Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

wzmacniacz -oceńcie schemat

Jogesh 07 Aug 2005 20:44 21177 125
Ochrona Domu
  • #61
    SILVER SOUND
    Level 28  
    Witam

    Bardzo słuszna uwaga...
    myśle że "kociak" jak popatrzy na podany link, coś "wykuma"...
    dzieki za spostrzegawczość, zwrócenie uwagi na ważny aspekt.
    jk
  • Ochrona Domu
  • #63
    User removed account
    Level 1  
  • Ochrona Domu
  • #64
    SILVER SOUND
    Level 28  
    Witam


    Zaprezentowany układ, na wejściu ma wtórniki emiterowe ustawione tak, aby można było zrealizować PRĄDOWE ujemne sprzężenie zwrotne. Jak to wtórniki, posiada zwmocnienie napięciowe = 1
    Obciążeniem kolektorów t3/t4 sa lustra pradowe, i jeśli zmienimy wartość rezystorów w emiterach tranzystorów wykonawczych na np; połowę wartości rezystorów w emiterach kontrolujących, to popłynie 2 razy większy prąd.
    Spełnione sa w ten sposób wymagania dobrego układu, czyli LOKALNE ujemne sprzężenia zwrotne, aby zmniejszyc do minimum głębokość sprzężenia głównego.
    Mozna też zastosować rezystory z kolektorów źródeł do masy, wartości 6,8- 12 komów, które nieco "przyspieszą" układ ( wzmacniacz kit AVT 5045)
    Zastosowanie kaskody zostawiłbym do całkowicie innej filozofi konstrukcyjnej, bo według mnie nie ma tu dla takiego układu miejsca.
    Kapton to jest materiał używany do nawijania cewek w głosnikach, jest to materiał koloru brązowego, o bardzo wysokiej temperaturze topnienia, ma bardzo dobra izolacje elektryczną, i dośc dobra przewodność cieplną.
    Jest niezastąpiony w przypadku montowania obok siebie kilunastu tranzystorów , bo wycinamy odpowiedni pasek, i można np: TO 247, montować w odległości 1 mm od siebie.
    Przekonałem sie, że jest to lepsze od izloacji pochodzenia silikonowego, bo jest to bardzo odporne mechanicznie.
    Co do celowości zastosowania źródełek, dzięki NEMO07, za "stanowcze" opisanie kwestii..
    jk
  • #65
    User removed account
    Level 1  
  • #66
    SILVER SOUND
    Level 28  
    Witam
    Można wszystko, tylko pytanie : po co?
    Ma to byc układzik prosty i skuteczny, niezależny od wahań napięcia, z taka samą głębokościa sprzężenia dla AC i DC.
    Sam wiesz, że najprostrze układy w elektronice sa najbardziej niezawodne i skuteczne, więc tak jak w przypadku wspominanych w poprzdenim poście źródłach w emiterach t1/t2, niewiele pomagając, więcej szkodzą układowi, tak samo dążę w kwestii pozostałych elementów, ograniczyć do niezbędnego minimum, ich ilość, przy zagwarantowaniu poprawnej , niezawodnej pracy.
    Zaproponowane w poprzednim poście rezystorki stanowią tylko lokalne obciążenie źródeł, zmniejszając równocześnie głębokość ujemnego sprzężenia do poziomu 7-10 dB.
    Zastosowanie zamiast tych rezystorów źródeł byłoby bardzo trudne, a zresztą , poco, skoro obciążeniem jednego źródła jest drugie, po przeciwnej gałęzi zasilania...
    jk
  • #67
    User removed account
    Level 1  
  • #68
    Jogesh
    Level 28  
    Witam wszystkich

    Już troszkę poprawiłem. Już nie ma moich źródełek… :cry:

    Ja zamiast kaptonu używałem miki ciętej z arkusza. No ale poszukam tego kaptonu. Jakiej wartości maja być te oporniki emiterowe? Już są.
    Często nie mogę się połapać w Waszej dyskusji i dlatego nie wstawiłem wcześniej tych rezystorów. A o co chodziło z tym generatorem o kompensacją częstotliwościową?

