Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Zasilacze UPS
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Felieton: W końcu wynaleziono silnik spalinowy! Koniec samochodów elektrycznych.

gulson 08 Paź 2018 11:34 19497 440
  • Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
  • Zasilacze UPS
  • Zasilacze UPS
  • #424
    Xantix
    Poziom 40  
    tda123 napisał:
    Ja dorzucę że tak czy siak paliwa kopalniane się kończą i już niedługo będziemy musieli pochylić się nad tym problemem.

    Prędzej niż skończą się paliwa kopalne (nie "kopalniane") sami zarzucimy ich stosowanie. Już obecnie ceny energii z OZE są konkurencyjne wobec paliw kopalnych, a w miarę postępu w tej technologii sytuacja będzie jeszcze lepsza na korzyść OZE. Jedynym sektorem gospodarki, w którym paliwa kopalne w perspektywie przyszłości nie mają realnej alternatywy to właśnie transport drogowy. Tutaj ropa jeszcze przez długi czas będzie trzymać się mocno.
  • #425
    Zbigniew 400
    Poziom 36  
    Ceny z OZE są konkurencyjne poprzez dopłaty inwestycyjne.
    Chyba że się mylę.
  • #426
    vodiczka
    Poziom 43  
    Nie mylisz się ale nie tylko dopłaty inwestycyjne, są też dopłaty do produkcji poprzez odbiór energii po cenach gwarantowanych.
    Gdy upadnie to dziecko wielkiej nierządnicy jaką są dopłaty do OZE spłodzone z kazirodczego związku polityków i pseudoekologów a dzieci neostrady zakrzykną "król jest nagi", wszystko wróci na swoje miejsce. :)
  • #427
    michalko12
    Specjalista - Mikrokontrolery
    vodiczka napisał:
    pseudoekologów
    Niech Ci ten "termin" zapadnie mocno w pamięć....
  • #428
    Xantix
    Poziom 40  
    vodiczka napisał:
    wszystko wróci na swoje miejsce. :)

    Tzn. co wróci gdzie? Że wiatraki pójdą do huty na żyletki a panele PV na wysypisko?
  • #429
    vodiczka
    Poziom 43  
    Xantix napisał:
    Tzn. co wróci gdzie? Że wiatraki pójdą do huty na żyletki a panele PV na wysypisko?
    Jeżeli energia, którą wyprodukują, bez dopłat nie będzie konkurencyjna to pewnie tak się stanie.
  • #430
    Xantix
    Poziom 40  
    vodiczka napisał:
    Jeżeli energia, którą wyprodukują, bez dopłat nie będzie konkurencyjna

    Zgadzam się. Ale mówisz tutaj tylko o dopłatach do OZE, ale żeby sprawdzić prawdziwą konkurencyjność OZE versus energetyka konwencjonalna to należałoby także znieść wszelkie dotacje do energetyki konwencjonalnej, która także albo jest albo za chwilę będzie hojnie subsydiowana z różnych źródeł. Tak naprawdę każde źródło energii jest w jakiś sposób subsydiowane, dlatego ciężko obecnie porównać konkurencyjność poszczególnych źródeł.
  • #433
    Xantix
    Poziom 40  
    mychaj napisał:
    naprawdę trzeba spalać ropę albo węgiel aby jeździć ?
    Z zielonego robimy zacier, pędzimy, wlewamy i jedziemy.

    Nie trzeba. Bioetanol jest dobrym paliwem. Tylko najpierw trzeba policzyć EROEI dla tegoż bioetanolu i porównać go z analogicznym parametrem dla ropy czy węgla. I tak bioetanol ma EROEI około 0,85 czyli do jego wyprodukowania należy zużyć więcej energii niż się z niego odzyska. Natomiast ropa ma EROEI około 5, a węgiel z płytkich złóż odkrywkowych może mieć EROEI 20. Co się zatem lepiej opłaca?
    Z biopaliw najlepszy jest chyba SVO czyli olej rzepakowy. Jego EROEI ma coś w okolicach 1,5 więc jest jeszcze jakaś opłacalność jego produkcji.
  • #434
    vodiczka
    Poziom 43  
    Xantix napisał:
    Tak naprawdę każde źródło energii jest w jakiś sposób subsydiowane,

    Jest ale nie tak nachalnie.
    Klasyczne źródła energii elektrycznej tym różnią się od elektrowni wiatrowych i słonecznych, że zużywają surowce, których nie otrzymują za darmo. Za węgiel, ropę, gaz, uran, muszą płacić.
    Te drugie mają "dar od Boga" czyli darmowe surowce w postaci wiatru i słońca.
    Mimo to bez bezpośrednich dopłat do wyprodukowanej energii nie są konkurencyjne wobec tych pierwszych.

