Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Fotowoltaika
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Felieton: W końcu wynaleziono silnik spalinowy! Koniec samochodów elektrycznych.

gulson 25 Cze 2017 09:18 20961 459
  • Załóżmy, że nigdy nie wynaleziono maszyny parowej, czy silnika spalinowego, a na rynku motoryzacyjnym królują samochody elektryczne z wszystkimi ich wadami. Tak się potoczyła historia naszego społeczeństwa, wynaleźliśmy tylko silniki elektryczne i to na nich od początku zbudowaliśmy całą naszą motoryzację.

    Nagle jakiś szalony naukowiec wynalazł silnik spalinowy i umieścił go w samochodzie. Jest to całkowicie nowatorskie i innowacyjne podejście w motoryzacji, w końcu:
    - możemy pokonywać długie odcinki trasy bez zatrzymywania, nie musisz już planować trasy uwzględniając stacje do ładowania
    - ładowanie (tankowanie) trwa zaledwie kilka minut
    - jak się skończy energia w trasie, to energię (paliwo) można przenieść w dowolnym naczyniu
    - tysiące szybko powstających stacji ładowania (paliw) na terenie całego kraju
    - w końcu nie musisz wozić tylu kabli i przejściówek i nie musisz latać z przedłużaczem do mieszkania lub sąsiada
    - ogrzewanie samochodu działa na zasadzie odzyskiwania energii z spalanego paliwa (nic nie pobiera dodatkowo z akumulatorów!)
    - klimatyzacja wykorzystuje fakt obracania się silnika spalinowego (nic nie pobiera dodatkowo z akumulatorów!) jedynie stanowiąc niewielkie obciążenie dla silnika
    - odzyskiwanie energii z obracającego się silnika spalinowego jest wykorzystywane do ładowania akumulatorów za pomocą nowatorskiego urządzenia o nazwie alternator, ta darmowa "zielona" energia może być wykorzystana do zasilania świateł czy radioodbiornika
    - żadnych problemów z zmniejszoną ilości energii podczas zimy przy mocnych mrozach, samochód można użytkować nawet przy największych mrozach i nie traci nic na zasięgu
    - przyjemny i naturalny dźwięk silnika w szczególności tych o większych pojemnościach
    - jedyna wada to energia (paliwo) do silnika spalinowego jest trochę droższe (to w zasadzie wina podatków), ale jak chce się posiadać luksus w postaci posiadania samochodu z silnikiem spalinowym to paliwo do niego musi więcej kosztować
    - trochę gorzej przyśpiesza, ale w zasadzie czy ktoś potrzebuje ogromnego przyśpieszenia? Za to w trasie nie musisz się ograniczać ani oszczędzać pedału gazu i nie musisz ciągle nerwowo zerkać na wskaźnik wyładowywania baterii.

    Do napisania tego krótkiego felietonu skłoniła mnie informacja o tym, że wartość giełdowa spółki Tesla Inc. produkującej samochody elektryczne przekroczyła wartość Bayerische Motoren Werke AG, czyli słynnego BMW. W takim razie ile warta byłaby dopiero powstająca firma, która wprowadziłaby na rynek pierwszy samochód z silnikiem spalinowym eliminujący wszystkie wady samochodów elektrycznych?

