Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
OptexOptex
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Alarm do piwnicy - wersja zasilana tylko z akumulatora

fysiek 28 Cze 2017 11:35 17175 52
  • #31
    fysiek
    Poziom 24  
    Jawi_P napisał:
    vodiczka napisał:
    Inna sprawa czy prawidłowo zareagują.

    Raczej pozytywnie zareagują, przecież taki alarm pośrednio chroni sąsiadów też.
    Sprawa jak dla mnie rozbija się o algorytm przyjęty przez autora: "3s alarmu, 5s ciszy i tak przez kilka godzin". Jeśli właściciela tego alarmu nie będzie w domu to powstanie być może duży problem dla sąsiadów, pół biedy jak to alarm wymuszony włamaniem i jeszcze dodatkowo też do sąsiadów, ale jakby był fałszywy, czy tylko do tej chronionej piwnicy i reszta by cała noc spać nie mogła? No cóż widzę potencjalnie zbliżający się konflikt.


    Temat rozwojowy, więc:
    Początek bez zmian, jednak później się zmieni. Procesor wymienię Atmega8 z zegarem 1MHz. Po uzbrojeniu alarmu, czyli przekręceniu i wyjęciu kluczyka akumulator zostanie obciążony rezystorem 100Ω na czas troszkę dłuższy niz czas pomiaru napięcia na akumulatorze. Spowoduję to obciążenie akumulatora prądem o wartości ponad 100mA - w zależności od napięcia na klemach. 10cio bitowy wynik z ADC podzielę na kilka progów, sygnalizowanych piknięciami buzzera po 100ms, np:
    U < 11V - 1 sygnał
    U = 11 do 11.5V - 2 sygnały
    U = 11.5 do 12V - 3 sygnały
    U = 12.5 do 13V - 4 sygnały
    U > 13V - 5 sygnałów

    Nie będę się jednak bawił z przeliczaniem ADC na napięcie i niepotrzebnie angażował zmienne float tylko będę operował bezpośrednio wartością ADC.

    Przy maksymalnym napięciu czas sygnalizacji wyniesie około 2 sekundy (dojdą jeszcze przerwy po 150-200ms). Po tym nastąpi odliczenie 10ciu sekund i uzbrojenie alarmu.

    Zarówno rezystor obciążający jak i syrenę zasilę z darlingtona (tak się miło składa że mam kilka BDW93C pod ręką) wywalając w ten sposób przekaźnik i zyskując oszczędność około 20 mA na każdy z przekaźników. Sam alarm też chcę zmienić i będzie trwać powiedzmy 15...20 minut bez przerwy z pomiarem napięcia na akumulatorze co minutę i ewentualnym wyłączeniem alarmy jeżeli napięcie spadnie poniżej 10.5V, jednak nie wcześniej niż po 5ciu minutach alarmu. Myślę, że nie ma sensu włączać syreny na dłużej, ponieważ jeżeli ktoś ma zareagować to zrobi to od razu.
  • OptexOptex
  • #32
    deksta84
    Poziom 24  
    Trudno o fałszywie otwarte drzwi, czy okno w czasie nieobecności właściciela. Współczuję wrednych sąsiadów, ale w większości każdy ma łeb na karku i jeżeli usłyszy alarm z piwnicy, to raczej zareaguje bojąc się i o swoje mienie.
  • #34
    tomasz-granice
    Poziom 11  
    Nie wiem po co nagle zmieniasz projekt, który był w 100% zgodny z postawionymi przez Ciebie założeniami?. To właśnie jest prawdziwa sztuką projektanta posiadającego wiedzę w swoim fachu. Czy my jesteśmy na portalu elektronicznym i w tym zakresie będziemy oceniać projekty? Czy na innym: detektywistycznym, kryminalistycznym a może psychologicznym? - nawiązując do odczuć sąsiadów na odgłos alarmu? Ja w swojej karierze "popełniłem" kilkadziesiąt takich projektów zarówno układowych jak i programowych - ostatnim, którego byłem pewien, że zamieszczę na Elektrodzie była wykonana trzy lata temu przeróbka zwykłego stołu probierczego do pomp wtryskowych na stół do testowania wtryskiwaczy CR. Doskonale działa do dziś i testuję na nim wtryskiwacze wszystkich wiodących firm. Miałem się "wybebeszyć" ze wszystkim: schematami, oprogramowaniem itp, ale po co? Dzielisz się na Elektrodzie swoimi projektami?= zostaniesz skrytykowany!(jak najbardziej uznaję krytykę dotyczącą meritum) Jak widać, nie warto.
  • #35
    Jawi_P
    Poziom 34  
    tomasz-granice napisał:
    Dzielisz się na Elektrodzie swoimi projektami?= zostaniesz skrytykowany!

