Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

oscyloskop i sondy

gogin 31 Lip 2005 00:20 5578 5
  • #1 31 Lip 2005 00:20
    gogin
    Poziom 11  

    Witam
    Szukalem na elektrodzie jak i w necie ale nie znalazlem nic co by mnie satysfakcjonowalo wiec postanowilem zadac kilka dla was pewnie smiesznych a dla mnie waznych pytan.
    Sprawa wyglada nastepujaco:
    Kupilem calkiem niedawno oscyloskop i no chyba niebardzo wiem z czym sie to je bo nie mialem jak do tej pory doczynienia z takimi przyrzadami. Jest to analogowy Tektronix 2213A 60MHz, 2 kanaly (znawcy oczywiscie wiedza co to za sprzet), mam do niego w komplecie dwie takie same sondy o oznaczeniu P6109B (10x). No i wlasnie:
    1. Co oznacza, ze sonda jest 10x a inna np 1:10??? Czy ta 10x wzmacnia sygnal a ta 1:10 tlumi???
    2. Do czego sluza trymerki lub pr-ki (???) w sondzie oznaczone L i H???
    3. Zainetersowalem sie odrobine technika lampowa wiec jakich sond powinienem uzywac, zeby nie uwalic nic w oscylu?
    4. I w koncu: Jak skalibrowac sondy/oscyloskop znaczy jak poslugiwac sie tymi czerwonymi pokretelkami w przelacznikach ( jak sadze pewnie potrzebna jest do tego jakas aparatura wzorcowa czy cos ale mnie chodzi o warunki amatorskie).
    Bardzo prosilbym o wyjasnienie tych kilku kwestii.
    Pozdrawiam.

    0 5
  • #2 31 Lip 2005 10:45
    oldboy
    VIP Zasłużony dla elektroda

    ad.1 - 1:10 oznacza wartość tłumienia (osłabienia sygnału) i jest poprawnym zapisem z punktu widzenia działania sondy natomiast producenci upraszczają zapis i na sondach stosują oznaczenia 10x, co również oznacza, że sygnał jest tłumiony 10-cio krotnie.
    ad.2 - trymery służą do kompensacji częstotliwościowej sondy; chodzi o to aby wnoszone zniekształcenia sygnału, szczególnie w zakresie wysokich częstotliwości były jak najmniejsze. Kompensację częstotliwościową przeprowadza się przy pomocy wzorcowego, prostokątnego przebiegu z generatora wewnętrznego oscyloskopu. Przebieg wzorcowy jest wyprowadzony na płytę czołową (PROBE ADJUST) i do niego podłącza się sondę. W oscyloskopach TEKTRONIX ten przebieg ma amplitudę 0,5Vpp i częstotliwość 1 kHz. Regulując trymerami doprowadzamy kształt przebiegu do prostokąta.
    ad.3 - popularne sondy bierne RC są z reguły budowane na napięcie wejściowe do 600V co oznacza, że łączna wartość składowej stałej i zmiennej sygnału podanego na sondę nie powinna przekroczyć tej wartości. Jeżeli w układach lampowych spotkasz się z wartościami tego rzędu to należy być ostrożnym.
    ad.4 - wewnętrze pokrętła dzielników napięcia wzmacniaczy Y służą do kalibracji wartości dzielnika V/dz; ich położenie w prawej, skrajnej pozycji (to położenie daje się wyczuć zaskokiem bądź wyłącznikiem) jest fabrycznie skalibrowane. Jeżeli tak nie jest (zmiana parametrów starzejących się elementow) to można przeprowadzić odpowiednią korekcję właśnie tymi pokretłami. Na wejście Y podaje się przebieg wzorcowy (patrz ad.2) i koryguje odpowiedio amplitudę. To samo odnosi się do dzielnika podstawy czasu.
    Ps. Dzielniki napięcia wzmacniaczy Y mają (w oscyloskopach TEKTRONIX) zaznaczone pola (1x, 10x) w których należy odczytywać wartość V/dz w zależności od zastosowanej sondy.