    Gdzie jeszcze można wpakować kolejne kółeczka w postaci źródeł prądowych? :D

    Rzeczywiście chyba zrobię układ o jak najmniejszej ilości tych kółek, a to tylko z powodu późniejszych napraw. Co do żywotności LEDów, to nie ma znaczenia, można zrobić źródełka na dwóch :D tranzystorach, bez LEDa.

    Na schemacie zamieściłem dwa inne układy kompensacji termicznej. Który najlepszy do tego układu?

    Pozdr.
  • #69
    SILVER SOUND
    Level 28  
    Eitam
    nemo07 wrote:
    No, skoro już mi się wyrwało... z takim źródełkiem można zrobić różne rzeczy. Ale lepiej niech to pozostanie tabu.To źródełko musiałby byc "oparte" o przeciwległy biegun zasilania, bo w stosunku do masy zmienia sie biegunowośc sygału, co takową możliwośc całkiem wyklucza.
    Według mnie, skoro, obciążeniem jednego źródla , jest drugie, podrugiej stronie zasulania, to komplikowanie układu "równoległymi" źródłami, nieiwle wniosłoby pozytywów, a baaardzo skonplikowało układ, a i "kółeczek" by przybyło...

    Natomiast Re3/Re4 są bardziej niezbędne, niż to się na ogół wydaje. Jeśli miałbym wybierać między nimi, a np. tym serwo z OPA177, wybrałbym właśnie je. Ale nie c h c E M i nie muszEM wybierać. :P Pozdro


    Pętla ujemnego sprzężenia zwrotnego w tym układzie jest bardzo płytka, że DC serwo musi być.
    Proponowane przez ciebie rezystorki mogą poprawić stabilność układu, co napewno nie będzie wadą, a zaletą, w szczeglności gdy ktoś zechce na bazie tego układu wykonac nieco większe moce.
    Aby zrównoważyć te rezystory, zmniejszymy wartoś rezystora stanowiącego głowna pętle, i wyjdzie na to samo.
    Wydaje mi sie że te rezystorki nie powinny miec większej wartości, niż 20 - 30 % rezystora odchodzącego od emiterów t3/t4 do masy.
    a jak ty nemo sądzisz..
    jk
  • #70
    User removed account
    Level 1  
  • #71
    SILVER SOUND
    Level 28  
    Witam
    Nemo, przekonałem sie do słuszności twojej propozycji rezystorków w emiterach t3/t4, więc pomyśl na d ich wartościami, czy zgadzasz się, że powinny mie.c 20-30% wartości rezytora z emiterów do masy (t3/t4 -emiterów)
    Zaproponowana na linku kompensacja częstotliwościowa jest według mnie najlepsza, oraz bardzo skuteczna nawet przy 47 pF...
    równoczesnie ma wręcz znikomy wpływ na pasmo wzmacniacza, oraz S/R..
    jk
  • #72
    User removed account
    Level 1  
  • #73
    SILVER SOUND
    Level 28  
    Witam
    Wartości r2/r2x to według mnie nemo07, powinien wyliczyc, bo w tej sytuacji bardziej potrzebna jest wiedza teoretyczna.
    Rezystory r3/r4, według mnie mozna podnieść ndo wartości 3,3-6,8 kilo
    Według mnie ta dioda to "wybryk przy rysowaniu", a rezystory r16/r17 sa zbędne.
    Wydaje mi sie też, że niepotrzebnie jest "kropka", czyli połączenie w okolicach t13, szyny wyjściowej wzmacniacza.
    Zestaw diod zener/4148 w tym miejscu jest nieporozumieniem, załatwi to zaraz wtórniki. Powinny być wstawione jak na linku, równolegle do układu ustalania prądu spoczynkowego.
    Ndal brak kondensatorów kompensacji częstotliwościowej....
    "futerko" trzeba popracować...
    ale zmierzasz , według mnie we właściwym kierunku..
    jk
  • #74
    User removed account
    Level 1  
  • #75
    SILVER SOUND
    Level 28  
    Witam
    Nemo, masz racje, ale ja wiem, z praktyki,,,,że wzmacniacz musi byc totalnie idiotoodporny, bo to teoretycznie nie powinno sie zdazyć, w praktyce sie zdaża.
    robiłem próby, i ten rezystor musiałby miec dośc dużą wartość, a ta wpływałaby na S/R bardzo negatywnie, bo praktycznie niweczyłaby zyskj z drugiej pary wtórników...
    Ten wariany, przćwiczyłem na własnej"kieszeni"...
    i takie jak proponuję rozwiązanie, pracuje w kiludziesięciu wzmacniaczach, juz ponad 8 lat w najstaszym wypuszczonym na podobnym układzie...
    Jasne jest, że w przypadku końcówki "bipolarnej, te diody sa zbędne.
    Te rezystory moga zostac, ale sa według mnie zbedne, bo takie ich wartości, dotyczą zakresu czestotliwości" poza zasięgiem tago układu".
    jk
  • #76
    User removed account
    Level 1  
  • #77
    SILVER SOUND
    Level 28  
    [quote="nemo07"]SILVER SOUND! Właśnie dlatego, że wszystko się może zdarzyć (gdy głowa pełna marzeń....tralala, bęc! :P), a jak sam piszesz, układ powinien być idiotoodporny, te diody robią sens, bo zabezpieczają bramki przed przebiciem napięciowym. Oporniki wystarczą 10Ω/0,1W, więc nie mogą stanowić o wartości S/R. Jeśli wtórniki wymuszają zbyt duży prąd, przepalają się oporniki i układy są rozłączone.
    **********