    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
    O autorze
    gulson
    Administrator Systemowy
    Offline 
    Twórca portalu elektroda.pl od roku 1999. Zajmuje się opieką portalu, od czasu do czasu publikując tutaj ciekawostki i felietony. Interesuje się wszystkim, co jest związane z nowymi technologiami. Z wykształcenia technik elektronik, inżynier i magister informatyki po Politechnice Łódzkiej.
    gulson napisał 18474 postów o ocenie 1663, pomógł 64 razy. Mieszka w mieście Kielce. Jest z nami od 2001 roku.
  • Fotowoltaika
  • #2
    stanislaw1954
    Poziom 42  
    Nie jestem, jak na razie, zwolennikiem samochodów elektrycznych, ale zwrócę uwagę na dwie nieścisłości
    gulson napisał:
    tysiące stacji ładowania (paliw) na terenie całego kraju
    Jeśli dopiero co wymyślono silnik spalinowy, to stacje paliw dopiero powstaną.
    gulson napisał:
    w końcu nie musisz wozić tylu kabli i przejściówek i nie musisz latać z przedłużaczem do mieszkania lub sąsiada
    Z tymi przejściówkami, to tak chyba jak z ładowaniem telefonów, co jeden to inna końcówka, ale gdyby doszło do powszechniejszego stosowania samochodów elektrycznych, myślę że, albo się to ujednolici, albo na stacjach ładowania będzie wiele różnych stosowanych gniazd.
  • #3
    gulson
    Administrator Systemowy
    stanislaw1954 napisał:
    Jeśli dopiero co wymyślono silnik spalinowy, to stacje paliw dopiero powstaną

    Widzę, że się w czułeś w klimat :) Masz rację, ale stacje paliw bardzo szybko powstają, na początku są w każdym domostwie, wystarczy zbiornik i kawałek węża (przepisów dot. przechowywania paliw jeszcze nie ma) :) To o wiele szybsze niż zapewnienie przyłącza trójfazowego o dużej mocy.
  • #4
    WędkarzStoLica
    Poziom 31  
    gulson napisał:
    jedyna wada to energia (paliwo) do silnika spalinowego jest trochę droższe
    To nie jedyna :) Silnik spalinowy ma mnóstwo części i osprzętu który bardzo często się psuje, musi posiadać też skrzynie biegów, ma gorszą charakterystykę i moc, dodatkowo strasznie smrodzi. Już dzisiaj na ulicy nie ma czym oddychać.

    Silnik elektryczny jest doskonały - ograniczeniem są tylko akumulatory.
  • #5
    stanislaw1954
    Poziom 42  
    gulson napisał:
    Masz rację, ale stacje paliw bardzo szybko powstają, na początku są w każdym domostwie, wystarczy zbiornik i kawałek węża
    Może nie od razu, bo pamiętam czasy, gdzie od stacji do stacji jednak było dość daleko, a czasem były otwarte w ograniczonym zakresie godzin. Stąd być może powstała mania chomikowania(w domu, garażu piwnicy itd.)paliwa, ale też i były inne powody- na kartki -lata 80, czy sprzedaż w określone dni. Chcąc jeździć trzeba było zgromadzić. Oby takie "głupie"pomysły więcej nie wróciły.
  • #6
    gulson
    Administrator Systemowy
    WędkarzStoLica napisał:
    To nie jedyna :) Silnik spalinowy ma mnóstwo części i osprzętu który bardzo często się psuje, musi posiadać też skrzynie biegów, ma gorszą charakterystykę i moc, dodatkowo strasznie smrodzi. Już dzisiaj na ulicy nie ma czym oddychać.

    Smrodzi też wyprodukowanie tysięcy pakietów akumulatorów litowo jonowych :) Ktoś podjął się obliczeń i wyprodukowanie akumulatorów dla samochodu elektrycznego zanieczyszcza środowisko w taki sam sposób jak 8 lat użytkowania pojazdu z silnikiem spalinowym.

    WędkarzStoLica napisał:
    Silnik elektryczny jest doskonały - ograniczeniem są tylko akumulatory.

    I dlatego miejsce silnika elektrycznego jest w pralce :)
    Dodano po 3 [minuty]:
    stanislaw1954 napisał:
    Może nie od razu, bo pamiętam czasy, gdzie od stacji do stacji jednak było dość daleko, a czasem były otwarte w ograniczonym zakresie godzin. Stąd być może powstała mania chomikowania(w domu, garażu piwnicy itd.)paliwa, ale też i były inne powody- na kartki -lata 80, czy sprzedaż w określone dni. Chcąc jeździć trzeba było zgromadzić. Oby takie "głupie"pomysły więcej nie wróciły.