    0
  • #3 02 Sie 2005 04:40
    gogin
    Poziom 11  

    Dzieki serdeczne oldboy za zainteresowanie i szybka oraz rzeczowa odpowiedz, wiele pozwolilo mi to zrozumiec, niemniej jednak pozwol ze Cie jeszcze pomecze ;)
    Otoz:
    pkt1. wszystko juz jasne :)
    pkt2. jest ladny prostokat, nie trzeba bylo nic ruszac :)
    pkt3. jezeli wejscia mojego oscyloskopu sa </= 400V to moge (oczywiscie uzywajac sond ktore mam) zapiac ja na przewod na ktorym jest stale wzgledem masy powiedzmy 350V i do tego sygnal np. +/- 5V i nic zlego nie powinno sie stac moim wzmacniaczom Y? Sprawa druga: zauwazylem, ze sondy maja np. 10MΩ i np. 11.3pF (rozne wartosci pojemnosci); czy gdybym chcial dokupic sobie sonde 1x powinienem zwracac na to uwage bo powinna byc dopasowana do wejsc oscyloskopu (1MΩ, 20pF) czy moze nie ma to znaczenia a wartosci podane na sondzie sa np. wartosciami jakie wprowadza sonda do badanego ukladu???
    pkt4. sprowadzilem wszyskie 3 pokretla w prawo (kliknely), podajac na sonde sygnal testowy przy ustawieniu dzielnika napiecia: sonda 10x, dzielnik .2 i przelacznik pod pokretlem dzielnika na DC sygnal na lampie jest w przedziale od 0-50% (oczywiscie przy GND pozycja linii na srodku czyli 50%) no i teraz tak: jak odczytac, ze te wskazania sa prawidlowe???
    jak odczytac z polozenia przelacznika dzielnika i reszty wartosc amplitudy sygnalu w V? I to samo dotyczace dzielnika podstawy czasu.
    Bardzo prosze o wyjasnienie mi tych kwestii bo nie mam nikogo kto by mial o tym pojecie a instrukcji tez nie posiadam nawet w jezyku "jakimkolwiek".
    Pozdrawiam.

    0
  • #4 02 Sie 2005 06:26
    elektronik8
    Poziom 19  

    Moim skromnym zdaniem to jak np. ustwisz sobie wzmocnienie 1V/dz , to wiesz że 1 dz to 1v czyli liczysz sobie na ilu dz jest przebieg (oczywiscie os y) Z czasem jest podobnie

    0
  • #5 02 Sie 2005 15:04
    oldboy
    VIP Zasłużony dla elektroda

    do p.3 - Zwracam uwagę na różnicę w parametrach napięciowych sondy i wejścia wzmacniacza Y. Jak już pisałem wcześniej dopuszczalne napięcie dla sond biernych RC kształtuje się na poziomie 600Vpp, natomiast dla wejścia Y tylko 400Vpp ( w konkretnym przypadku TEKTRONIX`a). Ma to istotne znaczenie w przypadku stosowania sondy 1x, gdzie nie ma dzielnika i pomimo, że sonda jest odporna do wartości 600Vpp to już samo wejście Y nie. W przytoczonym przykładzie 350V wartości składowej stałej i +/- 5V zmiennej wzmacniacze Y są bezpieczne.
    W przypadku sondy 1x parametry powinny być takie same jak wejścia wzm.Y czyli 1MΩ/25pF przy czym zwykle taka sonda ma trymer z pewnym zakresem pojemności i należy zwrócić uwagę czy pojemność 25pF mieści się w tym zakresie.
    Sondy TEKTRONIX`a 10x mają parametry wejściowe jak napisałeś, czyli 10MΩ/13,2 pF ale już po dzielniku 1MΩ/25pF (po skompensowaniu).

    do p.4 - Kalibrację jest lepiej wykonywać na zakresie AC, wtedy przy GND linia zerowa pokrywa się ze środkiem skali, natomiast połówki impulsu prostokatnego są rozłożone symetrycznie w górę i w dół.
    Przy korzystaniu z impulsu wzorcowego o amplitudzie 500mVpp i dzielniku ustawionym na pozycji 0,5/dz przebieg prostokątny powinien mieć wartość 1 działki, czyli 0,5 dz w górę i 0,5dz w dół w stosunku do linii zerowej. Jeżeli tak nie jest to należy skalibrować wewnętrznym pokrętłem ( w lewo od "zaskoku"). Jeżeli ustawisz na pozycję 0,2/dz to przebieg prostokątny powinien mieć wartość dwóch dzialek, czyli jedna w górę i jedna w dół w stosunku do linii zerowej.
    Podczas tej kalibracji przełącznik podstawy czasu powinien być ustawiony na poz. 0,5ms co dla przebiegu wzorcowego 1kHz powoduje, że jedna połówka przebiegu prostokątnego to jedna działka na skali a czas trwania pełnego przebiegu 1kHz to dwie działki na skali. Jeżeli tak nie jest to trzeba skorygować wewnętrznym pokrętłem.

    1
  • #6 03 Sie 2005 04:09
    gogin
    Poziom 11  

    No teraz mniej wiecej juz wiem o co chodzi :)
    Dzieki serdeczne oldboy :)
    Elektronik8 masz racje, wlasnie doszedlem do tego nudzac sie dzisiaj w pracy (zanim przeczytalem posty), ze wartosc dzielnika * ilosc dzialek da nam przyblizona wartosc w V (a wszysto jest przeciez na panelu V/div= konkretna cyfra w przelaczniku!!!) tylko nie wiem dlaczego caly czas kojarzylem, ze to "dz" (div) to wlasnie wartosc dzielnika a to przeciez nic innego jak poprostu dzialka a zaskoczylem dopiero jak mi przelecialo gdzies po oczach slowo "divide"... No nic chyba kretynieje na starosc ;)
    Jeszcze raz wielkie dzieki i pozdrawiam.

    0