlewu oleju samochód pracuje nadal równo a z tego co wiem powinien spaść z obrotów? Korek od wlewu wychodzi bez problemu nie jest przyssany.

    Kod silnika napiszę jak wrócę z pracy , ale na 99% nie jest to ten o którym piszesz czyli "let" ale potwierdzę to wieczorkiem.

    Dodano po 6 [godziny] 8 [minuty]:

    Jeśli chodzi o kod silnika niestety w karcie pojazdu tego nie mam ponieważ jestem pierwszym właścicielem w kraju i miałem wyrabianą kartę pojazdu , w dokumentach niemieckich nigdzie nie widzę żadnego oznaczenia, a na silniku również nie widzę żadnych oznaczeń, z tego co pamiętam jak podejrzałem mechanika jak podpinał mi samochód pod komputer to jest to Z16XEP , wszędzie mam 77kw co daje mi tylko twa rodzaje takich silników w Astrach 3gen jest Z16XEP lub Z16XE1.

    Tą "dziurę" w mocy zaobserwowałem przy obrotach do 2tyś ale mój pomiar nie był może miarodajny ponieważ miałem dość krótką trasę do przejechania.
  • Poziom 15  
    Omyłkowo sklasyfikowałem Twoją Aśkę jako 4 gen.Ale skoro jest to XEP niestety mamy tu podobny problem.
    Ten silnik bardzo lubi pić olej.A skoro silnik chodzi równo i zauważyłeś swąd przepalanego oleju, najprawdopodobniej nie trzymają Ci pierścienie.
    Tu najbardziej miarodajny byłby pomiar kompresji na cylindrach lub sprawdzanie szczelności(to już więcej dłubania i rozbiórka głowicy).
  • Poziom 10  
    Witam!
    Miałem taki sam przypadek u siebie, że autko chodziło jak marzenie, silnik pracował cicho i równo ale brał olej w dużych ilościach tak jak u ciebie, dymił minimalnie ale dopiero od 3500 obr./min. Wymiana pierścieni pomogła. Zbadaj kompresję.
  • Poziom 17  
    kredens007 napisał:
    Witam!
    Miałem taki sam przypadek u siebie, że autko chodziło jak marzenie, silnik pracował cicho i równo ale brał olej w dużych ilościach tak jak u ciebie, dymił minimalnie ale dopiero od 3500 obr./min. Wymiana pierścieni pomogła. Zbadaj kompresję.


    i ile Cię wyniosła naprawa? Robiłeś sam czy u mechanika? Bo u mnie jest taka sama sytuacja dokładnie. Dzisiaj od rana testowałem sprawdzałem auto i powyżej 3tyśdymi z rury wiec olej jest przepalany stąd zapach oleju w spalinach.
  • Poziom 43  
    tonsileg napisał:
    najprawdopodobniej nie trzymają Ci pierścienie.

    Przy zjechanych pierścieniach praca silnika zostaje okaleczona i to dość znacznie(spadek kompresji to pogorszenie kultury pracy i osiągów) . Jak brak wycieków, praca równa i jest moc to w 99% do wymiany uszczelniacze zaworowe.
  • Poziom 17  
    te uszczelniacze zaworów to chyba najtańsze z tych wszystkich usterek jakie do tej pory wyczytałem i jakie mi podsunęliście do sprawdzenia.
  • Poziom 10  
    Same pierścienie nie są aż tak drogie bo w okolicach 50zł kpl pl produkcji wymieniłem sam. Do tego dochodzą inne części jak uszczelka głowicy i parę innych uszczelek ok 120zł+ uszczelniacze zawodowe które też warto wymienić.
    Wydaje mi się że siadly Ci pierscie, ale najlepiej gdybyś zmierzył ciśnienie. Gdyby siadly uszczelniacze zaworowe to astra kopcila by Ci na zimnym silniku bardzo, poza tym plus miał byś taki że uszczelniacze zaworowe można wymienić bez ściągania głowicy.

    Teraz mi sie przypomniało że Ty masz tam odmę razem z pokrywą od zaworów i te domy właśnie często się uszkadzaja i pluja olejem co powodowało zużycie oleju, możesz spr ten wątek bo do końca nie pamiętam jak to tam wyglądało. W tamtym roku drazylem temat silnika do Astry H 1.6/16V i sam silnik można było kupić już za 1000zł a pokrywa zaworów kosztowała 700zł bo takie było na nie parcie. Jest ktoś na allegro kto je regeneruje w jakiś cudowny sposób. Także ja bym najpierw zaczął od sprawdzenia tej domy bo samo odkrecanie korka to trochę za mało.
  • Poziom 17  
    Panowie odwiedziłem swojego mechanika specjalizacja Opel mam do niego pełne zaufanie. Opowiedziałem mu problem i jednogłośnie stwierdził wraz z kolega ze remont silnika w granicach 3500zl razem z rozrządem (bo nie robiłem) czy faktycznie warto zrobić ten remont za jednym zamachem wszystko? Czy remont przynosi oczekiwane rezultaty i bez obaw będę jeździł ze 2-3 lata czy po remoncie zaczyna wszystko znowu się sypać?
  • Poziom 43  
    Myślę, że do 1500 PLN, kupisz słupek w niezłym stanie z gwarancją.

