Witam, po podaniu napięcia na falownik KEB 3 fazowy 2,2 kW (przyciskiem z tablicy sterującej maszyny) nastąpił wystrzał (z boku falownika widać było piękny, niebieski łuk) oraz zadziałał bezpiecznik w rozdzielnicy. Dodam, że wspomniany przycisk "stawia" ten falownik tylko w "stan gotowości". Żeby silnik ruszył trzeba wcisnąć drugi przycisk. Reszta silników i funkcji maszyny do momentu wcisnięcia przycisku działała normalnie.
Maszyna po wyłączeniu z ruchu stała jakieś pół roku nieużywana, w nieogrzewanym, nieszczelnym pomieszczeniu, wilgoć w powietrzu, i na niej czasami też, była. Falownik co prawda znajdował się w fabrycznej, zamkniętej skrzynce, ale tam też mogła się zebrać wilgoć.
Dlatego myślę, ze przyczyną uszkodzenia tego falownika była właśnie wilgoć lub dłuższy czas nieużywania lub to i to
Pojawiło się w międzyczasie jedno ale:
Przeczytałem mianowicie tu na forum, że brak podłączenia przewodu PE do zacisku PE w maszynie może spowodować uszkodzenia w tej maszynie, z powodu braku uziemienia .
W tej maszynie sytuacja wygląda tak, że ma zaciski L1, L2, L3, PE. Przewód z instalacji (starej daty) mam 4 żyłowy L1, L2, L3 i tzw. "zero".
W innych maszynach (do tej pory bez falowników ) zawsze podłączałem przewód "zerowy" z instalacji do zacisku PE w maszynie i wszystko działało. Tym razem tez tak podłączyłem i nastąpił ten wystrzał falownika (ale dopiero po wciśnięciu przycisku "stawiającego" ten falownik w "stan gotowości").
Nowy falownik jest już wstawiony do maszyny w miejsce starego. Tyle, że boję się jej teraz podłączać, żeby znowu się coś nie uszkodziło.
Stąd pytanie - jak brak w instalacji przewodu PE i podłączenie zamiast niego do zacisku PE maszyny przewodu "zero " instalacji może wpłynąć na prace maszyny przemysłowej, która w swoim wyposażeniu posiada takie urządzenia jak sterownik, zasilacz, falowniki. Czy może się z tego powodu coś w tej maszynie zepsuć?
pozdr.
Maszyna po wyłączeniu z ruchu stała jakieś pół roku nieużywana, w nieogrzewanym, nieszczelnym pomieszczeniu, wilgoć w powietrzu, i na niej czasami też, była. Falownik co prawda znajdował się w fabrycznej, zamkniętej skrzynce, ale tam też mogła się zebrać wilgoć.
Dlatego myślę, ze przyczyną uszkodzenia tego falownika była właśnie wilgoć lub dłuższy czas nieużywania lub to i to
Pojawiło się w międzyczasie jedno ale:
Przeczytałem mianowicie tu na forum, że brak podłączenia przewodu PE do zacisku PE w maszynie może spowodować uszkodzenia w tej maszynie, z powodu braku uziemienia .
W tej maszynie sytuacja wygląda tak, że ma zaciski L1, L2, L3, PE. Przewód z instalacji (starej daty) mam 4 żyłowy L1, L2, L3 i tzw. "zero".
W innych maszynach (do tej pory bez falowników ) zawsze podłączałem przewód "zerowy" z instalacji do zacisku PE w maszynie i wszystko działało. Tym razem tez tak podłączyłem i nastąpił ten wystrzał falownika (ale dopiero po wciśnięciu przycisku "stawiającego" ten falownik w "stan gotowości").
Nowy falownik jest już wstawiony do maszyny w miejsce starego. Tyle, że boję się jej teraz podłączać, żeby znowu się coś nie uszkodziło.
Stąd pytanie - jak brak w instalacji przewodu PE i podłączenie zamiast niego do zacisku PE maszyny przewodu "zero " instalacji może wpłynąć na prace maszyny przemysłowej, która w swoim wyposażeniu posiada takie urządzenia jak sterownik, zasilacz, falowniki. Czy może się z tego powodu coś w tej maszynie zepsuć?
pozdr.