    To co piszesz ma sens, ale w przypadku gdy wsadzimy diody o dużym prądzie.
    Skoro tak chcesz, to po co ładowac dodatkowe rezystory, skoro siedzą już w bramce kazdego mosfeta....
    wystarczy "załadować" takowe układziki za tymi rezystorami, a maja dość wysoka wartość bo 47 - 100 omów, indywidualnie przed każdy mosfetem.
    Zpraktyki wiem, że takie jak zaproponowałem ulokowanie tych elementów, będzie wystarczające, bo z punktu widzenia płynąceych prądów, to złącza baza- emiter tych wtórników, sa po prostu dodaktowymi diodami włączonymi szeregowo.
    Co do takowego jak napisałeś "zabezpieczajacego" działania tych rezystorków 10 omów, to też z autopsji wiem, że to nie skutkuje. Pozwala tylko szybciej wyłapac uszkodzone tranzystory, patrząc który z takich rezstorków "zmienił kolor..."
    Co do wyzszej klasy, to szło mi o to co już napisałem, czyli wzmacniacz z jednakowym, bardzo płytkim ujemnym sprzężeniem zwrotnym, dla pętli AC, i DC.
    Układem "nafaszerowanym" lokalnymi ujemnymi sprzężeniami, bo tylko tak mozna zrealizować aspekt pierwszy, czyli płytkie....i wysoką jakość urządzenia.
    Układ w miare prosty, a równocześnie posiadające dość wygórowane parametry.
    Zatem te fragmenty nie maja zadnego znaczenia w tym aspekcie, sa tylko "starciami" filozofi konstrukcji poszczególnych fragmentów, i jak zauważyłeś, nie upieram sie "jak rejtan" przy swoim, bo co ma sens, to po prostu MA....
    Tak jak te rezystorki w emiterach t3/t4, bo zdecydowanie poprawiaja stabilnośc układu, a wprowadzone przez nie "perturbacje" łatwo jest zniwelować, z zyskiem dla układu.

    Poczkajmy na KCIĄTKO" co teraz skoryguje swoje wypracowanie...

    jk
  • #78
    Jogesh
    Level 28  
    No poprawiłem trochę i zmieniłem numeracje elementów. Dodałem też zasilanie, ale jeszcze dobrze nie wiem ilo watowy wzmak zrobić i dlatego nie koniecznie napięcia będą takie. Myślę o takim około 250-400W. Jest już też zabezpieczenie DC i termiczne. Dość nietypowe.