    Pozdrawiam.
  • Poziom 17  
    Czy aby na pewno kupno silnika jest lepsze niż naprawa? Nigdy nie wiadomo co kupujesz. Gwarancje dostanę rozruchowa. Do wspomnianych 1500zl muszę doliczyć koszt montażu oraz oleju i rozrządu wyjdzie mi zbliżona kwota. Strasznie się borykam z tym co zrobić.
  • Poziom 17  
    3500 to strasznie duża kwota porównując z tym, co otrzymasz w zamian. Biorąc pod uwagę, że ładujesz pieniądze i tak w niezbyt perspektywiczny silnik. Czyli ten typ tak ma. Na Twoim miejscu sprzedałbym. Niestety, ale wbiłeś się na tzw. minę. Dlatego zawsze warto czytać opinie właścicieli na internecie o silniku który siedzi w samochodzie który chcesz kupić.
    Wygląd foteli to nie wszystko, czasami pomimo, że właściciel dbał, to fabryka wypuszczała buble.
  • Poziom 17  
    Zgadza się, z tym że silniki Opla 1.6 nie są złymi silnikami. Jest to dość prosta konstrukcja w której mało co się psuje. Ja miałem ten problem że jest to co jest. Chyba moje sumienie nie pozwala na sprzedanie go i wrzucenie kogoś na minę a nie sprzedam go za pół darmo bo nie stać na nic innego. Dlatego rozważam jednak naprawę tego silnika bo w planach mam pojeździć tym autem jeszcze trzy lata i chyba sięgnąć po coś salonowego. Jednak boję się że jeśli silnik jest uszkodzony to zaraz pójdzie pompa paliwa, sprzęgło i coś jeszcze. Na razie niby nic na to nie wskazuje ale może tak być. Czy ktoś z Was robił remont silnika w Oplu i czy był zadowolony po remoncie?
  • Poziom 17  
    Ten silnik już tak po prostu ma. Ratowanie go poprawi sytuację tylko na chwilę. Pomijam już fakt, że nawet jak był nowy to miał ledwo 105 KM. Po remoncie parametry będzie trzymał tylko chwilę (kompresja...).
  • Poziom 43  
    geryon napisał:
    Nigdy nie wiadomo co kupujesz.

    Tak jak i nigdy nie wiadomo, czy mechanik wykonał remont zgodnie ze sztuką, czyli głównie reżimem technologicznym wytwórcy.
    Poza tym swój słupek sprzedasz, co obniży koszt operacji.
    Decyzja należy do Ciebie, ale przed jej podjęciem, jeszcze bym pokombinował z odmą i uszczelniaczami zaworów.
    Ten Twój mechanik sprawdził przynajmniej kompresję, czy Cię tylko wysłuchał i stwierdził; "remont silnika"!

    Pozdrawiam.
  • Poziom 17  
    Właśnie problem w tym ze tylko wysłuchał i przybił remont. Mówię mu ze kompresje sprawdzić itp na to mi odpowiedział kompresja będzie- tylko remont. Ale jest w mojej okolicy inny mechanik specjalizujący się w oplach nie jest tani ale ma bardzo dobra opinie. Nie wiem czy nie podjade do niego jeszcze. Żeby wysłuchać kilku źródeł.
  • Poziom 15  
    milejow napisał:
    tonsileg napisał:
    najprawdopodobniej nie trzymają Ci pierścienie.

    Przy zjechanych pierścieniach praca silnika zostaje okaleczona i to dość znacznie(spadek kompresji to pogorszenie kultury pracy i osiągów) . Jak brak wycieków, praca równa i jest moc to w 99% do wymiany uszczelniacze zaworowe.

    Uszczelniacze to najtańsza opcja i stara szkoła mówi, ze przy pierścieniach dobrze od razu i je wymienić. o do eliminacji pierścieni sprawdzanie kompresji da jednoznaczną odpowiedź.W oplach a szczególnie Asterkach i vectrach w modelach do 2003r bardzo często puszczające pierścienie wcale nie pogarszają kultury pracy chodzi równo i cicho, ale mocy może nie mieć..
  • Poziom 17  
    W poniedziałek jadę na drugi serwis zobaczymy czy oni też postawią diagnozę remontu silnika czy jednak będą bardziej ambitni i sprawdzą kompresje pierścienie i uszczelniacze.
  • Poziom 43  
    Ile za te 3.5kpln kupisz oleju? Jak nie dymi po chamsku to olej ten olej. Może trafisz w międzyczasie na silnik z angola za rozsadne pieniądze
  • Poziom 17  
    ale przez to, że ten olej jest w wydechu zapycha sie kat - wywala mi bład i traci moc zaniki mocy są coraz to większe.
  • Poziom 43  
    No tak kat,silnik itd. Co dalej będzie? Może rozważ sprzedaż i zakup sprawnego modelu.
  • Poziom 17  
    sprawnego modelu ? czy ktoś sprzedaje w 100% sprawne samochody ? to temat chyba nie na tą chwilę- sprzedam , wpieprze innego czlowieka na minę sam pojade i kupie ze sprawnym silnikiem ale po zimie zostanie mi tylko silnik - niestety a na salon mnie nie stać jeszcze :D
  • Poziom 43  
    Uprzedz ze ubywa olej ale nie kopci. Zapisz w umowie. Kup Honde.
  • Poziom 1  
    I jaka jest ostateczna diagnoza? Całkiem możliwe, że mam ten sam problem, ale jestem kompletnym laikiem w mechanice, wiec zanim pojde do mechanika naciagacza chciałbym dowiedzieć sie czegoś na ten temat
  • Poziom 17  
    Przepraszam ze tak dlugo trwala moja odpowiedz, jednak ja zrezygnowalem z naprawy, samochod zostal sprzedany jako uszkodzony.
    Diagnoza serwisow kilku nie jednego specjalizujacego sie w oplach byla jedna- kompletny remont silnika.