    Widać nie wiesz czemu służy krytyka lub tolerujesz tylko klepanie po plecach.
    Zresztą ja tu zauważyłem dyskusję bardziej niż krytykę, a jest ona po to by wyciągać wnioski z opinii innych i może (przecież nie trzeba) udoskonalić swój projekt. Ja osobiście również bym niczego nie zmieniał w samej elektronice tym bardziej, że projekt niezły,powstał i był gotowy.

    Dodano po 2 [minuty]:

    tomasz-granice napisał:
    Czy my jesteśmy na portalu elektronicznym i w tym zakresie będziemy oceniać projekty? Czy na innym: detektywistycznym, kryminalistycznym a może psychologicznym? - nawiązując do odczuć sąsiadów na odgłos alarmu?

    Bo jest to w alarmie akurat bardzo ważne? Bo jest to efekt działania tego urządzenia? W projekcie audio jakości dźwięku też nie ma co oceniać?
    Efektem działania takiego alarmu w niesprzyjających okolicznościach może być mandat.
  • OptexOptex
  • #36
    fysiek
    Poziom 24  
    tomasz-granice napisał:
    Nie wiem po co nagle zmieniasz projekt, który był w 100% zgodny z postawionymi przez Ciebie założeniami?. To właśnie jest prawdziwa sztuką projektanta posiadającego wiedzę w swoim fachu. Czy my jesteśmy na portalu elektronicznym i w tym zakresie będziemy oceniać projekty? Czy na innym: detektywistycznym, kryminalistycznym a może psychologicznym? - nawiązując do odczuć sąsiadów na odgłos alarmu?


    Hmmm, niech pomyślę..nazywa się to chyba ulepszenie. Porównaj wersję pierwszą a tą zaproponowaną kilka postów temu. Zmiana działania....tak bo wydaje mi się że syrena nie powinna wyć przez całą noc bo takie zachowanie nia ma sensu. Jeżeli ktoś ją usłyszy i zechce zareagować to zrobi to od razu. Druga sprawa i najwazniejsza - zauważyłem, że wykorzystałem przetwornik ADC do pomiaru napięcia akumulatora, zeby to układ informował mnie przy każdym uzbrojeniu o zbliżającej się potrzebie naładowania a nie żebym to ja biegał z miernikiem, kluczem i badał jego stan. Chyba wygodnej, prawda?

    tomasz-granice napisał:
    Ja w swojej karierze "popełniłem" kilkadziesiąt takich projektów zarówno układowych jak i programowych - ostatnim, którego byłem pewien, że zamieszczę na Elektrodzie była wykonana trzy lata temu przeróbka zwykłego stołu probierczego do pomp wtryskowych na stół do testowania wtryskiwaczy CR. Doskonale działa do dziś i testuję na nim wtryskiwacze wszystkich wiodących firm. Miałem się "wybebeszyć" ze wszystkim: schematami, oprogramowaniem itp, ale po co? Dzielisz się na Elektrodzie swoimi projektami?= zostaniesz skrytykowany!(jak najbardziej uznaję krytykę dotyczącą meritum) Jak widać, nie warto.