    Wynikało to z innych czasów, takie coś by nie nastąpiło w momencie wynalezienia silnika spalinowego w gospodarce wolnorynkowej. Poza tym chomikowanie w oddalonym garażu na samochód, zapasu energii (paliwa) do poruszania się tegoż samochodu, także na wypadek czasów niepewnych, to jest kolejny przejaw wyższości, innowacyjności i nowatorskiego podejścia jakim jest silnik spalinowy :)

    A ktoś pamięta wyłączenia prądu? Przepraszamy, twoja TESLA się nie naładowała, bo wprowadziliśmy 20 stopień zasilania :) Najzabawniejsze będzie, jak ludzie kupią te milion samochodów do 2025 (oczywiście przy wielkich dopłatach z waszych podatków), a tu infrastruktura sieci energetycznych nie będzie pozwalała ich ładować :) I co wtedy? Ano agregat na silniku spalinowym pracujący całą noc :)
  • Fotowoltaika
  • #7
    jack63
    Poziom 42  
    gulson napisał:
    Do napisania tego krótkiego felietonu skłoniła mnie informacja o tym, że wartość giełdowa spółki Tesla Inc. produkującej samochody elektryczne przekroczyła wartość Bayerische Motoren Werke AG, czyli słynnego BMW.

    To tylko "casino capitalism" i nic więcej. Wydmuszka jak w czasach tzw. bańki internetowej. Wtedy kilkunastoosobowa firma informatyczna, niestety nie pamiętam nazwy, osiągnęła NOTOWANIA, a nie wartość(!), większe niż GeneralElectric wtedy zatrudniający ok 250000 ludzi!!!
    Także spokojnie. Póki nie zostaną opracowane i wdrożone naprawdę pojemne akumulatory lub coś innego, póty motoryzacja będzie się opierała na paliwach.
    Osobnym i to "przezornie" pomijanym problemem są elektrownie i sieci w żaden sposób niedostosowane, a nie tylko u nas dymiące na potęgę.
  • #8
    Slak68
    Poziom 20  
    Tak gwoli przypomnienia:

    100 lat temu samochód elektryczny przejechał 300 km po jednym ładowaniu akumulatorów.
    :))
  • #9
    stanislaw1954
    Poziom 42  
    Dorzucę jeszcze sprawę- ceny ON. W latach 70 cena ON wynosiła 2,20 zł, przy 5,00 zł niebieska i 6,50 żółta. Wtedy propaganda głosiła, że ON to odpad przy produkcji benzyny.
    Gdy motoryzacja ruszyła ostro do przodu i samochody ciężarowe zamiast spalać benzynę (Lublin-ek,Star 27, 28,, autobus San ) zaczęły spalać ON już nie mówi się o odpadzie w produkcji. Teraz znów mówią , że ropa bardziej truje. To co zrobimy z transportem ciężkim i autobusami? Też na prąd?
  • #10
    Myrek1
    Poziom 23  
    stanislaw1954 napisał:
    Dorzucę jeszcze sprawę- ceny ON. W latach 70 cena ON wynosiła 2,20 zł, przy 5,00 zł niebieska i 6,50 żółta. Wtedy propaganda głosiła, że ON to odpad przy produkcji benzyny.
    Gdy motoryzacja ruszyła ostro do przodu i samochody ciężarowe zamiast spalać benzynę (Lublin-ek,Star 27, 28,, autobus San ) zaczęły spalać ON już nie mówi się o odpadzie w produkcji. Teraz znów mówią , że ropa bardziej truje. To co zrobimy z transportem ciężkim i autobusami? Też na prąd?