    Czy kompensacja tak wygląda? {C6, C7} Bo bez tych kondensatorków powinien być „instrument muzyczny”, przynajmniej tak bywało w innych wzmacniaczach. Tak samo kondensatory C i C? Które zastosować?

    Czy moglibyście mi dokładniej wyjaśnić jak dałoby się podmienić mosfety na bipolarne, tak, żeby nie zmienić zalet tego układu? Najpierw wypróbowałbym na bipolarnych.

    Czy teraz diody Zener +1N4148 są dobrze? Prosto do bramki? Tak samo zrobiłbym w drugiej parze. Oczywiście w bipolarach nie.

    Czy dla bipolarnych napięcie stopnia napięciowego też powinno być wyższe? Jeżeli tak, to o ile Volt? A o ile Volt dla Mofetów?

    No troszkę Się napracowałem. Czekam na poprawki i uwagi.

    Pozdr.
  • #79
    darkfenriz
    Level 22  
    coraz ładniej
    na emiterach T1 i T2 sugerowałbym diodki, przynajmniej będziesz wiedział jakich prądów się spodziewać w stopniu "różnicowym" (póki co ja nie widzęjaki prąd spoczynkowy ma płynąć przez T3 i T4) i że będzie on pracował w klasie A dla wszystkich częstotliwości.
    R8, R9 mniejsze zdecydowanie.
    pozdro
  • #80
    SILVER SOUND
    Level 28  
    Witam
    Witam kolege, i zapraszam innych, my tylko dyskutujemy, i kazdy ma prwo wtrącic swoje "3 grosze"
    Wiem że sa na forum inni, co tez maja cos do zaproponowania,
    Panowie IREK2, JANEK, i inni, Wasze uwagi tez napewno cos wniosą.

    Teraz opowiem co widza na tym 5 schemacie.
    1 dida zenera równoległa do układu ustalania prądu spoczynkowego, jeśli ma juz byc to na wyższe napięcie, bo zliczmy; naięcie "startowe" barmek to ok 6,5 V + spadki napięć na złączach wtórników 4 X 0,65 = 2,6 V, razem to 9,1 V . Uwzględniając "zapas", to według mnie minimum to 10V...
    Układ "ochrony " głośników jest bardzo"brutalny",ale wydaje mi się, że do ok 500W, można z powodzeniem zastosować klasyczne układzki odłączające przekaźnikiem.
    Zasilanie 15 V. Pobór prądu jest tak mały, a ewentualke wahania napięcia nie maja jakiegokolwiek wpływu na prace układu wejściowego, zatem zwyczajny układzik/ rezystor + dida zenara, z równoległym kondensatorkiem spokojnie wystarczy. Mozna tez zastosować klasyczny, p\rosty stabilizatorek z jednym, tranzystorkiem.
    Pomysł jkolegi z poprzedniego postu,z szeregowymi didami w emiterach t1/t2, napewno jest warty "uwagi".
    R8/9/10/11, według mnie powinny miec dużo mniejsze wartości, dlaczego?
    Układ wejściowy nie wzmacnia napięcia, zatem na emiterach t3/t4 mamy takie same napięcia jak na wejściu, czyli ok 1 V. Wydaje mi się, ze aby przez t3/t4 popłynął prąd, który pobudzi układ do pracy nalezy go u stawic na poziomie 5 - 10 mA, zatem 1/ 0,01 = 100 - 200 omów (r 11).
    Poniewaz kociątko zaproponował, r16/17 o połowę mniejszy niz r14/r15, nalezy wybrac ta większa wartość ( 200 - 220 omów), lub "wrównać" te rezystory (r14/15/16/17) do jednakowej wartości 100 omów, i wtedy zastosowac tam(r11)100 omów.