    No i własnie tu już przechodzimy do psychologii, czego nie chciałeś. To nie jest wina forum, że sa tu głąby których jedynym zadaniem jest pisanie obraźliwych postów, tylko własne ich.
  • #37
    vodiczka
    Poziom 43  
    Jawi_P napisał:
    Raczej pozytywnie zareagują, przecież taki alarm pośrednio sąsiadów chroni też.
    Miałem na myśli, ze mogą pomylić z syreną pojazdów specjalnych, przewrócić się na drugi bok i zasnąć :)
  • #38
    fysiek
    Poziom 24  
    Zastanawiam się po kiego angażujecie w to wszystko sąsiadów. OK zgodzę się z tym że mógłbym w jakis sposób podpaść, gdybym notorycznie zakłócał ciszę nocną...zgoda. Mam nadzieję, ze do włamania nigdy nie dojdzie a i ja ze swojej strony robię wszystko, by uniknąć fałszywych alarmów. Jeżeli dojdzie do włamania i mogę w jakiś sposób ochronić swoje mienie to szczerze mówiąc i ja, i pewnie wszyscy tutaj zgromadzeni mieli by daleko w d....spokojny sen sąsiada. Syrena alarmowa jest od tego żeby ludzi obudzić gdy spią i wzbudzić w nich zaniepokojenie i nie ważne czy idą następnego dnia do pracy, mają ślub czy kolejny dzień spędzą pod budką z piwem. A niech się obrazi, niech walnie focha...i niech się cieszy że być może mogło trafić na jego piwnicę a nie moją. Taka jest chyba rola alarmu, żeby wystraszyć. Tak działają alarmy samochodowe, po to się montuje sygnalizatory na ścianach chronionych budynków. Gdyby ważniejszy dla mnie był sen sąsiada to zamiast montować syrenę alarmową, napisałbym na kartce "Szanowny włamywaczu, proszę zostaw moją piwnice w spokoju" i powiesił na drzwiach.
  • #39
    vodiczka
    Poziom 43  
    fysiek napisał:
    Gdyby ważniejszy dla mnie był sen sąsiada to zamiast montować syrenę alarmową, napisałbym na kartce "Szanowny włamywaczu, proszę zostaw moją piwnice w spokoju" i powiesił na drzwiach.
    A mógłbyś zrobić np. tak - pojemnik z THT (nawaniacz gazu ziemnego) otwierany przez system alarmowy ewentualnie wzmocniony pulsującym czerwonym światłem i komunikatem głosowym "Uwaga, za 30 sekund nastąpi wybuch gazu"
  • #40
    fysiek
    Poziom 24  
    vodiczka napisał:
    fysiek napisał:
    Gdyby ważniejszy dla mnie był sen sąsiada to zamiast montować syrenę alarmową, napisałbym na kartce "Szanowny włamywaczu, proszę zostaw moją piwnice w spokoju" i powiesił na drzwiach.
    A mógłbyś zrobić np. tak - pojemnik z THT (nawaniacz gazu ziemnego) otwierany przez system alarmowy ewentualnie wzmocniony pulsującym czerwonym światłem i komunikatem głosowym "Uwaga, za 30 sekund nastąpi wybuch gazu"


    Gdyby to była moja prywatna piwnica, nie połączona z piwnicami innych lokatorów pobawiłbym sie troszkę inaczej, a mianowicie silnik krokowy ściskający za pomocą śruby spust pojemnika z gazem pieprzowym. Niestety w moim przypadku niewykonalne bo rozsieje to świństwo po wszystkich klatkach.
  • #41
    daisan
    Poziom 12  
    Co prawda mój projekt alarmu piwnicznego jest dopiero zamysłem więc nie mogę jeszcze przedstawić na forum (jeszcze się nie wprowadziłem), ale raczej nie stosowałbym wyjców. Sąsiad sąsiadowi nie równy. Zazwyczaj kończy się to źle dla właścicieli wyjców. Jak nie mandaty to znowu jakieś kuku dla samochodu czy coś innego. Według mnie fajnym rozwiązaniem jest alarm cichy. Reaguje na niego osoba zainteresowana, a nie pół bloku. Fajnie, że wyjec odpędzi złodzieja (lub nie), ale po co robić sobie wrogów.

    PS. Stosuj uC tam gdzie chcesz i gdzie możesz. Nie słuchaj tych co lubią utrudniać sobie życie :)
    Fajny przemyślany projekt, ale za głośny :)
  • #42
    Jawi_P
    Poziom 34  
    daisan napisał:
    Co prawda mój projekt alarmu piwnicznego jest dopiero zamysłem więc nie mogę jeszcze przedstawić na forum (jeszcze się nie wprowadziłem), ale raczej nie stosowałbym wyjców. Sąsiad sąsiadowi nie równy. Zazwyczaj kończy się to źle dla właścicieli wyjców. Jak nie mandaty to znowu jakieś kuku dla samochodu czy coś innego. Według mnie fajnym rozwiązaniem jest alarm cichy. Reaguje na niego osoba zainteresowana, a nie pół bloku. Fajnie, że wyjec odpędzi złodzieja (lub nie), ale po co robić sobie wrogów.