    Kiedyś benzyna to też był odpad bo z ropy pozyskiwano naftę do lamp.
    ON się sprawdza ze względu na wynalazek Pana Diesla, czyli silnik o wyższej sprawności i wysokim momencie obrotowym, co się sprawdza w transporcie towarów. Benzyna ma tą zaletę, że słaby ON zamarza a benzyna nie. Obecnie nie ma z tym aż takiego problemu.


    Jeśli nie było by silnika spalinowego, który jest technologią 19 wieku (szerzej rozpowszechnioną w 20 z uwagi na potrzebę szybkiego, taniego i bezproblemowego transportu) to pewnie pojazdy elektryczne wyglądały by troszkę inaczej nic obecnie. Musiałby nastąpić dynamiczny rozwój tego środka napędu lata temu i pewnie opracowano by wydajne ogniwa paliwowe lub inne tego typu rzeczy. Potrzeba matką wynalazku... W dzisiejszych czasach, gdyby jutro brakło ropy, to momentalnie zaczęły by powstawać nowe technologie dotyczące zasilania, co jest największą i z grubsza jedyną wada napędów elektrycznych (w naszych czasach).
    Silnik spalinowy nie miałby racji bytu (brak infrastruktury wydobycia ropy, rafinerii, infrastruktury dystrybucyjnej, poparcia społecznego dla przestarzałej koncepcji (np mała sprawność) i terroryzm ekologiczny ;-)
    Dopóki są "spaliny" nie ma motywacji producentów, dlatego niektóre kraje dają kopa w postaci zakazu rejestracji spalinowców po którymś tam roku.
    Takie moje zdanie :-)

    Tak na marginesie to klimatyzacja oraz alternator to niemałe obciążenie dla silnika spalinowego, szczególnie w jego pracy na niskich odcinkach momentu obrotowego.
  • #11
    japycz321
    Poziom 25  
    stanislaw1954 napisał:
    To co zrobimy z transportem ciężkim i autobusami? Też na prąd?

    Transport ciężki już dawno w miarę możliwości powinien być przeniesiony na tory. A autobusy miejskie na prąd przy wprowadzeniu ładowania indukcyjnego na przystankach, przed światłami, itd. to bardzo dobre rozwiązanie.
  • #12
    kortyleski
    Poziom 42  
    Jak na razie samochód mam na benzynę, w domu korzystam z prądu z sieci. Nie trafia do mnie oszczędność polegająca na zwrocie inwestycji po kilkunastu latach. Wolę tu i teraz. Mam to płacę. Owszem mogę sobie kupić lub zbudować auto na prąd, postawić farmę PV, tym ładować auto i zasilać dom. Eko. Green Energy, i inne modne slogany. Wybaczcie, zarabiam by mieć wygodnie a nie by myśleć czy mi samochód padnie w połowie drogi lub czy mogę korzystać z prądu skoro akumulatory w domu padają.
  • #13
    stanislaw1954
    Poziom 42  
    japycz321 napisał:
    A autobusy miejskie na prąd
    To akurat jest już stosowane. Są nawet trolejbusy, w niektórych miastach. A co z autobusami dalekobieżnymi?
  • #14
    JaroPC
    Poziom 16  
    W zasadzie to już produkuje się na przykład autobusy miejskie na wodór. Parę lat temu Solaris zaprezentował pojazd w którym jest użyte wodorowe ogniwo paliwowe. Wcześniej zdaje się MAN wyprodukował autobus z silnikiem spalinowym zasilanym wodorem. Przypuszczam że tankowanie wodoru wygląda podobnie jak tankowanie CNG.
  • #15
    japycz321
    Poziom 25  
    stanislaw1954 napisał:
    A co z autobusami dalekobieżnymi ?