    Opory źródłowe też zastosowałbym o nieco większej rezystancji.
    jesli zastosujemy klasyczny układ przeciwzwarcio\wy z "cofającą "sie charkterystyką, to w takiej sytuacji praz tranzystory mocy płynie prąd zwarciowy, i panuje całe napięcie zasilania. Zatem, aby zadziałały tranzystory automatyki na tych rezusytorach emiterowych musi odłożuyc sie minimalnie 0,65 V, co wymusza prąd 0,65/0,22 = 295 Ampera. Jeśli zakładamy ze moc strat tranzystora w takiej sytuacji nie może przekroczyć maź połowy mocy katalogowej, czyli ok 80W dla TO 247, i 120W dla MT 200, to pierwszym przypadku mamy tylko 27 volt dopuszczalnego spadku napięcia, czyli niewiele większe napięcie zasilania na biegunie...
    a w drugim 40 V....
    Według mnie, i tak stosuję, nalezy tam dać rezystory o wartości minimum 0,47 - 0,56 oma, w szczególności gdy chcemy z tego układu osiągnąc większa moc, a zatem zastosowac nieco wyższe napięcia zasilania. Wiem że z wzorów wychodzi mniej, ale wzów wzorem, a bezpieczeństwo ważniejsze. Aby "zniwelować" straty poprzez wprowadzenie takich wartości nalezy dołożyć jeszcze jedna lub nawet 2 pary.
    Pamietajcie, że układ ma bardzo płytkie ujemne sprzęzenie, zatem wartości tych rezystorów maja dośc duży wpływ na wspólczynnik tłumienia.
    Zwiększając ich wartości, pogarszamy tem parametr, zatem aby go polepszyć, nalezy dołożyc parkę, lub dwie , jesli ktoś chce miec "maszynę mocarną", a nie "cherlawą".

    Kompensacja częstotliwościowa, według mnie wadliwa.
    Nalezy te kondemsatorki ni do baz t8/t7, a do punktu połączenia r8/9/10/11. Jest to typowy układzi opisywany u Feszczuka..
    Tranzystory t8/t7 nie musza byc az tak MOCNE
    , wystarczą jakieś, z małym radiatorkiem, w obudowie to220, np 2sa1306b/2sd1138, lub zbliżone, to samo tyczy t11/t12.

    Maluję wariant samego wzmacniacza pradu na bipolarach, wkrótce go 'wystawię"

    Sorki KOCIĄTKO i koledzy.
    Drobne sprostowanie,
    zamiast MJE 15032 "UWIDZIAŁEM" 15023, z tąd te głupoty o zamianie ich na inne.


    jk
  • #81
    darkfenriz
    Level 22  
    Siver
    Skąd ten 1V na emiterach T3/T4 ?
    Mnie się coś widzi, że między tymi emiterami jest dużo mniej.
  • #82
    Jogesh
    Level 28  
    Czy jako T7, T8 mogą być MJE340/350?

    Czy tak maja być kondensatorki kompensacji częstotliwościowej? Bo nie bardzo kapuję.

    Układ ochrony głośników zerżnięty z Wzmacniacza Yorkwille. Oni tylko takie stosują. Może zastosuję zwyczajny, ale ten jako nietypowy zamieściłem. Nie zamierzam budować więcej jak 500W.

    Co do ilości tranzystorów końcowych {mofetów} to zwiększę ich ilość zależnie od mocy jaką będzie miał wzmacniacz. Ale to jak już wszystkie stopnie wzmaka, będą dopracowane.

    Czy lepszy jest układ z cofającą się charakterystyką, czy nie cofającą?

    Jeden kolegów na forum zrobił fajne zabezpieczenie, na układach CDxxxx. Jak zrobiło się zwarcie, to układ odłączał obciążenie i dopóki nie nacisnęło się przycisku ‘reset’, to głośnik był odłączony. To chyba najlepszy rodzaj zabezpieczenia?

    Czy C6 i C7 są OK.?

    Jak układzik temperaturowy? Można go przerobić i dodać przycisk „mute”.