    Pozostają jeszcze elektrownie wodne - surowiec darmowy lub prawie darmowy (w zależności od prawa wodnego w danym kraju) ale ograniczone możliwościami lokalizacji dużo bardziej niż pozostałe.
  • #435
    Kpc21
    Poziom 24  
    Ciekawy, oparty na źródłach materiał na temat tego, czy w rzeczywistości samochody elektryczne są bardziej ekologiczne od spalinowych:


    Link


    1. Produkcja – produkcja samochodów elektrycznych rzeczywiście wymaga zużycia większej ilości energii, przede wszystkim ze względu na baterie. Duże, pojemne baterie mocno obciążają środowisko, małe – nieznacznie.

    2. Emisja spalin podczas użytkowania – to jest mocno uzależnione od tego, z jakich źródeł produkowana jest energia elektryczna w danej części świata. Dlatego autor podaje przykłady odnoszące się do różnych stanów USA, w tym Virginii Zachodniej, w której 93% energii elektrycznej produkowane jest z węgla (u nas jest to ok. 75-80%, w 2015 roku 13% energii pozyskiwaliśmy już ze źródeł odnawialnych). W częściach świata o dużym udziale źródeł odnawialnych w produkcji energii elektrycznej, w przypadku samochodów z mniej pojemnymi bateriami, dodatkowe obciążenie środowiska związane z produkcją baterii zwraca się już w mniej, niż dwa lata. W przypadku rejonów takich, jak Virginia Zachodnia i samochodów z pojemnymi bateriami, jak np. Tesla, zwrot ten zajmie kilkanaście lat.

    Autor stwierdza tutaj, że i tak nie należy się tym przyjmować, bo samochody elektryczne będą bardziej długowieczne z uwagi na to, że tam za bardzo nie ma się co psuć, generalnie urządzenia napędzane silnikami elektrycznymi są bardziej trwałe od urządzeń napędzanych silnikami spalinowymi (zresztą – można spojrzeć na to, ile lat eksploatowany jest typowy autobus, a ile lat typowy tramwaj czy trolejbus, i to nie tylko w Polsce, ale i w krajach zachodnich). Do końca mnie to nie przekonuje, bo zdecydowanie najmniej trwałym elementem takiego samochodu, przynajmniej przy obecnym stopniu rozwoju techniki (choć pewnie się to jeszcze długo, albo i nigdy nie zmieni), jest bateria, a ona akurat mocno obciąża środowisko (w innym filmie autor argumentuje, że o ile obecnie recykling baterii z samochodów elektrycznych nie jest opłacalny, to prawdopodobnie zadziała tu efekt skali i gdy samochody elektryczne staną się bardzo popularne, będzie on się opłacać). Inną kwestią, na którą ja bym tu jeszcze zwrócił uwagę, jest to, że współczesne silniki spalinowe są bardzo trwałe, i zazwyczaj to nie wyeksploatowanie silnika powoduje śmierć techniczną samochodu, a np. przerdzewienie karoserii. Ten problem dotyczy tak samo aut spalinowych, jak i elektrycznych, chociaż przypuszczam, że rozwiązanie go (np. poprzez zastąpienie blachy bardziej trwałymi tworzywami) nie przerasta możliwości współczesnej inżynierii.