    Kompletnie nic. To że dane rozwiązanie spisuje się dobrze w jakimś zastosowaniu (np. autobusy miejskie) nie znaczy że spisze sie dobrze również w innym. W tym wypadku w transporcie długodystansowym. Dla takich autobusów są inne alternatywny, np: ogniwa paliwowe.
  • #16
    Xantix
    Poziom 40  
    gulson napisał:
    klimatyzacja wykorzystuje fakt obracania się silnika spalinowego (nic nie pobiera dodatkowo z akumulatorów!) jedynie stanowiąc niewielkie obciążenie dla silnika

    Nie takie niewielkie. Klimatyzacja jest w stanie zwiększyć zużycie paliwa o jakieś 1,5 l/100 km czyli dla współczesnych osobówek będzie to wzrost o jakieś 25%.

    gulson napisał:
    odzyskiwanie energii z obracającego się silnika spalinowego jest wykorzystywane do ładowania akumulatorów za pomocą nowatorskiego urządzenia o nazwie alternator, ta darmowa "zielona" energia może być wykorzystana do zasilania świateł czy radioodbiornika

    Żadna zielona ani darmowa. Alternator obciąża silnik mechanicznie i silnik musi spalić dodatkowe paliwo, żeby napędzić alternator. Darmowo to by było gdyby czerpać energię z chłodnicy silnika (tak jak to czyni ogrzewanie).
    gulson napisał:
    - przyjemny i naturalny dźwięk silnika w szczególności tych o większych pojemnościach

    Tutaj jest błąd. Jeśli byś od 100 lat znał tylko i wyłącznie cichy silnik pojazdów elektrycznych to dlaczego warkot spalinowego motoru miałby być dla ciebie naturalny i przyjemny? Teraz tak mówisz, bo jesteś przyzwyczajony do warkotu spalinowców a cichość elektryków to nowość nie zawsze akceptowana.

    gulson napisał:
    Do napisania tego krótkiego felietonu skłoniła mnie informacja o tym, że wartość giełdowa spółki Tesla Inc. produkującej samochody elektryczne przekroczyła wartość Bayerische Motoren Werke AG, czyli słynnego BMW

    A to akurat zwykła spekulacja. Giełda to największa legalna spekulacja na świecie w dodatku będąca podstawą kapitalistycznej gospodarki.

    gulson napisał:
    W takim razie ile warta byłaby dopiero powstająca firma, która wprowadziłaby na rynek pierwszy samochód z silnikiem spalinowym eliminujący wszystkie wady samochodów elektrycznych?

    Tyle ile zaproponowałby jakiś koncern samochodów elektrycznych, który by tą firmę szybko wykupił i zmienił branżę wyczuwając złoty interes.

    stanislaw1954 napisał:
    są nawet trolejbusy, w niektórych miastach.

    Np. u mnie w Lublinie. ;) Trolejbus fajna sprawa - dynamiczny cichy i nie smrodzi ludziom pod oknami. Idealnie nadaje się do jazdy po centrum miasta czy dzielnicach mieszkalnych. Tylko ta trakcja... :(

    stanislaw1954 napisał:
    A co z autobusami dalekobieżnymi ?

    Akurat one mogą w dieslu pozostać. Ponieważ jeżdżą poza miastem na dobrych trasach to spalanie mają stosunkowo małe i spaliny czyste (bo najwięcej syfu silnik emituje podczas przyspieszania i na postoju).