    Pozdrawiam wszystkich.
    Miaiaauuuu
  • #83
    darkfenriz
    Level 22  
    R6 i R7 z 'drugiej strony' diodek miałem na myśli.
    wtedy bazy T3 i T4 będą około +-1,3V względem wejścia i przez T3/T4 będzie płynął prąd spoczynkowy rzędu 3mA. Bez tego te tranzystorki pracowałyby w klasie (A)B praktycznie bez prądu spoczynkowego.
    [quoatem na te]Układ wejściowy nie wzmacnia napięcia, zemiterach t3/t4 mamy takie same napięcia jak na wejściu, czyli ok 1 V.[/quote]
    Tu koledze chodziło o amplitudę napięcia wejścia.
    Generalnie z dodanymi R8 i R9 powinny być te diodki podnoszące napięcie, bez nich-niekoniecznie. Gdybyś R8 i R9 dał ciut większe, rzędu 290,330ohm na T3 i T4 zamiast mje340/350 mógłbyś dać 2sa970/2sc2240.

    Co do układu kompensacji zapewne o to chodziło Sliverowi, ja natomiast nie jestem pewien, czy to odpowiednie rozwiązanie, tak jak poprzednio chyba było lepiej.

    Jeśli chodzi o układ ustalania punktu pracy to nie do końca wiem jak działa tl431, ale zastanów się co będzie jak potencjometr padnie. W dobrze skonstruowanym wzmaku jak potencjomer punktu pracy pada, to wszystko przechodzi w klasę C, w złym w klasę A (=bum). Ewentualnie zamienisz pot z R12 miejscami.
    pozdrowienia
  • #84
    Jogesh
    Level 28  
    To z tym potencjometrem, to zauważyłem. Kiedyś Janek zwrócił na to uwagę i od wtedy zawsze montowałem go od strony emitera.

    Z tymi diodkami, to ma być tak, ze R6 i R7 są podłączone nie do emiterów, a pomiedzy diodkami a rezystorami R4, R5 ?

    A może by dodać szeregowo do tych diodek jeszcze po jednej? podniósł by się prąd spoczynkowy T3, T4? Czy nie byłoby lepiej?

    Co do 2SA970 to nie mam tych tranzystorów. Mogę użyć MPSA42/92, ale chyba MJE340/350 są lepsze? Można podnieśc prąd spoczynkwy i będą pracowac w klasie A. 2SA970 mogły by sie grzać.

    Pozdr.
  • #85
    janek11389
    Level 42  
    Witam! Tak się czasem zastanawiam, czy nie lepszym rozwiązaniem jest dać np. ze cztery pary w stopniu końcowym, zamiast dwóch i spać spokojnie! Bo co mi z tego, że wzmacniacz ma zabezpieczenie na zabezpieczeniu, jak i tak się w razie awarii wyłączy! W prawdzie głośnika nie uszkodzi, ale on w tym czasie nie działa! A zazwyczaj to psuje się w tedy, jak jest najbardziej potrzebny.
    Pozdrawiam
  • #86
    Jogesh
    Level 28  
    Oj, Drogi Janku, napeno zastosuję więcej tranzystorów wyjściowych, ale również wszystkie zabezpieczenia. Myślę tak ze 4-5 par, ale to jak już wszystko zostanie poprawione. Nie wygodny jest taki rozciągnięty schemat. :D

    Jeszcze nie wiem jakie powinny być wartoście wielu elementów. Czy mógłby ktoś sprawdzić?

    Jeszcze, jeżeli układ jest ok, to mam kilka pytań odośnie płytki.

    Myślałem, żeby zrobić tak: Płytka ukłądów wejściowych i sterujących osobno umieszczona nad płytką z tranzystorami końcowymi. Ma być tak dopasowana, żeby połaczenia stanowiły krótke 3cm kawałki srebrzanki. Płytka tranzystorów końcowych miałaby tranzystory po jednej stronie ułożone rzędem i przykręcone do radiatora z zastosowaniem podkładek. Całość nie może być wyższa niż 2rack.

    Jakie rezystory zastosować w emiterach tranzystorów kocowych? Czy nie lepsze by były zwykłe 2W, po dwie sztuki, zamiast 5W po jednej sztuce "białych" {jaki to typ?}rezystorów?

    Zadaję tyle pytań, ale na większośc nie dostaję odpowiedzi :cry:

    Pozdr.
  • #87
    User removed account
    Level 1  
  • #90
    User removed account
    Level 1