    3. Wydobycie litu. Okazuje się, że odbywa się ono głównie na terenach pustynnych, gdzie i tak nie ma niemal żadnego życia, obciążenie dla środowiska jest więc tak naprawdę niewielkie. Poza tym lit stanowi tylko 7-10% składu baterii. Wydobycie ropy naftowej obciąża środowisko dużo bardziej.
  • #436
    koczis_ws
    Poziom 25  
    Kpc21 napisał:
    utor stwierdza tutaj, że i tak nie należy się tym przyjmować, bo samochody elektryczne będą bardziej długowieczne z uwagi na to, że tam za bardzo nie ma się co psuć, generalnie urządzenia napędzane silnikami elektrycznymi są bardziej trwałe od urządzeń napędzanych silnikami spalinowymi

    A co ze sztucznym postarzaniem produktów ?
  • #437
    sanfran
    Poziom 38  
    Kpc21 napisał:
    Autor stwierdza tutaj, że i tak nie należy się tym przyjmować, bo samochody elektryczne będą bardziej długowieczne z uwagi na to, że tam za bardzo nie ma się co psuć, generalnie urządzenia napędzane silnikami elektrycznymi są bardziej trwałe od urządzeń napędzanych silnikami spalinowymi (zresztą – można spojrzeć na to, ile lat eksploatowany jest typowy autobus, a ile lat typowy tramwaj czy trolejbus, i to nie tylko w Polsce, ale i w krajach zachodnich).


    Nie do końca mzna się z tym zgodzić. Inaczej się projektuje samochody osobowe a inaczej pojazdy do transportu masowego. Wiele autobusów wyprodukowanych w latach 70-80 z powodzeniem jeździ w krajach afrykańskich.
    Skupmy się na samochodach osobowych, gdzie dla przeciętnego nabywcy cena gra dużą rolę w wyborze środka transportu. Poza taksówkarzami, czy samochodami używanymi do pracy, przeciętny samochód jest używany w wymiarze 10-20 tygodniowo, czyli ok 90% swojego czasy spędza nieużywany.

    Są oczywyście serie silników, które się psują zaraz po opuszczeniu salonu, ale o silnikach produkowanych na przełomie wieków można spokojnie napisać, że są długowieczne.
    Teraz za sprawą ekologii wszystko się zmienia, trudno mi powiedzieć czy na lepsze.
  • #438
    E8600
    Poziom 37  
    sanfran napisał:
    silnikach produkowanych na przełomie wieków można spokojnie napisać, że są długowieczne.

    Honda swego czasu miała silniki składane w bardzo wysokiej klasie tolerancji pasowań jeśli, ktoś dbał to taka benzyna potrafiły robić ogromne przebiegi bez remontu.
  • #439
    kkknc
    Poziom 42  
    Najstarsza Czy raczej z największym przebiegiem około 500tyś. Wcale bezawaryjna nie była. 2 razy wymieniali w niej silnik więc trwały to on nie jest. A w tej chwili ma wymieniana baterię. A była cały czas serwisowana. Więc auto podobnej do Tesli klasy i cenie bez żadnego ale zrobi ten przebieg.
    Więc panowie o jakiej trwałości piszecie i czego trwałości?
    Inaczej Tesla to powiedzmy odpowiednik Audi A6 tyle że Niemiec jest dwa razy tańszy. Więc jak tak dobrze policzyć to gdzie ta ekonomia.
  • #440
    E8600
    Poziom 37  
    kkknc napisał:
    Najstarsza Czy raczej z największym przebiegiem około 500tyś.

    Przebieg w milach.
    http://www.v10.pl/Video,Honda,Accord,z,rekord...miliona,mil,to,sie,nazywa,trwalosc,70293.html
    Osobiście widziałem spory przebieg w jakimś civicu, znacznie wyższy niż jak to głosi legenda benzyna to max 400-500 tys. wytrzyma.
  • #441
    Jacekser
    Poziom 17  
    Ożywimy temat.Już w tym wątku było.
    https://40ton.net/wtorku-niemczech-beda-jezdz...zarowki-pantografami-pierwszy-odcinek-gotowy/
    (info z 05.05.2019)

    "Od wtorku po Niemczech będą jeździły ciężarówki z pantografami – pierwszy odcinek jest gotowy

    -Już w najbliższy wtorek w Niemczech będzie miała miejsce inauguracja pierwszej “eAutostrady”. Pionierski w tym kraju odcinek został przygotowany z tygodniowym wyprzedzeniem i jest gotowy na wdrożenie do codziennej eksploatacji. ..."