    I co, z pałą będziesz schodził i brał z zaskoczenia sam?
    Wyjce są potrzebne i przydatne. A alarm ma być na tyle solidny by nie powodował fałszywych zgłoszeń.
  • #43
    fysiek
    Poziom 24  
    daisan napisał:
    Co prawda mój projekt alarmu piwnicznego jest dopiero zamysłem więc nie mogę jeszcze przedstawić na forum (jeszcze się nie wprowadziłem), ale raczej nie stosowałbym wyjców. Sąsiad sąsiadowi nie równy. Zazwyczaj kończy się to źle dla właścicieli wyjców. Jak nie mandaty to znowu jakieś kuku dla samochodu czy coś innego. Według mnie fajnym rozwiązaniem jest alarm cichy. Reaguje na niego osoba zainteresowana, a nie pół bloku. Fajnie, że wyjec odpędzi złodzieja (lub nie), ale po co robić sobie wrogów.

    PS. Stosuj uC tam gdzie chcesz i gdzie możesz. Nie słuchaj tych co lubią utrudniać sobie życie :)
    Fajny przemyślany projekt, ale za głośny :)


    Powiadomienie jest fajne jak jesteś Chuckiem Norrisem, inaczej może być różnie. Złodziej może być sam, a może ich być kilku. Nawet jak pisałem wcześniej z gazem nie poszalejesz, bo w zamkniętym pomieszczeniu i ty się popłaczesz...no chyba że w żelu, ale nie każdy jest tak opanowany by dokładnie w twarz wymierzyć.

    Dodano po 45 [minuty]:

    No i powstał projekt płytki do najnowszej wersji z pomiarem napięcia akumulatora pod obciążeniem i sygnalizacją stanu za pomoca sygnałów dźwiękowych. Dla wygody w kilku miejscach kondensatory smd a cała reszta typowa przewlekana. Płytka jednostronna, 4 mostki.
    Alarm do piwnicy - wersja zasilana tylko z akumulatora
  • #44
    Szyszkownik Kilkujadek
    Poziom 35  
    vodiczka napisał:
    Np. kontaktron od wewnątrz i magnes neodymowy przy kluczach
    Pomysł dobry, ale mam drzwi spawane z zamkniętych profili metalowych. :-D
  • #45
    deksta84
    Poziom 24  
    Magnes neodymowy namagnesuje ferromagnetyczną stal. Bardziej bym się obawiał szczątkowego pola magnetycznego z tych profili.
    Dodatkowo ciężko by było potem taki brelok oderwać od blachy :D
  • #46
    Szyszkownik Kilkujadek
    Poziom 35  
    Już wiem! Kontaktron okrągły wpuszczany w cegłę od wewnątrz komórki.
    Neodymowy przykładać do cegły od zewnątrz. Kompletnie nic nie będzie widać.
  • #47
    fysiek
    Poziom 24  
    No to może pokaże jak to wszystko teraz wygląda. Przede wszystkim po długich zabawach z programem i róznymi wersjami stwierdziłem, że ....nie ma sensu pakować się w różne cuda. Bawiłem się z kontaktronem i wyłączaniem "kluczem magnetycznym", ale porzuciłem temat. Powód prosty....w zasadzie wszystko co było mi potrzebne do zbudowania pierwszej wersji już miałem i szkoda było to z powrotem wpakowac na lata do szuflady. Alarm w pierwszej wersji działa wyśmienicie i nie ma co psuć. Zmieniłem stabilizator 3.3V z LP2950 na LM2936. W wersji z LP2950 układ pobierał 150uA z wyłączonym komparatorem, watchdogiem i BODem. Ze stabilizatorem LM2936 z wyłączonym komparatorem, ale z załączonym watchdogiem i BODem pobiera 89uA. Nie ma co psuć, tak zostanie! Dla akumulatora żelowego 89uA to prąd wręcz niezauważalny. Attiny 13 pedzona zegarem 128kHz. Program napisany w języku C zajmuje 582 bajty FLASH i 2 bajty RAM....i zmieścił by się spokojnie nawet w Attiny10. Algorytm działania:
    - przekręcenie kluczyka w stacyjce - załączenie
    - odczekanie 10 sekund i sygnalizacja buzzerem co sekundę
    - kontrola zamknięcia drzwi
    - drzwi zamknięte prawidłowo - dwa krótkie sygnały buzzerem
    - drzwi niezamknięte - krótki sygnał syreny alarmowej
    - kontrola czujnika drzwi
    - jeżeli drzwi zostaną otworzone - krótki sygnał buzzerem - odczekanie 8 sekund i 10 minut alarmu
    - wyłączenie syreny alarmowej i sygnalizacja buzzerem stanu alarmowego - co 5 sekund