    IMHO nie jestem przeciwnikiem ani zwolennikiem aut na prąd. Niech sobie będą. Ich właścicielom mogą należeć się pewne gratyfikacje np. darmowy i wolny wstęp i parking w centrach miast. To nie żaden przywilej tylko nagroda za zalety posiadanego pojazdu (cichość i brak emisji spalin). Natomiast wszelkie budżetowe dotacje czy ulgi podatkowe dla aut elektrycznych są niedopuszczalne - bo to zwykłe dotowanie bogacza co chce po kosztach sobie dodatkowy luksus sprawić.
  • #17
    creative1agh
    Poziom 14  
    Samochód elektryczny zasilany prądem pozyskanym ze spalania węglowodorów nigdy nie będzie "czysty" lub "zielony". Co do ich mizernego często zasięgu i wysokiej ceny - zmienia się to raczej na plus, technologia idzie do przodu.
    Natomiast ciekaw jestem jak sobie ludzie wyobrażają ogrzewanie takiego auta w zimie i dłuższe trasy w lecie przy pracującej klimatyzacji i pełnym obciążeniu pojazdu.
    Trzeba sobie powiedzieć wyraźnie, że obecna technologia nie pozwala na wiele zastosowań pojazdów elektrycznych jakie bez problemu są realizowane przez pojazdy wyposażone w siniki spalinowe.
    Jestem jak najbardziej za rozwojem "elektryków" jednak jest wiele pojazdów mniej lub bardziej specjalnych, które wymagają ogromnych ilości energii by wykonać zaplanowaną pracę. Mam tutaj na myśli maszyny rolnicze, budowlane etc.
    Zbiornik paliwa przeciętnego samochodu to ok 50 l paliwa. Tankujemy go max kilka minut.
    Przeliczcie sobie ile to jest energii i ile potrzeba akumulatorów (waga) by zmagazynować jej ekwiwalent. A to dopiero początek. Bo zapotrzebowanie na energię jest tutaj stosunkowo - bardzo małe.
    Osobiście uważam, że przyszłość leży w autach elektrycznych, ale akumulator musi pracować na równi z ogniwem paliwowym. Tzn.: na rozruch i początek jazdy, akumulator, jak ogniwo "ruszy" - to ono zasila silnik elektryczny.
    Dotyczy to moim zdaniem tylko pojazdów osobowych, lub lekkich transportowych. Pojazdy ciężkie, tiry, specjalne - pozostaną jeszcze długo spalinowe (samoloty również :) )
    Bardzo uważajcie na wszelkie przejawy "zieloności" - poczytajcie jak UE realizowała ograniczenie emisji GHG przez produkcję biopaliw - z palmy oleistej, która to rośnie na terenach po lasach deszczowych, a te zostały wycięte w pień właśnie pod palmę. Jak się to wydało - szybko zmieniono dyrektywę, ale lasu już nie posadzono. A olej palmowy, jako najtańszy - jest we wszystkim, łącznie z jedzeniem.
  • #18
    Xantix
    Poziom 40  
    creative1agh napisał:
    Samochód elektryczny zasilany prądem pozyskanym ze spalania węglowodorów nigdy nie będzie "czysty" lub "zielony".

    Pod względem emisji CO2 nie będzie "zielony". Ale pod względem emisji pyłów, sadzy, NOx itd. e-auto będzie czyste. Energetyka zawodowa ma kilkunastokrotnie niższe wskaźniki emisji na jednostkę mocy w porównaniu do aut.
    creative1agh napisał:
    Natomiast ciekaw jestem jak sobie ludzie wyobrażają ogrzewanie takiego auta w zimie

    Wystarczy małe webasto zasilane LPG z butli 11 kg.

    creative1agh napisał:
    i dłuższe trasy w lecie przy pracującej klimatyzacji i pełnym obciążeniu pojazdu.

    Także można wykorzystać klimatyzatory absorpcyjne zasilane spalanym LPG. Lodówki nie zrobią (efektywność mniejsza od sprężarkowych), ale schłodzić o kilka stopni wnętrze pojazdu mogą.

    creative1agh napisał:
    Dotyczy to moim zdaniem tylko pojazdów osobowych, lub lekkich transportowych

    No i dobrze bo aut osobowych i małych dostawczaków jest na pewno znacznie więcej niż innych rodzajów pojazdów razem wziętych. A chodzi o eliminację największej grupy pojazdów spalinowych.

    creative1agh napisał:
    Bardzo uważajcie na wszelkie przejawy "zieloności" - poczytajcie jak UE realizowała ograniczenie emisji GHG przez produkcję biopaliw - z palmy oleistej, która to rośnie na terenach po lasach deszczowych, a te zostały wycięte w pień właśnie pod palmę. Jak się to wydało - szybko zmieniono dyrektywę, ale lasu już nie posadzono. A olej palmowy, jako najtańszy - jest we wszystkim, łącznie z jedzeniem.