    Obudowa - żeliwna skrzynka z rozdzielni ze stalową "wkładką" na akumulator syrenę i płytkę. Stacyjka z boku na tulejkach dystansowych.

    Kod: c
    Zaloguj się, aby zobaczyć kod


    Alarm do piwnicy - wersja zasilana tylko z akumulatora Alarm do piwnicy - wersja zasilana tylko z akumulatora Alarm do piwnicy - wersja zasilana tylko z akumulatora
  • #48
    Szyszkownik Kilkujadek
    Poziom 35  
    fysiek napisał:
    odczekanie 8 sekund i 10 minut alarmu
    Proponuję zmniejszyć z 10 minut na max 2 minuty.
  • #49
    walbe
    Poziom 15  
    To przydałoby się zebrać całość do "kupy" i zaktualizować. Ostatni rysunek płytki jest na Atmegę 8, a ostatecznie pracuje Attiny.
    Powstał fajny prosty projekt, który jeśli można wykorzystam.
  • #50
    fysiek
    Poziom 24  
    Proszę:

    Alarm do piwnicy - wersja zasilana tylko z akumulatora

    PS. Na czas programowania C5 powinien być odłączony, bo jest problem z wykryciem procka. Zegar 128kHz. Kod źródłowy jak wyżej.
  • #51
    fysiek
    Poziom 24  
    Minęły prawie 3 miesiące odkąd alarm został zamontowany w mojej piwnicy i działał 24h/dobę. Całe szczęście nie było okazji by sprawdzić jego działania w warunkach "bojowych", ale moge się podzielić uwagami na temat całej reszty. Zacznę może od fałszywych alarmów - zero. Nic złego w tym temacie sie nie wydarzyło, natomiast kilka razy przydała sie kontrola niedomkniętych drzwi....wszystko na szybko i się po prostu zapomniało - o czym ale szczęście przypomniała mi syrena. Druga sprawa-akumulator. Moja ładowarka ładuje go do napięcia 13.8V i po pewnym czasie (kilka godzin) napięcie na akumulatorze spada do 13.2V. Po trzech miesiącach i dokładnie wczoraj, wyjąłem akumulator w celu podładowania. Napięcie zmierzone wynosiło 12.821V, czyli w ciągu trzech miesiecy ciągłego używania spadło o 0.4V. Biorąc pod uwagę, że do granicy 10.5V jeszcze daleko mogę śmiało stwierdzić że ładowaniem można się spokojnie nie przejmować przez wiele dłuższy okres czasu i bajery o których myślałem na początku, w stylu kontrola napięcia na akumulatorze przy każdym uzbrojeniu to tylko niepotrzebna strata czasu, materiałów i pieniędzy. Pewiem minus...do którego ja osobiście się przyzwyczaiłem to sposób aktywację/dezaktywacji alarmu - stacyjka. Wymusza to noszenia niestety dodatkowego kluczyka i bywało na poczatku denerwujące, zwłaszcza gdy nie zdążyłem wyjąc kluczy z kłódki i włożyć kluczyka do stacyjki. Kończyło się to piskiem w uszach który trwał jeszcze kilkanaście minut po wyłączeniu alarmu. Teraz myślę, że jednak wygodniejszym sposobem było by wykorzystanie kontaktronu którego stan byłby sprawdzany np. podczas przerwania i zwykłego magnesy w formie breloczka. Tego jednak na razie nie zamierzam przerabiać - jak mówiłem....przyzwyczaiłem sie i sytuacje wcześniej opisane nie maja już miejsca :)
  • #52
    Szyszkownik Kilkujadek
    Poziom 35  
    Bardzo fajnie, że opisałeś jak konstrukcja się sprawdza.
    A czy którykolwiek z sąsiadów zainteresował się chociaż raz skąd ten hałas?