    Przecież każdy kto ma trochę oleju w głowie wie, że polityka klimatyczna UE zawiera się w zasadzie na stwierdzeniu "wygrywa ten kto liczy głosy". Im nie chodzi o ograniczenie emisji tylko o walkę z emisją. A to zasadnicza (ekonomicznie) różnica...
  • #20
    stanislaw1954
    Poziom 42  
    Wiele zachwytów jest jeśli chodzi o samochody elektryczne, a jak się to ma do zmian jakie nastąpiły w wózkach stosowanych do przewożenia ładunków na halach fabrycznych. Niegdyś były to wózki i podnośniki o napędzie akumulatorowym, bądź na ON. Obecnie najpowszechniejsze są z napędem na gaz. Czy te mniej śmierdzą, czy trują ? O dziwo, że jeszcze takie nie jeżdżą po marketach zwłaszcza spożywczych.
  • #21
    Marek_Ertew
    Poziom 16  
    WędkarzStoLica napisał:

    Silnik elektryczny jest doskonały - ograniczeniem są tylko akumulatory.

    Silnik parowy jest doskonały. Byle maleństwo dysponuje ogromną mocą, umie pracować przy wysokich i niskich prędkościach.
    Tylko magazynowanie pary jest problematyczne, a wożenie ze sobą kotła parowego jest niewygodne.
    https://youtu.be/FLQhvruimfs?t=50s



    Wyścigi samochodowe zaczęły się gdy dwa samochody spotkały się w jednym miejscu. Gdy wyścigi stały się codziennością, samochody ścigały się w swoich klasach, osobno: benzynowe, parowe i elektryczne. Czekam na powrót do tych czasów, może z podziałem na elektryczne akumulatorowe i elektryczne solarne.

    Dodano po 3 [minuty]:

    Xantix napisał:

    stanislaw1954 napisał:
    są nawet trolejbusy, w niektórych miastach.

    Np. u mnie w Lublinie. ;) Trolejbus fajna sprawa - dynamiczny cichy i nie smrodzi ludziom pod oknami. Idealnie nadaje się do jazdy po centrum miasta czy dzielnicach mieszkalnych. Tylko ta trakcja... :(

    W trójmieście pojawiły się trolejbusy akumulatorowe. Zasięg kilka-kilkanaście km bez trakcji wystarcza by objechać uszkodzony segment czy ulicę wyłączoną z ruchu.
  • #22
    JaroPC
    Poziom 16  
    stanislaw1954 napisał:
    Niegdyś były to wózki i podnośniki o napędzie akumulatorowym, bądź na ON. Obecnie najpowszechniejsze są z napędem na gaz. Czy te mniej śmierdzą, czy trują ?

    Od tych na ON na pewno. Zasadniczo to im prostsza budowa chemiczna węglowodoru, tym łatwiej go "czysto" spalać. Trochę mnie dziwi mała popularność samochodów na CNG. Metanu jest dość dużo a w wyniku jego spalania normalnie powstaje w zasadzie tylko CO2 i para wodna. Tanio i bez sadzy.
  • #24
    JaroPC
    Poziom 16  
    jack63 napisał:
    JaroPC napisał:
    Trochę mnie dziwi mała popularność samochodów na CNG.

    Czy zdajesz sobie sprawę z komplikacji i masy zbiorników i reduktorów do CNG.

    Zdaję sobie sprawę. Masę zbiorników ogranicza się poprzez użycie materiałów kompozytowych. Przy takich ciśnieniach nie dziwię się że budowa instalacji nie jest prosta, ale robi się takie. Z resztą wszystko ma swoje wady i zalety. Odnoszę wrażenie że o możliwości zasilania samochodów tym gazem trochę zapomniano.
  • #25
    Xantix
    Poziom 40  
    stanislaw1954 napisał:
    Czy te mniej śmierdzą, czy trują ?

    Oczywiście. LPG jest jednym z najczystszych paliw.

    stanislaw1954 napisał:
    O dziwo, że jeszcze takie nie jeżdżą po marketach zwłaszcza spożywczych.

    I nie będą. Bo wózki na LPG mają jedną wadę w tym zastosowaniu - warczą i są dość głośne. Natomiast elektryki są bardzo ciche. Dlatego w marketach stosuje się wózki akumulatorowe.

    Marek_Ertew napisał:
    Silnik parowy jest doskonały. Byle maleństwo dysponuje ogromną mocą, umie pracować przy wysokich i niskich prędkościach.
    Tylko magazynowanie pary jest problematyczne, a wożenie ze sobą kotła parowego jest niewygodne.
    https://youtu.be/FLQhvruimfs?t=50s

    Ale sprawność ma kiepściutką - ok. 4-5%.

    Marek_Ertew napisał:
    W trójmieście pojawiły się trolejbusy akumulatorowe. Zasięg kilka-kilkanaście km bez trakcji wystarcza by objechać uszkodzony segment czy ulicę wyłączoną z ruchu.

    Lublin też takie ma - pozwala to bodaj na 5 km jazdy bez trakcji.

    JaroPC napisał:
    Trochę mnie dziwi mała popularność samochodów na CNG.

    Bo u nas króluje LPG - mamy gęstą sieć stacji, rozpracowaną technologię, dużą ilość serwisów z wyszkoloną załogą, LPG jest mniej kłopotliwe od CNG. Na dodatek instalacje LPG są znacznie tańsze i bezpieczniejsze od CNG. To wszystko się składa na mocną pozycję LPG w Polsce, co naturalnie osłabia CNG.
    JaroPC napisał:
    Odnoszę wrażenie że o możliwości zasilania samochodów tym gazem trochę zapomniano.

    Nie zapomniano. U nas to nie jest popularne, ale w USA flota pojazdów CNG jest całkiem pokaźna - pojazdy na gaz ziemny ma w dużej ilości chociażby US Mail. U nich się tym bardziej opłaca bo gaz mają znacznie tańszy niż w EU i mają go głównie z własnych źródeł.
  • #26
    WędkarzStoLica
    Poziom 31  
    Marek_Ertew napisał:
    Silnik parowy jest doskonały.
    Tak doskonały, że teraz stoi w muzeum :D A do samochodu kompletnie się nie nadaje.
    Ten film co wrzuciłeś to jakaś ruska propaganda. Zrównaj wagowo oba pojazdy i załóż te same koła.
    stanislaw1954 napisał:
    Obecnie najpowszechniejsze są z napędem na gaz.
    Kuchenkę masz na gaz - To Ci powinno wiele wyjaśnić.
  • #28
    WędkarzStoLica
    Poziom 31  
    Twój sąsiad ma :) Idź do niego i zróbcie porównanie, on gotuje na gazie, a Ty na oleju napędowym.
  • #30
    Xantix
    Poziom 40  
    WędkarzStoLica napisał:
    Tak doskonały, że teraz stoi w muzeum :D

    Widzisz "elektryki" także były pierwszymi użytecznymi samochodami jeżdżącymi po drogach, teraz stoją w muzeum motoryzacji a o autach elektrycznych mówi się jako o przyszłości motoryzacji. ;) Więc nie jest to takie jednoznaczne...

    WędkarzStoLica napisał:
    stanislaw1954 napisał:
    Obecnie najpowszechniejsze są z napędem na gaz.
    Kuchenkę masz na gaz - To Ci powinno wiele wyjaśnić.

    Trochę słabe porównanie. W kuchence zazwyczaj jest CNG a w wózku LPG.